Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Migrena

Użytkownicy
  • Postów

    3 096
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    31

Treść opublikowana przez Migrena

  1. @Alicja_Wysocka Alu:) i jak ja mam teraz zasnąć skoro moje oczy chcą błądzić po Twoich wersach? zauroczyłaś mnie tym zupełnie:) wspaniałe:)
  2. @iwonaroma drabina to tylko pozór osi świata . a góra i dół to ta sama tęsknota za wolnością człowiek. . jest tu pytanie o cięzar własnego istnienia. piękne masz filozoficzne dotknięcie pionu i poziomu ludzkiego losu które zamiast krzyku wybiera madre milczenie. to bardzo dojrzały wiersz. tak, świetny!!!
  3. @Nata_Kruk magnetyzm poezji. marzenie o byciu tekstem rozpuszczonym w czyimś zachwycie to chyba najpiękniejsza definicja bliskości. serdeczności:)
  4. @viola arvensis to przejmujący poetycki traktat o radykalnej autonomii egzystencjalnej. napisała go utalentowana polska poetka. zamiast modnego dziś aktywizmu i ciągłego "stawania się”, proponuje filozofię radykalnej obecności. przejście od mieć do być nie jest tu tylko zgranym sloganem ale głębokim doświadczeniem fenomenologicznym. zjedzenie kromki chleba czy stopienie wzroku z lasem staje się aktem odzyskiwania rzeczywistości z rąk zgiełku . frazą o " kuśtykającym wielkim swiecie” i "rozkwitającym małym” daje genialny neo-stoicki odpór globalnej neurozie. to pochwała mikrologii, gdzie schronieniem przed chaosem dziejów staje się drugi człowiek i własna, wewnętrzna suwerennosć. a ostatnia strofa to czysty egzystencjalizm - spokój kogos kto po przejściu smug cienia i życiowych burz, zyskał coś najcenniejszego - wolność od oczekiwań świata! wiersz wielkiej mądrości. piękne, dojrzałe i ocalające pisanie. mój Boże. kromka chleba ze smalcem. przestrzeń. wolność. cudowny wiersz
  5. @Poet Ka Poe. cudowna, wielowymiarowa gra z tradycją. rozpiętość wyobraźni między pradawnym wolantem a domowym wypiekiem robi piorunujące wrażenie. ciasto z migdałami? a rodzynki w nim złocą noc. jakżeby inaczej:)
  6. @Berenika97 dziękuję Nika za Twoją analizę i za ciepłe słowa dla mnie. to są ważne słowa. bardzo je sobie cenię. pozdrawiam Cię serdecznie :) @viola arvensis wzruszają mnie Twoje słowa:) uznana poetka....i świetne słowa dla mnie....tylko mogę najczulej podziękować. więc bardzo dziękuję:) obłędnie bardzo:) z serca z duszy z myśli sama zresztą wiesz:)
  7. @Annna2 szukanie korzeni dzisiejszych wojen plemiennych wyłącznie w sporze Piłsudski - Dmowski to często wygodny skrót myslowy. łatwiej opowiadać o eleganckich panach w kontuszach czy garniturach z dwud ziestolecia niz rozgrzebywać to co boli nas najbardziej - historię najnowszą. a co realnie ukształtowało dzisiejszą scenę polityczną. spór o to kto zyskał a kto stracił na transformacji po 1989 roku, to prawdziwy fundament obecnego podziału "pół na pół". GEN_89 dzisiejsze emocje nad urnami wyborczymi nie wynikają z tego co ktos mysli o bitwie warszawskiej 1920 roku. wynikają z tego, co stało się przy Okrągłym Stole i zaraz po nim !!! to tutaj narodził się podział, o którym piszesz. poczuciu krzywdy vs. ssukcesu - transformacja ustrojowa i plan Balcerowicza dla jednych były skokiem do Europy, a dla innych dramatem - upadkiem PGRów, zamykaniem fabryk i nagłym ogromnym bezrobociem. uwłaszczenie nomenklatury - to zjawisko, które do dziś budzi potęzny gniew. ludzie związani z dawnym aparatem komunistycznym (PZPR, SB), dzięki swoim układom, informacjom i kapitałowi, w latach 90. błyskawicznie odnalezli się w drapieżnym kapitalizmie. zakładali firmy przejmowali majątek narodowy, podczas gdy zwykli robotnicy, którzy walczyli w "Solidarności", często zostawali z niczym . gruba kreska - brak twardej dekomunizacji i rozliczenia ludzi dawnego systemu sprawił, że połowa Polski poczuła, iż III RP została zbudowana na zgniłym kompromisie, gdzie kat i ofiara zostali zrównani, a winni nigdy nie ponieśli kary. i to jest paliwo dzisiejszego konfliktu !!! a międzywojnie? skoro to lata 90te nas tak podzieliły, to dlaczego Twój wiersz wraca do Piłsudskiego i Dmowskiego? bo międzywojnie dało nam "język" i "matrycę" do tego sporu. kiedy po 1989 roku Polacy znowu mogli głośno mówić, co myślą, intuicyjnie sięgnęli po stare, sprawdzone szablony myślenia o Polsce. te kalki pasują do dzisiejszych stron konfliktu. jak ulał. lata 90te komuna i uwłaszczenie dały temu podziałowi realne mięso, pieniądze, krzywdy i konkretne biografie. to jest powód, dlaczego ludzie czują osobisty żywy gniew. natomiast międzywojnie dało temu sporowi "ideologiczne kostiumy". takie mam zdanie.
