-
Postów
2 412 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
30
Treść opublikowana przez Migrena
-
hobby dla ludzi bez środka
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew bardzo dziękuję. "spokojny wieczór" - zabrzmiało nadzieją. przebiśniegiem i zapachem deszczu na suchej ziemi :) dzięki. pozdrawiam:) @LessLove dobrze byloby gdyby przyszedł taki dzień w ktorym ktoś im te lufy z celownikam laserowymi wsadzi do...... no mniejsza z tym. dziękuję bardzo za mądre slowa. dziękuję :) @Alicja_Wysocka Alu. wstrząsajacy dla tych co wrażliwość i empatię maja w sobie na co dzień. reszty, lis jeczacy z bólu po postrzale albo sarna próbujaca uciec bez tej odstrzelonej nogi, reszty to nie wzrusza. ludzie oburzają się gdy ktoś rzuca kurwami ale mają w pogardzie zdychajacego w rowie, postrzelonego w wątrobę borsuka. dziękuję Alu za koment. dziękuję za Twoją wrażliwość. -
mają w sobie tyle miejsca że echo uczy się tam chodzić na dwóch łapach ręce czyste bo rękawiczki pachną prochem i krwią martwych mówią pasja jakby pasja nie zostawiała sierści między zębami jakby nie trzeba było jej wypluwać nocą do zlewu rozcinają brzuchy jak korespondencję od Boga wpychają dłonie głęboko w parujące jeszcze trzewia żeby wyciągnąć stamtąd tęsknotę za czymś czego nigdy nie mieli wycinają jeszcze ciepłe serca żeby włożyć je sobie pod koszule i przez chwilę udawać przed lustrem że coś w nich bije poza strachem przed własnym cieniem celownik to okno na koniec świata w jakości 4k palec klika jak myszka w biurze wysyłając życie do kosza którego nie da się opróżnić idą do lasu jak do sklepu mięsnego bez ścian wybierają oczami to drży to się nada to ucieka będzie lepsze śmiech niesie się dalej niż strzał bo strzał jest krótki a śmiech ma długie paznokcie i skrobie nimi po korze aż do mięsa mówią regulacja jakby świat był zegarkiem a oni śliną smarowali tryby żeby ciszej umierało zajączek jeszcze biegnie jeszcze nie wie że już leży na talerzu zrobionym z opowieści srebrne sztućce dzwonią o kości jak dzwony na trwogę dzieci liżą talerze brudne od pytań bo ojciec przyniósł las w reklamówce pokrojony tak drobno by sumienie nie mogło się zadławić sarenka patrzy tym swoim bezużytecznym spojrzeniem które nie umie nienawidzić które nie zna słowa dlaczego to ich najbardziej boli więc uczą ją krwi która pachnie jak niedziela jak rosół z poczucia winy gotowany na wolnym ogniu wracają dumni niosą śmierć jak dyplom jak świadectwo z czerwonym paskiem znikania gładzą stygnącą sierść jak policzki własnych żon całują mokre nosy zapominając o zapachu rozkładu bo to jedyna miłość na jaką ich stać miłość która nie oddycha i nie prosi o więcej wieszają głowy na ścianach jak trofea z własnej ciszy szklane oczy jeleni stają się kamerami monitoringu ich pustki żeby pilnowały by w salonie nigdy nie zabrakło przeciągu od kul kładą martwe sarny do łóżek zamiast dzieci przykrywają je kocem milczenia i szepczą do uciętych uszu że jutro znowu kupią im śmierć na raty bo tylko w tym chłodzie czują się jak bogowie pokazują zdjęcia uśmiechnięci obok tego co już nie oddycha pozują z własnym brakiem a to tylko oni rozmnożeni w nicości aż po horyzont który nie ma gdzie się schować bo trzeba mieć w sobie bardzo dużo miejsca żeby zmieścić brak serca żeby go nie usłyszeć i jeszcze nazwać to hobby
-
@vioara stelelor do Twoich wierszy podchodzę z otwartym mózgiem. bo Twoje proste slowa to skarbnica znaczen. polece też strumieniem świadomosci żeby nie pisać eseju. Twój wiersz otwiera oczy na świat zanim swiat naprawdę wstanie jakby poranek sam chciał się nauczyć oddychać w rytmie Twoich myśli w Twoich słowach każda rosa staje się dialogiem a każdy kwiat milczeniem, które cos mówi czytam je i czuję, że pragnienie bliskosci nie jest tylko gestem lecz subtelnym zrozumieniem, filozofią obecnosci Twój język )ten poetycki) jest miękki, a jednak przenikliwy . potrafi wpleść w codziennosć ten nieuchwytny zapach lawendy i światła dzień, który dopiero się rodzi, nagle jest pełen znaczeń dla mnie to podróż po świecie gdzie można spotkac anioła siedzącego nad strumykiem i to tyle :)
