Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Migrena

Użytkownicy
  • Postów

    2 837
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Treść opublikowana przez Migrena

  1. stara fabryka stoi jak otwarte żebra okna połykają wiatr oddają go ciepłem cegieł wchodzimy w beton i ciszę maszyn kurz unosi się spod kroków jak dym z wygasłego pieca twoja dłoń znajduje mnie w ciemności hali powoduje zwarcie jak w mokrym kablu pod napięciem twoje ciepło rozlewa się po mnie rury drżą od pociągu w oddali albo od nas namiętność tak mocna że stal zaczyna wierzyć w krew twoje ciało pod moimi dłońmi pali mnie od środka każdy dotyk rozsadza ciszę i uczy nas języka w którym mówią tylko kochające się ciała kiedy mnie dotykasz fabryka nagle ma puls księżyc spada wąskim nożem z dziury w dachu przecina nas na światło i cień twoje usta jedyny punkt w którym noc przestaje być zimna stoimy tak blisko że nasze cienie zaczynają się mylić ciepło ud jak powolny wzrost ciśnienia w stalowych splotach piersi falują namiętnością tętniąc pod moją dłonią jak ciężki głęboki oddech maszyny która po latach wypuszcza z siebie pierwszy gorący obłok pary to nie jest tylko krew – to rzeka, która niesie ogień rozpuszcza szron na metalu kruszy lód w moich żyłach każdy skurcz mięśni to rytm, od którego pęka betonowa skorupa nocy oddech rysuje mnie od środka bije szybciej niż stare tłoki noc na chwilę przestaje być nocą zaczyna być ciałem twoje włosy pachną rdzą pyłem cegieł i czymś gorącym czego miasto nie zna podłoga pamiętała ciężar maszyn teraz pamięta tylko nas twoje palce czytają braille’a na moich łopatkach a mapa ciała rysuje się pod skórą twoje usta na moich - ciepła wilgoć języka jak pierwszy strumień wody puszczony po latach w zardzewiałej instalacji tej hali jak iskra od której martwe transformatory nocy zaczynają znowu śnić o ogniu jesteśmy jedyną sprawną częścią w tym martwym mechanizmie namiętnością która prostuje zgięte szyny spada kawałek tynku krótki krzyk metalu twoje tętno w moich skroniach jedyny dowód że Bóg ukrył się w zardzewiałej przekładni świata w gęstym smarze ciszy oddechy mieszają się w jedno i przez chwilę całe miasto pulsuje pod naszymi stopami jak ogromny organizm z betonu tej nocy fabryka znowu pracuje w rurach w murach w naszych ciałach twoje ciało przy moim - dwa przewody pod napięciem które na chwilę rozświetlają całe miasto i sprawiają, że stare żebra hali zaczynają oddychać i nawet Bóg jeśli patrzy zatrzymuje się na chwilę żeby poczuć jak pulsuje noc
  2. @Berenika97 Nika. aha… tu jesteśmy, jakby słowa mogły przytulać bez dotyku bez pośpiechu tylko drżenie liter i śmiech między wierszami Twoje słowa - mosty, moje - kroki po nich i nagle… wszystko się spotyka jak oddech, co wnika we mnie razem z Twoim. 🌹
  3. @iwonaroma to wiersz, który wchodzi pod skórę jak zimny wiatr w sierpniu . ciała się dotykają, a dusze tańczą osobno. każdy wers to małe pęknięcie w codziennosci. poukładałaś słowa tak, że czuję jednocześnie pustkę i gorąco, jakby samotnosć była miękka i dzika w jednym.
  4. @huzarc wróciłeś. jesteś. zostań. Twój wiersz !!! o tak, bo jest extra !!!
