Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Pan Ropuch

Użytkownicy
  • Postów

    2 291
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Treść opublikowana przez Pan Ropuch

  1. @Albina Spostrzegawczość wzorowa! Pozdrawiam Pan Ropuch
  2. Niewygodnie. Mokasyny Kastaniety. jutro obudzę się z przytupem toreadora w czerwonym płótnie pognam przed siebie a za mną kurz etiudę będzie grał kąpiąc się w słońcu na chmurach ... Pozdrawiam Pan Ropuch
  3. Podobno najstarsze przysłowie chińskie, które ma ponad pięć tysięcy lat brzmi tak: "nie zawsze tak będzie" Pozdrawiam jak zawsze :) Pan Ropuch
  4. wykapana matka a gdzie tam - dziadek niegdyś kot dzisiaj miś polarny ... zapaliłem papierosa szarmancko jak cybulski bardziej się już nie da zagrałem dramat kunsztownie jak łomnicki bardziej się już nie da wdrapałem się na marsjański olimp awangardy - wyżej się już nie da wykapana matka gdzie tam - dziadek miś polarny a wróbelek trela trela trela - lepiej trelać się już nie da
  5. uporczywa terapia strachem jest wylęgarnią pożytecznych idiotów miej się więc na baczności przed tymi którzy nieustannie się boją rusofobia prawdziwa nie dla hecy żołnierz strzela w plecy nie dla medalu zabija dzieci w azowstalu nie dla splendoru gwałci dziewczęta i kobiety w ich domu nie dla rymu o tym przecież... i nie dla bezkresnej pogardy dla rzezimieszka z kłamstwem na ustach dla patosportowca, patocelebryty z "zetką" na piersi dla każdego co rękę bądź palec wkłada w płótno ciała mówiąc święcie przekonanym: patrz, to tylko czerwona farba - nic takiego się nie stało ...
  6. Dziękuję za liczne przybycie i serca oraz ślad w postaci komentarza! Pozdrawiam z gracją ropucha w ukłonie:) Pan Ropuch
  7. wątła czerwona wskazówka ślamazarnie toczy się wkoło by już po pierwszej dekadzie przyspieszyć do przodu z każdą następną robi to samo za nic ma prośby by trochę zwolnić nic tylko pędzi na oślep i ciągle jej mało każda komórka też jakby czerwona coraz szybciej dobiega do mety upada... wraz z nią wskazówka - już odmierzona
  8. powtarzam w duchu nie jestem lepszym od nikogo tylko po to - by się stać lepszym sobą wciąż nie mylić, że wkrótce lepszym od kogoś tylko od siebie samego
  9. na pozór zjątrzałe próchno wzruszone porusza i wypełza gdziepopadnie ucieka instynktem szukając kolejnego schronienia nim zacznie oddychać i pełną piersią wpierw oszacuje dystans ucieczki nie będzie dywagować reakcja jest tu kluczowa krząta się wije cierpi bądź w przypływie zbytku zadaje cierpienie .... krwi smaki i zapachy są przecież pierwsze
  10. dajcie mi popalić nie bójcie się o zdrowie psychiczno-fizyczne jazzu łaknę jak zbój prztyczka mi sprzedajcie przecież proszę się sam za darmo napędzam spiralę oczyszczam winą na schwał niegodnie ze mną postąpcie podepczcie poskaczcie perlistą świnię podłóżcie proszę się i proszę jak drań poturbowany dopiero żyję nabieram smaku dojrzewam wigorem świecę niestrudzenie i topię w feromonach świat
  11. nie twoja to wina że lubisz widzieć więcej ciemność niedowidzi swym skutkiem ty przenikniesz i ją bez winy możesz iść gdy słyszysz zbyt wiele pada na ciebie raz po raz dźwięczy serce w głuszy niemym echem wibracji ty rozgłośnisz i ją zupełnie bezkarnie przebierasz w słowach spisujesz wierszem wersy na pustkowiach ziarenko za ziarankiem ty onieśmielisz i ją
