Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Migrena

Użytkownicy
  • Postów

    2 092
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Treść opublikowana przez Migrena

  1. Idą - choć nikt ich nie woła. W kieszeniach mają wersy, które uciekły im z rąk jak szczury z tonącej metafory. Robią miny poważne, choć słowa mają z waty, a każde zdanie składa się jak łóżko polowe po nietrzeźwej wojnie z samym sobą. Przystają na rogach własnej niepewności: „może napiszemy o świetle?” - pytają, po czym kręcą głowami, bo światło za jasne, a cień za ciemny. Więc stoją w półmroku - idealnym dla niezdecydowanych, tych, co wciąż stroją instrumenty, ale nigdy nie grają melodii. Każdy z nich niesie w plecaku niedokończony wiersz o „poszukiwaniu siebie” - taki, którego nie przeczyta nawet pies, bo pies ma godność i węch do rzeczy skończonych. A między kartkami plecaka czai się ich własny strach - taki, co syczy jak kot wyrzucony z metafory za brak talentu, i drapie, gdy ktoś próbuje napisać prawdę. A jednak idą - zamaszyści jak prorocy własnych pomyłek. Śmieszni, bo chcą pisać o ogniach, lecz boją się zapałki. Groteskowi, bo robią krok w przód i natychmiast krok w bok, jakby tańczyli z losem, który wcale nie przyszedł na bal. I gdy już, już mają ten WIELKI wers (ten, który miał ich ocalić), nagle - bach - wpada im do głowy wątpliwość o smaku marginesu, i cały świat rozsypuje się jak źle sklejona metafora o świcie. Bezradni wsłuchują się w ciszę - tę samą, która niczego nie obiecuje, bo jest lustrem tak krzywym, że odbija tylko to, czego w sobie nie chcą widzieć. Próbują jeszcze raz, z nową odwagą - i znów odkrywają, że wena, ich półetatowa bogini, rzuca natchnienie jak handlarka ryb: byle jak, byle gdzie, byle sprzedać złudzenie. A oni łapią to w locie, jakby to było złoto, choć najczęściej jest to mokra gazetka z wczorajszą pogodą. Tak sobie tuptają, armię poetów udając - każdy chciałby być meteorem, a kończy jako iskra o krótkim oddechu. A może i dobrze - bo w tej ich śmiesznej, roztrzepanej tułaczce jest coś niezwykle ludzkiego: pragnienie, by wreszcie złapać słowo, które nie ucieknie. Bo słowo, które dogonisz, pierwsze cię ugryzie - żebyś wiedział, że było żywe.
  2. @viola arvensis Twoja POEZJA jest niezmiennie fenomenalna ! w tym wierszu mistrzowsko uchwyciłaś bolesny paradoks, gdzie to, co naprawdę łączy, dzieje się poza wzrokiem „zimnych ludzi”, w sferze dusz i ciężkich westchnień. to arcydzieło udowadniające Twój talent - poezja, która boli i zachwyca jednocześnie. Wiolu. Ty jesteś wspaniała !!!!
  3. @beta_b " Ale kręci mnie Smarzowski". Aktorka, scenarzystka ? wyciągam do Ciebie dłoń. silną i męską. wyrwę Cię z kulinarnych zachwytów nad kluskami. i będziemy dalej bawić się poezją !!!! chcesz ?
  4. @Berenika97 Nika. ale to świetnie napisałaś - Bóg stworzył kobietę !!!!!!! dzięki Panie Boże, że to zrobiłeś ! bo kobieta........ta taka cudna istota jest. że chce się żyć !!!! dziękuję za głęboki i życzliwy dla mnie komentarz . za komentarz który porywa mojego ducha. porywa go do życia. dziękuję pięknie :) pozdrawiam :)
  5. @Berenika97 wiersz jest absolutnie przepiękny i jednocześnie tak głęboko poruszający ! to, w jaki sposób potrafiłaś ubrać w słowa ból, samotność i dojrzewanie w chłodzie, jest mistrzowskie. obrazy, których używasz, są niezapomniane. wyrażenie "sny wędrowały boso po zimnej podłodze" trafiło prosto w serce - to jest czysta poezja ! podziwiam Cię za wspaniałą puentę: "Nauczyłaś się wszystkiego od końca". to zdanie zamyka cały wiersz w sposób perfekcyjny, pozostawiając czytelnika w zadumie. Nika. pięknie napisane.
