-
Postów
3 096 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Treść opublikowana przez Migrena
-
@Poet Ka i ja się roześmiałem :))))) dziękuję.
-
@viola arvensis moja ulubiona Poetka:) czekam na Twój trzeci tomik poetycki a Ty o "pani D." a "pani D." to siła niemal ontologiczna. nie tylko stanu psychicznego, ale bytu który zawłaszcza przestrzen istnienia. to bardzo bliskie egzystencjalnemu doswiadczeniu człowieka o którym pisali choćby Jean -Paul Sartre czy Albert Camus. a pisali tak: kiedy coś obcego i bezlitosnego wdziera się w samo centrum "ja" - egzystencja cierpi katusze porusza mnie też cielesnosc Twojego języka - "patroszy" , "wysysa" , "tłucze" jakbyś pokazywała że cierpienie psychiczne nie jest abstrakcją tylko czyms piekielnie dotkliwym fizycznie. dzięki temu "pani D." przestaje być metaforą a staje się doświadczeniem które naprawdę się dzieje. I chyba najmocniejsze jest to odwrocenie że to nie człowiek doświadcza depresji ale że to ona wybiera człowieka. Twój wiersz to ogromna siła poetycka. i to tyle proszę Pani:)
-
@Poet Ka słucham:) bo nie zrozumiałem tekstu:)
-
Przyjaciółki Luizy
Migrena odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 Nika:) to jest protest przeciw ekonomii zapominania!!! jakbyś mówiła że czas nie leczy tylko negocjuje z naszą pamięcią. bo tu cholerne doswiadczenie nie chce stać się pojęciem ciało nie zgadza się na abstrakcje a ogień nie daje się przetłumaczyć na chlodne zdania. Twoja luiza wybiera trwanie zamiast ulgi jakby wiedziała ze sens nie rodzi się z pocieszeń ale z wiernosci. i jeszcze coś. podoba mi się jak Twoja Nika poezja schodzi coraz głębiej w egzystencje nie tracąc przy tym intensywnosci tylko ją zagęszczając . to jest po prostu świetna poezja. uśmiecham się do Ciebie:) -
układ ona nie zastyga pośrodku rozlewa się między nami jak żywioł który nie poznał brzegu jak cień który zaprzecza ciału a ja stoję przy niej nie jak żywy człowiek tylko jak zapis jak umowa która jeszcze nie pękła jak ciężar który udaje wybór jej ciało pamięta dwa rytmy i żaden nie prosi o wybaczenie jej oddech przechodzi przeze mnie zanim nauczy się jego imienia jakby powietrze miało pierwszeństwo jakby bliskość nie potrzebowała zgody on przychodzi bez drzwi jakby ściany były tylko przypuszczeniem jakby moje imię można było ominąć i wtedy kamienieje w rzecz w strukturę w nazwisko w coś czego nie da się przesunąć bez zgrzytu bo jeśli się poruszę wszystko zacznie istnieć bez formy a rzeczy bez formy nie wracają ona nie wybiera ona się mnoży jej dłonie uczą się dwóch temperatur i żadna nie jest kłamstwem a ja uczę się trwania nie miłości tylko trwania tego że zostaje się nawet wtedy kiedy ktoś już dawno wszedł do środka i nazwał to swoim głosem on jest przy niej tak blisko że nie ma przestrzeni na mój oddech a jednak każdy ich ruch przechodzi przeze mnie jak przez coś co nie chce puścić jak przez ramę która wierzy że jest obrazem i nie wiem czy jestem jeszcze ciałem czy tylko tym co zostaje kiedy wszystko inne zaczyna być przenośne ona mówi nic ale jej skóra pełna jest zdań których nie wypowie bo każde słowo byłoby wyborem a ona nie chce należeć więc rozciąga się dalej aż zaczyna brakować jej miejsca w samej sobie a ja stoję i pilnuję czegoś co mogło już się skończyć ale nikt nie odważył się tego nazwać jestem końcem który mistyfikuje początek ciężarem który nadaje sens ich lekkości cieniem którego nie da się odsunąć od dotyku on myśli że mnie omija ale jestem w każdym ich zetknięciu w każdej chwili która nie chce się domknąć ona drży nie z wyboru tylko z nadmiaru z tego że jedno życie nie uniesie trzech prawd i to trwa nie dlatego że ktoś chce tylko dlatego że nikt nie wypowiedział końca a rzeczy bez końca najdłużej udają miłość
-
@Poet Ka jejku, Poe:) ledwo pamiętam. ja jestem dzieckiem Władysława Gomułki!!! fizycznie na szczęście nie. czasowo. ale wiem, że był w Polsce czas bikiniarzy. pózniej czas jeansów, nylonowych koszul i radia Luxemburg. póznie był czas poetyckiej kultury - Życie Literackie, miesięczni Poezja. było fajnie chociaż trochę niefajnie bo Jaruzel chciał nas pozamykać. niektórych z nas. dzisiaj Poe czytam Twoje wiersze i jest mi fajnie!!!!!
