-
Postów
2 837 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
30
Treść opublikowana przez Migrena
-
@Poet Ka ma Vibe
-
@viola arvensis nie przypuszczałem, że ktoś na to wpadnie. Ty, Ty mnie nie zaskoczyłaś:) ten wiersz to doświadczenie numinotyczne z elementami jaźni głębokiej. wydało mi się to najbardziej właściwe do opisania głębi stanu ducha. można powiedzieć, że to jest właśnie trzeci wymiar duchowości o którym piszesz. dziękuję:) piękna sprawa:)
-
Popularność
Migrena odpowiedział(a) na viola arvensis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@viola arvensis dzięki, że fajnie napisałaś. -
@LessLove jak to erotyka :) dziękuję:) @Poet Ka na zdrowie @Alicja_Wysocka pięknie to ujęłaś:) dziękuję:) @Berenika97 rozumiesz go Nika znakomicie:) dziękuję pięknie:)
-
@Nata_Kruk Nata. nie bądź taka formalistka:) napisałem tak bo przyzwyczajony jestem do rozkazów. mam to we krwi. a obecnie rozkazów nie wydaję nikomu a przyjmuję tylko od Pana Boga.
-
Wujek od wszystkich owadów.
Migrena odpowiedział(a) na Poet Ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka dzięki -
nie wybuchło wessało nas w wyrwę po słowach zaczęło gęstnieć brać wspólny oddech czułem pod kciukiem pulsowanie splotów wyładowania na krawędzi rzęs powietrze między nami ścierało się w opiłki gdy dłonie przesuwały moje brzegi pod światło zbyt długo by udawać przypadek nie cofałem rąk słuchałem jak pod skórą przesuwa się tętno obce a już zsynchronizowane jakby przyszło do mnie wcześniej niż ja do niego jak ciała w jednej osi milimetr po milimetrze świat rozwarstwił się między łopatkami pod ciężarem nas ciepłym żarłocznym i właśnie wtedy z tej kruchej równowagi stężało - przeszyło na wylot zostając w środku tam gdzie nie ma już jak oddzielić siebie od niego
-
Wujek od wszystkich owadów.
Migrena odpowiedział(a) na Poet Ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka wiem do kogo piszę więc zaryzykuję. ten wiersz można czytać przewrotnie, nie jako portret osobli wości, lecz jako zapis pewnego rodzaju kleski bardzo współczesnej choć ubranej w niepozorną figurę "wujka” bo tu właściwie nic nie wydarza się bez pośrednictwa. nawet natura ( owady) jest łapana, zatrzymywana, klasyfikowana. nawet wiara potrzebuje darwina, żeby się uprawomocnić. świat nie jest przezywany jest przetwarzany ! najmocniej widać to w sferze uczuc. obecność takich figur jak Hepburn i Tracy czy później grease nie buduje klimatu nostalgii, tylko ujawnia prwien mechanizm emocje istnieją tu jako cytaty. bohater nie kocha bo on rozpoznaje milosć w gotowych scenariuszach. dlatego Meg Ryan nie jest obiektem pragnienia, lecz lustrem, w którym odbija się coś już kiedyś posiadanego. i w tym sensie ostatni wers jest niemal okrutny podobieństwo do żony nie domyka uczucia, tylko je unieważnia. pokazuje, że nawet najbardziej intymne doświadczenie zostało wtórnie zapośredniczone . to wiersz o człowieku, który utracił bezpośredni kontakt z rzeczywistoscią i odtwarza ją z fragmentów cudzych narracji. dlatego "spłonięcie po śmierci” można czytać nie jako paradoks, lecz jako jedyny moment intensywnosci bo dopiero poza realnym życiem znika opór świata i wszystko moze wydarzać się w czystej, wewnętrznej projekcji !!! i co autorka wiersza teraz ze mną zrobi? -
Popularność