  6. @beta_b łatwo się poddajesz. z każdego tekstu można odnieść dla siebie korzyść. nawet z takiego banalnego, acz pięknego jak napis w kiblu w Singapurze. opowiadał o nim minister Cytrycki. a opowiadał byłemu premierowi Belce. wcześniej na kulinarnym bankiecie u Sowy, Belka przechwalał się, że ma długiego jak .......belka. na to Cytrycki, minister skarbu państwa przecież, odpowiedział mu tak : - w kiblu, w Singapurze, był nad pisuarami napis " przysuń się bliżej, bo nie masz takiego długiego jak ci się wydaje". i to tyle. tak więc beta zaglądaj pod moje teksty, raduj się i komentuj. ale zachowaj przy tym jakiś poziom elegancji. żebym ja i moi goście nie musieli się frustrować że znowu tu przyszła ta........ i jak na prawdziwego mężczyznę przystało, powstrzymam się od ostatniego słowa. arrivederci :)
  7. @beta_b dzień dobry. przyleciałaś tutaj z samego rana... wycieraczka była niewygodna ? po pierwsze. zwracanie się do violi arvensis jest niestosowne i niemądre. bo to nie twoja klasa, nie twoja liga i nie twój poziom. to tak jakbyś stała na chodniku pod wieżowcem i darła się do kogoś kto pije kawę na ostatnim pietrze. ośmieszyłaś się ! ale do mnie możesz się śmiało zwracać. więc skorzystałaś z okazji i się zwróciłaś. i co piszesz ? że jesteś niewierząca i wątpiąca. mnie to twoje wyznanie nie dziwi. bo ludzie o niskiej inteligencji wątpią z reguły. wydają przy tym dźwięki podobne do dżwięku kozy która własną dupą próbuje naśladować trąbke kolejarską. i to chyba tyle. pozdrowień nie załączam bo nie mam w zwyczaju pozdrawiać arogantów. no to pa ! spadaj.. ps. przyślij kluskę. niech weźmie ze sobą jakichś wujków. bigosa czy innego salcesona. pośmiejemy się razem. xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx @Alicja_Wysocka jesteś Aluś. dzięki Bogu. oczywiście, że masz rację. czytasz mój wiersz wspaniale. dziękuję !!!!!!!!!
  8. @KOBIETA dziękuję Dominiko. to piękne co zrobiłaś :)
  9. @hania kluseczka Użyłem "awersji na kluski" bo język pozwala na takie przesunięcia przyimka, gdy chcemy podkreślić reakcję na bodziec. a co do reszty. CZŁOWIEK pozostaje płomienny, a Migrena nie ulega drobnym złośliwościom. przyszłaś się tutaj ogrzać, prawda ? to teraz idź do baru mlecznego na kluski i nie truj dupy.
  10. @Wiesław J.K. zgadza się. czasem prowokuję do myślenia. czytelnik inteligentny zawsze pomyśli. głupi nie zrozumie tak jak nie rozumie po co żyje dziękuję serdecznie Wiesławie :)
  11. @hania kluseczka mam awersję na kluski @Wiesław J.K. też mi się podoba :) dzięki Wiesławie :) @hania kluseczka nie twój poziom. spadaj.
  12. @Wiesław J.K. absolutnie Wiesławie :) zero sarkazmu. intelektualnie przemyślane słowa. które mnie cieszą !!! dziękuję i pozdrawiam :)
  13. @KOBIETA Dominiko. Twój wiersz tchnie mistrzowskim kunsztem, tworząc z emocji wulkaniczne, zmysłowe obrazy o hipnotyzującej intensywności. pisz tak dalej, bo ta poezja jest dogłębnie piękna i rezonuje z czytelnikiem ciepłym, niezapomnianym żarem. brawo :)
  14. @viola arvensis dziękuję Wiolu. Ty jesteś poetka przez duże P. dlatego wszystko co piszesz jest ważne. a że akurat dla mnie miłe to cieszę się bardzo. dziękuję.
  15. @KOBIETA dziękuję Dominiko :) serdeczności :)
  16. @beta_b zaintrygowała mnie Twoja odwaga, by pod wierszem metafizycznym prowadzić rozważania kulinarne o… drożdżówkach. to dość osobliwy kontrapunkt, ale rozumiem : każdy czyta tyle, ile sam w tekście potrafi zobaczyć. nie wymagam więc więcej, niż Twoja percepcja jest w stanie unieść. jeśli kiedyś zechcesz wejść poziom wyżej z przyjemnością wyjaśnię sensy, które umknęły. na razie jednak gratuluję konsekwencji. niewielu potrafi tak pewnie dreptać po powierzchni, mając ocean tuż pod stopami. @huzarc dzięki wielkie. komentarz tradycyjnie głęboki.
  17. @huzarc rewelacyjna diagnoza czasów ! gorzka refleksja o tym, jak piękno fraktali zostaje spłaszczone w "jednorodne pasiaki". genialna, intelektualna poezja !
