-
Postów
2 092 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
30
Treść opublikowana przez Migrena
-
@Marek.zak1 czysta prawda !!!!!!
-
@Omagamoga dla mnie to koncentracja na idei, że intensywność i kryzys są zapalnikami dla nadziei i kierunku.
-
nowoczesna żebranina
Migrena odpowiedział(a) na iwonaroma utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@iwonaroma nie można bez tego skurczybyka żyć ! warto zapłacić żeby chociaż reklam nie było. fajne :) -
@violetta tak jakoś mi się szczęści :) @Annna2 Aniu. normalny figlarz ze mnie :) dziękuję serdecznie. @iwonaroma na świecie coraz gorzej to chociaż niech tutaj trochę wesołego słońca...... żyjemy. dzięki :)
-
@Alicja_Wysocka Aluś. Nie trzeba nadążać - dobrze, że jesteś tu ze mną i ze swoimi obserwacjami. Twoja uwaga i poczucie humoru sprawiają, że nawet najbardziej pokręcone błoto staje się przyjemnością do dzielenia. i ja wszystkim się z Tobą dzielę :) radością też ;)
-
@Annna2 Aniu cóż za urok ! rozszumiała się czereśnia, słowik chwali życie... Twój wiersz to przepiękny most między dawnym romantyzmem a dzisiejszym światem. to zderzenie "śliny na znaczku" z pytaniem "Wyświetlisz mi się ?" jest genialne. prawdziwe poetyckie szczęście !
-
@Berenika97 och Nika. Twoje słowa przyszły cicho, jak płaszcz, w którym można się schować i poczuć, że świat jest miękki. Zostały - i w każdym zdaniu czuję ciepło Twojej obecności. Niech Ci będzie ciepło, gdziekolwiek czytasz, bo od Ciebie serce słowa bije inaczej. j.
-
@Berenika97 Dla Ciebie Nika. Bo Ty słyszysz głębiej. Twoje słowa wróciły do mnie jak światło odbite od spokojnej wody - nie po to, by oślepiać, lecz by przypomniec, że każdy żart ma swoją czułą stronę i każde bajoro swoje niebo. Czytam Twój komentarz i mam wrażenie, że to nie okoń był pierwszy, ale Twoje spojrzenie - bo umiesz dostrzec iskrę tam, gdzie inni widzą tylko plusk. Dziękuję Ci za ten oddech zachwytu, za tę czułą ironię, za to, że potrafisz rozsmieszyć sens i uspokoić bezsens, jakbyś dłonią prostowała zmarszczki na czole świata. Gdy Bóg poprawia się w fotelu z galaktyk, jestem pewien, że uśmiecha się również do Ciebie. Bo to piękna sztuka - tak czytać, żeby czytany czuł się lepszy niż jest. jacek.
-
@huzarc silny nastrój i przekaz. od razu nasunął mi na myśl Salvadore Allende i jego upadek. Chile lata siedemdziesiąte ubiegłego wieku. ale może tak być wszędzie. bardzo dobry.
-
@Nata_Kruk no tak - życie to nieustanna podróż, w której witalność przeplata się z nostalgicznym wspomnieniem prostoty i trudu minionych pokoleń. czas mija ale jest w nim afirmacja nadziei i ciągłości w nowym pokoleniu. bo niby jak inaczej żyć ? bardzo mi się podoba Twój wiersz .
-
@violetta miniatura szczęścia, intymny zapis chwili relaksu i autokreacji jako źródła przytulnego światła. mikrokosmos osobistego komfortu. jest ciepło i nastrojowo. można marzyć :)
-
@huzarc dziękuję za świetne zrozumienie i komentarz. @Nata_Kruk dziękuję Nata za komentarz. miło mi, że rozbawiłem :) pozdrawiam.