  12. tu i bez powodu jest rubieżność co strzela z bicza krótkotrwała jak niewyszukany rym Pozdrawiam Pan Ropuch
  13. tu kolory natury a w głowie bzdury za jedną jedna stają w rządeczku dziewczynka płacze z bóg wie jakiego powodu... i bez powodu skracam gdzie mogę tnę równo równiaście myślisz niedobór słów a to dobór właśnie jest biegniemy przez pola za namiętnością z goła szopenem pachniesz muzyką przywołasz rubieżność co strzela z bicza na koniec dopowiem nie zwykłem przecież frywolnie przeleć po osamotnionych wersach krótkotrwała jak niewyszukany rym
  14. @Czarek Płatak Trzynaste to od Pana Ropucha :) - Podkreślam, jakby to był jakiś delikatny rubikon i delikatnie też symbolicznie naznaczony :) Żeżeżeżeżeżuszka wyrzutka - przesilenie i w nas się zbiera albo już się zebrało. Dużo by mówić, powodów więcej niż bez liku, sam miałem ochotę cisnąć tekstem o wszystkim od spodu do wierzchu z ropuszym przekąsem i sumą sumarów, finalnie - zaniechałem :) Dorobiłem się umiejętności rodem ze szczytowania dekadencji nie mylić w żadnym razie z prokastynacją, mianowicie ułożenia całego wiersza w głowie i jego nie uwiecznienia, nim się nie podzielenia, jego świadomego zaniechania i zniknięcia. Z pewnością musi być i inny powód - może za mało cierpię, albo nie przykuwam uwagi. Może za dużo cierpienia wylewa się wokół. Może by tak odpalić świeczkę od papierosa albo i skręta... Pozdrawiam Pan Ropuch
  15. Chrześcijaństwo to najczystsza forma szaleństwa. Zupełnie, stawia wszystko na szali by nie popaść w estetykę grzechu. Jezus na krzyżu to jeden z najmniej dobrze kojarzących się obrazów, a tu jeszcze trzeba na tym oprzeć całą wiarę. Grzech adamowy wpisuje się w to de facto niezaprzeczalnie, jest zapowiedzią, prologiem i preludium tego co ma nastąpić. Jednym słowem cierpienie jest najwyższą formą człowieczeństwa i przez to staje się błogosławieństwem samym w sobie. Pozdrawiam Pan Ropuch
  16. światło reflektora scena woła przedstawienie par pary za parą spoglądamy werblem budując napięcie kulminacyjnie spadasz w ramiona piętro za piętrem gromkie brawa i wrzawa cóż za show - od lewa do prawa kurtyna gaśnie muzyka cisza czyha za rogiem pełznie nocnym zwierzęciem bezszelestnie zataczając mniejsze i mniejsze kręgi a klaun znów poszuka zajęcia
  17. to już nie ja jestem energią wierzę, że dobrą wchodząc w niezliczone spojrzeń i gestów reakcje manifestacji - jestem uciekam od siebie do siebie nie ma już mnie jestem energią wierzę, że dobrą skorupka schodzi na dalszy plan słowa i myśli zwalniają - wyhamowują przecież jestem energią całkiem możliwe, że nie najgorszą tak bardzo chcę móc w to wierzyć gdy raz po raz uciekam od siebie do siebie
  18. @Michał_78 To co? niech polecą wszystkie po kolei - ta Pani mnie zainspirowała swoim występem w jazzowym klubie: and bonus :) Pozdrawiam Pan Ropuch
  19. Gdybym umiał jak Billie Holiday w nocy i w dzień zaśpiewałbym jezzowankę mruczaną kołysankę albo wyszeptał na raz na dwa a może i na trzy... Gdybym umiał jak Ella Fitzgerald gdy ciągle się zmienia jezzowanka mruczana kołysanka śpiewana bądź szeptana na raz na dwa a nawet na trzy ... W najwyższych szpilkach świata jak kotka na poddaszu bezszelestnie po cichu skradał bo każda kobieta odmienia się w tobie ... Gdybym umiał jak Cesaria Evora kiedy najwyższa pora, jezzowanki mruczanej kołysanki czy do łóżka wyszeptanki śpiewałbym raz dwa i trzy do samego końca gorączka przylądkiem nadziei
