-
Postów
2 291 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Treść opublikowana przez Pan Ropuch
-
pieprzone Umarlando
Pan Ropuch odpowiedział(a) na Pan Ropuch utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
hahaha to do @Somalijaale żeby nie było guglowanie poszło w ruch. Może to z angielskiego(TWA = 8-godzinny okres średniej ważonej, poza opisanymi) a może to - Twa (grupa etniczna) ludność pigmejska zamieszkująca Afrykę. :DDD Pozdrawiam Pan Ropuch -
Super wierszysko Panie Henryku! Pozdrawiam i Wesołych Pan Ropuch
-
pieprzone Umarlando
Pan Ropuch odpowiedział(a) na Pan Ropuch utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wszystkim Autorkom i Autorom - Poetom, życzę niekończącej się weny, wiecznego wietrznego pióra, najaksamitniejszego pergaminu, naturalnego i biodegralnego inkaustu i chochlików psotników myśli zwrotników. Pozdrawiam i Wesołych Świąt :D Pan Ropuch Piosenka -
pieprzone Umarlando
Pan Ropuch odpowiedział(a) na Pan Ropuch utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@iwonaroma @Ewa80 Już jest i tak widoczna różnica, coś ruszyło i te nieszczęsne zera znikają. Oczywiście, że znamy się nie tylko z nicków ale i z imion oraz używamy komunikatora by ze sobą korespondować itd. etc. ... ale :D pomijanie, niezauważanie ogromnej liczby tutaj piszących i obracenie się oraz gotowanie w jednym sosie sprawia, że raptem mamy te same osoby z największą liczbą, serc, komentarzy, wyświetleń i całej tej innej śmiesznej rankingowej statystyki czy popularności podkreślam z uporem maniaka te same - jak jakiś chochlik albo algorytm :DDD A są to wiersze niejednokrotnie przeklejone czyli już miały swoje tutaj pięć minut i niestety skutecznie odbierają zapał pozostałym... W sumie tyle nic poza tym, już mi powoli przechodzi :DDD Pozdrawiam Pan Ropuch -
pieprzone Umarlando
Pan Ropuch odpowiedział(a) na Pan Ropuch utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Najkrótszy dzień w roku już za nami, energia naprawdę spadła do minimum i jeszcze ten nieustający ból głowy (ktoś napisze że i dupy ^ ot tam powyżej) Widziałem już conajmniej kilka oblicz tego portalu i jego niekwestionowaną zmienność - żeby tylko! Widziałem nawet jak liczba Autorek tutaj publikująco-piszących znacznie przewyższała liczbę Autorów... wielu z nas to widziało, to był piękny czas :) :) :) Biję się w pierś zrobiłem nieładnie nie raz, a mianowicie przeklajałem swoje wiersze 5,6 razy może 7 :) Mea Culpa! Nie jestem bez winy. .... ale kółko adoracyjne i poklepujące się gdzie popadnie tutaj na portalu to już niestety - fakt konsekwencją jest potworna dysproporcja i ba mnóstwo wierszy bez żadnej odezwy, komentarza etc. Ci sami autorzy dzień w dzień piszą najlepsze wiersze??? Czy może już się co poniektórzy zkokietowali i zaczęli się adorować w kółeczku, że szkoda gadać? Portal tygodniami wydawał mi się niezwykle pusty, przewidywalny, skalkowany i nudny. Pozdrawiam Pan Ropuch -
zapytasz dlaczego tylu poetów wywiało z bajlando do umarlando jest kroczek każdy z nich poda inną przyczynę ... balans i różnorodność... i ciągnie się telenowela zgrana płyta kilkuklika koteria-lamperia pieprzona nuda copypasta w komentarzach o zgrozo ... w wierszach nie ma to jak widzieć królujące zero lepsze to niż maskowanie zbytkiem okruchów... bez pardonu podniosę kamień jak to mam w zwyczaju celnie cisnę szczerząc się bezzębnie jak szczerbaty na suchary Pozdrawiam Pan Ropuch
-
gdyby miłość miała rozdrobnić się na słowa ostałyby się jedynie pojedyncze sylaby pa...pa...pa... pa...pa...pa...