-
@Poet Ka Poe:) wiersz oszczędny ale fantastycznie świadomy swojej plastycznosci. to co tu jest odbite nie jest już bytem lecz śladem bycia . i co najważniejsze to fakt że lustro nie odsłania tożsamosci lecz ją produkuje jako efekt przypadkowego trwania materii i pamieci. najwyższa półka poetycka? o tak! zdecydowanie tak!!!
-
być dobrym jak ... chleb
Migrena odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew super:) serdeczności dla Ciebie:) -
@Poet Ka Poe:) Twoje wiersze.....zawsze są fascynujące. czuję je tak jakby łamały niewidzialne bariery. jednak! to poezji wychodzi na dobre:) ten wiersz...... jakbyś przeszłość przykręciła śrubami do podłogi. pamięć staje się nieruchoma. wszystko zastyga. ludzie też. a gencjana odkaża i daje koloryt. i jest tutaj potężne napięcie między cielesnoscią a płaskością. pamięć życia nie wróci ale potrafi ją ustylizowac. z czystym sercem Poe.... chapeau bas !
-
@Poet Ka "lalka". nie oglądałem. może dwa, trzy odcinki. jeden pamiętam, chyba końcówka serialu kiedy Kamas z Braunek jechali pociągiem ..... gdzieś tam. jechał z nimi jakiś jej kuzyn. Kamas czyli Wokulski się zdrzemnął a bodajże Łapicki pieścił Łęcką i nęcił ją miłosnymi słowami. Wokulski się obudził . słyszał ich westchnienia i chyba widział ich pieszczoty w odbiciu szyby. na najbliższej stacji, w Częstochowie, wysiadł i oświadczył zdumionej Łęckiej, że za cholerę dalej nie pojedzie. i pamiętam dramatyczne jego słowa: "Farewell Miss Iza farewell". ona bodajże zemdlała z wrażenia. jeszcze jeden odcinek: Wokulski strzelał się z jakimś hrabią i wybił mu ostatniego zdrowego zęba. był tam też Rzecki to znaczy Pawlik - świetny aktor! to tyle z Lalki. bikiniarzem nie byłem bo moja mama była chyba była za mała żeby urodzić takiego chłopa jak ja. ale znam te czasy - amerykański sen w Polsce kiedy jeszcze Stalin z Bierutem mordowali kogo chcieli. Bieruta otruli w Moskwie. Stalina chyba też. dzisiaj kolorowe skarpety......to obciach trochę jest. ale jazz ......dalej cudnie brzmi. szczególnie dark jazz. noir jazz. tylko, że ludzie tacy jacyś, jakby ich pogięło. nie tylko fizycznie. ale się nagadałem! a ten serial opowiadam jak w audycji - 60 minut na godzinę. "fajny film wczoraj widziałem. - momenty były? - no masz! - najlepiej jak ona wyszła z wanny..... - jędruś, nie mów! ........"
