Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 838
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    157

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Jacek_Suchowicz Bardzo dziękuję! Dziękuję za ten wiersz i słowa może rzeczywiście droga inna, nowa on w biegu, ja w czerwieni sukienki każde w swoim świecie, jak odległe planety. Lecz wieczór umówiony - to był kontrakt konkret między chmurami, realny fakt i może masz rację - nie pasowaliśmy w różnych światach, różnie żyliśmy. Sukienka wciąż piękna - dla mnie samej jutro założę ją, już bez nadziei daremnej Pozdrawiam serdecznie! @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak precyzyjny komentarz! To, że metafory "nie są przesadzone" to dla mnie najważniejsze - zależało mi, żeby były prawdziwe, nie ozdobne. A twoje "bez parasola, bez alibi" jest jak piąta strofa tego wiersza. Serdecznie pozdrawiam! :) @viola arvensis Bardzo dziękuję! Dziękuję za te słowa! Cieszę się ogromnie, że wiersz ma tę moc wyobrażeniową - zależało mi, żeby czytelnik mógł stanąć obok tej dziewczyny i poczuć ten wieczór. A co do wniosków... tak, czasem trzeba poczekać za długo, żeby w końcu dotarło wszystko. Pozdrawiam serdecznie! @Migrena Bardzo dziękuję! Czytam twoje słowa i... nie wiem, czy kiedykolwiek dostałam komentarz, który tak trafnie nazwał to, co czułam pisząc. "Akt wiary, że ktoś nada sens zwykłemu czwartkowi" - tak, dokładnie. I to Kierkegaardowskie stanie twarzą w twarz z sobą samym - to właśnie ten moment w witrynie, gdy widzisz siebie z zewnątrz. "Małe przebudzenie" - ująłeś. Nie jest wielka katastrofa, tylko ciche dotarcie prawdy. A to "świat nie dramatyzuje, tylko odsłania swoją obojętność" - trafiłeś w sedno tego wiersza głębiej, niż ja sama umiałam to nazwać. Dziękuję za ten komentarz. To jest dar - dostać takie odczytanie. Pozdrawiam z ogromną wdzięcznością. Tak, wiem o czym piszę. I dziękuję, że Ty też wiesz. :)
  2. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak wnikliwe czytanie! To prawda, że czasem czekamy za długo, czasem nie na tych... a czasem po prostu w złym miejscu o złej porze. Ten moment z witryną to dla mnie też kluczowy - kiedy widzimy siebie z zewnątrz, nagle wszystko staje się jasne. Pozdrawiam serdecznie! :) @vioara stelelor Bardzo dziękuję! Twoja interpretacja poruszyła mnie - to o unikającym przywiązaniu, o nagłym znikaniu gdy robi się za blisko... Ten wiersz zrodził się z konkretnego wieczoru, ale rzeczywiście da się w nim zobaczyć cały mechanizm - nadzieja, gotowość, a potem milczenie i ucieczka. I tak, pijak jest ważny! Też go lubię! To autentyczna postać, kiedyś podszedł do mnie , mówiąc "królowo", chciał 2 zł na bułkę. Powiedziałam, że idziemy razem do sklepu na zakupy. I się zgodził. A już myślałam, że chciał alkohol. Zrobiliśmy większe zakupy spożywcze - a on potem kłaniał mi się, jak "królowej". Dziękuję za ten komentarz, naprawdę dużo mi dał. Serdecznie pozdrawiam. @andrew Bardzo dziękuję! Masz rację, czekanie to cena... i czasem dopiero wtedy, gdy poznajemy to prawdziwe JĄ/JEGO, rozumiemy, że warto było czekać. Albo że czekaliśmy nie na to. Piękny wiersz. Pozdrawiam serdecznie! @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Dziękuję - i za komentarz, i za ten wiersz, który do niego dopisałeś. "Sukienka wciąż piękna. Jutro założysz ją dla samej siebie" - to jest właśnie to, czego potrzebowała ta bohaterka. Twoje słowa są jak kontynuacja, jak nadzieja po rozczarowaniu. Pozdrawiam serdecznie!