-
1
-
Turkusy nieba
Pan Ropuch odpowiedział(a) na A-typowa-b utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@A-typowa-b Byleby sumarycznie liczba szczelin się zgadzała. Każde pęknięcie przepuszcza coraz więcej światła, energii w tych wszystkich ich pryzmach i refleksach turkusowy i mi przypadł do gustu. Pozdrawiam Pan Ropuch -
listopadowe nastroje grudniowe pomroczki razem przekute w świetliste porządki mógłbym tak frywolnie bez końca mowy nie ma bo pies będzie trącał grzane wino koniecznie z rumem wtedy wręcz pali napędza animuszem choć i ani musem pachnie goździkowo cynamonem chata pomarańcze susz i nas dwoje - ananasy jemioła pocałunek całuj miodem daruj iskrzy fluorescencyjnie elektroda usta do ust tchnień życia nie szkoda niech jemieli nam jemioła jemieliście energia po największym impasie a przyjdzie zapragniemy na przekór przekorom stawić czoła wszystkim odmom śnieg bieli energią za dnia nocą rozprasza mrok dając upust oczom
-
4
-
rozkosz odkrytym stołem oprósza
Pan Ropuch opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
nagość komicznie obnaża słabości lęki przewiny ciała maskując wstydem eksponat nagość dzieli poznanie odwagą wystawiania na oczu topiel przenikania nagość nagradza dar poczucia piękna w rajskim ogrodzie rozkosz odkrytym stołem oprósza -
Nie tylko dla przedszkolaków
Pan Ropuch opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
dziecięce roześmiane buzie planety słońca księżyce ta dobroć z nich uderza bardziej niż serca bardziej niż rozum tak bardzo... że aż za bardzo staję przed nimi nie ojciec nie sługa nie kapłan nie najemnik nie rzemieśnik nie poeta mówię masz prawo być mieć i wierzyć masz prawo ugniatać w dłoniach - niemożliwe a wszystkim tym co szepcą wystarczy tylko przyzwoite bo potem jest i tak Nic wskazać serdecznie kciuk pomiędzy czyli figę -
niedoskonałości
Pan Ropuch odpowiedział(a) na Adriana utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Adriana nie zostało nic już prawie z okruszków pozostałości moich wątłych serc nieraz jeszcze serce całe oddasz czy zatracisz, z pomocą może przyjść wówczas chart ducha albo i sam fakt, że chartuje się wówczas najlepiej... dobrze się Ciebie czyta, zupełnie forma nie przeszkadzała w podążaniu za myślą. Pozdrawiam Pan Ropuch -
Ciekawa filozofia na życie i do życia. Sama przyzwoitość choćby przyzwoitki ma już dawno swój peak za sobą. Napisałbym, że zupełnie nie zgadzam się z tym, że człowiek stworzył Boga i wszedłbym w tą dyskusję jak nóż w masło, ale resztki przyzwoitości skutecznie mnie powstrzymują. Amen Pozdrawiam Pan Ropuch
-
każdy kij ma dwa końce
Pan Ropuch odpowiedział(a) na Pan Ropuch utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@beta_b Dzięki za myśli i dopatrzenie się rymu odległego w samym tekście. Zabawiłem się można by powiedzieć z samym Syzyfem czy jego daremny wysiłek, przekleństwo i kara mogłyby się stać, czymś za czym zatęskni czy też raptownie on sam mógłby stwierdzić, że to dawało mu sens i było motorem jego życia. Co takiego musiałoby się wydarzyć zaraz po. Daleko nie musiałem odpłynąć w swoich konkluzjach by dobić do upragnionego portu. Filozofia przez swoją pokrętność i przewrotność nie może się znudzić. Czy Herkules był aż tak bardzo bohaterski ukańczając dwanaście prac, które z nazwy były prawie niemożliwe? Pokonać samo prawie nie brzmi tak dobrze jak samo niemożliwe... Pozdrawiam Pan Ropuch -