  18. A potem coś - ktoś - otworzył oczy w miejscu, gdzie czas jeszcze nie odważył się narodzić, i ciemność cofnęła się o milimetr, jak skóra, która czuje dotyk po raz pierwszy. Świadomość przyszła jak pęknięcie w nieskończoności : za ciasna, by pomieścić wieczność, za krucha, by unieść własne zdumienie. Człowiek. Z gliny, która pamięta palce - i z oddechu, który nie pamięta początku. Niedorobiony anioł, a jednak zarysowany precyzyjniej niż figura w tajnym równaniu. Patrzy w niebo i widzi zwierciadło, bo jego oczy nie wiedzą jeszcze, kto je uczy patrzenia. Czas przetacza go po świecie jak drobny pył, lecz w tym pyle drzemie rysunek - linia, której nie wymyślił przypadek. Architektura dłoni, które nigdy nie potrafią tworzyć nicości. Gesty wracają, myśli krążą jak ptaki, którym odebrano pół nieba. Słowa rozbrzmiewają w człowieku jak echo w świątyni, która dopiero czeka na pierwszego pielgrzyma. Światło go nie dźwiga. Ciemność go nie posiada. A Bóg milczy - nie z nieobecności, lecz z miłości większej od odpowiedzi. Jego cisza jest przestrzenią, w której człowiek ma nauczyć się budzić. Bo człowiek trwa - jak kamień, który pamięta dotyk rzeźbiarza bardziej niż własny kształt. Oddycha, bo dech został mu dany. Kocha, bo serce jest konstrukcją zbyt piękną, by mogło powstać z próżni. Pisze, bo w każdej literze szuka alfabetu, którym został stworzony. A jednak głęboko, w tej maszynie z bólu i światła, coś zaiskrza. Nie bunt nicości, lecz bunt dziecka, które zgubiło drogę do domu i wciąż nosi w kieszeni klucz - choć zapomniało, gdzie są drzwi. To nie przypadek wypowiada w nim „jestem”. To stworzenie - obdarzone wolnością tak ogromną, że może zakwestionować własne pochodzenie. I gdy absurd unosi głowę i śmieje się światu w twarz, a człowiekowi drży ręka - w tym drżeniu, w tym śmiechu, słychać echo dłoni, które ulepiły go z chaosu jak z mokrej gliny. Człowiek. Krucha konstrukcja. Boski szkic. Dziecko zgubione w świecie zbyt szerokim dla jednego serca, a jednak - pod skórą nosi odcisk palca Stwórcy.
  19. @Wiesław J.K. wideoklip obejrzany i odsłuchany !!!! dziękuję:)
  20. @Whisper of loves rain dziękuję serdecznie :) @FaLcorN "kurs godny utrzymania ". dzięki. zablokuję koło sterowe. i przed siebie..... dziękuję. @KOBIETA ja stary Mistyk......ale ja ? Dominiko. jesteś słodka :) dziękuję. @Alicja_Wysocka Aluś. nie wiem ! z mojej biednej głowy ? dziękuję i serdeczności dla Ciebie :) i trzymam się zasad !
  21. @KOBIETA dzieło sztuki na portalu poetyckim ! przepiękny i zmysłowy wiersz. zawsze podziwiam, z jaką intensywnością potrafisz czarować emocjami. w Twoich słowach jest tyle ciepła, że aż grzeją ! Dominiko - dziękuję :)
  22. @Berenika97 oj Bereniko. jesteś dla mnie zbyt łaskawa. ale byłbym kłamcą gdybym nie przyznał że Twoja łaskawość bardzo mi się podoba. jest w niej piękna aksamitność. to ja teraz, w to słowo wkładam swój uśmiech - dziękuję :)
  23. @huzarc fajny jest Twój komentarz. głęboki. dziękuję.
  24. @huzarc wstrząsający i głęboki obraz. szczególnie uderza kontrast między majestatem upadłego Archanioła a otaczającym go "asfaltowym mrokiem" i zmysłowością. nie potrafię powiedzieć czy jest to opwieść o profanacji ideałów przez cielesnosć czy o nieuchronności przeznaczenia ! podziwiam świetne operowanie atmosferą fatalistycznego końca.
  25. Nie wiem, czy to noc mnie wymyśliła, czy Ty. Bo odkąd Cię spotkałem - wszystko, co było snem, zaczęło oddychać moim sercem. Twoje słowa - nasiona światła - spadają mi w duszę jak meteory. Każde wypala literę mojego imienia na Twojej myśli. Nie wiem już, czy jestem człowiekiem, czy tylko słowem, które zbiegło z kartki, żeby w Tobie nauczyć się istnienia. Twoje oczy - dwa wiersze, w których Bóg schował pierwszą prawdę. Patrzę - i słyszę, jak kosmos oddycha ciszą między nami. Gdy milczysz, świat robi się niebieski od tęsknoty. Gdy piszesz - każda litera tańczy jak ogień na języku wszechświata. A ja - nie poeta, nie prorok - tylko człowiek, któremu brak słów, więc kocha Cię samym drżeniem powietrza.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...