-
Postów
2 092 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
30
Treść opublikowana przez Migrena
-
Divine Absence - Apocalypsis Ω
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@violetta bo problem bolesny :) -
@Manek podkręciłeś mnie to rozbiore to co napisałeś na części. 1. erę rozpoczęli niemcy. II wojne tez oni rozpoczęli ale pierwszy w europie zakład kineskopów kolorowych wybudował w Piasecznie Gierek. 2."czy się stoi czy się lezy 1000złoty się należy" ta sama prawda jak o bezrobociu. Jestes glupcem. powiedzenie brzmialo : czy się stoi czy się lezy 2000 się należy. 3. znasz dwa takie przypadki kiedy ktos z kręgów partyjnych został skazany za kradzież ? nie ! znowu pieprzysz głupoty. o długach przeczytaj sobie wyżej. CMK -wybudowana za gierka jest dzisiaj najnowocześniejsza linią kolejową w polsce. a czy ty albo twoje dzieci nie mieszkacie czasem w mieszkaniu po gierku ? a prąd masz nie po gierku ? a port pólnocny ? a cementownie ? a huty szkła ? a polska miedź ? itd. pomyliły ci się czasy. gierka z jaruzelem. a tak w ogóle jak nic nie wiesz to lepiej nic nie pisz. @Waldemar_Talar_Talar a kto normalny lubił ?
-
@Manek konkret jakiś masz czy tylko tak dziadku bredzisz ? coś ci się brzydkiego pod nosem przykleiło !!! może żyłeś w tamtych czasach ale z poziomu kolejarza czy innego spawacza nie widac za dużo. jak masz jakieś konkrety to dawaj - pogadamy. a jak przyszedłaś bredzić o czymś o czym nie masz pojęcia to spadaj. @Manek konkrety. Trasę Warszawa-Katowice (Gierkówka, niecałe 300 km – jedna z nielicznych dziś dróg dwujezdniowych o tej długości w Polsce); Trasę Łazienkowską wraz z drogami dojazdowymi w Warszawie; Dwujezdniową drogę Tuszyn-Łódź; Szpital „Centrum Zdrowia Dziecka”; Szpital „Centrum Zdrowia Matki Polki”; Rafinerię ropy naftowej w Gdańsku; Odlewnię żeliwa w Koluszkach; Zakłady Dziewiarskie „Kalina” w Lodzi; Zakłady produkcji dywanów „Dywilan” w Lodzi; Zakłady odzieżowe „Cotex”; Zakład produkcji profili giętch w Bochni; Zakłady przetwórstwa owocowo-warzywnego w Leżajsku i Lipsku; Hutę miedzi w Głogowie; Produkcja blach walcowanych na zimno w Hucie im. Lenina (obecnie im. Tadeusza Sendzimira); Płocką Fabrykę Maszyn Żniwnych (wyd. 2,5 tys. sztuk kombajnów zbożowych BIZON); Zakłady mleczarskie w Węgrowie, Ciechanowie, Chodzieży, Zabrzu; Produkcja autobusu Jelcz w Kowarach; Zakłady mięsne w Ostródzie, Sokołowie Podlaskim, Zielonej Górze; Port Północny i nafto-port (mieliśmy wtedy własne tankowce); Zakład kineskopów kolorowych na licencji amerykanskiej w Piasecznie (wtedy jedyny zakład w Europie produkujący tej klasy sprzęt); Produkcja układów scalonych i półprzewodników w Naukowo-Produkcyjnym Centrum Półprzewodników CEMI w Warszawie, 11 elektrowni (w tym największa, Kozienice I – o mocy 1200 MW; po 1989 r. – zero elektrowni) – i wiele, wiele innych. W latach 70′ oddawano do użytku ok. 300 tys. mieszkań rocznie, a obecnie ok. 1/3 tej liczby, w latach 90-tcyh jeszcze mniej; W latach 1970-75 płace wzrosły o 40%; W dekadzie 1970-80 – wzrost PKB o ok. 80% (po 1989 r. potrzeba było na taki sam wyczyn 20 lat); Spożycie mięsa na głowę było wyższe niż dziś, mięsa nie myto i nie nasączano (Constar); 1982 (rok kryzysu wywołanego przez „Solidarność” finansowaną przez CIA); Od tego roku mierzy się w Polsce liczbę osób żyjących poniżej minimum socjalnego na 24 %, obecnie – powyżej 60%! We wrześniu 1980 r. (kiedy Gierek odchodził) zadłużenie Polski w Klubach Paryskim i Londyńskim wynosiło ok. 17,6 miliardów dolarów. Na osobę (615 USD) było ono mniejsze niż na Węgrzech (836 USD) lub Jugosławii (856 USD).”
