Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Pan Ropuch

Użytkownicy
  • Postów

    2 291
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Treść opublikowana przez Pan Ropuch

  1. @fregamo @Waldemar_Talar_Talar @CafeLatte @Bogumił @Jacek_Suchowicz @Tomasz Kucina @Natuskaa Chciałbym w tym miejscu podziękować Wszystkim Wam bardzo serdecznie za tak ciepły odbiór tego wierszyka. Obudził mnie on bardzo wcześnie rano, każąc się wpierw napisać na pergaminie po czym z małymi poprawkami wylądować finalnie na portalu. Nie jestem patologiem ani też wirusologiem, ale gdzieś to zasłyszałem, że mamy w swoich systemach miliardy patogenów, w tym też niemało wirusów chorobotwórczych, które dzięki temu, że mamy na nie wyrobioną odporność, bądź nie osłabioną wystarczająco, nie są w stanie do tej choroby doprowadzić. Wiem też, że wirus jako "mikroorganizm" jest najprostszym z możliwych tworów i jego pojedyncza nić i tu uwaga RNA bo DNA jest dla nich zbyt skomplikowane, mutuje bardzo często(nawet jednokrotnie każdego dnia). Ten wirus da się nam we znaki, ba już to czyni, ale finalnie chodzi mu przecież o to samo co nam -przetrwać, co prawda naszym kosztem. Z racji tego, że jest "grypopodobnym" nauczy się w końcu też, traktować nas łagodniej na co pozostaje mi po cichu liczyć. Tyle z moich przemyśleń resztę poznamy niebawem. A.G.
  2. @Tomasz Kucina @CafeLatte Też mi doskwiera niejednokrotnie brak wiedzy o słowiańskiej mitologii i fakt, że niestety z mozołem trzeba się do niej dokopywać. Na szczęście mamy Pana Tomasza, który nad nią ślęczy, pochyla się i czerpie z niej garściami, by potem raczyć ją nas w swoich utworach . To prawda, że czas jest szczególnie niepodobny, a zarazem (czy nawet z "ZARAZEM") niepogodny. U mnie spokój jak zawsze, doskonale rozumiem Pana podejście jak nigdy staram się tonować i uspokajać wszelkie apokaliptyczne nastroje i myśli. Najczęściej po prostu zmilczam, bo przeciąganie dyskusji i próbowanie rzucenia innego światła na pewne sprawy zazwyczaj, z doświadcznia mówiąc, kończy się fatalnie.(to jest odwrotnie do zamierzonego) Proszę o kontynuowanie komentowania w formie dla Pana najwygodniejszej i najlepszej, tak się składa, że jednym z ćwiczeń, które obecnie praktykuję jest cierpliwość. Cierpliwie i z przyjemnością doczytam do samego końca. Na marginesie jeszcze dodam, że czasu na praktykę mam aż nadto. Z wyrazami ogromnego szacunku - A.G.
  3. @Tomasz Kucina Panie Tomaszu Kucina, zawstydzasz, onieśmielasz, a wręcz posyłasz mnie pisarczyka do kąta. To nie jest już pisanie ad hoc, podejrzewam, że nigdy nie było to jest już tworzenie lirycznych cudeńek. Jestem poruszony, zbulwersowany i ogólnie gniewam się na Pana - to jest zbyt dobre. Z wyrazami szacunku A.G.
  4. @fregamo Kobieta musi być... zanużona po szyję w nieskończoności wszystkiego co jest w stanie jej mążczyzna dać i zaoferować, a i tak nie masz żadnej gwarancji, że to jej wystarczy. "Babę zesłał Bóg... raz mu wyszedł taki cud" A.G.
  5. jestem niewidzialną cząsteczką która codziennie tak jak ty walczy o przetrwanie zupełnie niezamierzenie wstrzymałam gospodarki świata pozamykałam ludzi w ich domach stałam się wrogiem publicznym numer jeden Ty który o mnie piszesz elaboraty snujesz tezy i domysły zaprzęgasz polityki ćwiczysz na mnie swój strach pamiętaj jesteś aż jednoośmiomiliardowym organizmem ja jestem tylko jednopięćdziesięciomiliardowym - patogenem
  6. @Gosława Oczywiście, że tak i zgodzę się z Panią, że Anna to bardziej złożony konstrukt, ale ciągle mam nieodparte wrażenie, że najwięcej w niej z Pani. Kobieta to najbardziej złożone i nieodgadnione stworzenie Pana Boga (tu lekko przymrużona jedna powieka) Dlatego pozostawiam sobie prawo do własnych przemyśleń i przypuszczeń. A.G.