  3. @MIROSŁAW C. Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  4. @Migrena Twoje słowa o człowieku jako "opóźnionym sygnale" zostają ze mną długo po lekturze - i chyba to jest znak, że wiersz dobrze robi swoje. Dziękuję, że dzielisz się tym, co czułeś podczas pisania. To piękne, kiedy autor i czytelnik spotykają się tak blisko zamysłu i jego odbioru. Serdecznie pozdrawiam. :)))
  5. @Mikołaj_Batkiewicz Plus za przekaz, bo również lubię mieszkać w swojej Ojczyźnie. Gdy po podróży do tzw. ciepłych krajów ktoś mnie pyta, czy chciałabym tam mieszkać na stale - odpowiedź jest zawsze taka sama i na "nie". I może to jest właśnie irracjonalne, ale na pewno ma swoje psychologiczne podstawy. Twój wiersz jest taki swojski, ciepły. Widać, że nie szukasz egzotyki, tylko uczy się kochać to, co zwykłe i bliskie. Ta gospodyni z kompotem i ogródek brzęczący od pszczół mówią więcej o domu niż jakiekolwiek słońce południa. Swojskość ma swój smak – trzeba tylko poczekać na wiosnę. :)
  6. @Myszolak To piękny wiersz o intymności, która przekracza słowa. Świetna jest ta gra z niemożnością komunikacji słownej i jednoczesną pełnią w milczeniu. Kontrast między "ciężkimi jak głaz" słowami a lekkością gestu jest genialny. Gdy słowa zawodzą, zostaje dotyk - super rozwiązanie! :)
  7. @Alicja_Wysocka Czytając ten wiersz, od razu się uśmiechnęłam - to chyba najszczersze i najradośniejsze ars poetica, jakie znam. Ta scena wypatrywania pod jaworem, ganiania myślą po błękitach - to przecież każdy twórca w stanie oczekiwania na natchnienie. I ta erupcja radości, kiedy przychodzi - "raptem patrzę, jest"! Zachwyca mnie lekkość tego wiersza, jego muzyczność ("ej ptaszyno złotopiórka"), ale jednocześnie kryje się w nim głęboka prawda o tworzeniu. Poeta rzeczywiście jest jak sroka - zbiera z rzeczywistości "szkiełka" i "koraliki", próbuje ich połysku w różnych miejscach wiersza ("tu się świeci, tam znów błyszczy"), czasem dorzuci coś miękkiego dla równowagi. Nie wszystko musi lśnić, prawda? A to "nie wiem ptaszku skąd się wziąłeś" - czyż nie o to właśnie w tworzeniu chodzi? O tę tajemnicę, skąd przychodzą słowa, obrazy, dźwięki? I ta fałszywa skromność w podpisie - "zwykła sroka" - kiedy wiersz sam w sobie jest dowodem, że zwykłość potrafi stworzyć coś niezwykłego. Cudowne!
  8. @Klaudia Gasztold Czuć ten strach przed czasem, przed nierozpoznaniem siebie i innych. Ale ten ostatni wers - jakby całe napięcie rozpuszczało się w akceptacji. Piękne i smutne jednocześnie.
  9. @Wiechu J. K. Bezczas jako przestrzeń, gdzie przeszłość wciąż trwa - te "prochy skamieniałe" paradoksalnie są "wiecznie istniejące". Piękna medytacja nad czasem, który nie przemija, tylko nawarstwia się. Czytam to jak geologiczną warstwę świadomości - wszystko tu jednocześnie- przemijanie i trwanie, punkty bez powrotu i wieczne okoliczności.
  10. @Lidia Maria Concertina Perpetum mobile metra i rosnące serce - piękny kontrast. Ten wiersz ma puls.
  11. @iwonaroma Ta swoboda jest właśnie najcenniejsza! Słowa nie muszą męczyć - mogą tańczyć. A efekt? Często lepszy niż się wydaje autorowi ;)
  12. @Mitylene Ta cisza między niebem a ziemią - pełna i znacząca. Pięknie uchwycony moment zawieszenia, gdy wszystko wstrzymuje oddech. Gwiazdy zasypiające, modlitwa zastygła, cisza odchodząca - każdy obraz dopełnia ten moment. Delikatne i głębokie.
  13. @Leroge Fascynujące, jak zacierasz granicę między biologią a technologią, ciałem a miastem. To "błękitne serce" i "elektronowa krew" tworzą kosmos jednocześnie intymny i kosmiczny. Miasto-organizm, my-jego krew. Poetyckie i przejmujące.