  5. @Berenika97 Berenika potrafi ubrać myśli w ciszę. w rękawiczki milczenia bogów . w mętne szczęscie i konkret śmierci. tonąć z nienaganną postawą w stare wino metafor. rzucać zachwyt na wiatr. sprawiać, że wszystko, co jasne, staje się zbędne. Jej umysł pali się poza mapą. poza sensem. poza oczekiwaniem. i zostawia we mnie zachwyt dziki. dziki jak nic innego. Nika. jesteś wspaniała :)))
  6. @Berenika97 Bereniko. Twój komentarz czytałem jak ciepły prąd przez ciało, i nagle poczułem, że ktos naprawdę widzi to, co próbuję wyciągnąc z zamrożonego świata . Ty nie jesteś tylko czytelniczką - jesteś kimś, kto mierzy temperaturę między słowami i czuje jak dusza drży od srodka. Twoja analiza to jak defibrylator dla myśli. surowa, a jednocześnie pełna delikatnosci . rozumiem, że widzisz, że miłość w tym wierszu nie potrzebuje iskry że jest systemowym ciepłem, które nie gasnie od dystansu ani od nazw. i poczułem przy tym coś zupelnie nieoczekiwanego . jakby Twój komentarz sam stał się impulsem, który przywraca rytm. dziękuję Ci za to. za to, że potrafisz być obecna słowem, że nie gubisz temperatury tam gdzie inni tylko notują linie na ekranie . Twój tekst jest jak podręcznik subtelnej wrazliwości, a jednocześnie lekko dziki jak ktoś, kto chodzi własnymi ścieżkami między normalnością a szalenstwem, i zaprasza do tego, kto odważy się isć razem. a w skrócie to czuję się trochę ogrzany, trochę wstrząśnięty (ale nie zmieszany :)) trochę zachwycony i wiem, że to bardzo rzadkie, kiedy komentarz jest sam w sobie małą interwencją ratunkową . a Ty Nika, panią doktor. z poetyckiej karetki pogotowia. jeżeli wolno mi tak napisać - to ściskam Cię i dziękuję:)
  7. @MIROSŁAW C. człowiek przez palce na drugą stronę....? biorę sobie bo to jest extra. dziękuję. @viola arvensis Ty zlota rybko, Ty :) ja mam jedno życzenie - chce być kochany ! i co rybka na to ? jak znam zycie rozłoży bezradnie ręce .....to znaczy skrzela. albo jakieś inne płetwy. dziękuję zlota Wiolu :)
  8. @MIROSŁAW C. tutaj nawet martwa ulica staje się punktem, w którym dobro z odległego nieba wstrzymuje oddech . niesamowicie wyczuwalna jest ta delikatna radosć, która nie chce opuscić świata. spójny chociaż bardzo interesująco wielowarstwowy.
  9. @Annie mam gadane ? może trochę :) ja bym żadnej dziewczynie krzywdy nie zrobił :) dziewczyny są fajne !!!!!!!! bardzo fajne !!!!!!! i maja w sobie tyle słodkości...... dziękuję i pozdrawiam :) @viola arvensis a Ty wiesz, że ja Cię w końcu złapię !?!? i żadne bajanie o trzech życzeniach mnie nie skusi :) byl juz taki rybak co złapał złotą rybkę. i były trzy życzenia. ostatnie bylo takie, ze chce mieć psipsiaka długiego do butów. i stalo się - został z bardzo, bardzo krótkimi nóżkami. dziękuję Wioluś :)
  10. @huzarc dziękuję ! ale gdzie Ty jesteś ? z tymi ekscytującymi tekstami ? ja chce je czytać !!! co się stało ? wracaj Przyjacielu :) @wierszyki bardzo dziękuję za super surrealistyczny komentarz ;) nie wszystko pojmuję, ale to mnie wcale nie dziwi. moja biedna głowa:) ale przypomniała mi się sekwencja z jakiegoś polskiego filmu, w której dyrektor, profesor, czlowiek o dustyngowanym wygladzie drże się do swojej żony: "zosiu, zosiu jak nasz piotruś ma na imię?". bardzo dziękuję.
  11. poznaliśmy się poza układem współrzędnych tam gdzie mapy tracą temperaturę a czas mierzy się wyłącznie w stopniach wychłodzenia nie było stołu ani rzeczy tylko ta pora wieczoru w której świat wyłącza ogrzewanie i każe radzić sobie samym zdejmowaliśmy dzień z ramion jak przemoczony mundur pod spodem - drżenie ciche, systemowe którego nie zgłasza się na pogotowie twój głos nie był dźwiękiem był impulsem szedł przez sploty pominięte w atlasach prosto w ciszę która nagle dostała rozrusznik odległość to nie przestrzeń to stan hipotermii organizm pamięta ciepło ale nie wie jak je odzyskać nie pytamy o jutro jutro jest procedurą planową my prowadzimy interwencję słowa same ustawiają się w parametry jakby wiedziały że od nich zależy drożność sensu a ja po prostu bałem się że znowu będzie zimno wczoraj powiedziałaś: "jesteś termoforem dla mojej duszy” i po raz pierwszy nie chciałem być niczym więcej bo miłość to nie ogień to ciepło które zostaje gdy przestaje się umierać mróz cofnął granice świat przestał być oddziałem ratunkowym temperatura znaczeń wzrosła o jeden stopień wystarczająco twoje zdanie nie było komplementem komplement nie ratuje tkanek to był sprzęt medyczny dla duszy w stanie ostrym prosty skuteczny dowód że obecność - nawet przesyłana światłem ekranu - przywraca krążenie jakby monitor EKG na chwilę zaczął wyświetlać imiona zamiast linii nie dotknęliśmy się jeszcze a jednak lód w naczyniach włosowatych pęka od środka bo miłość nie potrzebuje iskry jest stabilnym ciśnieniem pod którym dusza przestaje przeciekać przez palce nic nie zostało nazwane nazwy obniżają temperaturę tego co chce żyć miłość zaczyna się w zdaniu wypowiedzianym szeptem które zostaje w pokoju jak ciepło resztkowe po ocaleniu nie musimy się go uczyć ono jest jak odruch bezwarunkowy którym ciało podpisuje zgodę na życie kiedy się spotkamy przyniosę je ze sobą jak kartę wypisu ze świata mrozu powiem tylko: tętno miarowe.