-
@andrew opowiem o Twoim wierszu strumieniem świadomosci. wirtul pokazuje wszystko na wyciągnięcie ręki a jednak real pozostaje nieuchwytny dotyk zapach spojrzenie serce nie da się skopiować ani przewinąc filozofia obecności w czasach ekranu. interesująco napisany. świetny tekst. pozdrawiam :)
-
@Berenika97 Nika czytam Twój wiersz jak zapis bardzo współczesnego paradoksu . im więcej światła, tym trudniej zobaczyć prawdę !!! jest w nim coś poruszająco cichego. swoista tęsknota za czasem, kiedy jedno spojrzenie nie potrzebowało świadków ani dowodów, kiedy ogień po prostu był, a nie musiał się tłumaczyć ze swojego istnienia. "bo spojrzeliśmy sobie w oczy". pięknie uchwyciłaś moment, w którym emocje tracą intymnosć i zaczynają krążyć w obiegu oglądane, oceniane, podważane . a jednak gdzies pod tym wszystkim wciąż tli się pytanie najważniejsze i najbardziej ludzkie. czy naprawdę coś się pali ? to bardzo dojrzały, świadomy tekst . zostanie mi w myśli na długo po lekturze. fantastycznie Nika.
-
nienasycenie tęsknotą
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@vioara stelelor vioara. czytam Cię uważnie i mam wrażenie, że dotykasz dokładnie tego miejsca, z którego ten wiersz wyrósł - nie z braku, tylko z nadmiaru, który nie znalazł dla siebie wspólnej formy. masz rację temperatura nie jest wyborem. jest raczej czyms, co się nam przydarza, jak sposób oddychania. i może dlatego najtrudniejsze w miłosci nie jest samo czucie, ale zmieszczenie dwóch różnych intensywności w jednym "my”, które nie pęknie. piszesz o równowadze aurea mediocritas i myślę, że w relacji to nie jest punkt, tylko proces ciągłego przesuwania granic, czasem wbrew sobie. i chyba rzeczywiscie ustępuje ten, kto ma w sobie więcej siły, bo tylko on może sobie pozwolić na świadome nie-do-końca. ale jest w tym też ryzyko, że to „nie-do-końca” z czasem zacznie zjadać od środka. ten wiersz jest chyba właśnie z tego miejsca tj. z chwili, w której już nie wiadomo, czy jeszcze chronimy drugiego, czy już powoli tracimy siebie. dlatego tak mocno wybrzmiała we mnie Twoja myśl, że duszą się oboje. bo może największym dramatem nie jest to, że ktoś kocha za bardzo albo za mało, tylko że nie potrafimy oddychać w tym samym rytmie. dziękuję Ci za ten głos bo on nie tyle polemizuje, co otwiera w wierszu jeszcze jedną warstwę, której sam do końca nie umiałem nazwać. dziękuję Vioaro pięknie :) @Nata_Kruk rozciągnięte ? fakt. jak bawelniany podkoszulek z epoki Jaruzela. ten wiersz rozciąga się jak cholernie nieposkładane życie. a "ostatnie" - już jest w poetyckim kuble na śmieci. -
nienasycenie tęsknotą
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 Nika. napisałem ten wiersz a Ty go fenomenalnie przeanalizowałaś. sam nie chcę uwierzyć w to co sam napisałem. był kiedyś pisarz. Erich Maria Remargue. napisał kiedyś tak: "ale być moze wszystko to czego się boję zniknie jak pył, kiedy znów stanę pod brzozami i nasłuchiwał będę szumu ich liści. to niemożliwe zeby minęło bez śladu to co subtelne co burzylo mi krew. niespodziewane i zdumiewajace, te tysieczne zwidzenia przyszłości, ta melodia z marzeń i książek, ten szum, to przeczucie i wyczekiwanie kobiet, niemozliwe że zatraciło sie to......" (z glowy to mogłem lekko pobłądzić). i ten cytat przychodzi mi teraz do głowy. bo wojna i miłość noszą czasami podobny cieżar, ból i rozterki. ale wracając...... Nika, dzieki za intelektualną inspirację. czuję się pewniej. jakbym stanął nagle na czterech łapach. jak wilk. dziękuję Nika. @huzarc masz świetne komenty. ten też taki jest. dziękuję. -
@huzarc Twój dobry wiersz. podpalony dezodorant poetycki. slowa warte zamyślenia.