-
@Poet Ka ja Brychta kiedyś pokochałem i miłość wciąż trwa. za "suche trawy", za "wycieczka Auschwitz - Birkenau, za " dancing w kwaterze Hitlera", za " opadanie ziemi " itd. mógbym się z niego doktoryzować:) kto dziś napisze takie teksty? jak Nowakowskiego " gdzie jest droga na walne", jak Gerharda" niecierpliwość", jak Tyrmanda " zły", jak opowiadania Steda ? nikt już nie zrobi pasztetowej jak dawniej! " ta czaszka już nigdy się nie uśmiechnie". i tylko mi we łbie dudni Miron Białoszewski z tym swoim: "dzień wre i huczy noc nogami powłóczy uciec by za te lasy góry głupstwa pleść kwiatki rwać kurwa mać" o filmie pomilczę.... bo się nie znam:)
-
@andrew dziękuję:) pozdrawiam:) @Berenika97 Nika:) pięknie Ci dziękuję:) zawsze mnie wzruszasz:) najmilej Cię pozdrawiam:) @Alicja_Wysocka Alu:) i niech tak zostaną Twoje słowa mądre:) serdecznie pozdrawiam:) @Poet Ka Poe:) jest tak jak piszesz:) piękne Twoje słowa a ja mam tylko skromne dziękuję:) tak, bardzo pięknie Ci dziękuję:) @violetta ma. bo jeszcze za młoda na sarkopenie. ale kiedyś? dzięki:) @Poet Ka dzięki że jesteś:)
-
@Poet Ka Poe:) wolę Prousta. lubię Lalkę:) a był z Szapołowską? mam ochotę:) no, nie miałem okazji. cenię - Prusa, Tyszkiewicz, Braunek, Kamasa, Dmochowskiego. wolę Bera od Hasa. a najbardziej Stasia Bareję. a Ty? lubisz Stachurę? lubisz Marka Nowakowskiego? lubisz Andrzeja Brychta?
-
na miarę spojrzenia
Migrena odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Alicja_Wysocka Alu:) próbowałem:) ubrać wodzie marynarkę. byłem blisko. urwałem rękaw. a woda? spłynęła:) pozdrawiam Cię:) -
bliskość bywa daleko
Migrena odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew mam to samo co Berenika;) ukojenie - gdzie go szukać? fajny wiersz:) pozdrawiam:) -
@Poet Ka Poe:) to nie jest takie proste. bo widmo nie jest już brakiem lecz sposobem przechowywania bólu w formie która nie umie się rozpasc. każda sukienka to próba ubrania tego co nie ma ciała, w pamieć która udaje materie. kiedy czytam świat staje się późniejszy od siebie samego i dlatego zaczyna krwawić bez świadków!!! estetyka nie gasi rany tylko zmienia jej tryb istnienia . wojna nie chce być widmem bo widmo oznacza zgodę na odległosc. a tu nie ma odległości wszystko dzieje się wciąż w tym samym miejscu które nie przestaje być teraz. tak mi się to rozebrało. jak Ty Poe myślisz?
