Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 729
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    153

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Stukacz Mam nadzieję, że wyjdzie świetnie! Lubię nawet słuchać :) chociaż mój małżonek zdecydowanie woli inne wykonanie - to naturalne, z imieniem i nazwiskiem. :)
  2. @Proszalny Dzięki za zdjęcie Miaukota vel Korpokotem - jest magiczny. :) Szkoda tylko, że nie są zachowane proporcje - mniej zadka, więcej oczu i wąsów! :))))
  3. @Proszalny Niezwykle plastyczny opis - ten kontrast między szarością "wąwozów aglomeracji" a domem na leśnej polanie buduje niesamowite napięcie. I jest Miaukot! Zdanie o ludziach łowiących ryby "sznurami splecionymi z ciszy" to czysta poezja w środku brutalnej, miejskiej rzeczywistości. A na końcu niezwykle intrygująca gra z tożsamością. Poczucie bycia "niepotrzebnym" i ucieczka w świat wyobraźni - pięknie operujesz nastrojem. Mocny, smutny i intymny tekst. Świetny!
  4. @aniat. Wiersz jest bardzo zmysłowy, subtelny i świetnie oddaje kapryśną naturę wiosny. Piękny obraz z tymi tulipanami na ramieniu. Bardzo poruszające ujęcie kwietnia - nie tylko jako pory roku, ale jako stanu ducha, który jest jednocześnie czuły, nieobliczalny i przede wszystkim niestały.
  5. wymazali słowa i miejsce, gdzie byli jeszcze ciałem on - wlókł za sobą psa co lizał próg nicości ona - cień wyziębły z milczenia szła za wiatrem byli z dwóch krańców martwego świata osuwali się ku sobie on - odwrócony od siebie ona - wydrążona ze środka on gasł jak korzeń próchna ona opadała jak popiół bez ognia i kiedy się spotkali każde patrzyło w inną ciemność noc wypiła ich twarze do ostatniej jasności objęła ich chłodem lecz nie złączyła dwie zjawy - dawni kochankowie bez pamięci spoczęli skroń przy skroni jak obce kamienie w ich źrenicach osobno zamarzły nieba
  6. @Poet Ka Dziękuję za to gęste od znaczeń dopowiedzenie. Teraz te „pałace lata” nabrały niemal architektonicznego wymiaru - cała struktura wspomnień. Świetna jest ta anagramiczna gra (Anatol , lotana , altana). Zrozumienie, że antracyt to nie tylko kolor, ale i ciężar transcendencji, nadaje witrażom w wierszu głębokiego, duchowego blasku. Proustowski ślad w „laitue au citron” i ta powidokowa obecność Tolka (Józia) z „bezczasu” sprawiają, że cały ten literacki świat domyka się w spójną, choć niedopowiedzianą całość. To jak oglądanie starych fotografii z lat 50. pod światło - niby wszystko jasne, a jednak jest w tym jakaś tajemnica. Zostawiam te „aklamacje woalek” tam, gdzie ich miejsce - w sferze niedopowiedzeń, które smakują najlepiej. Jesteś niesamowita!
  7. @Leszczym Zdjęcie w dowodzie osobistym nigdy nie należy do tych "lepszych". :))))
  8. @Waldemar_Talar_Talar Piękna metafora schronienia, które jest jednocześnie ochroną i "więzieniem". Cisza jako płot, tęcza jako maska uśmiechu, mgła jako zasłona przed światem - każdy materiał budulcowy to emocja. I ta końcowa pochwała "inności" bez wstydu – wzrusza. Piękny!
  9. @Wiechu J. K. Bardzo dziękuję! Nasza historia jest bolesna. I nadal boli to, że rzeczywiście, nic nie wskazuje na dobre zmiany. Serdecznie pozdrawiam.
  10. @Starzec Oczywiście, że tak jest! Ale ja lubię w ten sposób poznawać "co poeta miał na myśli" ..:)))) Tylko tyle. Serdecznie pozdrawiam. :)
  11. @Jacek_Suchowicz Nie siadam ja na pierogi, choć kształt ich piękny i drogi, bo królewny nie chcę wcale, ani tronu - to nie dla mnie!
  12. @Starzec Przeprosiny za brak metafizycnych przemyśleń. :) Chociaż Święta zmieniły moją hierarchię bytów - bo właśnie zadałeś pytanie związane ze świętami i zaczęłam się zastanawiać. :)
  13. @Mel666 Ten ostatni wers " między słowami pytając o dzisiaj, zadałam pytanie" - ma w sobie coś odważnego w piękny sposób. Jakbyś pytaniem udowodniła, że pytanie jest możliwe.
  14. @Mel666 "Szeleszcząco-parzące pokrzywy" - to świetne połączenie dźwięku i dotyku w jednym obrazie. Podoba mi się, jak przechodzisz od muzyki przez naturę do ciszy. Wiersz ma swój oddech, swoją muzykę, nawet kiedy mówi o końcu, który nie nadejdzie. Bardzo mi sie podoba.
  15. @Starzec Czyli to jest poważne pytanie? Może następne święta zmienią we mnie więcej. Pozdrawiam i przepraszam. :)
  16. @Łukasz Jurczyk Aleksander Zmienił wyspę w ląd i ukrzyżował brzeg.
  17. @Clavisa Metafora zamka, który nie ustępuje pod naporem "właściwych" kluczy - świetnie oddaje poczucie bezsilności. Puenta o wytrychu i znajomościach zostawia poczucie niesprawiedliwości. Świetny wiersz!
  18. @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. Guzik z orzełkiem. Ziemia cięższa niż kłamstwo. Kiedy wrócisz do domu?
  19. @Natuskaa Zgadzam sie w stu procentach! :))) Pozdrawiam.
  20. @Starzec Moje podejście do fizyki - udowodniłam, że ciało stałe może przyjąć nieograniczoną ilość pierogów bez zmiany objętości (choć spodnie twierdzą inaczej). :)
  21. @hollow man Ten tekst można rozumieć różnie, ale z tytułem (dlaczego po niemiecku?) - to może o rozmijaniu się, o losie źle zsynchronizowanym z naszymi potrzebami. Życie to nie tylko to, co nam się przydarzyło, ale też to, co nas ominęło przez złe wyczucie czasu. A może „życie” jako takie jest zbyt krótkie, by pomieścić cały potencjał człowieka. Nasze pragnienia, marzenia i miłości?
  22. @wiedźma Wiersz jest niezwykle gęste od emocji. Obraz "kroków słyszanych w ciszy'" jest świetny - pięknie ujęta ta bolesna fascynacja. Twój opis uzależnienia od drugiej osoby sprawia, że jest czuje się i żar, i chłód pustki, która zostaje "po". Bardzo mi się podoba!
  23. @Clavisa Mocny i przejmujący tekst. To "martwe pole" między dwojgiem ludzi, którzy są tak blisko fizycznie, a tak daleko mentalnie, jest tu niemal namacalne. Świetny tekst!
  24. @Clavisa Genialne wykorzystałaś związek frazeologicznego o szukaniu igły w stogu siana. Przekucie go w egzystencjalną walkę o sens życia robi ogromne wrażenie. Świetny warsztat!
  25. @Leszczym To prawda! Ale wracając do mojego zatrudnienia - wysyłałam skany dokumentów ze zdjęciami. Więc ukryć się za bardzo nie mogłam. :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...