Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 129
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    119

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @huzarc Ponowoczesność to frazy zamiast słów, miny zamiast twarzy. Pozostaje fresk -ślad po tym, co było monumentalne i spójne, teraz tylko fragment, pęknięcie. Autyzm - jako metafora ponowoczesności jest ciekawa.
  2. @lena2_ Czasami mam podobnie, są takie noce, w których myśli atakują z niezwykłą skutecznością. Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :))) @Jacek_Suchowicz Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)))
  3. @hollow man Mimo ironii i goryczy, zachowujesz rytualną powagę modlitewnej formy. Czasami nie można przestać się modlić, nawet do urojonego boga. Pozdrawiam. :)
  4. @infelia @Andrzej P. Zajączkowski @Natuskaa Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :))
  5. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Najgorsze są właśnie te myśli - staram się je zostawiać w przedpokoju. :) Czasami są jednak - tak jak piszesz - bardzo natarczywe. :) Pozdrawiam. :) @bazyl_prost Dziękuję! Kompletnie nie umiem tego zrobić. :))) Pozdrawiam. :) @tie-break Bardzo dziękuję! Niesamowity komentarz - tak jakbyś czytała moje myśli i jeszcze dodała bardzo trafną ich interpretację. To jest świetne! Brzmi jak poezja sama w sobie, bardzo dużo dowiedziałam się o swoim wierszu. Jeszcze raz dziękuję! Pozdrawiam. :))) @andrew Bardzo dziękuję! Dokładnie tak! Obyśmy siebie jak najdłużej znajdowali. :) Pozdrawiam. @Christine Serdecznie dziękuję! Najpierw odejmujemy dzień a potem dodajemy:) Pozdrawiam. :) @Migrena @Wochen Serdecznie dziękuję i pozdrawiam. :)))
  6. @Charismafilos A ja lubię ciemność przy zasypianiu - odwrotnie, jak niektórzy z moich domowników. :))
  7. @tie-break Bardzo podoba mi się - ciepły wiersz o tym, że miłość dorosłych ma wymiar niedostępny dla "niewinnych oczu" -napisany z wdziękiem i poczuciem humoru. :))
  8. @MIROSŁAW C. Zawsze fascynowała mnie ta ambiwalencja zimy - pieści złudzenia i zabija jednocześnie. Sikorki kryją żółte brzuszki, ale krzyk kaczek już woła o miłosierdzie. Pozdrawiam.
  9. Dzień odkleja się od ścian. Przedmioty tracą nazwy, stają się tylko bryłami cienia. Nie włączam światła - pozwalam, by kontury same się rozpuściły. Słowa są za ciężkie, by je przenosić przez próg nocy. Zostawiam je w przedpokoju. Zamykam oczy. Teraz jest czas na odejmowanie.
  10. @infelia Na pewno do niej zajrzę. Dziękuję. :)))
  11. @lena2_ Pięknie napisałeś, że różnice w związkach to nie problemem, tylko siła, która uzupełnia. Świetne są te pary przeciwieństw: sacrum i profanum, poezja i proza, zatracenie i szarość. Ale najpiękniejsze jest to, że nie konkurują ze sobą - ratują się nawzajem. "Z odmiennej gliny ulepieni, wciąż się dzielimy jednym chlebem" - ten wers to sedno całości. Biblijne echo, ale zastosowane do czegoś bardzo konkretnego i ludzkiego. Różne gliny, ale ten sam stół. Ten sam chleb. Ta sama codzienność, którą przeżywa się z dwóch różnych perspektyw. I ten koniec - wspólne niebo nad różnymi światami. To jest mądrość związku dojrzałego, który przestał udawać jednomyślność, a zaczął celebrować dialog. Cudny wiersz o miłości. :)))
  12. @infelia Chciałabym tam wejść i znaleźć swój regał. Zwłaszcza ten z "młodzieńczymi głupstwami" - pewnie byłby największy w całej księgarni. :) Pozdrawiam.
  13. @lena2_ Serdecznie dziękuję! :)))
  14. @Amber Mars czy Ziemia - może to tylko kwestia punktu widzenia. Ale te wydeptywane drogi są twoje, niezależnie od planety. Dobrze, że wierzysz własnym stopom. I to się liczy.