  20. szklane oczka świecą po zmroku kot za kotem dejavu płytofal w natłoku przestały się ścierać i zapadać tkwią zamknęły szczelnie życia lufcikami wysyłają ostatnie tchnienia o innym jutrze przyszłości na miarę zrozumienia nazajutrz wszystkie procesory trybią spionizowane na raz zakotwiczają odszukują giną w oczywistościach które błędnie nazywają mądrościami a kot nawołuje do łóżka przytulasz się odpływasz w krainie Orfeusza znowu jesteś królem wagabundą sterroryzowaną myszką superbohaterem bezmiar i międzygalaktyczną energią
  21. @GrumpyElf Kaktus nic się nie zdążył postarzeć, a może wręcz nabrał jeszcze więcej animuszu i jak wino barwy, smaku i kolorytu... :) Pozdrawiam Elfiku Pan Ropuch
  22. nie sposób wszystkie piosenki usłyszeć w wersach napisanych zmieścić ją w słowa nie sposób książek na półkach pomieścić tam gdzie ona króluje nie jedna w odsłonach nie sposób filmów klatka po klatce prześledzić odbić wszystkich znamiona ... widzę ciebie widzę "w ciebie" widzę przez ciebie
  23. w mojej maleńkiej głowie galeon za galeonem w każdej odsłonie w bajdewindzie płynie na wszystkie strony świata zdobywa wiedzę niczego nie grabi i nie przywłaszcza w mojej maleńkiej głowie bóg i wszystkie bogi z rzadka próżnują dyskutują o istocie tchnieniu życia w nieożywione o rybie jabłku i otoczaku dlaczego tak trudno dosłyszeć ich krzyk w mojej maleńkiej głowie planetarium w oceanarium salsę tanczą galaktyki słońca błyszczą stroboskopami wibracje strun pod batutą wrzenia wir zatrzęsienie magnetudy nieskończony stan skupienia w mojej maleńkiej głowie próbuje każdorazowo z bardzo wątpliwym skutkiem zmieścić się Tu i Ty
  24. Boisz się że jestem krzywy lewy nie wart złamanego grosza że skoczę do szyi przegryzę aortę albo że nic nie zrobię i ja boję się że jesteś krzywa lewa nie warta złamanego grosza że skoczysz mi do oczu wyłupiesz na amen albo że nie zrobisz nic boimy się od zawsze
  25. Znów 30 w NATO, 27 w UE i ze 100 krajów na Świecie wystraszyło się i wzięło na wstrzymanie na zasadzie nie mój cyrk nie moje małpy. A Rosja nie zna innej retoryki niż rozwiązania siłowe, co więcej nie trzeba się zbyt specjalnie wysilać by ich przechytrzyć oni przechytrzyli się już sami. a) Jeżeli boimy się wchodzić jako Państwa i interweniować, jakim problemem jest codziennie nadawać obywatelstwo dla 30 tysięcy młodych mundurowych Ukraińców. Rosja nie miała z tym problemu w Doniecku i Donbasie od początku roku 700 tys. rosyjskich obywatelstw zostało w tych miejscach nadanych. b) Jak mamy problem z wysłaniem sprzętu ofensywno-obronnego np. samoloty szturmowe, odrzutowce itd. itp. czy nie możemy ich odsprzedać Ukraincom za przysłowiową złotówkę na markecie czy sklepie z migami itd. etc. c) jeżeli to prawda, że Putin już siedzi w bunkrze na Uralu to tylko potwierdza fakt, że był przygotowany na o wiele gorsze konsekwencje i gorszą reakcję ze strony Świata niż tylko te śmieszne sankcje. d) CHINY - a co jeśli by zachód poszedł VaBanque i powiedział, że NIE dla Tajwanu i tych wysepek, ale Rosji możecie zagarniać i brać ile popadnie i nikt nie piśnie słowem. Pozdrawiam Pan Ropuch
×
×
  • Dodaj nową pozycję...