-
@Myszolak dobry wieczór :) ta myśl godzinna unosi się między śmiechem a smutkiem, niczyja i jednoczednie czyjaś, jak echo, które znajduje ucho, zanim zdąży odnalezć swoje serce . w każdej godzinie przepadku kryje się prawda, ktorej szukamy między dwudziestoma czterema złudzeniami. pięknie pokazujesz , jak czas rozdziela nas od nas samych . mamy się czym martwić. to jest świetny wiersz :) i mnie sie on podoba :)
-
nienasycenie tęsknotą
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew urocze slowa :) piękne dzięki :) ukłony :) @Alicja_Wysocka Alu. są w obiegu mądre słowa amerykańskiego dokumentalisty ktory stwierdził ;" cokolwiek by czlowiek zrobił lub czegokolwiek by nie zrobił, jego życie nie leży w jego rękach". więc ja......bo miłość można rozwalić granatem albo głupim słowem. nie wynaleziono jeszcze butaprenu na rozwaloną miłość. nie chcę uników. przed śmiercią też stanę twarzą w twarz. jest czas....... i w sumie już go nie ma . Alu. Twoje dobre slowa to skarb. dziękuję:) -
idę przez siebie jak przez dom po pożarze ściany jeszcze stoją ale wszystko co miało imię wsiąkło w tynk oddycham dymem twoje byłaś twoje byłeś puchną tu jak echo które straciło usta a jednak nie potrafi umrzeć dotykam powietrza stawia opór ma twoją gęstość jest szorstkie jak wapno zdziera mi skórę z dłoni gdy próbuję się przez nie przebić pamięta więcej niż ja wypukłość obojczyka ciężar dłoni nagle nie mam gdzie odłożyć ciała każdy centymetr podłogi zajęła twoja nieobecność łóżko jest nekropolią zagięcia prześcieradła to rany krajobrazu bawełna parzy mrozem każde włókno pilnuje kształtu twoich bioder którego nie śmiem zgnieść granice państwa którego już nikt nie uzna tylko noc jest wierna przynosi mi cię w strzępach we włosie wbitym w poduszkę w chłodnym wgłębieniu ciszy w oddechu który wychodzi ze mnie i nie wraca tęsknota nie jest brakiem tęsknota jest obecnością odwróconą plecami stoi we mnie i pije mój oddech rośnie jak pęknięcie w szkle z każdą sekundą uczy się światła tylko po to by mnie oślepić chciałbym zapomnieć ale pamięć ma korzenie głębsze niż sen pije mnie powoli bez pośpiechu twoje imię już nie krzyczy sączy się cicho jak rdza zaciera gwinty moich gestów skleja powieki aż staję się pomnikiem postawionym na twoją cześć w samym środku niczego i zostaje nie ma dla mnie końca wszystko co było nie umarło tylko zmieniło ciężar i teraz mieszka we mnie bez wyjścia chodzę z tym światłem po tobie jak z raną która nauczyła się świecić nie potrafię przestać bo ta tęsknota to jedyny dowód że miłość była prawdziwa że wydarzyła się naprawdę i dlatego boli tak długo aż ból staje się jedyną rzeczą którą rozpoznaję w lustrze moją nową twarzą w której zapisane jest twoje imię
-
niedobrana para
Migrena odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Alicja_Wysocka Alu.. ciekawa miniatura o napięciu, którego nie da się rozwiązać - między czasem a pragnieniem. dusza i ciało nie są tu jednoscią, lecz raczej dwiema perspektywami patrzenia na to samo życie. bardzo trafia ta mysl, że zdrada może wydarzać się już na poziomie samej możliwości, samego "chcenia”. lekko napisane, a dotyka spraw całkiem poważnych. Alu. to jest bardzo dobry wiersz :) -
zadziwiasz każdego dnia
Migrena odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew piękne stany świadomosci :) i gdzieś też poza nią. istniejące ale nieuchwytne. świetny wiersz. -
W niedopowiedzeniu
Migrena odpowiedział(a) na Myszolak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Myszolak miłość tu mówi półgłosem i właśnie dlatego tak boli bo nie brak słów jest problemem tylko brak zobaczenia. zostaje zdrobnienie zamiast imienia. i gest zamiast obecnosci ładnie i cicho pęka ten wiersz. bardzo. -