  15. @Łukasz Jurczyk To jest piękna poezja polityczna w najczystszej postaci - osiem krótkich uderzeń, które obnażają mechanizm władzy. Celtowie przychodzą "nie prosić, lecz spojrzeć w oczy" - ten gest już wszystko mówi. Aleksander chciał usłyszeć zupełnie coś innego - może - "ciebie się boimy, wielki królu". A tymczasem usłyszał "Nieba, by nie spadło nam na głowę". I to jest skandal. :))) Bo to szczerość - "Prosto, jak mówią ci, którzy jeszcze wierzą w bogów". Hypaspista wie, że w świecie Aleksandra bogowie to już tylko rekwizyty. A ludzie, którzy naprawdę w coś wierzą, "psują dekoracje w teatrze władzy". Bo o to właśnie chodzi - o teatr. Władca nie potrzebuje prawdy, potrzebuje strachu "według planu". Odwaga Celtów nie ma "właściwego kształtu" - nie jest pokorą udającą odwagę. Świetny tekst!
  16. @Leszczym Gdzieś między lenistwem a nadgorliwością rodzi się prawdziwa twórczość. A niedokończenie? Czasem to najlepsza forma zakończenia. Pozdrawiam. :)
  17. @Nata_Kruk Bardzo dziękuję! No i taki związek jest kruchy - jak porcelana, łatwo go zniszczyć, gdy się nie dba. :) Pozdrawiam. @Amber Bardzo dziękuję! Właśnie często tak bywa, ważne też, aby w porę się zorientować, czy wjechaliśmy na wyboistą drogę. :) Pozdrawiam.
  18. @Andrzej_Wojnowski Poruszasz problem, który będzie się tylko nasilał - społeczeństwa starzeją się, ludzie żyją coraz dłużej, a rodziny muszą się z tym mierzyć bez instrukcji obsługi. I nikt nie mówi wprost, że to ciężar. Że to niszczy relacje. Że obok miłości jest też wyczerpanie, złość i niewyartykułowana myśl - "kiedy to się skończy?" Nie znam tego problemu, na razie. Zatrzymało mnie Braniewo - miasto mi znane.
  19. @Alicja_Wysocka Poetki nie umierają! :)) Ależ intensywny i cudowny zapach - opanował cały dom. :) Bardzo dziękuję! :)))
  20. @Radosław Mocna miniatura. Ten hałas autostrady świetnie obrazuje współczesną ucieczkę przed tym, co trudne i bolesne. Pozdrawiam.
  21. @andrew Miłość w skali galaktycznej. Nie musi być blisko, żeby była prawdziwa. Wystarczy wiedzieć, że gdzieś tam świeci. Pozdrawiam.
  22. @A.Between Bardzo szczery tekst. Poruszający jest ten kontrast między wyobrażeniem o miłości, która "nie zawiedzie", a opisem "konfliktu zbrojnego", w którym nie ma wygranych. Najbardziej uderzyło mnie stwierdzenie, że w obliczu cierpienia poezja staje się "zwyczajnie mdła" - to bardzo trafne oddanie stanu bezsilności. A marzenia - czasami rzeczywiście bywają zbyt ciężkie, żeby wzlecieć. Pocieszające jest, że "uczucia potrafią zmieniać kolor oczu" - mam nadzieję, że na piękniejszy. Serdecznie pozdrawiam. :)
  23. @Marek.zak1 To paradoks każdej rady dotyczącej miłości - musisz znaleźć własny sposób, bo cudzy nie zadziała. A zakorzenienie - to piękne słowo, to coś, co da się tylko poczuć, nie wytłumaczyć, coś więcej niż zakochanie - to już współrośnięcie. Mistrz wie, co mówi. Pozdrawiam. :)
  24. @Lemert Te pytania nie oczekują odpowiedzi - same są odpowiedzią. :)
  25. @Alicja_Wysocka To wiersz, który sam jest tym, o czym mówi - upojny, nie dający spać, wywołujący ten twórczy obłęd, od którego nie ma i nie chce się ratunku. Uwielbiam, jak prowadzisz tę eskalację - od bezsenności, przez ochotę i śmiałość, aż do kompletnego zatracenia w finale. Ten obraz słów wyrastających ręce - "oprócz znaczeń jakby ręce" - to coś więcej niż metafora. Chciałabyś, żeby miały "nie po dwie lecz jak najwięcej" - jakby zwykłe objęcie słowem było za mało, jakby potrzeba była nie do zaspokojenia. A ta końcówka! "Wolę chorzeć nawet umrzeć , niż się leczyć czy wyzdrowieć" - to jest manifest każdego, kto kiedykolwiek naprawdę pisał. Poezja jako choroba słodka, trucizna wybrana, obłęd pożądany. Nie chce się z tego wychodzić, bo "zdrowie" byłoby powrotem do szarości, do słów bez rąk, do nocy bez bezsenności twórczej gorączki. Świetny!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...