  7. @Marek.zak1 Nie to było moim celem, więc po raz kolejny i szczerze najmocniej przepraszam. Tak niestety posłużyłem się skrótami myślowymi korposzczurki to obraźliwy synonim karierowiczów tudzież ludzi szczególnie oddanym pracy, dzecioroby zaś to rodzice rodzin wielodzietnych to też obraźliwy synonim jak nie patrzeć czyli ludzi szczególnie oddanych rodzinie i wychowaniu potomstwa. Są to pewne życiowe ekstrema, które funkcjonują kosztem czegoś bądź jakiegoś często niemałego poświęcenia. Dlatego zaobserwowałem, że jedni mówią, że harują na tych drugich, a drudzy, że nie będą całego życia spędzać w pracy bo ktoś stwierdził, że można. Koło się zamyka - wzajemnych oskarżeń, ale przerwać je jest niezmiernie trudno. A.G.
  8. @Marek.zak1 Czasem chcemy by dociekali, by domyślali się, albo nawet niekoniecznie zrozumieli. Gdzie to jest napisane, że Ars poetica musi być klarowna, czytelna i zrozumiała. Pierwsze słyszę. To już druga osoba, która zwraca mi na to uwagę, że tu nie ma Panów i Pań przepraszam najmocniej, ale ja tu ich i je, w tym Pana, widzę tylko i wyłącznie. Z pozdrowieniami A.G.
  9. @Marek.zak1 Witam Panie Marku. Spieszę z objaśnieniem i z pomocą. Oba słowa i sformułowania są na swój sposób pogardliwe to jest dziecioroby i korposzczurki, zgadzam się z Panem w tym aspekcie jak i w tym, że uprościłem z nadmierną przesadą przekaz wiersza. Zrobiłem to nie bez powodu, gdyż mialem na uwadze przykuć Pana i innych uwagę. Oczywiście nie widzę świata jako tylko wzajemnie nakręcających się antagonizmów. Dostrzegam również jego różnorodność i złożoność aczkolwiek, chodziło mi o pewną cechę ludzką, która jest nadmiernie eksplotowana i stymulowana przez nas samych, massmedia, polityków i tak dalej, etcetera, to jet skoro jestem za czymś to automatycznie muszę być przeciwko czemuś. Czy będąc ateistą powinienem wskazywać palcem na kościół co kala się w niegodziwościach, czy będąc wegeterianinem mam robić to samo w stosunku do osób, które "trudnią" się jedzeniem mięsa przykładów są tysiące. Czyż poniekąd nie jest tak? Rozwiewając już wszystkie wątpliwości chodziło mi o to by skupiać się tylko na zgodnych i dobrych cechach, a nie przeciwnościach nas samych i próbować je obarczać za nasze niepowodzenia. A.G.
  10. @fregamo Skoro jest to portal społecznościowy to jak najbardziej funkcjonują na(w) nim Panie i Panowie. Może to i wygląda dziwnie i razi wzrok oraz uwiera gdzieniegdzie, ale ja przynajmniej mam pewność, że nie obcuję tutaj z robotami, botami tudzież wytworami sztucznej inteligencji. Za zaproszenie dziekuję i obiecuję, że nie omieszkam zawitać u Pana na profilu.Tymczasem bądźcie pogodni i zdrowi Panie i Panowie. A.G.
  11. @fregamo Witam Pana Fregamo i dziękuję za pozostawienie komentarza. Cóż ja mogę odpisać na Pana uwagę tylko to, że przyjmuje Pana punkt widzenia podkreślając z całą stanowczością, że jeszcze taki się ów nie narodził, co byłby w stanie zaspokoić wszystkich. A.G.
  12. @Grynszpani Dziękuję za podzielenie się ze mną uwagą, że moja osoba to sprawiła, że na chwilę wzmogła w Pani ciekawość. Pozwolę sobie odpowiedzieć muzycznie, na marginesie mówiąc, mogę oglądać i słuchać tego po tysiąckroć. A.G.
  13. @Gosława Nie skupiałbym się na na samym fakcie emancji, a raczej prędzej na jej cesze to jest permanentności. Może Pani się chować za Anną, Marianną, Zuzanną, Marzanną i tym podobne, a to wciąż i tak w największej mierze będzie PANI. A.G.
  14. @Konrad Koper Świstak mój Drogi Panie Konradzie to symbol powtarzalności dnia, ale w tym haiku jest użyty w dwójnasób tzn. także jako alegoria nas samych tj. ludzi. Dlatego trop @Annie z wcześniejszego komentarza jest przypuszczeniem i pytaniem, o które jako autor zabiegałem. Codziennie mamy swoje małe, duże, średnie końce świata praktycznie niezauważalne, więc ich nie partycypujemy z należytą "trwogą", tak jakby koniec świata mógł tylko oznaczać coś apokaliptycznego, spektakularnego i katatroficznie epickiego. A.G.