  12. @vioara stelelor to nie jest banalna wędrówka w górach, ale subtelna rozprawa z czasem i tożsamoscią . '"nie wchodzę już do tej samej rzeki” brzmi jak ciche przyjęcie heraklitejskiej prawdy o przemianie . a szlak staje się figurą istnienia, natomiast sens rodzi się nie na szczycie, lecz w napięciu między wysiłkiem a swiatłem. super dojrzały, świadomy ruch ku sobie . a tak po prostu - kapitalnie to przeprowadziłas. z wielką klasą i wyczuciem . jestem pod wrażeniem :) i pod urokiem :)
  13. @Nata_Kruk Nata ! napisałaś wiersz który jest jak lód co pęka z ironicznym trzaskiem, odsłaniając pod spodem kruchosć bardzo ludzką i bardzo prawdziwą co do gwiazd. Droga Mleczna to ok.300 miliardów gwiazd. to co pojedynczy czlowiek może leżąc na trawie (w nocy) zobaczyć to ok. 3 tysiace słoneczek ? ciekawi Cię czy liczyłem ? nie ! kiedyś gdzieś przeczytałem :) bardzo ciekawy Twoj wiersz jest :)
  14. @Leszczym brawo Michał !!! to jest super !!! zachwyciłeś mnie :)
  15. @Le-sław bardzo dobra poezja ! z przyjemnoscia czytam. pozdrawiam.
  16. @lena2_ to jest poezja wysokiej próby !
  17. @Berenika97 Nika. to jest taki wiersz który ja sam bardzo chcialbym napisać. Twoja poezja rozciąga ciszę między obecnoscią a brakiem, jakby sama próżnia chciała się nauczyć od ciebie dotyku . w kazdej linijce czuć, że niedopowiedzenie jest pełnią, a cień może być ciałem. czytam i czuję, że nieobecnosć też ma swoje kontury i ty je rysujesz światłem . a to mnie urzeka. pieknem i głębią. och Nika :)
  18. @Christine Chrissy. to Ty jesteś subtelnością, delikatnością z poetycką głębią oceny wiersza :) a mnie się to tak bardzo podoba, że......no bardzo, bardzo :) dzięki :)
  19. @Christine a ciepły wiosenny wiatr niechaj unosi Twoją duszę wysoko ponad świat :) tam gdzie aniolowie uśmiechną się do Ciebie, i na swych aksamitnych skrzydlach zniosą na ukwiecone łąki ziemi. jesteś super świetna :) dzięki :)
  20. @Christine Twoje slowa..... tak, prawdziwe ! najprawdziwsze ! bardzo Ci dziękuję :) jestem wdzięczny :)
  21. @Christine bardzo dziękuję. wiesz, że mi bardzo miło :) albo jeszcze bardziej :) @iwonaroma świat odpowiada na inny świat swoim światem. albo jakoś tak. dziękuję. @Andrzej P. Zajączkowski bardzo dziękuję. pozdrawiam.
  22. @Christine ale Ciebie niech tuli najmocniej :)
  23. @Annie i to jest przepiękna i esencjonalna ocena :) milo mi :) bardzo dziękuję :)
  24. @Berenika97 Bereniko miła. pod kazdym Twoim komentarzem powinienem pisać pieśni pochwalne. bo są tego warte !!! a dziś napiszę tylko, że bardzo dziękuję za tak uważne i przenikliwe odczytanie. to przecież dla mnie ogromna wartosć, kiedy widzisz w tym tekście nie tylko namiętnosć, ale proces przemiany i narodzin czegoś większego niż "ja” i "ty”. Twoje słowa są dla mnie jak lustro, w którym wiersz zobaczył własną głębię !!!!!! najmilsze myśli dla Ciebie ;)
  25. @Le-sław skąd tytuł "osobliwość" ? bo chcę nim podkreślić punkt, w którym czas, przestrzeń i ciało przestają istniec według znanych praw, a zostaje jedynie intensywnosć doswiadczenia, absolutna koncentracja energii i światła . bardzo dziękuję za dobre słowa. pozdrawiam. @Anastazja1 najpiękniej dziękuję za obecność i ocenę :) @Alicja_Wysocka Alu. a ja lubię kazde Twoje słowo bo Ty piszesz komentarze ktore mają sens i zawsze odzwierciedlają Twoje prawdziwe odczucia. dlatego bardzo Cię szanuję :) i lubię :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...