nienasycenie miłością
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Myszolak myślę że to nie jest niedopasowanie ani brak synchronizacji dusz. raczej coś bardziej nieusuwalnego wpisanego w samo istnienie. bo nawet kiedy wszystko miedzy dwojgiem ludzi układa się najpełniej kiedy ciało trafia w ciało a oddech w oddech zostaje jeszcze cienka szczelina której nie da się zasypać. i to właśnie ona boli !!! to nie jest głód z braku to głód który rodzi się mimo spełnienia a może nawet przez nie. ciało nie zawodzi ono po prostu dochodzi do granicy swoich możliwosci i dalej już nie potrafi niesć tego co czuje. dlatego to nienasycenie nie jest dla mnie sygnałem że coś nie działa a raczej dowodem na to że miłosć wykracza poza formy w których próbujemy ją pomieścić. i może własnie dlatego jest jednocześnie tak piękna i tak nie do ukojenia bo zawsze zostawia w nas odrobinę nieskończonosci. to taka poranna moja impresja. dziękuję bardzo za ciekawy komentarz. pozdrawiam. -
@Poet Ka czytanie u Ciebie nie jest czynnoscią tylko powolnym dojrzewaniem znaczeń. jakby tekst miał własny czas biologiczny. podoba mi się to napiecie między pamięcią a odkryciem między tym co już było a tym co dopiero się wydarza w nas. Eliot i Marcel Proust nie są tu ozdobą tylko dowodem że każde czytanie jest rozmową przez czas ! i nagle pytania na końcu nie brzmią jak wątpliwosć bardziej jak ciche przyznanie, że wszystko już istnieje ale nigdy nie istnieje tak samo . czytanie jako powrót ktory za każdym razem jest pierwszym krokiem. świetny wiersz. ważny.
-
nienasycenie miłością
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@APM dziękuję serdecznie. nie wiem co powiedzieć. przyszlość......nieznana . @violetta dziękuję bardzo. @KOBIETA dziękuję Dominiko :) @Berenika97 rozumiem Nika. dziękuję Ci. -
@huzarc przylega do mnie Twój wiersz jak oddech między dźwiękami, skurcz i rozprężenie myśli spotykają się w nagim czasie. Twoje słowa rysują ciało i ciszę jednym ruchem, i nie pozwalają odejść
-
nienasycenie miłością
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@vioara stelelor "do dupy to jest takie gadanie". tak i nie. bo nie chodzi o to że ja jestem do dupy. to tylko słowa które próbują ogarnąć to co ciężkie, moment w języku, próba uchwycenia siebie w ruchu co w środku się wije i pulsuje. Twoje "do dupy to jest gadanie” trafia w sedno ! prawda nie zamyka się w jednym zdaniu. ja nie jestem zdaniem. ja jestem tym co przechodzi przez słowa. tym co doświadcza przyczyn i skutków. tym co w relacji czuje własną wagę. ktoś zawsze bywa bardziej odpowiedzialny. nie ma tu wyroku wiecznego są tylko ruchy, błędy, niedopatrzenia. czasem ja w tym momencie jestem bardziej "do dupy” czasem ktos w innym i to nie czyni nas gorszymi ani nie definiuje nas na zawsze. heidegger mówi: słowa nie są bytem ale są ruchem bycia próbą uchwycenia czegoś co ucieka . a wittgenstein dodaje :granice mojego języka są granicami mojego świata. każde zdanie o sobie to tylko rys tego świata. egzystencjalnie ( sartre ) - człowiek jest projektem nie definicją nie wyrokiem. "jestem do dupy” to projekt chwilowy. nie esencja. nie kraniec. więc gadanie o sobie w bólu to próba uchwycenia siebie w czasie a nie stygmatyzowania siebie na zawsze . to ciężar słów który mowi o dynamice rzeczy, o tym kto, kiedy i jak wpływa na świat. i w końcu to co przechodzi przez nas i przez słowa jest większe niż każde zdanie. jest prawdziwsze niż każdy wyrok który moglibysmy wypowiedzieć o sobie. wiem do kogo to piszę ! wiem, że to świetnie rozumiesz . ale napisać musialem. @huzarc jak umiałem, tak napisałem ! dziękuję, ze jesteś. @wiedźma dziękuję za wspaniały i ciepły koment. pozdrawiam :) @Alicja_Wysocka Alu. niech Ci nie bedzie smutno :) jeden smutas juz wystarczy. muszę się jakoś pozbierać. dziękuję za Twoje dobre słowa. to dla mnie potężne wsparcie. jeszcze nie tracę nadziei. powodzenia Alu. -