  8. @Laura Alszer czysta egzystencjalna esencja podana bez poetyckiej waty intelektualny nokaut który zostaje pod czaszką. wielka klasa i rzadka odwaga w dotykaniu nagiego nerwu.
  9. @iwonaroma dziękuję Iwonko:) @Poet Ka ......nie.....ja.....nic 🌻 @Alicja_Wysocka dziękuję Alu:) Ty cała....w piwoniach:) och.... @Laura Alszer miło mi bardzo;) dziękuję:)
  10. @Annna2 tak jest. psuj i narcyz. Aniu.
  11. @Berenika97 Nika. odzierasz świat z fałszywych ubrań tak czule że zamiast chłodu czuje się pod wiatrem bezpieczne ciepło . ta miniatura to nie tylko wiersz to głęboka chirurgia duszy i powrót do domu. dziękuję za ten oddech Niko. już maj. niech Cię przytuli jego magia:)
  12. @Alicja_Wysocka Alu:) cudowny balkon:) wiem. rzuciłaś. ta piwonia.......przecięła horyzont zdarzeń. przeleciała koło mnie z prędkością światła:) ale zapach.....och tak! poczułem:) dziękuję:) @Annna2 zrywów doświadczyłem. jakbym połknął świadomością "obłęd" Krzysztonia. dziękuję Aniu pięknie:) @andrew masz rację. "tam nie tylko kolory". dziękuję i pozdrawiam:)
  13. @Annna2 może ta walizka nie jest od wyjazdu tylko od możliwości że można by było. i dlatego cięzsza od wszystkich podróży . a Warmia brzmi tu jak odpowiedz która nie potrzebuje ruchu ! a Mierosławski jak pytanie które i tak zawsze wraca w przebraniu patosu . co myślisz?
  14. @Alicja_Wysocka byłoby cudownie gdybyś taką pachnącą piwonią rzuciła we mnie. ale nie trafisz - ja jestem ruchomy cel. jak to atom w szoku. uśmiecham się do Ciebie ;)))))))
  15. @Annna2 wiersz rozgrywa się w szczelinie między gestem historycznym a prywatnym przechowanięm sensu. Ludwik Mierosławski nie jest już figurą czynu lecz śladem niespełnienia a walizka staje się archiwum zawieszonej wolnosci która trwa bard ziej jako możliwość niż fakt .
  16. @Alicja_Wysocka Alu. jestem. czytam. jestem urzeczony:)
  17. @andrew bardzo dobry wiersz! z przyjemnością czytam:) ukłony:)
  18. @wiedźma bardzo, bardzo. i treść. i długość. ti się samo czyta. brawo.