-
@KOBIETA bardzo plastyczny i muzyczny wiersz. wzruszający i głęboki. piękna harmonia melancholii - od skrzypiących drzwi i żalu tęsknoty, po ostateczny, kojący spokój akceptacji. Dominiko. to jest mistrzowska poezja. nie smuć się :)
-
@Omagamoga kurcze. faktycznie zapomniałem o szatanie :) dziękuję :) @viola arvensis "napisz c.d." dla Ciebie......ja dla Ciebie napiszę całą sagę byle tylko uśmiech trwał na Twojej twarzy i w sercu pięknym. Wiolu. dziękuję bardzo, bardzo :)
-
Na początku było bajoro. Czas jeszcze się nie zaczął, a błoto już miało ambicje na filozofa. Niebo nie wiedziało jeszcze, że ma się odbijać - stało jak ekran, który czeka na pierwszy trailer stworzenia. A Bóg ziewnął, zgasił słońce jak żarówkę z Ikei i pomyślał: - Niech się stanie coś śmiesznego. Bóg wpatrywał się w bajoro jak w niedokończony sen, który postanowił sam dokończyć, nie znając zakończenia. I buch ! Piorun zjechał z nieba jak po zjeżdżalni z empatii, prosto w środek kałuży boskiej nudy, a błoto eksplodowało jak myśl, kiedy pierwszy raz zdała sobie sprawę, że istnieje. Woda zaczęła bulgotać jak czajnik podłączony do Wieczności. Komary zemdlały z wrażenia, żaby odśpiewały hymn do Chaosu w tonacji błota-dur, a wodorosty zaczęły tańczyć walca z gromem. W środku zamieszkała myśl - jeszcze bez kształtu, ale już z planem założenia konta na Facebooku i kanału na YouTubie: „Życie od zera.” Życie zaczęło mrugać jak neon w tanim motelu kosmosu - raz świeciło, raz gasło, jakby Wszechświat próbował przypomnieć sobie hasło do samego siebie, ale już chciało być reklamą sensu. Tak narodziło się życie - mokre, bez sensu, ale z potencjałem na reality show. Pierwszy okoń otworzył oczy i rzekł: - Kim jestem? A drugi mu na to: - Nie wiem, ale mam ochotę kogoś zjeść. I to była pierwsza rozmowa egzystencjalna w dziejach świata. I od tamtej pory wszelkie filozofie zaczynały się od pustego brzucha. Trzeci, z zacięciem na medyka, uznał, że połowa okoni będzie miała pipki, a druga połowa psipsiaki. Czwarty, bardziej filozoficzny, wyciągnął płetwę z błota i zawołał: - Zróbmy coś wielkiego! Może drzewo genealogiczne! I tak zaczęła się ewolucja. Okonie rosły, kłóciły się o priorytety genetyczne, zakładały pierwsze partie polityczne: Koalicja Naprzód z Funkcją do Tyłu (czyli Do Dupy), Płetwa+, Zieloni Byle Była Kasa, i Partia Przemiany w Gówno - obiecywali złote rybki, a wyszły karasie po wypadku. Wszystko kwitło - dosłownie i w przenośni - aż pewnego dnia dwie panie okoniowe, z oczami jak perły i ogonami jak wąż boa, postanowiły wyjść na brzeg. Ich ruch był powolny, ale historia zawisła jak ekran ładowania w komputerze Boga - 99% stworzenia i ani procent pewności, po co. – O, patrz, powiedziała jedna, to chyba ląd. - A po co nam to? spytała druga. - Nie wiem. Ale może tam mają Wi-Fi. I wyszły. Na brzegu trawa pachniała jak świeżo otwarty mem, a słońce przypiekało łuski jak grzeszne sumienia. Z każdą minutą coś w nich pękało. Z płetw robiły się łapy, z łap dłonie, a z dłoni - selfie. A potem pierwsze filtry - żeby stworzenie wyglądało lepiej niż Stwórca. – Patrz ! krzyczały. - Możemy się dotknąć! – Możemy się pomalować! - Możemy mieć opinie! Tak narodziły się kobiety - z błota, z ognia i z potrzeby depilacji. nawet tych miejsc których nikt nie powinien oglądać bez zaproszenia. Pierwsza wynalazła szminkę, druga eyeliner, a trzecia - sens istnienia (ale tylko do weekendu). Kiedy Karol Darwin z Galapagos zobaczył to w wizji, wypluł herbatę i napisał teorię, żeby jakoś to wytłumaczyć światu. A świat mu uwierzył, że brunatny ptaszek to dziadek niemieckiego kanclerza. Bo ludzie zawsze wierzą w rzeczy, które pozwalają im spać spokojnie. Darwin notował: „Człowiek pochodzi od małpy.” A Bóg na marginesie