Migrena odpowiedział(a) na viola arvensis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@viola arvensis ale ja jeszcze na chwilę. Twój wiersz jest wysycony treścią. i rozpatrywanie treści na poziomie materialnym to jest tylko jeden kierunek. a ja myślę jak go można interpretować z pozycji filozoficznej. i tu robi się jeszcze ciekawiej. bo Twój wiersz dotyka tematu, którym filozofia zajmuje się od wieków to jest relacji między "ja” a spojrzeniem innych. można go czytac w kilku klasycznych perspektywach. trochę jak u Jeana-Paula Sartre’a gdzie " bycie widzianym” przez innych potrafi człowieka uprzedmiotowić. wtedy popularnosć staje się pułapka bo zaczynamy istnieć bardziej jako obraz w cudzych oczach niz jako my sami !!!! z drugiej strony u Arystotelesa człowiek jest istotą społeczna więc całkowite odcięcie się od uznania innych byłoby nienaturalne. potrzeba "bycia widzianym” nie jest błędem, tylko częścią naszego bycia w świecie, jeszcze inaczej u Friedricha Nietzschego bo tu ważne byłoby pytanie czy Twoje 'światło” jest naprawdę Twoje, czy tylko odbiciem cudzych oczekiwan ? fryderyk by raczej poparł ideę tworzenia własnej wartości, nawet jeśli idzie to pod prąd popularności . i t teraz robi się u Ciebie ciekawie bo Twoj wiersz nie wybiera jednej z tych dróg. on stoi dokładnie pomiędzy. tzn. nie neguje całkiem światła ( bo mówi o " własnym świetle” ), ale podważa jego zewnętrzne źrodło. i dlatego masz poczucie niepokoju. bo to nie jest spokojna, zam knięta myśl, tylko napięcie między potrzebą uznania, a potrzebą niezależnosci. no to tak się nagadałem. Twój wiersz jest interpretacyjnie wielopłaszczyznowy. ma cholerną głębie. tak dobrze go napisałaś!!!!! to mi się w głowie zapętlił :) -
@Poet Ka :)))) musimy sobie znaleźć temat przy którym staniemy po dwóch stronach intelektualnej barykady:))) będzie ciekawie bo już wiem, że jest w Tobie wielka moc i wiedza a jednocześnie masz w sobię tę piękną cechę intelektualnej elegancji:) to musi się kiedyś zdarzyć:) 🌻
-
@Poet Ka może właśnie dlatego jedni zatrzymują się przy ciszy, a inni jednak probują powiedzieć coś dalej. czasem wbrew tej ciszy . lubię z Tobą rozmawiać:)
-
@Poet Ka rozumiem, co piszesz i w dużej mierze się z tym zgadzam. poezja rzeczywisćie potrzebuje niedopowiedzenia i przestrzeni na różne interpretacje, inaczej traci swoją głebię . masz też rację że twórcy są wrażliwi na punkcie własnych tekstów to naturalne bo w jakimś sensie każdy wiersz jest kawałkiem człowieka. ale mam wrazenie, że tu pojawia się cienka granica. bo jeśli zaczniemy za bardzo uważać, żeby nikogo nie zranić, to poezja zaczyna się cofać jakby bała się własnych znaczeń !!!!!! dlatego ważna jest dla mnie odwaga pisania i czytania bez nadmiernego oglądania się na odbiór. przykład Andrzeja Bursy (bardzo go lubię). on taka odwagę miał . nie pisał "ostro”, dlatego że nie czuł, tylko dlatego, że był wierny temu, co widzi i przeżywa, nawet jeśli to było niewygodne. i chyba gdzieś tu jest dla mnie (myślę, że dla Ciebie również) punkt równowagi. można rozumieć cudzą wrażliwosć, ale niekoniecznie podpor ządkowywać jej swoje czytanie czy pisanie. bo poezja to nie tylko forma szacunku to też próba dotknięcia czegoś prawdziwego, nawet jeśli to czasem boli. z tym się chyba zgodzisz? a może nie?