nienasycenie miłością
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@APM a może to ja ? może to ja jestem.......do dupy po prostu. -
@APM na pierwszy rzut oka to wiersz futurystyczny. eksperymentowano wtedy z z zapisem, rytmem, układem na stronie. a treść ? jakbyś łapała myśl zanim stanie się słowem a w tym pęknięciu, w tej niepewnosci, jest własnie najwięcej życia. te rozproszone sylaby nie są gestem, tylko oddechem , a obrazy unoszą się lekko, choć podszyte czyms cichym, ludzkim. bardzo uważne, bardzo prawdziwe. bardzo urocze.
-
nienasycenie miłością
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@APM dobre pytanie :) oczywiście, że wiedziała. ale juz mnie z siebie zmyła jak zmywarka brudny talerz. podobno milość jest piękna. bo jest. ale jak się ją z zimną krwią morduje to przechodzi w koszmar. to tak mam. dziękuję serdecznie :) -
kocham cię jakby serce było studnią bez dna rzucam w nią twoje imię a ono spada i spada i wciąż nie słychać dna twoje imię w moich ustach jest jak kometa przechodząca przez krew zostawia za sobą świetlisty ogon którym moje serce jeszcze długo płonie twoja obecność jest ciepłym światłem w zamkniętym pokoju dotyk twojej dłoni jest małym świtem który wschodzi na mojej skórze i boli mnie ta granica że nie mogę stać się twoim ciałem a tylko jego cieniem który próbuje wrosnąć w ciebie na zawsze a ja chcę więcej więcej twojego oddechu który pachnie nocą więcej twoich włosów rozsypanych na poduszce jak jasne ziarno gwiazd więcej twojego śmiechu który odpryskuje od ciszy jak krzemień rzucony w mrok kiedy jesteś blisko noc otwiera się we mnie jak ogród gwiazd a każda z nich dojrzewa do twoich palców kocham cię tak zachłannie jak ziemia która po tysiącu lat suszy pierwszy raz pije deszcz twoje ramiona są dla mnie korytem wezbranej rzeki w którym nurt zapomina o istnieniu morza płynę w niej i nie chcę brzegu twoje usta mają w sobie ciepło chleba i ciszę ognia są mapą zapomnianego języka którym moje ciało uczy się modlić od nowa jesteś w moim krwiobiegu jedynym brakującym pierwiastkiem bez którego tlen przestaje karmić płuca a miłość w tobie to jedyna rysa na szkle czasu przez którą wycieka ze mnie wieczność bo pragnienie wrasta we mnie jak dzikie wino w szczeliny muru rozsadzając krew od środka jego korzenie oplatają serce jego liście piją moją krew by karmić gwiazdy których w tobie szukam i wtedy czuję jak moje serce rozszerza się nagle jak wszechświat w pierwszej sekundzie stworzenia i wszystko co we mnie istnieje biegnie ku tobie z prędkością światła bo miłość nie jest spokojem miłość jest głodem a ja jestem w nim bez końca i to jest głód który nie zna nasycenia płonę w tobie jak gwiazda która nie może się wypalić
-
protokół reanimacyjny
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Christine Chrissy. dziękuję najmocniej za Twoje ciepłe słowa. niech sobie brzmią we mnie. milutkie pozdrowienia dla Ciebie :) @Le-sław dziękuję :) Berenika jest świetna :) -
Poliptyk:Cztery Pory Roku
Migrena odpowiedział(a) na Poet Ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka poetycka zabawa pięknem poezji. brawo :)