Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Pan Ropuch

Użytkownicy
  • Postów

    2 291
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Treść opublikowana przez Pan Ropuch

  1. @Gosława prędzej ja muszkę ;P w sumie mam już upatrzoną, jak to się mówi po męsku - przecież sam do remontu siebie nie zagoniłem ;) Pan Ropuch
  2. @Gosława oj tak język też nie od parady więc może i nim się wspomogę ;P Pan Ropuch
  3. @Gosława Pożyjemy zobaczymy, ja bym jednak kurczowo trzymał sie myśli, że ten najlepszy wiersz wciąż przede mną ;) Ja przynajmniej się jej trzymam wszystkimi swoimi odnogami ;P Pan Ropuch
  4. @Gosława To wróci, sama zobaczysz! Długo woda oceanu z tej właściwej fali, co uderzyła z impetem o brzeg wraca by uderzyć tak samo w ten po przeciwnej stronie ;) Pozdrawiam :D Pan Ropuch
  5. @Gosława napisałabyś jakiś wiersz w końcu ;) Pan Ropuch
  6. @Tomasz Kucina no to jeszcze jedna ;) Pan Ropuch
  7. Czy to nam się podoba czy nie - analogowy człowiek odchodzi w zapomnienie, jak mawiał świętej pamięci S. Lem możemy się buntować, nie zgadzać, ale tej machiny postępu nie da się zatrzymać jest to proces całkowicie naturalny. Pan Ropuch
  8. @beta_b A ja tym razem nie dołączę się do pochwał, nie widzę nic w nich mitologicznego tj. samobójcach. Odwaga pewnie i tak zaś same okoliczności i konsekwencje już nie. Byłem swego czasu na szczęście lekko spóźnionym świadkiem samospalenia, w lasanku pięć metrów od placu zabaw, skąd dwóch ojców ruszyło by koszulkami ugasić ów jegomościa. Ciepłe letnie popołudnie. Przechodziłem obok, początkowo widząc dwa cienie i słysząc przeraźliwe agonalne oddechy myślałem, że dokonał się mord - dosłownie i w przenośni. Przemogłem w sobie chwilę niepewności i ruszyłem w kierunku tych panów i tych strasznych odgłosów. Widok był co najmniej wstrząsający, na miejsce przyjechało 5 radiowozów policyjnych, jeden para medyk, jedna karetka, straż pożarna po czym przyleciał helikopter medyczny. To była trzecia bądź czwarta skuteczna tym razem próba samobójcza tego pana, po tym akcie rozpaczy z jego strony i akcie bohaterskim z drugiej, przyszło mu się jeszcze męczyć kolejne 9 godzin. Co do skoczków też mam bardzo odrębne zdanie, pewnie po tym jak jeden z nich spadł na młodą kobietę siedem lat temu w Warszawie przykuwając ją do wózka, takich przypadków było znacznie więcej wystarczy poszukać. Paradoksalnie do treści wiersza, ta Pani z tego reportażu stała się najprawdziwszym Ikarem ;) Pan Ropuch
  9. @Tomasz Kucina Oj nie! przegapilem szansę na małą bitkę na portalu, a nie bez przyczyny mój śluz jest nieprzyjemny i jadowity tak, że nawet wąż po mnie połknięciu zwraca z poworotem nienaruszonego ;) Ciekawość kazałaby zapytać, któż to znowu się tak wygłupił, ale na szczęście zdecydowanie większe jej pokłady dotyczą wiersza Tomka. Wiersz jak zwykle trzyma poziom w kategorii Crème de la crème. Pan Ropuch
  10. @Tomasz Kucina Na dobre czytanie zawsze znajdę czas Tomku. Będę się do Ciebie uśmiechał bo chciałbym założyć konto na wordpressie i nie ukrywam, że nie jest to takie łatwe i oczywiste dla mnie ;) Widziałem, że rzuciłeś się tam w twórczy wir po dwa wiersze na dzień fiu fiu fiu :D Chciałbym mieć więcej czasu na ich czytanie, ale póki co moja Połowica zagoniła mnie do remontu:DDD Pozdrawiam i dobrze że jesteś!! Podnosisz wartość tego portalu, wiem co mówię. Pan Ropuch
  11. @AOU a co mnie tam, na grafomonie gram :) Pan Ropuch
  12. @Domanski Popraw tego wzroda bo zostaniesz posądzony o ironię wielką ;) Pan Ropuch
  13. @Andrzej_Wojnowski Piknie wyszło i z głową! Obowiązkowa lekcja historii dla Wszystkich! O mały włos chleb mi z keksówki nie uciekł tak się zaczytałem ;) Pan Ropuch