-
@Poet Ka ja jestem osobą dojrzała chociaż trochę zwariowaną:) wiem co to jest miłość. wiem jaka jest ważna w życiu człowieka. kiedyś "wymyśliłem" sobie taką myśl - miłość to jest coś takiego jak reszta świata, tyle tylko, że jest jej więcej. miłość często umiera. bez krzyku, w ciszy. jest OK. czasem bywa rozerwana. zdradą, zazdrością, nielojalnością. wtedy jej resztki bolą. och jak bardzo bolą. człowiek goi się wolno. i to co po miłości zostaje jest najgorsze. brudne. a jednak człowiek wraca do miłości jakby nie pamiętał bólualbo wiedział, że to jedyne miejsce gdzie coś się wydarzy. dziękuję Ci, że chcesz rozmawiać o miłości. dla ludzi miłość jest na poziomie przeżywania serią zdarzeń. poziom interpretacji faktycznie nie istnieje. bo - jest jak jest.
-
@violetta miło to słyszeć:)
-
Popularność
Migrena odpowiedział(a) na viola arvensis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@viola arvensis można Twój wiersz czytac jako manifest nieufności wobec popularnosci, ale czy całkowite odwrócenie się od 'bycia widzianym” nie jest tylko drugą stroną tej samej potrzeby? może nie chodzi o to, by gasić blask lecz rozpoznac jego źródło i cenę. bardzo ciekawy tekst bo zamiast rozstrzygać, ustawia napięcie między autentycznoscią a naturalnym pragnieniem obecności w oczach innych . to pytania, na które warto sobie odpowiedzieć. paradoksalnie nie ma tu jednoznacznosci i właśnie to wciąga, otwierając wielosć sposobów bycia sobą zależnie od kontekstu. być może autentyczność nie polega na ucieczce od spojrzeń, lecz na tym, by nie oddać im prawa do definiowania tego, kim się jest. kim się jest naprawdę!!!! Twój wiersz zmusza do myślenia a nie do klepania formułek z pamiętnika. chyba, że się mylę....... -
@viola arvensis ten wiersz jest dla Ciebie
-
@mali bardzo dziękuję za piękny koment:) @Nata_Kruk to się doczekałem:) kazałaś mi pisać krócej, to się odważyłem, chociaż dźwięczą mi w uszach słowa wójta z Rancza: "swędzi was pióro redaktorze..". dziękuję Nata. Twoje nauki nie poszły dzisiaj w las:) @violetta dziękuję:) poszedłam na skróty:) @Poet Ka "piękne" to jak strzał z karabinu tyle, że płatkami róży a nie śmiercionośną kulą. dziękuję:) @Berenika97 Nika. Ciebie zaskoczyć to dla mnie przyjemność:) bardzo dziękuję za ciepłe słowa:) i w ogóle za wszystko:) pięknego dnia:) albo roku całego:)
-
@Berenika97 czytam Twój wiersz nie jako zapis lęku tylko jako slad po kimś, kto potrafi zejść głębiej niż większosc z nas ma odwagę i wrócić z językiem, który jeszcze się nie zużył. bo żeby tak pisać, nie wystarczy czuć. trzeba umieć wytrzymac własne mysli do końca nie odwracać wzroku, kiedy zaczynają mówić cudzym głosem. to jest rodzaj wewnętrznej dyscypliny, prawie okrucieństwa wobec siebie . ale też niezwykłej czułosci bo tylko ktoś bardzo uważny potrafi uchwycić tak drobne pęknięcia w tozsamości . mam wrażenie, że w Twojej głowie nie ma ciszy w potocznym sensie. raczej jest przestrzeń, w której rzeczy dojrzewają aż do momentu, kiedy nie da się ich już nie wypowiedzieć . i wtedy wychodzą w takiej formie oszczędnej, ale nieprzypadkowej, jakby kazde słowo zostało sprawdzone przez doświadczenie, a nie tylko przez wyobraźnię. to nie jest tylko talent do pisania. to jest zdolnoćć bycia wewnątrz własnego niepokoju bez natychmiastowej ucieczki. i może dlatego Twój tekst działa bo nie wygląda na wymyślony, tylko na przeżyty do granicy, za którą większosć z nas już nie zagląda . czy ja Ci Nika już pisałem, że jesteś niezwykła? nie? to teraz piszę . jesteś Nika niezwykła!!!