-
wnętrze to już nie jest ciało wnętrze nie ma skóry skóra została na zewnątrz nikt jej nie podniesie tu wszystko jest odsłonięte ale nic nie ma nazwy poruszamy się w sobie jak w ciasnym mechanizmie który zapomniał do czego służy ściany ustępują pod naciskiem a potem wracają wolniej niż powinny twoja obecność nie ma kształtu jest ciśnieniem czuję je w miejscu gdzie nic nie powinno być dotyk zaczyna się głęboko tam gdzie wszystko jest już czyjeś i jednocześnie niczyje nie ma granicy do przekroczenia jest tylko gęstość oddechy krążą zamknięte jakby ktoś trzymał układ zaciśniętą dłonią coś trzeszczy ale tu nie ma kości struktura która udawała stałą rozsuwa się milimetr po milimetrze twoje istnienie wciska się we mnie nie jak ruch jak decyzja i coś się spóźnia o ułamek nie mam gdzie się cofnąć bo "gdzie" przestało istnieć jak nadmiar twoje "tu" i moje "tu" nakładają się źle powstaje trzeci punkt zamiast nas tam robi się szczelina z nacisku jak pęknięcie w materiale który miał być jednorodny przebicie nie ma światła tło zaczyna pulsować twoja obecność rozchodzi się falą dociera wszędzie naraz i puszcza nie my zatrzask który trzymał całość puszcza rozpad jest dokładny warstwa po warstwie znikają różnice między tym co moje a tym co twoje zostaje ruch bez właściciela czysty proces jest punkt tak gęsty że aż cichy tam jeszcze trzyma się ślad po tym co nie wytrzymało kiedy nacisk znika ściany nie wracają zostaje przestrzeń ciężka ale pusta to wystarcza nie ma czego zamknąć
-
@Poet Ka też tak to widzę:) miłego:)
-
@Berenika97 Nika:) bez Twoich komentarzy portal byłby "goły":) potrafisz wspaniale uzupełniać wiersz treściami bardzo dla mnie cennymi! podnosić mnie na duchu. czasem ratować! dziękuję bardzo:) bardziej niż bardzo:) pozdrawiam Cię:)
-
@andrew dzięki wielkie za słowa i Twoją obecność:) wszystkiego dobrego:) @Poet Ka niestety nie oglądałem:) diaboliczny Wokulski - brzmi jak miłosny horror z diabłem w tle, zamiast uśmiechniętego Amora:) @Alicja_Wysocka Alu:) jutro zakończę ten cykl. zrobię to żeby nie skończyć na tabletkach uspokajających:) dzięki za Twoje piękne słowa:) @wiedźma bardzo, bardzo Ci dziękuję:) miło mi:) pozdrawiam Cię wakacyjnie:)
-
na miarę spojrzenia
Migrena odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Alicja_Wysocka Alu:) próba nadania kształtu temu co płynne. ale woda nie daje się ubrać pozwala się jednak zobaczyć i chyba o tym jest ta cicha niezgoda formy. bardzo mi się podoba Twój wiersz:) poetycki majstersztyk:) miłego Alu:) -
@Poet Ka Poe:) czy możesz....? wszystko możesz:) jesteś przecież w swoim poetyckim domu:) a u mnie, w wierszu - ta "drapieżność" nie była intencją tylko efektem języka probującego opisac moment kiedy granice między ja i ty przestają być stabilne. to nie jest bliskość jako harmonia ale stan w którym relacja przestaje być relacją i staje się procesem ktory uzywa obu stron naraz, dlatego tak łatwo tu o wrażenie granicznosci i snu gdzie nie da się już ustalić co jest czyje. a ten cytat Twój - "może rzeczywiście wszystko nam się przyśniło(...)" wspaniałość:) Gałczyński jak mi się zdaje. słodko - gorzki klimat. dziękuję Poe za Twoje słowa:) bardzo:)
-
@Berenika97 dzięki Nika:) rzeczywistość wybija ze snu ale czasem sen zaburza rzeczywistość i wtedy nie wiadomo już co jest powrotem a co tylko kolejną formą przebudzenia serdeczności dla Ciebie:)
-
@Leszczym Twój wiersz po moim przemyśleniu: tekst wyślizguje się z rąk klasyfikacji i własnie tam nabiera siły między nikim a nie do opisania powstaje przestrzeń która oddycha a ten trzask na koncu brzmi jak świadoma odmowa wpisania się krótko mówiąc to nie jest bunt dla efektu tylko czysta precyzja bycia poza intrygujący tekst! z klasą!
-
@Poet Ka Poe:) to ja dziękuję za przyjemność czytania Twojego wiersza:)