Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Migrena

Użytkownicy
  • Postów

    2 427
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Treść opublikowana przez Migrena

  1. @Alicja_Wysocka mocny, gęsty, odważny tekst. niebieska karta to nie tylko papier, to akt zgonu dla złudzen. potwornie celne jest to zestawienie granatu sińców z "granatowymi fochami” bo pokazuje, że przemoc fizyczna to tylko kropka nad i po długim procesie duszenia kogoś emocjonalnym fochem uwolnienie jest tuż, tuż ale zawsze za daleko. Ali. świetny wiersz.
  2. nie było momentu było nagłe rozhermetyzowanie sensu w połowie słowa zostałem jak organ którego ciało już nie potrzebuje twoja nieobecność ma temperaturę ciała siada naprzeciwko i powoli przepisuje mnie na siebie a ja wypluwam składnię która smakuje obcym metalem jakby moje usta były tylko głośnikiem dla cudzego nagrania spokój nie zniknął został wycofany z obiegu został tylko jego brak gęsty pracujący pod skórą jak cisza która przeżyła własny powód dzień mnie nie budzi dzień mnie znajduje w martwym punkcie mechanizmu między sprzężeniem ''po co'' a atrapą jutra która przestała mrugać miejsca po tobie nie są ranami rany mają kierunek to jest otwarcie które nie prowadzi nigdzie nic się nie goi bo nie ma już co wracać do całości jest tylko trwanie wysokie napięcie bez źródła materac ma pamięć kształtu ale brakuje mu danych co noc próbuje nas ulepić z kurzu i potu wypluwając błąd za błędem jak drukarka 3D karmiąca się własnym odpadem świat działa dalej to jest jego najgorsza właściwość ludzie mówią język jeszcze im wierzy rzeczy trwają w rygorze nieludzkiej geometrii tylko ja zostałem przesunięty poza siebie wypatroszono mnie z treści zostawiono oprzyrządowanie serce to tylko awaryjne zasilanie pustego hangaru myśli to pętla w martwym kodzie nadpisują próżnię która nie zostawiła nawet cienia oddech plądruje mi klatkę piersiową jak szabrownik w domu w którym wyniesiono już nawet ściany czas nie płynie czas naciska rozciąga mnie wzdłuż sekund aż zaczynam się rozszczepiać i w tym stanie jeszcze jestem tylko szumem w miejscu, gdzie kiedyś stał człowiek zakłóceniem, którego nikt nie zamierza naprawić
  3. @Nata_Kruk to nie fuga to kamuflaż pęknięcia . brud pod paznokciem estetyki. sklejamy się pozorem, aż zaczyna brzmiec jak muzyka choć to tylko zwykły trzask. koncert rozpadu, w ktorym harmonia jest halucynacją teraz rozumiem Nata. Twoja krótka forma..... super:) zastanawiam się jak miałbym tekst wydłużyć! chyba nijak. bo jest świetnie zamknięty:)
  4. @Waldemar_Talar_Talar dziękuję bardzo Waldemarze :) @KOBIETA Domi. fantastycznie, że jesteś:) dziękuję:) ale....... zabrzmiało jakbym ja miał coś wspólnego z intrygami!!!!!!! co??????
  5. @Poet Ka wiersz nie mowi o przemijaniu. on je rozpuszcza. czas przestaje tu być linia, staje się mgłą, w której 'ktoś” traci kontur i zmienia się w serię masek . człowiek nie istnieje jako całosć, tylko jako chwilowy kostium noszony przez nicość. 'czarodziej” i "proch ziemi” to nie przeciwienstwa, lecz ta sama faza , iluzja, która już wie, że za moment zniknie . specyficzny wiersz. magiczny
  6. @Rrr jeszcze muszę dodać. przepraszam. ostatnio mam zszarpany system nerwowy. to nie jest żadne usprawiedliwienie. wiem. tylko wyjaśniam. pod wpływem emocji dokonałem nieco przygłupiej analizy Twojego wiersza. to jest wiersz z gatunku albo bardziej z nurtu confessional poetry. to Twój styl. nikt tak nie piszę jak Ty i to jest intrygujące. nie chcę robić teraz z siebie idioty i pisać nową analizę ale powinienem to zrobić bo to co napisałem wcześniej nie jest rzetelne.
