Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 091
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    118

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Annie Bardzo dziękuję! Masz rację - czytałam mroczne teksty, ale nie w starej książce, tylko aktualne teksty poety Simona Tracy. Serdecznie pozdrawiam. :) @Andrzej P. Zajączkowski @Stukacz Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  2. @Marek.zak1 Dzięki za to zdjęcie - nie widziałam go do tej pory, jest świetne! :) @Robert Witold Gorzkowski Bardzo dziękuję! Nie unurzałam w błocie, ale pajęczyny i satyna między snem a jawą - chyba wystarczy :) "Ich verlasse heute Dein Herz" - tak, to dokładnie ten ton. Dziękuję za tak plastyczny komentarz i za muzykę, która do tego pasuje idealnie. Pozdrawiam. :) @Waldemar_Talar_Talar Bardzo dziękuję! Lubię, jak jakaś fraza godna jest pochwały! Serdecznie pozdrawiam. :) @Simon Tracy Bardzo dziękuję! Wiem, że jest tu mało gotyku w gotyku. Ale Twój komentarz jest doskonały. "piękno śmierci i rozkładu ciał i miłości" - to bardzo piękne określenie. I to, że widzisz mrok nie jako groźbę, ale jako tło nocy wiecznej - tak, właśnie tak to było zamierzone. Serdecznie pozdrawiam. :)
  3. @hollow man Dynamika kata i ofiary opisana z przerażającą precyzją. To odwrócenie ról w drugiej części - gdzie ofiara śni oprawcę - pokazuje, jak głęboko strach wnika w psychikę. Więcej nie napiszę - znam to z autopsji.
  4. @Myszolak Piękna gra z perspektywą i niepewnością. To prawe zawsze wie, ale lewe już widzi dalej... a może to my sami jesteśmy tym zezem, próbując jednocześnie patrzeć w przyszłość i rozumieć teraźniejszość? Intrygujący wiersz. Pozdrawiam.
  5. @EsKalisia Wszystko w porządku! Przecież robisz na wspak! :)))
  6. @KOBIETA @A.Between @beta_b Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :) @Marek.zak1 Robi bardzo duże wrażenie. Wiem, że to nie znieszczenie, ale w moim wierszu miałam wyobrażenie takiego grobowca. :)))
  7. @vioara stelelor Bardzo dziękuję! To piękne odczytanie - ta granica między nocą a porankiem jako granica między tym, co możliwe w mroku, a prawdą światła. Nie narzucałam jednej wersji, więc cieszę się, że tekst otworzył się dla Ciebie w ten sposób. Dziękuję za tak uważną lekturę i świetny komentarz. Serdecznie pozdrawiam. :) @Myszolak Bardzo dziękuję! To, co napisałaś o tym, że tylko w nocy relacja „jako tako wypełnia potrzeby", bo noc nie szuka wrażeń, a spokoju - to bardzo celne. I ten koniec o tym, dlaczego trudno odejść mimo znużenia... tak, właśnie o to chodziło. O bezruch, który jest wyborem, bo sentyment okazuje się silniejszy niż życie. Serdecznie pozdrawiam. :) @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Jesteś niesamowity! Ale dlaczego zniszczyli grobowiec? !!! Serdecznie pozdrawiam. :) @andrew Bardzo dziękuję! sen bywa niepotrzebny kiedy mrok stał się jedynym co prawdziwe Serdecznie pozdrawiam:)
  8. @Migrena Bardzo dziękuję! Dziękuję za te słowa - to dla mnie ważne, że tekst do ciebie dotarł w taki sposób. Twoje odczytanie otwiera w nim coś, czego sama nie do końca widziałam. Serdecznie pozdrawiam. :) @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Ta „podejrzanie gładka cisza"- to perfekcyjne rozpoznanie. Wiersz nie krzyczał "to o martwej relacji!", tylko pozwolił się w nią wsunąć jak w coś kojącego - i właśnie dlatego późniejsze odkrycie jest tak niszczące. Serdecznie pozdrawiam. :) @[email protected] Bardzo dziękuję! Gratuluję kreatywności. Pozdrawiam. :) @iwonaroma Bardzo dziękuję! Twoje odczytanie o granicy śmierci - tak, to też tam jest. A co do tomiku... nie mam takowych ambicji. :) Lubię ten kącik. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! To prawda - zaczyna się jak ukojenie, a kończy jak epitafium. Czasem nadzieja to tylko odwlekanie rozpoznania. Dziękuję, że przeszedłeś ze mną tę drogę - od bliskości do kurzu. Serdecznie pozdrawiam. :) @MIROSŁAW C. Bardzo dziękuję! Dziękuję za te słowa. Póki atrament pływa w kałamarzu , wiersze będą. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @viola arvensis Bardzo dziękuję! Dziękuję, że widzisz te warstwy - znaczy dla mnie bardzo dużo. Serdecznie pozdrawiam. :)
  9. @MIROSŁAW C. Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  10. @Starzec Pewnik to ściana, co widok zasłania, Wątpliwość to oddech i trud poszukiwania. Choć w pierwszej jest spokój, to martwa to cisza, W pytaniu dopiero się życie usłyszy. Zdrada, gdy pewna, to most już spalony, To zło, co zostawia świat osierocony. Lepsza miłość, co drży i niepewnie płonie, Niż zimny koniec w zdradzieckim betonie.