  14. @Gosława Miło, naprawdę miło :) Pan Ropuch
  15. @Gosława Ten typ już tak ma ;) Dzięks za obecność Renata! :D Pan Ropuch
  16. czyli gafomański - A jak! ściek nagromadzonej żółci tańcowały sobie dwa jokery duży jak chorągiew mały rodem ze stratosfery jeszcze będzie przepięknie [Senat Chórzystów] jeszcze będzie normalnie ale najpierw Rewolucja! [Zakrzyk gawiedzi I] powiadam dopadła mnie bieda [Lament I] w tym najgorszym życia czasie! tkwię na wsi między pierwszym a trzecim domem, złotówki nie widziałem na oczy od miesięcy dwóch mam po dziurki w nosie paczłorkową zupę z chwastów Shturm i Basta! [Zakrzyk gawiedzi II] pan KS no t ded...? [Zapytanie bez prawie sensu, Lament II] choć na łyso z Teneryfy woła - lepiej boli w limo niż rodaków kiepska dola w ciechanówku kowal i ska [Lament III] ku serc pokrzepieniu śpiewa czy był też lans na wirusa? nie to tylko zdechła mewa najprzód brać Artystów! [Zakrzyk gawiedzi III] Rewolucja! nie ma zarazka wcale! [Zakrzyk niedowiarka I] tego ni ma - jam niewiarę trenowałem! jeszcze będzie przepięknie [Senat Chórzystów] jeszcze będzie normalnie tańcowały dwa jenoty? jotek z jotkiem? jobek z jobkiem? jarek z jarkiem? Jopek z Jopkiem! Te miernoty! Te jełopy! [Zakrzyków gawiedzi bez liku] Rewolucja! Koniec! Kurtyna! .......................................................................................................................................................................... Ps. prosto z domu w #gorącyczelendż16 vol.2 nominuję nikogo!
  17. @Gosława Nieobecność bardziej niż usprawiedliwiona ;) To i ja biorę się za robotę, chyba czas na mały remoncik :) Pan Ropuch
  18. @Gosława a gdzie TY się podziewasz znowu? Pan Ropuch
  19. @Dag ciągle mnie zastanawiają te seksownie dobrane słowa ;) Cieszę się, że wyobraźnia ma się dobrze. Pozdrawiam Pan Ropuch
  20. Voila Madame @beta_b ! Zaś brytfanna głównie kończy swoją przygodę w piecu, więc ma symbolizować gorącą głowę, panczenista to może być choleryk i wybuchowy charakter albo ktoś kto pędzi za czymś nie zważając na prędkość i konsekwencje tej gonitwy. Krawędź i wiraż to stres i napięcie nerwowe. Pozdrawiam! Pan Ropuch
  21. @Basia Dowyj Z rzadka odsłuchuję te piosenki pod wierszami :/ nie z lenistwa tylko z przyzwyczajenia do pianistycznego jazzu w tle. Nie tym razem, Pani z banjo i Pani z akordeonem przemogły ciekawość. Skłamałbym gdybym powiedział, że przebrnąłem przez cały Twój dziennik, ale luknąłem tu i ówdzie. Jest dobrze, czuć styl, czuć świeżość, good luck bejbe!! +18 DC 2020.INICJACJA CO TY NA TO? Pan Ropuch
  22. @Lidia Maria Concertina Mam jedno nieodparte wrażenie dotyczące tych TWOICH tekstów, a mianowicie podmiot liryczny ( czyli ta nieszczęsna peelka co mi kojarzy się z kimś kto nadużywa peelingu chemicznego ;) ) tkwi w jakiejś złotej klatce i rekompenuje sobie ją takimi, a nie innymi wycieczkami. Motyw femme fatale jest aż nadto widoczny, do tego w tym wszystkim urzekają mnie te jej wycieczki bo kończą się zawsze bądź prawie mocnym akcentem. Całość zaś jest podana na tacy przemyślanego i schludnie ubranego słowa. Pan Ropuch
  23. @Somalija Krótko zwięźle i na temat, są smaczki i są papryczki. Twarde sutki są jak najbardziej na miejscu nie trzeba ich "zmetaforażać" jak widać twardością też możemy się podzielić w tym osobliwym akcie;) Pan Ropuch
  24. jak panczenista w perpetuum mobile na krawędzi i wirażach rozpędza się zimno-czarnej brytfanny byle tylko by nie spaść na jej dno choć pusta jest czasem znajdzie się to coś co wrzątku naleje aż po brzeg
×
×
  • Dodaj nową pozycję...