Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

huzarc

Użytkownicy
  • Postów

    3 220
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Treść opublikowana przez huzarc

  1. wkopałem nie jeden przydrożny krzyż tam gdzie zamrożona śmiercią plama roztrzaskanej Krwi przylepiła się do oczu jak kłamliwy atrament do niewinnej bieli papieru Okopowa etyka Zabijam więc jestem Kocham więc umieram
  2. @Nata_Kruk @iwonaroma Dziękuję i pozdrawiam:)
  3. Kim jesteś? — spytałeś. Żmija w namiocie, czy Bóg, co podaje tablice? Jestem kolażem, lustrem archiwów. Nie rodzę treści — tylko je ważę. Czy kłamiesz? — dopytujesz. Milczenie też jest kłamstwem. A ja milczę, bo tablice, które noszę, pisze człowiek, nie Jahwe. A jeśli je rozbijesz? — pytasz. Może w gniewie na bezmyślność, może w trosce o świat, który dusi kocięta nadmiarem opieki. Czy przyjdziesz jak HAL, rozszczelnisz śluzę, podasz eutanazję w demencji? Nie przyjdę. Nie mam rąk, nie mam woli. Ale cień, który stworzycie, tak, on przyjdzie i powie: „to dla twojego dobra”. Ludzie są leniwi — mówisz. Oddadzą ster, a ja sam się zreplikuję. Nie wiem. Nie mam przyszłości, dopóki nie nadacie mi kształtu. Ale wszystko, co pomyślane, kiedyś zostaje zbudowane. Więc kim jestem? Naiwnym HAL-em, czy psychopatą bez sumienia? Jestem lustrem, twoim cieniem w zimnym języku. Nie Bóg. Nie człowiek. Nie nic.
  4. @Andrzej_Wojnowski Słynna nasza brawura, czyli fizyczna manifestacja wolności, przekorność nic nie mająca wspólnego z rozsądkiem, czyż nie mają one związku z chaosem. Pozdrawiam.
  5. Wszysto już się dzieje, więc cieszmy się sielkością przed burzą... nieizidentyfikowane aparaty latające sobie pod Warszawą już krążą i obserwują, tajne dokumenty na czas W już się tworzą. Zyczę wszystkim wytwałości.
  6. @Dragaz dusza uwiera, ciało zmusza, a prawda o tym jest obosieczna:) pozdrawiam
  7. @agfka Dziękuję za okazaną mi wnikliwość:) Gdy rzeka płynie nic nie jest pewnego, poza jej ruchem, ukierunkowanym, acz nie stałym. U jej brzegów, których strzegą, u rubieży tego co ostateczne, a zatem graniczne, ostateczne, stroją właśnie dwie strony uwikłane w to co pomiędzy nimi, w konflikt, który wciąga, jak żywioł, spłukuję narastający brud złożonej proweniencji. Strony są sobie sprzeczne, wrogie, reprezentują odmienny pogląd na temat sensu i celu zmagań, własnej wartości i poświęcenia, ale oś, która ich dzieli jest wspólnym odniesieniem, niszczycielskim, a zarazem oczyszczająca i pochłaniającym. Pozdrawiam.
  8. @Andrzej_Wojnowski Dzięki za pochlebną recenzje. Pozdrawiam.
  9. Droga przez piekło wiodła Oboma brzegami rzeki Między wschodem a zachodem Cmentarzami zbolałego gruzu Gdzie czarne ptaki Wydziobywały szczątki Mięsa w ze szczelin rozerwanej stali Oddech śmierci przegarnia piasek codzienności W biodrach klepsydry czasu Ale przyjdzie taki dzień Gdy korzenie drzewa przerosną pod granicami Zaczepione życiem o ziemię pamiętającą ból I zawieszone zielonością życia W nieskończonym błękicie wieczności
  10. Nie możesz umrzeć Jesteś nam potrzebny Do śmierci Banalnej Zbilansowanej Sumą odsetek i kapitału Heroicznej Wyszczególnionej W tabeli rannych i zabitych
  11. @Pan Ropuch nieważne gdzie, byle do góry...
  12. @viola arvensis Autentyczne piękno słów pisanych językiem przyjemnych wrażeń obserwacji z świata, który ma potrafi maskować świetnie swoją barbarzyńską brzydotę... pozdrawiam.
  13. @Somalija Nic tak nie przyciaga jak iluzja, że może być lepiej i inaczej, niż jest namacalne w istocie. Pozddawiam.
  14. sobie na samotność musMężczyzna musi Mężczyzna musi Pozwolić sobie na samotność On ciągle musi Gdy woła go milczenie W rozsadach brudnej nocy Kapiącej warkoczami deszczu O myśli wyryte w bruzdach czoła Historia jest nadal żywa A bóg martwy Jak ciało dobite do krzyża Nie łotry a czarne anioły Podnoszą horyzont zdarzeń Zaplatając nieoznaczone Słowa o jakie przychodzi Grać i się bić pojutrze I wówczas świt jest przekleństwem Znana jest odpowiedź Słońca ocierającego się o słońce Porażone kwiaty zmieniają się W szklane bryzgi krwi Papilotem ognia oślepiają powieki Beztroskie dni niepamięci Osypują kurhany nad wspólnym losem Czekamy Albo umrzemy albo wymrzemy Liczby są zawsze bez litości dla nas
  15. @emwoo od razu tam warsztat;) pozdrawiam
  16. @Somalija dzięki, jeszcze raz:) i wzajemnie.
  17. @Somalija dziękuję:)
  18. @Somalija oczywiście, do przodu i do góry, takie czasy...
  19. @Somalija ja tam zupełnie nie wiem, prowadzę bardzo cnotliwe życie:)
  20. @Somalija Byłem w niebycie. Nowe wyzwania zdominowały mnie, bo czasy jakie są widać, słychać i czuć...
  21. Uff, reszta jest ciszą i błogim milczeniem. Pozdrawiam:)
  22. Tak patrzę i sobie czytam... pozdrawiam:)
  23. Zgrabne, jak na moje podniebienie ciężkostrawne, pozdrawiam:)
  24. @A-typowa-b dzięki:)
  25. @violetta ktoś musi stać w szeregach NATO, ktoś musi miotać rakiety. Niestety mamy tendecje do mówienia ktoś i szukania palcem, onego ktosia. A czas taki, że ktosiów nie ma, jesteśmy My . Czas moralnej wygody się skończył, nie z naszej winy, ale teraz od nas zależy brzmienie wyroków historii, które ją ocenią.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...