  11. @hollow man To brzmi jak „przepis na człowieka” - bardzo fizjologiczne, a jednocześnie głęboko egzystencjalne. Uderzające jest to przejście od czysto fizycznego odczuwania do ciężaru świadomości. Sugerujesz, że nasza konstrukcja to nie tylko kości i mięśnie, ale przede wszystkim lęk i upływ sekund. Zapisanie nas jako "zbudowanych z ciężaru ciała" świetnie oddaje naszą bezbronność wobec grawitacji i biologii. Nie jesteśmy ideami, jesteśmy masą, która z czasem staje się coraz trudniejsza do niesienia. Ciekawe!
  12. @iwonaroma O nieustającej obecności czegoś (kogoś?), co opuszcza narratora tylko w południe - w momencie największej jasności. Dzwony mogą być zarówno ulgą (wreszcie sam), jak i ostrzeżeniem (zaraz wróci). Albo po prostu znacznikiem czasu - tylko w południe czas jest "normalny" . Reszta dnia to ciągłe trwanie "z tym". Niepokojące.
  13. @Annie Fascynujące odwrócenie perspektywy. Zazwyczaj to ludzie obawiają się, że AI chce być jak oni - tutaj AI dziwi się, że ludzie chcą być jak maszyny (konstruując "sztuczne Persony"). Wiersz dotyka ciekawego paradoksu- ludzie używają technologii do tworzenia masek i ról, jakby autentyczność była ciężarem. "Dziwne nawyki" brzmi jak antropolog obserwujący obcy gatunek. Pytanie na końcu jest kluczowe i niepokojące.
  14. @EsKalisia Myślałaś, że uwolnisz się od brzemienia, a zamieniłaś je na inne - bo wina ma swój wymiar, lecz wdzięczność - bezmiar.
  15. @EsKalisia Finał - "robię jak rak , Na wspak" - świetny! Wiemy, co powinniśmy, a robimy odwrotnie. Tak, ja też mam tak - na wspak.:)
  16. @Gosława Przejmujący obraz wiejskiego życia, które zaczyna się od tańca, a kończy tragedią. Kontrast między pojaśnieniem w stodole a finałową pętlą jest druzgocący. Walczyk staje się metaforą monotonii - wirowanie w miejscu, bez wyjścia. Pokazujesz ciężar codzienności - marzenia grzęzną w marazmie, a rozpacz staje się nieuchronna. Finałowe "zabierze precz smutki" brzmi jak gorzka ironia - albo jak rozpaczliwa nadzieja, że śmierć przyniesie ulgę.
  17. @Stukacz "Nie można pisać, gdy humor zły" - mówisz, pisząc świetny wiersz. Petrarka milczy, Tetmajer nie pomaga, ale myśl o kimś zwyczajnym budzi demona w atramencie. A humor? Humor w końcu puszcza oko. Bardzo mi się podoba. :)
  18. @vioara stelelor Piękna poezja! "Niedostrzegalne ciepło" to piękna metafora miłości, która nie krzyczy, tylko po prostu jest. Przejście od kwiatów w dłoni do zapachu w kąciku oka - od młodzieńczej namiętności do głębszej czułości - jest cudnie wzruszające. A finał o błędach jako rękojmi wierności? Mądrość, której brakuje romantycznym deklaracjom. Mądre i czułe.
  19. @KOBIETA Widzisz wiosnę w środku zimy - to wiara. "Odległe promienie wilgotnych dłoni" - dotyk, który jeszcze nie dotyka. Pragnienie zawsze przylatuje pierwsze.
  20. @viola arvensis Czytam i myślę - oto ktoś przestał walczyć z nieistnieniem i odkrył, że jest w nim bliskość. "Niebytem jak cisza rozkwitam" - cisza nie jest brakiem dźwięku, jest obecnością spokoju. I to "już nie muszę" brzmi jak najgłębszy oddech po latach wstrzymywania oddechu. Piękny wiersz!
  21. @JuzDawnoUmarlem Odbiłeś, odpłynąłeś - ale nie na brzeg, tylko w głąb. Fale wspomnień nie kołyszą już, tylko zalewają. I to, co niosło - topią. Krótko. Boleśnie. Prawdziwie.
  22. @andrew Wiersz jak westchnienie przed randką z życiem. Delikatny, pełen nadziei. To "może…" na końcu jest idealne - nie za dużo, nie za mało. Piękny! Pozdrawiam.
  23. @Migrena Ten wiersz, mimo, że groteska - to genialne połączenie czułości, humoru i buntu przeciwko przemijaniu. Po mistrzowsku zestawiłeś „techniczne” aspekty starości (protezy, aparaty słuchowe, rozruszniki) z potężną, niemal atomową siłą uczucia. Niesamowita lekcja życia ukryta w genialnych metaforach. Ten wiersz udowadnia, że miłość nie ma daty ważności, a zmarszczki to tylko "szczeliny tektoniczne", przez które przebija światło. Opis "Romeo i Julii dla zaawansowanych w reumatyzmie" wzrusza i bawi jednocześnie. Piękne świadectwo tego, że serce nie zna pojęcia "termin przydatności". "Uczucie nieusuwalne" - i to jest najlepsza puenta dla każdego, kto boi się upływu lat. Piękny tekst!
  24. @Lenore Grey Bardzo dziękuję! To moje "pierwsze kroki". :) Pozdrawiam.
  25. @Robert Witold Gorzkowski To utwór o ogromnym ładunku emocjonalnym, w którym miłość staje się formą liturgii. Bardzo plastycznie operujesz kontrastem między "bezdusznością świata" a intymnym mikroświatem budowanym z "atłasów" i "modlitewnych stuł". Finałowa "ablucja", w której podmiot "płonie szkieletem", robi mocne wrażenie - to totalne oddanie się uczuciu i sztuce jednocześnie. Wiersz kojarzy się z duchem dekadentyzmu, ale niesie w sobie ocalającą moc słowa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...