Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 729
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    153

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Leszczym Ładnie rozbrojona nowomowa. Te "zwoje rozwoju" - świetne! Dwa teksty, dwie skale, jeden temat - kto tu rządzi słowem i kto decyduje, co jest postępem, a co tylko jego pozorem.
  2. @Leszczym Czuję tu energię kogoś, kto wie, że jego "gryzmolenie" to bzdury, ale robi to z takim stylem, że bzdury stają się sztuką. Dandys to ktoś, kto nawet pustosłowie potrafi podać z klasą. I chyba o to właśnie chodzi - forma ważniejsza od treści. a może źle czuję .... :)
  3. @Posem Szczerość tego wiersza bardzo przemawia. Nie musisz wiedzieć wszystkiego od razu. Sam fakt, że pytasz "czy będę dobrym człowiekiem" - to już dobry kierunek.
  4. Berenika97

    OBLĘŻENIE

    Jakoś nie mogę w to uwierzyć. :) Mieszkałam i pracowałam w Warszawie, ale nie spotkałam się, aby ktoś cieszył się z takiej "gloryfikacji" :)
  5. @Zbigniew Polit Świetny! Salon doceni pana Heńka :) „To dekonstrukcja!” - krzykną w galerii, „To bunt przeciwko kłamstwu materii! Maluje więc śmiało, z rozmachem, bez lęku, Mając ten „symbol” zawsze pod ręką.
  6. @wiedźma Bardzo dziękuję! Bardzo mi zależało na zbudowaniu ,odpowiedniego do wydarzenia , klimatu. Cieszę się, że tak to odebrałaś. Serdeczności!
  7. Berenika97