spotkałem w barze Syzyfa przechylał szklanicę za szklanicą barman mówił o nim Pan S. majestatyczny posąg greckiego boga pustka z jego oczu sprawiała że nikt nie śmiał krzyżować z nim wzroku tak po prostu zostać w niej i utonąć pewnego razu gdy słaniał się na nogach jak dziecię wzbudzając raz po raz politowanie zakrzyknął wniebogłosy zrobiłem to w końcu dosięgnąłem szczytu wbrew klątwom nieskończenia trwogom oddałbym dzisiaj wszystko za jeszcze jeden... ... kamień na drogę
-
Pokolenie ctrl+alt+del
Pan Ropuch odpowiedział(a) na Igor Osterberg aliceD utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Igor Osterberg aliceD Do tego jednej głowy już nie starcza, mógłbym napisać drugie, trzecie i czwarte tyle - spostrzeżeń i spostrzeżątek ale dobrze jest po prostu wziąć od tego jeden głębszy oddech :) Bardzo lubię takie pisanie.. ciekawe czemu... :DDD Pozdrawiam Pan Ropuch- 9 odpowiedzi
-
1
-
- odrzucenie
- przetrwanie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Proszę nie śmiać się z rysunku ;)
Pan Ropuch odpowiedział(a) na A-typowa-b utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@A-typowa-b Kajałem się za niespotykany w moim wykonaniu brak refleksu i mimo iż byłem jednym z pierwszysch co chciał podsercować to stałem się jednym z ostatnich :) Wszystkiemu winne ropusze gapiostwo :) Pozdrawiam Pan Ropuch -
lasagna wersja ze szpinakiem liryka wersja rozbudowana dziewczyna siada z chłopakiem wena i poeta historia znana do stołu ach jak smakuje dobrze siedzą razem słowo smakują nie szczędzą spojrzeń szczodrze rym za rymem wypróbowują i czule ona pyta już całkiem gotowa ona pyta już całkiem gotowa czy w sosie była gałka muszkatołowa czy w wierszu wątku osnowa miła ma gałki ja nie sypię do beszamelu tego jest - gdybym tylko i potrafił dodaję za to szczyptę - kminu rzymskiego dodałbym - ot tak to sprawił szybko wstała od stołu wielce oburzona szybko porzuciła mnie oburzona nie będę już twoja luba ani narzeczona nie będę ci wierna przyrzeczona zapomnij miły jeśli tak kiepsko gotujesz zapomnij o mnie kiepsko piszesz nie myśl że mnie do swawoli sprowokujesz zbyt prędko ode mnie bastujesz sos beszamelowy tylko jeden mi smakuje znudziła mnie nasza nud zabawa bez gałki ani rusz ani do łoża nie wpakujesz nie przywołuj kiedy mowa-trawa choćby na siłę choćby i z przemocą nie pomogę choćby i z przemocą wracam więc na włości teraz późną nocą choćby sto próśb usta wybełgocą tobie miły radzę naucz się gotować tobie radzę ćwicz co dzień pisanie jeśli nieba panny zechcesz zasmakować a najlepiej weź się za abdykowanie ............................................................. bez gałki muszkatołowej do beszamelu bez weny nieskazitelnej do tworzenia zapamiętaj raz na zawsze młody kucharczyku zapamiętaj raz na zawsze młody pisarczyku obudzisz się nazajutrz sam z ręką w nocniku zestawisz wyrazy aż w grafomańkim szyku
-