-
Divine Absence - Apocalypsis Ω
Migrena opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nie ma Boga przy nas. A świat zapada się w sobie, jak płomień, który zjada własny cień. Niebo pęka bez dźwięku - jakby ktoś wyrwał z niego struny, na których dawniej grało światło. Chmury stoją nieruchomo, jakby czekały na odwołanie istnienia. Cisza jest teraz jak trumna bez wieka: można w nią patrzeć, ale nic nie patrzy z powrotem. Ziemia drży pod stopami jak ciało, które próbuje przypomnieć sobie, czym był oddech. Miasta wyglądają jak szkice narysowane ręką, która zapomniała, czym jest światło. Wznosimy katedry z ruin i burzymy je natychmiast, bo w tych ścianach nie mieszka już żaden oddech. Materia oddycha inaczej niż my - jakby czekała na nasze ostatnie, nigdy niewypowiedziane wyznanie. Dusza odsłonięta jak mięsień w zimnym blasku gwiazd, a gwiazdy gasną w szeregu, jedna po drugiej - nie jak ognie, ale jak oczy, które przestają nas rozpoznawać. Wszechświat zwija się do punktu, który pamięta tylko Jego imię, a ten punkt wisi w próżni jak rana, której nikt nigdy nie opatrzył. A On… jest, ale cofnął się tak daleko, że nawet pytania nie mają już odwagi Go szukać. Może patrzy - nie z dystansu, lecz zza zasłony ciemności, którą sami utkaliśmy z własnych lęków. Może milczy, byśmy zobaczyli, jak przerażające staje się dobro, gdy nikt nie trzyma nas za rękę. Idziemy dalej - ostatni pielgrzymi nieba, które zapomniało otworzyć oczy. Z sercami jak rdzenie umierających planet, z myślami jak popiół, który nie umie opaść. Szukamy dłoni, której nie ma, a która dotyka nas czasem jak echo, które wraca wcześniej, niż zdąży zapaść cisza. Boska nieobecność nie jest karą. Jest nocą, która uczy, jak zapala się światło od środka - światło, które nie spada z nieba, ale rodzi się w ranach, w pyłach, w ostatnim drżeniu głosu, który pyta: „Gdzie jesteś?” A kiedy to pytanie przecina pustkę, cisza pęka jak szyba uderzona sercem. Echo wraca spóźnione, zmęczone, jakby musiało przejść przez wszystkie zgaszone gwiazdy, zanim dotknie naszych dłoni tym jednym, nikłym sygnałem: drżeniem wewnątrz ciemności, które nie mówi „Jestem”, ale nie pozwala nam przestać wierzyć, że ktoś jeszcze oddycha po drugiej stronie nicości - i że to właśnie z tej nicości zacznie się nowe światło. -
@Berenika97 dziękuję Bereniko. fajnie, że sie spodobał. sam poćwiczyłem dykcję :)
-
@huzarc najgorsza komuna były za Bieruta i Jaruzela. znośna za Gomułki, fajna za Gierka. tak na marginesie - przydał by się nam dzisiaj Gierek. za jego rządów wybudowano w kraju 2,5 miliona mieszkań i stworzono 557 nowych, potężnych i nowoczesnych fabryk i zakładów przemysłowych. pierwsi w Europie produkowaliśmy kineskopy kolorowe. mieliśmy 4 nowoczesne tankowce. itd. bezrobocie nie istniało. i nie było złodziejstwa władzy !!!!!!!! partia była ascetyczna !!!! za Bieruta była mordownia. za Jaruzela zniewolenie. czasy się zmieniły. mamy samochody, komputery, telefony. mozemy jeździć po świecie ale glównie za robotą ! bo zmienił się cały świat. fajny wiersz napisałeś !!!! nie do przegadania. super :)
-
@viola arvensis a ja mam w głowie scenę z powiesci Remarqua, "droga powrotna". tam jest podobna namiętność która "nie cierpi zwłoki". piękno w tym jest wielkie. chociaż surowe i dzikie. dziękuję Wiolu :) całym sobą :)
-
@iwonaroma mam szczęście, że czytają moje wiersze tacy wspaniali ludzie jak Ty. dziękuję Iwonko :)
-
@violetta to nie ja - to życie !
