Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 138
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    119

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Czarek Płatak Wiersz buduje napięcie między czymś sakralnym a przyziemnym, między rytmem natury a brutalnością codzienności. Obrazy religijne – "święta nakrywa płaszczem pola", "modlitwy o brzasku", "cheruby" – zderzają się z sceną domowego uboju, opisanego bez sentymentu, niemal reportersko. Wiersz działa jak seria błyskawicznych ujęć - od świętej aureoli poranka po wieczorną robotę przy kotle. Świat wiejski pokazany jest bez idealizacji - święto łączy się tu organicznie z życiem i śmiercią, sacrum z krwią i brudem. Jak zwykle wieloznaczny i intrygujący! Wymagający zastanowienia. Pozdrawiam.
  2. @MIROSŁAW C. Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  3. @infelia Ta mieszanka frustracji i groteski jest świetna. Mistrzowskie zestawienie - wysoki styl ("być albo nie być" kontra niska rzeczywistość (wynoszenie śmieci). Ta ironia wobec męskiej filozoficzności przy jednoczesnej bezradności jest mocna. To jest obraz małżeństwa bez metafor, za to z sernikiem mamy, dziurawą skarpetą i wiecznym "podaj piwo". Brutalna szczerość.
  4. @beta_b Rozumiem tę niemożność uwierzenia. Czasem uczciwe "nie wiem, nie wierzę" jest cenniejsze niż wymuszona wiara. A to "teraz i tutaj" to jedyna pewność, jaką mamy. Pięknie napisałaś! :)
  5. @Lenore Grey Bardzo dziękuję! Często wychodzą mi bardziej brutalne, ale ten wiersz - tryptyk nie mogłam napisać inaczej.
  6. drzwi były uchylone jakby wyszedł tylko na chwilę sprawdzić, czy kwitną już jabłonie na stole herbata wystygła z pierścieniem cienia wokół kubka jak obrączka, którą czas włożył mu na palec w radiu ktoś mówił o pogodzie i nikt nie miał serca ściszyć głosu bo może chciał jeszcze posłuchać buty stały równo przy ścianie czekając cierpliwie aż ktoś ogłosi koniec warty w słoiku z wodą pływała gałązka mięty ta sama, której nigdy nie zerwał na parapecie leżał jego cień złożony starannie jak niedzielna koszula a kiedy wiatr poruszył firanką na chwilę wydawało się, że wrócił - cichszy i jaśniejszy
  7. @huzarc Ten obraz Krzysia w mundurze, który musiał opuścić świat Kubusia Puchatka, to naprawdę przejmujący. Czuć w tym bezradność wobec utraty dzieciństwa.
  8. @andrew Teatralność w codziennych dramatach - jak łatwo "wymiana zdań" zamienia się w "bitwę", i jak w epoce telefonów milczenie (nieodebrany telefon) staje się bronią. Narrator przyjmuje pozycję obserwatora-komentatora, który z niedowierzaniem próbuje zrozumieć eskalację konfliktu. I ja też. :) Pozdrawiam.
  9. @Radosław Bardzo dziękuję! Pozdrawiam.
  10. @tie-break Bardzo dziękuję! Twój komentarz poruszył mnie głęboko. To, co napisałaś o świecie, który rozpada się szczegół po szczególe, że ta utrata dzieje się nie w wielkich gestach, ale w drobnych odruchach, które nagle tracą adresata. Dziękuję, że podzieliłaś się tym, co czujesz. Pozdrawiam.
  11. @Łukasz Jurczyk Twoje słowa o godzeniu się z kresem trafiły prosto w sedno. Ten kamień na ścieżce to rzeczywiście było coś więcej niż gest - potrzeba ładu, kiedy wszystko się rozpada. Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. @Natuskaa Ja też go polubiłam. Ale rozumiem tę obawę - ludzie, którzy potrafią tak żyć, są rzadkością. Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. @lena2_ Serdecznie dziękuję! :) Pozdrawiam.