  7. @Nata_Kruk dzięki i sorry za M:) @Berenika97 jasne, że masz Nika rację. przejaskrawiłem nieco. bo po własnych doświadczeniach i przeżyciach powinienem przepuścić światło wiersza przez filtr. no powinienem. dziękuję Nika za analizę. kompleksową i rzetelną. jak to masz w swoim zwyczaju;) i do serca biorę sobie tę kochaną, chociaż czasem bolesną ciszę. wszystkiego dobrego:) bądź szczęśliwa:)
  8. @Nata_Kruk my się Nata różnimy:) Ty kochasz formy krótkie a ja rozwlekłe. nie chcę się tutaj negatywnie poisywać ale mógłbym wkleić szkic mojego wiersza. haiku. tylko Ty byś się zdenerwowała a ja ośmieszył. jak zwykle biorę sobie Twoje słowa do serca:) dziękuję:)
  9. @Rrr dziękuję:) a wiesz, że założyłaś sobie konto? wczoraj na TW. z tym samym wierszem? nie napisałem, że wiersz jest zły. Twój wiersz jest oryginalny i ciekawy. napisany w Twoim stylu. rozebrałem go tylko dla własnych potrzeb. jeżeli chcesz rzetelnej opinii to ją napiszę.
  10. @KOBIETA ani intryg. ani złości. ani nienawiści. @Lenore Grey zło i niesprawiedliwość porusza najbardziej. dziękuję:) @andrew świetnie to napisałeś: "wschodzić słońce". o tak! dzięki piękne:) @Alicja_Wysocka dziękuję pięknie Alu:) wszystkiego dobrego:)
  11. @aniat. to nie jest wiersz o pragnieniu, tylko o języku, który juz nie nadąża za ciałem i właśnie dlatego działa. najbardziej uderza to, że sens rozpada się tu razem z przedmiotem, a mimo to coś dalej mowi. bardzo świadoma, precyzyjna poetycką robota. bez nadmiaru, za to z ryzykiem, które się opłaciło. bo wiersz super:)
  12. @Poet Ka oczywiście, że masz rację. dziękuję za słowa:) dziękuję za obecność:) dziękuję za punkcik:)
  13. @Berenika97 Nika. mój komentarz będzie dzisiaj inny. broń Boże nie agresywny (przenigdy do Ciebie), tylko bardziej dziki. poza kanonem. więc wybacz, proszę:) rzeka nie 'ucieka” rzeka wykonuje swoją funkcję koryto nie jest opresją jest warunkiem możliwosci ruchu bez niego byłaby rozlaną przypadkowością czyli niczym, co da się odróżnić od reszty to, co nazywa "pragnieniem morza” jest tylko skutkiem spadku terenu żadnej metafizyki czysta fizyka i złudzenie sensu " zapomnieć o źródłach” czyli wymazać przyczynę, żeby wyglądało na wolność "utopić nurt” czyli przestać istniec, ale nazwać to spełnieniem morze nie jest żadnym absolutem to większy układ ograniczeń ma brzegi ma dno ma prawa, którym podlega tak samo jak rzeka różni się skalą, nie istotą więc cały ten ruch nie jest buntem jest posłuszenstwem, które źle się rozumie a " nieskonczoność” to tylko słowo, które ma ukryć fakt że wszystko kończy się dokładnie tam gdzie musi przepraszam za formę, ale nie mogę się dzisiaj poskładać. wszystkiego dobrego Nika:)
  14. poznali się w miejscu gdzie ludzie udają słowa a słowa udają ludzi kliknięcie było jak dotyk tylko czystszy bo bez ciała które zdradza kilka miesięcy składali się z nocnych godzin z przecinków z "jesteś?” które znaczyło więcej niż imię aż przyszło twoje: odejdź nie jak ogień tylko jak błąd systemu cichy powtarzalny nie do naprawy ona nie odeszła od niego ona odeszła w niego rozrywając wszystko co było wspólne on został z kursorem który mruga jak puls po zgonie toczy walkę z backspacem pisze kasuje ból ma strukturę tekstu którego nikt nie zredaguje a ona piękne poetyckie pióro zrywa się rano wcześniej niż kiedykolwiek jakby coś ją goniło czego nie umie nazwać o siódmej loguje się do cudzego życia nerwowo łapczywie rozdaje przymiotniki jak puste kalorie " piękne” "cudowne” " tego nam potrzeba” to teraz jej poezja to skrypt zachwytu optymalizacja pustki wlewa je w usta mężczyzn-wydmuszek ludzi po przejściach złożonych z porażek i tanich metafor na widok jej zdjęcia prostują się nagle na chwilę unoszą się na resztkach ambicji jak zwierzęta uczone głodu dmuchają w swoje klatki piersiowe jak w puste worki piszą: " siostro jestem z tobą” piszą: "jesteś światłem” a pod spodem prześwituje jeden zamiar stary i bardzo mały ona klika dalej aż system rozpoznaje w niej swoją aż martwe litery zaczynają udawać puls to tylko