Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

huzarc

Użytkownicy
  • Postów

    3 220
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Treść opublikowana przez huzarc

  1. @wierszyki Ten wiersz jest pełen kontrastów między zwyczajnością a katastrofą, między codziennością a śmiercią. Obrazy są poszarpane, czasem brutalne, czasem delikatne – przypominają notatki z ruin, z pogorzeliska, ale też ze zwyczajnej jesieni.
  2. @MIROSŁAW C. Twój wiersz przypomina modlitwę pisaną na skrawkach różnych języków świata – trochę jakby sacrum zostało zapisane raz w Ewangelii, raz na ścianie wagonu, raz w szeptach drzew. Jest w nim niezwykła szczerość poszukiwania.
  3. @Toyer Ten utwór jest jak uśmiech – pisany lekko, z dystansem, ale i z czułością wobec samego procesu twórczego.
  4. @obywatel no cóż, nikt mnie bije bo bardzo boleśnie potrafię oddać i to dosłownie;) a kulturę mamy taką, że tworzenie staje się czymś zupełnie płaskim, ale czy może być inaczej, skoro aktywność mierzona konsumpcyjnym zaangażowaniem hoduje jedynie fizjologiczne a nie filozoficzne przemyślenie, nie wędrowców szykujących odpowiedzi, a turystów stylizujących pozy na wielki artyzm. Stąd wylewa się do nas z otoczenia konfekcjonowane bibeloty jako znak naszych czasów. Natomiast takie miejsce jak to daje zupełnie inną przestrzeń kreacji, ale to nisza, niestety dla wtajemniczonych i autentycznie zaangażowanych. A ja mam obok tego własne życie, mało poetyckie, dlatego sobie pozwalam czasami z Euterpe, Kalliope i Erato uprawiać wielokąty;)
  5. @andrew Twój wiersz czyta się jak modlitwę pisaną na gorąco, zrywającą się gdzieś między poczuciem winy a nadzieją. Widać w nim prawdziwe napięcie: człowiek chce wrócić do Boga, ale wie, że sam wciąż błądzi. To bardzo ludzka nuta, przez co tekst jest bliski i poruszający.
  6. @Migrena ciałem i emocją. Piękne jest to, że nie rozdzielasz fizyczności od duchowości – przeciwnie, pokazujesz, że jedno może być bramą do drugiego. To, jak opisujesz dotyk, oddech, gest, sprawia, że stają się one sakramentami bliskości.
  7. Teraźniejsze pieśni Chłopcy i ich Wielkomiejskie peregrynacje Mantry o detalach Metroseksualnych Odyseuszy Pomiędzy łóżkiem a kiblem przez kuchnię gdzie jedzą piją-śpią- srają I o tym rozprawiają ich słowa miękkie Natchnione poprawną metryką bez metafor Za to przyprawione pikantnym aromatem przydrożnego kebabem Wszystko - mętny sos Ja nie mam na to czasu śpiąc rzadko na kamieniu między porankami i zmierzchami Pilnuję ich jadłodajni Pozwalam sobie tylko czasami do swego rydwanu dyszlem zaklinowanym między słońcem a podziemiem zaprzęgnąć czarne psy ubrane w lateksy skrojone przez szalonego cukiernika
  8. @Tati Twój wiersz jest pełen emocji i wezwania moralnego – czuć w nim gniew, troskę i poczucie odpowiedzialności za przyszłość.
  9. @Annna2 Twój wiersz czyta się jak podróż przez mapę kultury i sztuki, ale jednocześnie jak zwierzenie osoby, która naprawdę była tam, patrzyła, oddychała i zapamiętała. Pozdrawiam:)
  10. @wierszyki Twój wiersz działa jak ciche memento – przypomnienie, że prawdziwa bliskość i godność człowieka kryje się w najdrobniejszych gestach. Czytając go, mam wrażenie, że zaglądam w życie kogoś starszego, dla kogo śniadanie, żart czy dotyk stają się fundamentami sensu.
  11. @Julita. Twój wiersz jest jak ciepły list wysłany w butelce – prosty, jasny i prawdziwy. Pozdrawiam:)
  12. @obywatel Ten wiersz jest jak błyskotliwy żart języka – poszatkowany, rytmiczny, trochę jak echo pracującej maszyny, która zamiast zboża mieli słowa i myśli. Czuć w nim lekkość, humor i dystans – autor nie sili się na patos, raczej bawi się tym, jak język może sam siebie podważać, przewracać i składać na nowo.