Julko znad Biurka fajnie, że maszerujesz, a nawet manifestujesz, a zdecydwoanie najfajniej, że o tym wszystkim piszesz. Dziś coraz bardziej wierzę, że młode pokolenie dokona przełomu i odwróci ten trend wyniszczenia. Że przestaną jadać w złotych łukach, a a nawet jeśli od czasu do czasu to i tak w końcu ta droga od stolika do kosza skróci się im w oczach na tyle, że trafią z pozostałościami do kosza. Że ubrania i buty będą nosić bez polimerów i niekoniecznie firmowe - z łyżwą czy bez, które szyją im chińskie dzieci, że zrozumieją że ekologia skomercjalizowana i konsumpcyjna (koszt ekologiczny bawełnianej torby na zakupy tzw. "szmacianki" zwraca się po 2000 użyć, niebieskiej poczciwej foliówki po 1 użyciu) to kolejna odnóżka maszynki kapitalizmu tak samo jak online dating. Bo okazuje się już za chwilkę, że spalinowiec bez kataliztora i silnikiem V6 będzie bardziej ekologiczny i biodegradalny niż IFon Pro Max 20. Btw. gdyby wyłączyć wszystkie kominy co spalają węgiel za pomocą czaru czyli teraz to temperatura wzrosłaby o prawie 2 stopnie w przeciągu roku (wszystkiemu winna siarka) czyli to nie tylko CO2, ale głównie METAN i inne gazy są odpowiedzialne za wzrost. Pozdrawiam Pan Ropuch
-
Proszę nie śmiać się z rysunku ;)
Pan Ropuch odpowiedział(a) na A-typowa-b utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@A-typowa-b Za rysunek i za wiersz, dawno temu to powinienem uczynić. Kajam się i Pozdrawiam Pan Ropuch -
Patrzę na Rosettę Stone i myślę sobie czy tym razem natchnie mnie by nie czytać Twojego wiersza jak zmysłowy dotyk tj. erotyk :D Niestety! Dziś nawet mi nie starcza wyobraźni by to uczynić... za każdym odczytem rozpływam się coraz bardziej Pozdrawiam Pan Ropuch
- 32 odpowiedzi
-
kto kpi z przeznaczenia ten kpi nie ostatni
Pan Ropuch odpowiedział(a) na Pan Ropuch utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Czarek Płatak Cholernie miło mi się zrobiło po Twoim komentarzu Czarku, Piona! A od siebie dodam - E tam! już się piszą następne. Pozdrawiam serdecznie Pan Ropuch -
kto kpi z przeznaczenia ten kpi nie ostatni
Pan Ropuch opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
pamiętam mówiłaś mi po przejściach po wpierw razem i kilka nie razem - tak działa zauroczenie zakochać się permanentnie spojrzeniem po ślub grób dziatki i dom nie sposób myślałem że sprawię by było odwrotnie - nie sprawiłem... zostawiłem gołebicę gotową do lotu w autobusie linii 515 dziś nie ma to już znaczenia tani kawalarz kiepskich żartów przecież wybór za chwilę będzie ten sam reszta to tylko kąt nachylenia bądź zmienna pomyślałem raz jeszcze tylko dlaczego mi się już nie uśmiecha -
jako zawodowy drążyciel z czasem przestałem po wtóre drążyć tematy które wydrążyłem do samego sedna dziś doceniam coraz bardziej nie drążenie wcale nic tylko ślizgam się po powierzchni jak panczenista
-
gdybyś Mała chciała południowca choćby Alladyna stałbym się brodaczem grałbym na okarynach na porost włosów kremem smarowałbym torso jak szejk diamentowy miałbym uśmiech i szastał forsą drapieżne spojrzenie ćwiczyłbym już od rana bałabyś się mnie gorączkując z zakochania mówiłabyś tylko nie zjedz mnie mój rosomaku a ja bym obłapiał ciebie choćby na hamaku byłabyś Mała kotką na poddaszu lecz średnio wolną jak piskliwa mysz siedziałabyś tylko pod miotłą bo widzisz gra w kurtyzanę i sułtana niesie konsekwencje i wolności bana zanim znowu zechcesz południowca Mała wpierw pomiarkuj co ty z tego będziesz miała