sztuczne oddychanie na trupach cudzych wierszy bo trzeba pokazać że się oddycha szerzej niż on że nie boli że świat ją przyjął bez reszty tylko że ten świat jest obcy jak zimna klatka schodowa o trzeciej nad ranem a ci ludzie nie sięgają jej nawet do milczenia i wtedy między jednym komentarzem a drugim wpada w miejsce bez powiadomień bez odpowiedzi bez niego czarna dziura ma kształt okna czatu które już nigdy się nie zaświeci on jeszcze czasem tam wchodzi nie żeby pisać tylko żeby dotknąć martwego piksela który kiedyś był jej okiem sprawdza jak precyzyjnie można zostać usuniętym z pamięci podręcznej świata a świat mruga do niej zimną diodą routera i kłamie szeptem światłowodów że wciąż jest widziana przez głodne oczy które nie szukają wierszy tylko ciała
  15. @Rrr wiersz operuje głosem, który nie jest ani autorem, ani bohaterem, tylko konstrukcją mówiącą "od środka”. powtarzane 'jestem” buduje efekt zawłaszczenia ciała i doswiadczenia, ale jednoczesnie szybko się wyczerpuje i zaczyna brzmieć jak schemat. język próbuje być intensywny i cielesny, jednak przez nagromadzenie deklaracji traci precyzję i zamiast napięcia pojawia się monotonia. rozpad składni wygląda na zamierzony ale nie wnosi znaczącej nowej jakosci, raczej zaciera sens, ostatecznie tekst sugeruje temat przejęcia i braku granic, lecz nie rozwija go w sposób pogłębiony, pozostając na poziomie efektu i powtórzenia. ja mam na imię Jacek autorkę wiersza znam z portalu poezja.org i obecnie z portalu TW nigdy nic osobistego mnie z nią nie łączyło. a jeżeli chodzi o treść. przy luźnej analizie czytelniczej to mój odbiór tekstu jest następujący: sfrustrowany paralityk umysłowy próbuje wirtualnego seksu palpacyjnego z wyimaginowanym partnerem. na zdrowie!
  16. @Poet Ka ciekawie się zrobiło. Twój wiersz "zahacza” o kilka dawnych nurtów awangardowych. najbliżej mu do dadaizmu. z tym " anty koszałek opałek w antale" Hugo Ball by się do Ciebie uśmiechnął szeroko:) ale Filippo Tommaso Marinetti też by z rozkoszą przygryzł dolną wargę. bardzo ciekawy Twój wiersz. podoba mi się:)
  17. @tetu można na Twój wiersz spojrzeć przez pryzmat fraktalny bo jest on wielopłaszczyznowo bardzo pojemny. ja spojrzę filozoficznie. jest tutaj moment wyjścia poza to, co Martin Heidegger nazywał czasem mierzonym a wejście w samo bycie jako trwanie. kiedy znikają wskazówki, znika nie czas tylko nasz sposób jego porcjowania. to tyle. najkrócej jak umiem:) bardzo dobry wiersz:)
  18. @Berenika97 Nika. literacko i warsztatowo poezja wybitna. świadomość języka. spójny klimat. unikanie banału. smutny tekst z fenomenalnymi wersami. puenta doskonała. fantom ?
  19. @tetu to bardzo mi jest miło. dziękuję pięknie :)
  20. @Poet Ka cicha, piękna metafizyka. babka nie jest tylko wspomnieniem osoby, lecz formą trwania w świecie, który nadal oddycha jej gestem. piękna, esencjonalna poezja obecnosci silniejszej niż przemijanie .
  21. @Christine Twój wiersz spłynął na mnie jak wieczorny szept, jak ciepło dłoni złożonej na sercu w chwili wzruszenia. każde słowo miało smak ciszy i światła, jakbyś dotknęła duszy najczulszym z możliwych gestów. został we mnie ten miękki blask Twoich wersów, jak zapach nocy unoszący się na skórze wspomnień, jak drżenie gwiazdy, która rodzi się w spojrzeniu i nie pozwala już o sobie zapomnieć. dziękuję Ci za tę chwilę piękna, za emocję, która otuliła mnie głębiej niż słowa, za czułość ukrytą między wersami, która przyszła tak cicho, a została tak blisko. są takie strofy, które się czyta… i są takie, które się czuje całym sercem. Twoja należy do tych drugich. Chrissy. moje serce.......
  22. @Christine to prawda Chrissy i dlatego uśmiecham się do Ciebie :)))))
  23. @Christine to ja dołączę do podziękowań kwiaty. 🌹🌹🌹 dla Ciebie :)
  24. @Christine to ja Ci Chrissy dziekuję, że miałem szansę napisać coś co Ty przeczytałaś. uszczęśliwiasz mnie :)
  25. @Christine największym super jest to, że jesteś :) milion uśmiechów dla Ciebie :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...