  19. @Poet Ka Poe udaje brak. ale w istocie konstruujesz bardzo precyzyjnie jakby milczenie było tu tylko inną formą składni . kawa i papieros nie są rekwizytami lecz mechanizmem opóźniania sensu a niedopowiedzenie pracuje jak filtr przez który przechodzi jedynie to co nie chce się ujawnić wprost. broń Boże to nie jest minimalizm tylko redukcja jako strategia kontroli !!! wciągasz w przestrzeń gdzie brak staje się ciężarem a pytania nie znikają lecz gęstnieją w zawieszeniu jakby język swiadomie odmowił domknięcia własnej funkcji
  20. @Gosława bardzo dziękuję;) najmilej pozdrawiam:) @wiedźma bardzo mi miło:) dzięki piękne:)
  21. nie zaczęło się od słowa słowo byłoby za późne za czyste za ludzkie to było drżenie drżenie drżenie w powietrzu pod powietrzem między oddechem a oddechem jak przecięta cisza jak żyła która nie chce się zamknąć i cieknie cieknie cieknie do środka nagle jesteś jesteś jesteś nie imię nie twarz nacisk NACISK palec nie z zewnątrz w środku już w środku w czaszce która przestaje być moja mówisz mówisz mówisz ale to nie język nie język NIE to rdzeń to impuls który się nie kończy wbity pod paznokcie świadomości pod pod pod świadomość nie nadąża gubi się gubi mnie gubi śmiejemy się za głośno za długo za bardzo śmiech pęka PĘKA PĘKA i leci z niego coś czerwonego coś co nie było śmiechem już nie wiadomo czy to radość czy awaria czy już nie ma różnicy twoje ręce nie dotykają przejmują przejmują przejmują skóra była drzwiami drzwiami drzwiami otwartymi za długo jesteś dalej niż wewnątrz głębiej niż „ja” głębiej niż cokolwiek co miało granicę ja ja ja nie protestuję bo kto kto kto tu jeszcze jest żeby żeby żeby powiedzieć nie coś mówi twoim głosem ale głos nie ma już właściciela rozlał się miłość (- nie - ) to zjada nazwy granice mnie zjada zjada zjada zjada śpimy mniej mniej mniej sen nie nadąża pęka zanim się zacznie miasto odpada płatami jak martwa powłoka która udawała świat ludzie są cieniem cień jest bardziej prawdziwy bo nie udaje środka my nie jesteśmy my NIE jesteśmy środkiem czegoś czego nie da się nazwać bo nazwa zostałaby zjedzona co się pali bez ognia co rośnie bez ciała nie wiem gdzie kończę się ja to zdanie nie ma końca NIE MA kiedy krzyczysz gardło robi się wspólne jedno gardło jeden ból kiedy milkniesz powietrze znika wszędzie naraz to nie jest bliskość to zakażenie piękne bo nie zostawia wyboru już w krwi już w języku już w tym co myśli za mnie jeśli to jest obłęd to jest po czasie za późno za głęboko zdrowie byłoby amputacją ale ale ale nie ma już czego odcinać nie ma miejsca które byłoby tylko moje i nie pamiętam nie pamiętam nie czy kiedykolwiek byłem był by ł
  22. @Poet Ka Poe. masz rację - nazwanie zawsze jest jakimś zatrzymaniem !!!! chocby na chwilę. ale chyba blizej mi do myśli że tytuł nie tyle definiuje co wskazuje kierunek patrzenia . jakby podsuwał słowo, które próbuje nadążyć za czymś, co i tak wymyka sie zaraz po nazwaniu . "fantom” w tym sensie bardziej otwiera niż zamyka . daje punkt zaczepienia, ale nie daje miejsca w którym to coś mogłoby się naprawde zatrzymać. może więc to nie definicja, tylko ślad próby definicji taki, ktory już w momencie wypowiedzenia zaczyna się rozchodzić. i chyba właśnie to "rozchodzenie się” było dla mnie najwazniejsze mam już za sobą ścianę !!!
  23. @Poet Ka Poe. Twoje rozróżnienie dobrze dotyka dwóch kierunków w których ten fantom się rozsuwa . ale w samym tekście nie zatrzymuje się on wystarczająco dlugo , żeby stać się ani formą, ani rozproszeniem. raczej przechodzi między tymi stanami zanim zdążą sie nazwać i może dlatego nie chodzi o dwa typy fantomu tylko o brak miejsca, w którym mógłby się na chwilę zdefiniować. co o tym myślisz?
  24. @Alicja_Wysocka Alu. zgadzam się z Tobą oczywiście. fantomowi drapieżnicy. ludzie którzy udają innych ludzi. prężą muskuły których nie mają. ale jest maj. trochę nie taki. za bardzo nie taki. ale to maj. to ja dla Ciebie słoneczka majowego....... i tych zapachów majowych...... wszystkiego dużo:) @Poet Ka jak najbardziej
  25. @Poet Ka Poe. czytam ten głos (Twój przecież gdy mówisz Leśmianem) jak echo po murze, ktory nie był zbudowany z kamienia, tylko z potrzeby widzenia . i może dlatego zawsze zostaje tylko to, co po drugiej stronie nie zdazyło się stać trescią. u Leśmiana nawet pustka ma jeszcze scenę i narrację u mnie nie ma już ani muru, ani jego zburzenia jest tylko to co nie zdążyło się rozróżnić. i jesli coś tu jeszcze drży to nie dlatego, że ktoś woła tylko dlatego, że nie ma już kto powiedzieć, że to był głos cudownie mnie zadziwia że znalazłaś tekst, który tak precyzyjnie rezonuje z "fantomem” i dopowiada mu własną, równoległą odpowiedź. intelektualnie podniecające. dzięki:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...