  12. @KOBIETA Bardzo dziękuję! :))) Pozdrawiam. @Alicja_Wysocka Pięknie to ujęłeś ująłaś - "widzieć więcej niż oczami". To chyba właśnie jest sens poezji - nadawać znaczenie tym prostym, ulotnym momentom. Jesteś wspaniałą poetką! Bardzo dziękuję za te słowa. Pozdrawiam. @Czarek Płatak Bardzo dziękuję! Aż zajrzałam, aby zobaczyć tego aktora w filmie. Filmu nie znam, ale jego zdjęcie może przypominać Jana. :)) Pozdrawiam. @andrew Twoje słowa dodały nowy wymiar temu, co napisałam. "Nie muszą budować nowych mostów , przetrwały" - to piękne. Bardzo dziękuję. Pozdrawiam. :) @huzarcBardzo dziękuję! "... i kochać ..." Pozdrawiam. @Amber Bardzo dziękuję! Ta magia nieważkości i spokój - dokładnie o to chodziło. Czasami warto mieć czworonożnego przyjaciela. Pozdrawiam. :)
  13. @Alicja_Wysocka To jeden z tych wierszy, które trzeba przeczytać dwa razy - za pierwszym razem dla piękna obrazu, za drugim żeby poczuć, jak głęboko sięga ta metamorfoza. "Szron i żyletki" na słowach - to nie jest przypadkowa metafora. To dokładnie tak wygląda człowiek, który się zamroził w sobie, który nauczył się ranić słowami, zanim ktoś zrani jego. Obronny mechanizm ludzi, którzy za długo byli sami w swoim chłodzie. I nikt nie pyta dlaczego, bo łatwiej osądzić niż zrozumieć czyjeś przemarzanie. Ale potem przychodzi ta wiosna zimą. I to "jakby ktoś je poprosił żeby nie zachodziło" - to jest cała esencja bycia z kimś, kto cię odmienia. Może to symbolizować nagłe spotkanie z miłością, przyjaźnią lub głębokim wglądem w siebie, który przerywa pasmo cierpienia.Słońce nie zachodzi, bo nagle jest powód, żeby światło trwało. Słońce, które „przykleiło się do szyby”, sugeruje trwałość tej zmiany. To nie jest przelotny moment szczęścia, ale stan, który postanowił pozostać. Gdyby to był Gabon - miejsce wiecznej równonocy, gdzie dzień i noc trwają po równo, gdzie słońce ma swój rytm. Ale nie wiem, dlaczego jest Gabao. Od żyletek do wiecznego słońca - taka droga przechodzi człowiek, kiedy w końcu ktoś zobaczy jego zimno i postanowi zostać na tyle długo, żeby je roztopić. To bardzo kruchy, bardzo prawdziwy wiersz o tym, jak bardzo potrzebujemy ciepła innych ludzi. Ale to moje bardzo subiektywne odczucia. Ale wiersz jest piękny i mądry. Pozdrawiam.
  14. @Czarek Płatak Zgadza się! :)))
  15. @Czarek Płatak Wszystko o.k 🫣
  16. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! W takim razie nie będę zdradzać części trzeciej i ostatniej. Pozdrawiam. :) @violetta Bardzo dziękuję! :) Pozdrawiam.
  17. @Charismafilos Efekt obserwatora - patrzysz, a już zmieniasz. Może właśnie dlatego walka z rzeczywistością jest z góry przegrana - bo sama walka ją zmienia, tworzy nową rzeczywistość do walczenia :) A teoria bez praktyki? Cóż, przynajmniej poezja nie udaje, że jest praktyczna :)
  18. @lena2_ Ten obraz zimy jako próby generalnej przed wiosną jest wspaniały. Białe objęcie, oszroniona szyba, cisza przed wybuchem życia... Czyta się to jak spokojne oczekiwanie na cud. Przepiękny wiersz!
  19. @Charismafilos To by wiele zmieniało. Wtedy nie walczymy z rzeczywistością, tylko decydujemy, jak na nią patrzyć. Proste w teorii, trudne w praktyce - ale może właśnie o to chodzi @Lenore Grey Serdecznie dziękuję! :)
  20. @Charismafilos Nie, nie tylko o to. Czasem ten bezpieczny środek to tylko inna forma bezruchu. Może chodzi o świadome wybieranie momentów szaleństwa i spokoju - nie o stały kompromis.
  21. @CharismafilosBardzo dziękuję! Prawda. To dwie strony tej samej monety - zarówno nadmiar, jak i niedobór ruchu może nas zniszczyć. Chodzi o znalezienie tego złotego środka, gdzie życie płynie, ale nie pędzi.
  22. @Christine Serdecznie dziękuję!
  23. @Christine Bardzo dziękuję! :)
  24. @Charismafilos Ciekawa zabawa słowna przez dekonstrukcję wyrazów. Czy ten zapis to metafora impulsu do czynienia dobra? Czy zostałeś poruszony przez myśl, która wywołała w Tobie odruch empatii, będący znakiem Twojej wrażliwości? @Leszczym Bardzo dziękuję! Cieszę się Twoją opinią. @lena2_Bardzo dziękuję! Pochwała takiej Poetki to największy komplement. :)
  25. rano długo siedział przy stole wpatrzony w parę znad herbaty jak w modlitwę, której nie znał na pamięć nie spieszył się bo czas przestał mieć kierunek a kalendarz na ścianie tylko udawał zmianę wyszedł do ogrodu w płaszczu, choć było ciepło żeby nie zmarzły jego myśli na ścieżce poprawił kamień który od tygodnia leżał krzywo bo porządek rzeczy wciąż miał dla niego znaczenie gdy przysiadł na ławce, słońce położyło mu się na ramieniu jak pies, który zna zapach odejścia obserwował, jak liść spada do wody bez oporu, bez lęku dokładnie tak, jak chciałby zasnąć potem wrócił, przystanął w drzwiach słuchał, jak dom cicho oddycha - tak równym rytmem, że mógłby pomylić go z biciem serca na stole zostawił okulary żeby świat widział siebie wyraźniej gdy on już przestanie patrzeć
×
×
  • Dodaj nową pozycję...