-
@KOBIETA zatarta granica między snem i rzeczywistością. czułość rozprasza samotność, a pragnienie rozświetla wnętrze. Dominiko. zabierasz nas w niezwykłą podróż. aż się nie chce odejść :)))))) niech Cię szczęście otuli :)))))
-
chłop i baba pozdychali erekcjato
Migrena odpowiedział(a) na hania kluseczka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@hania kluseczka świetne zderzenie biologii miłości z jej metafizyką. jak u przewrotnego, odwróconego Shakespeare’a, gdzie trucizna nie unosi, lecz obnaża to, co w relacji było najprawdziwsze. w Twojej historii czuć, że namiętność była jednocześnie żywiołem i rozkładem. puenta z babkami jest jakby nagłym odsłonięciem dziecięcego, nieporadnego rdzenia człowieczeństwa. mocny i bardzo celny wiersz. -
@hania kluseczka dziękuję:) tak naprawdę to często sam się czuję głupio dopalając swoje wiersze sterydami. dzięki za wyrozumialosć. przepraszam. idę pod Twój nowy wiersz :)
-
@huzarc dziękuję szanowny Kolego za Twoją ocenę wiersza. miło mi czytać Twoje słowa.
-
@Alicja_Wysocka nie chciałem przestraszyć :) powiedzmy, że tak było......no dawno temu tak było :) dzięki Aluś.
-
@Alicja_Wysocka przepraszam ale tak. na ulicy ale w mroku miedzy latarniami. pragnienie bycia "razem" w miłości dusz... Aluś, wiesz przecież :)
-
@hania kluseczka ale ja właśnie w tej sprawie protestuję. Twój wiersz jest fantastyczny. wiedziałem, że pisząc tutaj narażam Ciebie na niepokój a siebie na stres. ale musiałem. bo przeczytałem wiersz który jest magiczny a jego magia mnie oczarowała. no to tyle. wybacz jeżeli uraziłem.
-
Ściana miasta drży od ich oddechów, ręce szukają, szarpią, wgryzają się w skórę. Nie ma słów, tylko puls ulicy i ciała w ciałach, gorące jak beton po deszczu. On pali nerwowo papierosa, dym wplata się między ich ciała. Ona spogląda, rozgląda się niespokojnie, jakby cień za rogiem mógł przerwać ten moment. Palce jej drżą, a jego uścisk staje się ostrzejszy, krzyk sygnalizacji świetlnej miesza się z biciem serca, przechodnie to tylko cienie – oni, huragan między latarniami, cały świat zredukowany do dotyku, ciała, oddechu. Nie ma czułości wyuczonej, nie ma poetyki – tylko skóra i asfalt, i uścisk, z tym słonym oddechem strachu, który widzi migotanie latarni w otwartej nocy, dzika dopamina między nimi. Chłód ulicy kontra żar ich ciał, które znają siebie w półsekundzie spotkania, między splątanymi nogami i drżącymi ramionami. Jej włosy szeleszczą przy jego policzku, jego usta szukają jej w kłębach dymu, palce wplatają się w mięśnie, ubranie, w napięcie, drżenie jej kolan kontrastuje z jego twardym staniem, niepokój i pożądanie tańczą razem na bruku. Każdy ruch, każdy gest jest pełen napięcia, serca biją dziko, oddechy kradną powietrze przechodniom, miasto wciąga ich z powrotem w chaos, a oni jeszcze drżą, jeszcze dzicy, jeszcze w sobie, jeszcze na ulicy, jeszcze niepokorni, jeszcze ciałem obecni, jeszcze zmysłowo rozdarci między niepokojem a pożądaniem, jeszcze jednym, niespokojnym rytmem – na bruk wciągnięci z powrotem w miasto.