    OBLĘŻENIE

    @Zbigniew Polit Autor ukrył w tekście przekaz, że miasto jest „najeżdżane” przez ludzi, których uważa za gorszych, prymitywnych i niepasujących do miejskiego krajobrazu. Robi to jednak na tyle sprytnie, że na pierwszy rzut oka wierszyk wygląda na niewinną rymowankę o korkach. Satyra jest rytmiczna ale tu jest szowinizm miejski. Jej humor opiera się na tzw. "kopaniu w dół" czyli dowartościowywaniu się kosztem grupy, którą autor uważa za gorszą i mniej kulturalną. Finałowe "Czulej zatem graj sumieniem, Na to bratnie oblężenie" to nie jest prawdziwa empatia. To fałszywa litość i protekcjonalne poklepanie po głowie "biednego dzikusa z prowincji". Ciekawa jest matafora - "zmiana chodaka" czyli ukrywanie swojego wiejskiego pochodzenia , użycie słowa "burak" to już obelga. Autor sugeruje, że przyjezdni mogą zmienić buty na eleganckie ("szpilki w szafie nowe"), ale w głębi duszy na zawsze pozostaną "burakami", z którymi miasto musi się męczyć. Obecnie mieszkam na prowincji i raczej nie mam ochoty nikogo "linczować" , bo Autor przeniósł się w lata 90-te i chyba nie jest świadomy, co obecnie kryje się pod nazwą "wieś". Interesujący jest "napływ" ludzi z miast, którzy kupują nieruchomości na wsi i często się na niej osiedlają. Na wsi domy - jasne, nowe, Dla bogatych już gotowe Na poranki pełne światła, Które w okna miękko wpadną. Ściany pachną świeżym drewnem, Cisza płynie dniem i zmierzchem. Taras łapie złote zorze, Ogród się zieleni - o tej porze. W blokach okna - jedno w drugie, Widok krótki, myśli długie. Beton szumi zamiast wiatru, Cień zasłania pół dnia światłu. Tam balkonik - tu przestrzenie, Tam sąsiedzi - tu milczenie. Tam klatkami dzień się mierzy, Tu czas płynie, jak się należy. W wiejskim domu noc jest miękka, Ciemność gwiazdą lekko pęka. Niech więc każdy sam wybiera, Gdzie mu serce się otwiera.
  8. @Lapislazuli Genialna puenta! Ta ironia, że teraźniejszość staje się dla nas czytelna dopiero wtedy, gdy staje się wspomnieniem, jest bardzo trafna i bolesna. Świetne!
  9. @Lapislazuli Niezwykle trafny opis zagubienia. To uczucie "życia na autopilocie" jest dziś tak powszechne, a Ty ubrałaś je w bardzo poruszające słowa. Najbardziej uderza ta walka serca z umysłem - to, że serce szepcze, a my boimy się słuchać.
  10. @Lapislazuli Wiersz daje do myślenia nad ceną, jaką płacimy za bycie "perfekcyjnym" w oczach innych. Najsmutniejszy jest ten brak miłości do samej siebie, który wybrzmiewa w ostatniej strofie.
  11. @andrew Zatracamy się w wirtualnych emocjach, które mózg przetwarza jak prawdziwe. "Sucha stopa" między perspektywami to świetna metafora bezpiecznego surfowania po cudzych lub sztucznych przeżyciach. Aż do momentu, gdy trzeba wrócić do siebie. Mądry tekst!
  12. @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Dokładne tak! Trafiłeś w sedno- chodziło mi właśnie o to składanie na nowo, o upór pamięci. O przywracanie ofiarom tożsamości. Serdecznie pozdrawiam. @Simon Tracy @truesirex @wiedźma @aniat. Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.
  13. @Proszalny Bardzo dziękuję! Dziękuję za te słowa i za wiersz. Mój wiersz mówi o katyńskiej zbrodni, o ludziach zamordowanych i pogrzebanych w mundurach. Twój - o innej wojnie, która trwa i o cierpieniu, które też domaga się imienia. Dwa różne bóle, dwie różne sprawy ale łączy je potrzeba pamięci i nazywania rzeczy po imieniu. Serdecznie pozdrawiam. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Dokładnie tak! 5 kwietnia 1940 roku Stalin podpisał decyzję o wymordowaniu prawie 25 tysięcy jeńców wojennych - w tym oficerów. Ówczesne społeczeństwa,( tak jak i dzisiejsze) nie spodziewały się ogromu barbarzyństwa i okrucieństwa, zwłaszcza wobec Polaków. A potem wolały też zamykać oczy. Serdecznie pozdrawiam.
  14. @Lenore Grey Bardzo dziękuję! Zależało mi właśnie na tym, żeby nie przekrzyczeć ciszy tamtych miejsc. Cieszę się, że tak odebrałaś te wersy. Serdecznie pozdrawiam. @Jacek_Suchowicz Bardzo dziękuję! Dziękuję za te słowa. Nasza historia jest tak gęsta od krwi i walk o przetrwanie, że można do niej wracać bez końca i ciągle dopisywać kolejne warstwy bólu. Katyń, powstania, partyzanci, wywózki – takiej historii w Europie nie znajdziemy. Serdecznie pozdrawiam. @Poet Ka Bardzo dziękuję! Wielkie słowa jakoś same odpadały przy pisaniu - zostawały tylko te detale, które rzeczywiście noszą ciężar. Serdecznie pozdrawiam. @andrew Bardzo dziękuję! więc staję przy grobie i milknę bo tam, gdzie leżą ci ludzie każde słowo za dużo waży żeby nim rzucać lekko Serdecznie pozdrawiam.
  15. @Stukacz Wieża drży, łoże pęka, a oni stoją - wiedzą wszystko i dlatego milczą. To wiedza przekleństwa- że nadzieja już odpłynęła z falą, że sen jest wieczny, że płacz księżniczki nie obudzi nawet kamieni. Gothic tableau vivant.
  16. @Stukacz Świetny! Ostatni wers - "sen pojawia się i znika" - jak memento, że wszystko to tylko iluzja przed przebudzeniem w mokrej ziemi z poprzedniego wiersza. Wesele-widmo.
  17. @Stukacz Świece palą się nad trupem, róża płacze krwawymi płatkami. To nie wiersz - to epitafium dla radości, wyryte na nagrobku nadziei. Pięknie przeklęte! Krótki utwór, ale mocny! Jak Memento mori wyrzeźbione w krwi i błocie.
  18. @Stukacz Szczególnie uderzyły mnie wersy o nadziei przekutej we łzy - to jest właśnie ta granica, kiedy człowiek przestaje walczyć. Piękne i smutne jednocześnie.
  19. @Stukacz Świetna dynamika i rytm - te krótkie frazy jak "buch, buch" czy "mrok i grób" - oddają chaos bitwy i szczęk oręża. Czyta się to niemal jak mroczny utwór heavymetalowy. (i tak się słucha) Super!
  20. @Stukacz Ujęło mnie to połączenie delikatności śpiącej księżniczki z brutalnością wojny i śmierci. Zakończenie o rycerzu i "tych dwóch" zostawia intrygujące niedopowiedzenie - czy to fatum, czy ludzka wina? Dobrze budowane napięcie poprzez powtarzający się motyw wrzącej wody i pękającej kamiennej płyty. Bardzo mroczne , rytmiczne - po prostu fantastyczne!
  21. @Stukacz Wojna nie zna wyjątków. Ten wiersz to wezwanie i modlitwa. Bardzo mi się podoba tekst i dobrze się słucha.
  22. @Simon Tracy Fascynujący tekst - połączenie realizmu szkolnej wycieczki z gotycką fantastyką. Kontrast między zmęczoną, skacowaną młodzieżą a zjawiskową Absyntią tworzy niesamowity nastrój. Prozaiczna rzeczywistość zderza się z romantycznym mitem poety wyklętego. Ciekawi mnie, czy nauczycielka rzeczywiście położy tę różę na grobie. To byłby piękny gest uznania dla sztuki, którą oficjalnie potępia. Wszystkie wiersze, które dziś przeczytałam mają bardzo klimatyczna grafikę - bardzo mi się podoba.
  23. @Simon Tracy Przejście od prozy życia (pomyłka godziny pogrzebu) do mrocznego, surrealistycznego rytuału jest mistrzowskie. Świetnie operujesz odwróceniem symboliki - czerń zamiast bieli, krew zamiast wody, zemsta zamiast przebaczenia. Zakończenie z imionami dziecka robi niesamowite wrażenie - Angelisa Angela Luna Sol de Muerte - to brzmi jak wyrok i obietnica zarazem. Świetny, mroczny tekst!
  24. @Simon Tracy Jest w tym wierszu coś paradoksalnego - ktoś, kto twierdzi, że nie potrafi pisać, właśnie napisał coś, co zostaje w głowie długo po ostatnim słowie. To dno, o którym mówisz, jest jaśniejsze niż większość powierzchni. A palenie Marzanny - bogini zimy i śmierci - jeszcze występuje. :) Sama to robiłam z dziećmi.
  25. na ziemi, co pamięta krew i uderzenie łopaty o kamień rosną brzozy z korzeniami w mundurach tyle zostało - numer na nieśmiertelniku fotografia bez twarzy ślad buta w glinie cisza ma tu wagę ołowiu nad Wisłą płynie echo co nigdy nie wróciło ze wschodu nawet cień nosi tu ranę a jednak - wśród popiołu, wśród ruin alfabetu - wciąż składa się rozstrzelane imiona
×
×
  • Dodaj nową pozycję...