  15. Bieda dzieli nierówno niedostatkiem każdego przełamujesz ją chlebem powszednim żywota skacząc w przepaść z wierzchołka impasu niedostatecznie usytuowana niedostatecznie urodzona królowa melancholii nostalgicznym śpiewem kruszyła każde i bez wyjątku niedostateczne serce niedostateczny koneser Pan Ropuch pamięci Cesárii Évory
  16. @Konrad Koper Czy na pewno nieprawda i naprawdę obraźliwy? Dziękuję za obecność i odczyt Panie Koprze. A.G.
  17. @Jacek_Suchowicz Bardzo przyjemnie, celnie i na czasie. Nic dziwnego, że tłumnie wszyscy tu się ogrzali w cieple Pana wiersza. Ogrzałem się i ja A.G.
  18. @Lidia Maria Concertina Witam Panią serdecznie! Pozwolę sobie zostawić słów kilka do powyższej publikacji. Ach, marzył mi się kiedyś taki pan, powiedzmy Wokulski bez serca, korzystający z życia ile tylko można. Niestety moja wyobraźnia z marzeniami przegrała sromotnie. Wiem, że niemało się błąka po świecie ów osobników nieczułych zazwyczaj nie odbywa się to bez szwanku i im np. ich łzy i krew stają się gorzkie jak piołun. A.G.
  19. Palcem wyprostowanym wskazują fukają prychają mamrocząc pod nosem coś o matce Ziemi powietrzu jedzeniu krzyczą w konwulsjach coraz głośniej dziecioroby! milusińskie korposzczurki winią się za zło niedostatecznego świata
  20. @Tomasz Kucina To lepsze niż prozaiczne streszczenie. Czyta to się jednym tchem czy duszkiem jak zwykłem mawiać. Perseusz to był prawdziwy ktoś, rzekłbym wręcz najprawdziwszy GOŚĆ. A.G.
  21. @Tomasz Kucina Jak zawsze miło mi na duszy gdy czytam Twój komentarz. Długi, treściwy i analityczny czasem wręcz kompletny na zasadzie nic dodać nic ująć. Czy jestem nestorem? zrzucę na to zasłonę tajemnicy, wystarczy, że mój avatar jest mocno wiekiem nadszarpnięty, a to przecież ABC pierwszego internetowego wrażenia (tu mrugam okiem) Podążając dalej za Twoimi konkluzjami, śmiem twierdzić, że babcia "czterdziecha" to dzisiaj pewnego rodzaju ewenement("wypadek przy pracy") gdyż wiele kobiet w wieku trzydziestu lat i później, dopiero decyduje się na potomstwo. Więc babcię rozumiem dzisiaj za wiek - pięćdziesiąt plus, a nawet pięćdziesiątpięć plus. To prawda starość "młodocianieje" czyli odmładza się na naszych oczach i to w każdym aspekcie życia, co nie zmienia faktu, że jest też coraz bardziej odseparowna od innych ze względu na swoją nieatrakcyjność. Z podrowieniami A.G.
  22. pomyśl oraz narysuj coś brzydkiego okropnego i strasznego po chwili zastanowienia dziecko kreśli starych ludzi starzy ludzie są jak kurz potrzebny nikomu z kostuchą idą pod ramię dziarsko umierają co dzień
  23. @Tomasz Kucina @Kama Nagrodzka Miło się pogawędziło na poboczne tematy. Mój komentarz był zupełnie w tej samej tonacji co i Twój z tymże nie okraszony emotionkami, których nie miałem wpajanych może i niestety podczas mojej nieodżałowanej kindersztuby. Z tymi Nike i kakadu to niestety pas z mojej strony zabrakło mi już wyobraźni ( tutaj lekko uniesione brwi i z błyskiem w oku lekko podkręcony lewy wąs jako gest niedowierzania) A.G.
  24. @Tomasz Kucina Lotem błyskawicy przeleciałem w tym komentarzu. Jeśli poczułeś się urażony, że o Tobie nie wspomniałem potraktuj to proszę jako wspólną pracę u podstaw nad Twoją próżnością, o której to sam nie raz wspominasz. Z racji szukania powtorzeń przeleciałem wzrokiem przez Twój tekt conajmniej pięciokrotnie to też możesz uznać za dobrą monetę. Z wyrazami szacunku A.G.
  25. @Kama Nagrodzka Witam poczułem wyzwanie to śledzę i patrzę. O to powtórzenia: domek, dom, defloracja, dolary, dżaga. Dziękuję za uwagę. A.G.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...