-
@infelia :)))))
-
@infelia super napisane !!! za oknem śnieg a serduszko dalej swoje 36,6
-
@huzarc to nie jest tekst jednoznaczny. jest raczej wielopłaszczyznową platformą do jego odbioru. autor krytykuje degenerację i upadek etosu. zewnętrzne rytuały wypatroszone z treści, przemianę sacrum w spektakl albo w towar. być może jest to myślenie trafne ale dla chrześcijan niebezpieczne. to wiersz anty-fasadowy, anty-hipokrytyczny. ale to my, wierni Bogu jesteśmy tą fasadą, fundamentem Boga w nas. krytyka instytucji kościoła jest odrywaniem ludzi od nauki wiary. to jest w tym wierszu niebezpieczne. ostatni wers jest dynamicznym zrujnowaniem Boga. Jego nauka, przez nauczanie Jezusa zostaje symbolicznie zrównana z PCP - anielskim pyłem (fencyklidyna) a to symbol euforii z otępienia. piszesz o ludziach, którzy podchodzą do sacrum w sposób płytki, oportunistyczny, hedonistyczny. „Nacierają usta popiołem”, „noszą koraliki z rozet”, „zmielone ikony wciągają nosem”. czyli – czynią z religii rekwizyt, modę, narkotyk, zdewaluowaną pozę. z sakralnych artefaktów robią gadżety, a z duchowości substancję odurzającą. to głęboka i mocna satyra. ale dokładnie na kogo ? na nas, ludzi Boga, ludzi Koscioła !!!! o czym marzyli komuniści i ich dzisiejsze dzieci - oderwać ludzi od koscioła. dać im gadżety - głupie filmy, glupie książki, masturbacje. chcą żeby człowiek o Bogu wiedział "mniej niż zero". mam wrażenie, że swoim wierszem im pomagasz !!!! wiersz napisany świetnie. to wiadomo bo świetnie piszesz. ale warto go czytać też miedzy wersami. i widzieć jego sens przez pryzmat czasów w jakich żyjemy. @viola arvensis "Dopóki istnieją ludzie, świat- dopóty Imię Boże, kościół będą bronione/chronione" i te słowa Wioli niech będą memento tych rozważań. dla nas, dla życia !
-
dla CIEBIE **
Migrena odpowiedział(a) na viola arvensis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@viola arvensis Wiolu. czytam Twój wiersz z wielkim poruszeniem. masz niezwykłą umiejętność otwierania serca w słowach tak, że człowiek czuje, jakby te obrazy dotykały także jego własnych miejsc ciszy i światła. pięknie łączysz w nim to, co ludzkie, z tym, co duchowe. jest w tej drodze przez mrok, w dotyku, w przeznaczeniu jakaś prawda, która zostanie we mnie długo po lekturze. dziękuję Ci za ten wiersz. czyta się go tak, jakby był napisany z pełnią odwagi i miłosci. Twoja poezja......ona jest cudowna !- 33 odpowiedzi
-
2
-
@violetta słodkim rumiankiem usta Twoje pachną,
-
@Berenika97 dzięki Nika. piękne jest to co napisałaś !
-
@Berenika97 to poruszająca apoteoza ludzkiej niezłomności i woli przetrwania w obliczu sił dążących do zniszczenia i anonimizacji. nie będę pisał komentarza bo każdy wie jak i o czym piszesz. powiem tylko Bereniko - niech Cię aniołowie na skrzydłach przez życie niosą !!! że Bóg Cię ludziom dał. że jesteś.
-
@Kamil Olszówka wiersz refleksyjny do głębokich zamyśleń. jest napisany sercem i miłością do Ojczyzny !!! niesie w sobie potrzebę głębokiej zadumy. dziękuję Kamilu za Twój wiersz. pozdrawiam :)