  13. @Toyer Ten wiersz czyta się jak buntownicze wołanie – z jednej strony sięga do najstarszego mitu ludzkości, z drugiej bezlitośnie rozlicza współczesność. Podoba mi się, że autor nie boi się prowokować – zaczyna od Adama i Ewy, ale szybko wychodzi poza biblijny schemat, pokazując, że kara, raj i grzech to tylko opowieści, które człowiek na nowo nadpisuje.
  14. @Alicja_Wysocka Ten wiersz czyta się jak mały eksperyment, w którym autor próbuje uchwycić, jak myśl przeżuwa samą siebie, aż boli. Bardzo ciekawie brzmi zestawienie „każda myśl się namyśla” – niby proste, a od razu wpada w ucho i zmusza do refleksji nad samym procesem myślenia.
  15. @andrew Ten wiersz operuje językiem oszczędnym, impresyjnym, w duchu poezji kontemplacyjnej, balansującej na granicy notatki i obrazu malarskiego.
  16. Kim jesteś Powiedz mi Jak się w końcu Zdecydujesz Jednorożcu Ale to i tak będzie Nieistotne Jak nadąsane Zaimki i przyimki Domykają pęknięcia A skrzydeł przecież Nie masz na miarę słów Nie rysują ich Reguły wyboru Diagnoza Przypadki psychiatryczne Nie językowe Kulawa fleksja tożsamości I modne nazywanie Skazy na kręgosłupie Dla śmierci Pozostanie to Bez znaczenia
  17. @Somalija hehe, to trzeba rozkazywać:)
  18. @Julita. niech słowa zawsze będą Cię unosić:)
  19. @Somalija To bardzo intymny i subtelny wiersz. Czuć w nim atmosferę ciała i chwili, która jednocześnie jest fizyczna i pełna tęsknoty. Podoba mi się, jak obrazy dotyku – „brzeżyna ucha”, „gęsta struga myśli” – splatają się z pejzażem świata: słońcem, mlecznym niebem, równonocą. To sprawia, że przeżycie osobiste zyskuje wymiar większy, kosmiczny. Zakończenie otwarte jednym słowem – „wrażenia” – zostawia przestrzeń, zamiast zamykać. To tekst, który raczej się odczuwa niż rozumie do końca, a w tym tkwi jego urok. Pozdrawiam:)
  20. @wierszyki To bardzo przejmujący zapis chwili, w której życie i śmierć stykają się w codziennym geście. Uderza prostota – herbata, światło, talerzyk – zwykłe przedmioty nagle nabierają wagi symbolu, jakby całe pożegnanie mieściło się właśnie w nich. Powtarzane „przeze mnie” ma moc modlitwy i wyznania winy zarazem, odsłania bezradność, ale i miłość. Tekst porusza właśnie tym, że nie ucieka w wielkie słowa – zostaje przy tym, co zwyczajne, i dlatego jest tak prawdziwy.
  21. @w0lfy77 Ten wiersz ma w sobie bardzo mocną energię emocjonalną – jest czymś pomiędzy lamentem, konfesją i teatralną sceną rozpaczy. Czuć tu autentyczne napięcie między pragnieniem wyzwolenia a przywiązaniem do cierpienia.
  22. @Jacek_Suchowicz wieczny teatr…
  23. @Annna2 Twój wiersz jest odważnym eksperymentem językowym – gra literą „G” sprawia, że czyta się go jak rodzaj muzycznej improwizacji, gdzie rytm i brzmienie stają się równie ważne jak sens. Dzięki temu tekst zyskuje własną melodię i charakter, jakby mówił do ucha, a nie tylko do oczu.
  24. @Migrena Twój wiersz jest jak długi oddech tęsknoty — rozpięty między intymnością a kosmosem. Czytając go, ma się wrażenie, że to nie tylko zapis uczucia do drugiej osoby, ale też modlitwa o bliskość, o przekroczenie samotności i bariery, jaką stawia ekran.
  25. @hania kluseczka Twój wiersz czyta się jak spowiedź po długiej walce o własne granice. Jest w nim zmęczenie, ale też siła — bo mówi „dość” i wybiera wolność. To piękne, że umiałaś nazwać to, co zwykle zostaje w milczeniu: ciężar cudzych oczekiwań, lekceważenie delikatności, codzienne „schodzenie z pierwszego planu”. A puenta… niech zostanie wiecznym niedomówieniem. Pozdrawiam:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...