dopisał: „Nie, Karolu. Człowiek pochodzi od żartu.” Tyle że żart wymknął się z kontekstu. Człowiek - to tylko śmiech, który nauczył się chodzić na dwóch nogach. Bo ewolucja nie miała celu - miała tylko poczucie humoru. Małpy zeszły z drzew, bo liście nie miały dostępu do Netflixa. Zeszły z drzew, zostawiając w koronach echo, które do dziś udaje sumienie człowieka. Pierwsi ludzie odkryli ogień, żeby podgrzać swoje ambicje. Potem żelazo, proch i kapitalizm. I tak oto życie zaczęło się sprzedawać w promocji. Teraz, po tysiącach lat, siedzimy w klimatyzowanych jaskiniach, piszemy wiersze o sensie istnienia, a w tle reklama mówi: „Kup nowego człowieka - teraz z funkcją auto-ironia!” Darwin przewraca się w grobie z prędkością trzydziestu trzech obrotów na minutę, jak stara płyta winylowa z napisem Survival Mix. Bo ewolucja trwa - tyle że dziś odbywa się w wersji cyfrowej. Kliknij. Zmutuj. Wyślij. Zaktualizuj geny. Zgódź się na pliki cookies istnienia, zanim algorytm oceni, czy nadajesz się na Bajoro 2.0. Ewolucja to kabaret, w którym Bóg udaje, że nie zna pointy, a publiczność udaje, że ją rozumie. A śmiech jest tylko sposobem, w jaki Wszechświat ukrywa swoje łzy. A Bóg, poprawiając się w fotelu z galaktyk, pomyśli: Żart był dobry. Ale sequel jest fatalny.
-
@Alicja_Wysocka coś jak w filmie "och, Karol"
-
@Berenika97 a ja Nika szczęśliwy, że do czegoś się Tobie przydałem :)
-
@lena2_ masz niesamowity talent do lapidarnego ujmowania głębokich prawd. niezwykle trafna metafora ciszy jako żyznej gleby, z której rodzą się budujące myśli. wspaniałe przesłanie o wartości wewnętrznego spokoju. pozdrawiam Lena :)
-
@Alicja_Wysocka wykluczone ? i tak się nie gniewam :) Aluś - świetnie to napisałaś !!!! żeby tak pisać trzeba mieć w sobie czystą radość. Ty ją masz !!!! to napisałem ja - ancymonek.
-
@Berenika97 piękny, głęboko poruszający tekst ! to „Miasto we mnie” jest mistrzowsko zarysowaną czystą metaforą wewnętrznego stanu emocjonalnego i izolacji, a nie geograficzną lokalizacją. Nika, potrafisz w niezwykle zmysłowy i precyzyjny sposób oddać paraliż, beznadzieję i „znużenie grawitacji”, czyniąc czytelnika ostatnim lokatorem tej przygnębiającej, zastygłej przestrzeni. zrozumienie, że drogi zawsze prowadzą „do środka ciszy”, jest tu kluczowe. świetny wiersz !!! jestem pod wielkim wrażeniem !!! pozdrawiam Nika :)
-
Poranek, który Oskarża.
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@KOBIETA dziękuję Dominiko za miłe słowa :) najpiękniej :) -
Poranek, który Oskarża.
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@violetta to ja się tylko cieszę :) i nie choruj :) -
Tobie i mnie (fragmenty "Cztery Pory Roku")
Migrena odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Robert Witold Gorzkowski zaskoczyłeś mnie tym tekstem. wiersz jest lirycznym hymnem na cześć cyklu natury, przedstawionym poprzez wędrówkę człowieka i zmieniające się kolory jego ubrania. głównym przesłaniem jest harmonia i ciągłość życia. to poezja kontemplacyjna liryczna oparta na obrazie i mocnym rytmie. bogata w inwersje składniowe i spiętrzenie epitetów, co nadaje tekstowi pastoralny, niemal malarski charakter. wspaniałe zamkniecie. "kremowy sweter" - cykl zostaje zamknięty ! przepięknie napisane. z delikatnością serca poety. -
@huzarc to poezja dotykająca historii ostrym narzędziem (skalpel). w zaledwie trzech strofach kondensujesz upadek imperium, zamieniając prom kosmiczny w symbol utraconych marzeń i bolesnej nostalgii. lapidarna forma, oszczędna w słowach, jest tu mistrzowskim atutem. z niebywałą celnością diagnozujesz pętle historii. Klasa !
-
Poranek, który Oskarża.
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 ale Twoje komentarze piękniejsze :) dziękuję.