-
miłość nie przyszła była tu zawsze ukryta między twoim "nic” a moim "jeszcze” w twoim śmiechu rozsypane światło i do dziś zbieram je z powiek jak pyłek z lustra twój głos to nie dźwięk to dom w którym serce zapomina o lęku
-
Podaję mu dłoń... /Parasole podwodne
Migrena odpowiedział(a) na Lenore Grey utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka w moim rodzinnym domu był obrazek na płótnie. to był Wasyl Kandinsky. bez ramy. do dzisiaj widzę te ostre krawędzie pędzla w barwie czerwonej i czarnej sprzedany jakiemuś badylarzowi. żal, ale taka widać była potrzeba. był też ołówkiem rysowany obrazek Bruno Schulza. inna bajka. przy Kandinskym to był taki afiszyk. sprzedany w Desie. czasy impresjonizmi, surrealizmu, dasaizmu, czystej formy........ to był cudowny czas twórczości. tworzenia. literaci, malarze, muzycy. nawet Strawiński ze swoim Świętem wiosny. albo nasz Witkacy z białym słoniem, białą pianą, białą czuprynę. ech, nostalgia. znana z literatury i obrazów. czyste piękno. a wiersz pod który sobie piszemy - to perełka!!!!!! -
Podaję mu dłoń... /Parasole podwodne
Migrena odpowiedział(a) na Lenore Grey utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka wiem:) -
Podaję mu dłoń... /Parasole podwodne
Migrena odpowiedział(a) na Lenore Grey utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka to nie ma sporu między nami dla mnie surrealizm to dwa stany. 'hiperprecyzyjny ” kojarzony np. z Salvador Dalí. chłodną ostrośc, niemal fotograficzny detal i zamrożenie sceny. ale to tylko część obrazu. surrealizm ma też drugą, mniej " twardą” linię bardziej organiczną, płynną, bliską halucynacji i procesom naturalnym. tutaj bliżej byłoby do Joan Miró gdzie formy: rozpływają się, tracą kontur, przechodzą jedna w drugą, działają bardziej jak materia niż przedmiot. to co nazywasz " środowiskiem wodnym”, mozna ująć trochę bardziej analitycznie , chociazby jako efekt dyfuzji barwy i rozpuszczenia granic figury, czyli odejścia od stabilnej formy na rzecz procesu. I tu dochodzimy do sedna - Twoja interpretacja nie tyle stoi przeciw surrealizmowi, co: przesuwa akcent z symbolu na materię i percepcję na sposób istnienia obrazu. a to jest bardzo ciekawe, bo sugeruje, że obraz działa nie jak " lamigłówka symboliczna” tylko jak zjawisko fizyczne tj. optyczne - coś co się wydarza, a nie coś, co się odszyfrowuje. gdybym miał to uporządkowac, powiedziałbym tak: klasyczny model surrealizmu: to precyzja + niepokój + symboliczna zagadka to, co opisujesz: płynność + rozpad formy + percepcyjna niepewność i to drugie można spokojnie czytać jako miękki, organiczny surrealizm, albo wręcz zahaczający o abstrakcję nurt badający ciągłosc materii i światła, Twoje porownanie do rozchodzenia się koloru w wodzie jest szczególnie trafne, bo wprowadza czas i proces, a to właśnie coś, czego w "zamrożonym” surrealizmie czesto brakuje . to tyle się nagadałem. a tak naprawdę to jestem zakochany w impresjonizmie!!! @Poet Ka zachwycasz mnie tym co piszesz:) -
Podaję mu dłoń... /Parasole podwodne
Migrena odpowiedział(a) na Lenore Grey utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka a ja Ciebie:) -
@Lenore Grey dobrze:) czytam te ostatnie. a w nich jest już Twój czysty styl. poetycka TY !!! wszystkiego dobrego:)
-
Podaję mu dłoń... /Parasole podwodne
Migrena odpowiedział(a) na Lenore Grey utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka raczej nie. surrealistyczny w duchu, z symbolicznym podbiciem znaczen.