  14. @Migrena Muszę wtrącić swoje trzy grosze :) Ten utwór to przejmujące studium depersonalizacji i kryzysu egzystencjalnego. Posługujesz się językiem nowoczesnym - łączysz medycynę, informatykę i fizykę, aby opisać stan zawieszenia między istnieniem a niebytem. „Reszta po dzieleniu bytu przez sens” - to genialne ujęcie absurdu istnienia. „Błąd w kodzie źródłowym” - sugeruje, że świat jest systemem, w którym podmiot jest usterką. System go nie usuwa nie z miłości, ale z lenistwa lub oszczędności - naprawa wymagałaby stworzenia świata od nowa. Sugerujesz, że nasza codzienność to tylko „znieczulenie, które dostało pozwolenie na ruch”. Prawdziwe „ja” leży gdzieś indziej, podłączone do aparatury. To, co widzimy tutaj, to tylko projekcja. Pojawia się lęk przed przebudzeniem - śmierć w tym „śnie” mogłaby być momentem, w którym okazuje się, że prawdziwe życie było tylko sekundą, mgnieniem między uderzeniami serca. Relacje z innymi ludźmi są całkowicie odarte z emocji. Zostały sprowadzone do czystej wymiany danych. Jest w tym głęboka samotność - nawet dotyk drugiego człowieka służy jedynie do potwierdzenia, że obie strony jeszcze „mechanicznie” funkcjonują, a nie do budowania bliskości. Podmiot opisuje siebie jako opóźnienie sygnału. To piękna metafora nawiązująca do światła gwiazd, które dociera do nas, gdy sama gwiazda już dawno zgasła. Świat nie rani podmiotu, bo go nie zauważa - boi się przyznać, że ta „usterka” w ogóle istnieje. To egzystencjalny horror ubrany w bardzo nowoczesne, techniczne obrazy. „Trwam. Półprzytomny. Półprawdziwy.” - to zdanie definiuje całą postawę bohatera- egzystencję opartą na bezwładności, a nie na woli życia. Tekst bardzo przejmujący i niesamowity. To wiersz, który boli. Nie sentymentalnie, nie melodramatycznie - ale precyzyjnie, jak narzędzie chirurgiczne. Jakbyś znał ten stan od środka. I znalazł na niego język, który jest zarówno piękny, jak i niepokojąco dokładny. Prawdziwy.
  15. Mieliśmy pić kawę, taką, która zostawia ślad na ustach. Założyłam rubinową sukienkę, zbyt cienką na ten wieczór. i za czerwoną na samotność. Mieliśmy oswajać chłód kamiennych schodów nad rzeką, żonglować nazwiskami artystów, żeby czwartek nie był tylko czwartkiem. Miałam podać ci dłoń, gdyby chodnik okazał się krzywy i pozwolić moim palcom zamieszkać w twojej dłoni. Stałam tam, aż niebo nad dachami zaczęło pękać wylewając obojętną noc. Taksówki przejeżdżały obok, każda rozcinała kałuże rozbryzgując złudzenia. W witrynie sklepu zobaczyłam dziewczynę, która czekała za długo. Jakiś pijak ukłonił się nisko, zbyt teatralnie - poczułam się królową osieroconych godzin i pustych przystanków. A potem krótki dźwięk w kieszeni i trzy słowa: „Przepraszam. Nie dotrę.” Ale do mnie dotarło wszystko.
  16. @Waldemar_Talar_Talar Pięknie, że dajesz młodości prawo do błędu. Pozdrawiam. :)
  17. @Leszczym Fascynujące studium zagubienia. Wygląda na to, że pan B płaci najwyższą cenę za brak filtra rzeczywistości - podczas gdy inni urządzają się wygodnie w swoich odbiciach, on zostaje z "artami", które są jedynym dowodem na jego istnienie. Głębokie. Trudno ustalić pion, gdy świat albo kłamie prosto w oczy, albo milczy jak grób.
  18. @Rafael Marius Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  19. @Nata_Kruk Twój wiersz jest intymny, pełen niedopowiedzeń i niemal „podsłuchany”. Ma w sobie urok zakazanego owocu. To, co dzieje się między słowami, buduje tutaj całe napięcie. "Pod_szepty" to świetny tytuł - idealnie oddaje ten moment, gdy liczy się tylko bliskość i to, co tu i teraz, w ciemności. Czuć tu ten dreszcz konspiracji - kiedy świat kończy się na krawędzi kołdry, a najmniejszy szept brzmi jak wielkie wydarzenie. Ten strach przed czystą pościelą i reakcją mamy dodaje całości genialnego, autentycznego smaku. Każdy z nas miał kiedyś takie "to dopiero jutro", które sprawiało, że dzisiejsza chwila była warta każdej kary. Podczas czytania starałam się ich nie spłoszyć - bardzo sugestywne!
  20. @Marek.zak1 A latem zyskuje respekt, gdy klimatyzacja ma defekt?
  21. @Łukasz Wiesław Jasiński Serdecznie Panu dziękuję! Pozdrawiam. :)))
  22. @Łukasz Wiesław Jasiński Serdecznie Panu dziękuję! Pozdrawiam. :)
  23. @Łukasz Wiesław Jasiński Serdecznie Panu dziękuję! Pozdrawiam. :)
  24. @andrew @Łukasz Wiesław Jasiński Serdecznie Panom dziękuję! Pozdrawiam. :)
  25. @Leszczym Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :) @Łukasz Wiesław Jasiński Bardzo Panu dziekuję! Pozdrawiam. :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...