Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Wędrowiec.1984

Mecenasi
  • Postów

    4 824
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    40

Treść opublikowana przez Wędrowiec.1984

  1. @Ania_Marzycielka Mnie Twój wiersz nie przeraża. W miłość wpisane jest ryzyko i to właśnie jest ekscytujące.
  2. Ach, uwielbiam!
  3. Albo technologiczna osobliwość, prędzej czy później.
  4. Oj tam. Miło się czasami nie spełnić. Wtedy zabawa trwa dłużej.
  5. Jeśli tematyka utworu mocno mnie dotyczy to bez wahania wchodzę i czytam. Tak, mówią, że przecież wszystko jest w Internecie i nic tylko sięgnąć po informację. Ech... jakieś to iluzoryczne. A dzieci? One od mediów dostają prawdziwego pierdolca, są bez przerwy pobudzone, po jakimś czasie potrzebują ciągłej stymulacji, bo inaczej stają się nerwowe, etc. Popatrz tylko jak mało społeczeństwo czyta. No, nie dziwota, ponieważ dostaje wielką stroboskopową bombę informacyjną i do tego instant.
  6. @Somalija Moje zdanie na temat poruszony w wierszu zapewne znasz. Nawet jako człowiek z branży informatycznej dawno zauważyłem, że za szybko to wszystko się rozwija. Człowiek zwyczajnie przestaje nadążać. Jadąc do pracy autobusem czy tramwajem widzę non-stop ludzi zanurzonych w telefonach. Byłoby jeszcze pół biedy gdyby skupiali się choć troszkę dłużej na jakimś artykule ale nie - oni przeglądają Internet niczym stroboskop. Nie potrafią skupić uwagi na informacji dłużej niż kilka sekund czy linijek. Sądzę, że przez to wszystko ludzie są nakręceni, a ich umysły chcą ciągle więcej i szybciej. To pokolenie kiedyś dorośnie i jeszcze bardziej rozpędzi świat.
  7. @Waldemar_Talar_Talar Tak jest, dokładnie tak.
  8. @Somalija Tak, aż mi się przypomniały moje pierwsze miłości, jeszcze z liceum. Ileż się natęskniłem! Potrafiłem całe noce nie spać, rozmyślając i mając wciąż w pamięci zapach ukochanej osoby. Tęsknota również może być fantastyczna.
  9. @Somalija Znakomicie zagrana uwertura zwiastuje równie znakomicie zagraną część główną. Tak, można to uczucie uwielbiać, także tęsknotę.
  10. @Somalija Wiem, mam tak samo ale to fajne uczucie. Po krótkim oswojeniu się, aż pragnie się do niego wracać.
  11. @error_erros Domyślam się o jaką ciszę chodzi ale wiersz został opublikowany w wierszach gotowych, dlatego delektuję się nim w takiej formie w jakiej jest. Daleki jestem od sugerowania zmian w gotowcach, ponieważ gdyby autor miał wątpliwości, wrzucilby go do warsztatu. No ale to takie drobne odejście od tematu z mojej strony. Ciszę po prostu uwielbiam, ubóstwiam wręcz. Dlaczego? Ponieważ dzisiaj jest jej tak mało, że pewnie niedługo zniknie na zawsze. Autora uwiera wszędobylski hałas. Mnie również.
  12. Tak! To Ci dopiero paradoks ale - tak! Potwierdzają to wielokroć sami ekstrawertycy. :-) Myślę, że oni tak tego nie postrzegają. Czerpią z tego chaosu energię i dobrze im się z tym żyje. Wielu cech ekstrawertykom zazdroszczę, ponieważ wiem, że wielokroć bywa im łatwiej, niemniej świadomie chyba nie chciałbym się zmieniać. Ulepszyć - tak ale nie zmieniać. I właśnie dlatego, po którymś razie, powiedziałem sobie, że nie daruję. Tyle pomysłów uleciało, że nie daruję i będę zapisywał choćby nie wiem co. No i wiele fajnych pomysłów w ten sposób uratowałem. :D
  13. Nie ma, nie ma. Zdarzało mi się zapisywać najróżniejsze frazy w drodze do pracy, stojąc na awaryjnych na przystankach autobusowych, ponieważ myślałem, że jak ich nie zapiszę to przepadną. :) A to jest z kolei piękne uczucie, cudowne. Spełnienie pierwsza klasa - uwielbiam.
  14. To jest bardzo dobry pomysł, wielokroć przeze mnie stosowany ale teraz zwyczajnie za bardzo stęskniłem się za pisaniem, by o nim nie myśleć. Co do regularności pisania - ludzie, już nawet samo brzmienie tego wyrażenia jest okropne i kojarzy się z jakimś obowiązkiem. :) Myślę, że introwertykiem człowiek się nie staje, tylko rodzi. Podobnie zresztą jak ekstra czy ambiwertykiem. Podobnego zdania są psychologowie, a spotykałem się z tym stwierdzeniem naprawdę bardzo często, czytając tematyczne artykuły i próbując zrozumieć siebie. Czytałem, że np. dzieciaki, które są już w bardzo młodym wieku silnie podatne na bodźce, z reguły są introwertyczne. Paradoksalnie większa "skorupa" sprawia, że jesteśmy ekstrawertywni, ponieważ świat tak bardzo nas nie męczy i nasze wnętrze nie nasiąka tak dużą ilością "energii" (nie cierpię tego słowa, brzmi ezoterycznie, niemniej jakoś tak tutaj pasuje). Nie bez kozery mówi się, że ekstrawertyk czerpie energię z zewnątrz, z kontaktu z ludźmi etc., a introwertyk z wnętrza. A że wnętrze non-stop zalewane szumem nie ma już w sobie energii... Tylko, kurczę, powiem Ci, że mimo wszystko nie wyobrażam sobie siebie jako ekstrawertyka. ;-)
  15. @error_erros Dokładnie tak! Uwielbiam Chopina, naprawdę uwielbiam słuchać jego nokturnów czy preludiów ale po nasiąknięciu hałasem dnia codziennego, włączając jego utwory, nie potrafię się skupić. Pytam się wtedy: ludzie, co się ze mną dzieje? Przecież to muzyka, którą kocham, a nie potrafię jej słuchać jak kiedyś. To samo mam z pisaniem wierszy. Obecnie jestem niesamowicie przebodźcowany. Siadam wieczorem i mówię sobie: Grzesiek, teraz usiądź i coś napisz. No i nie potrafię. Nakręcony przez tę chorą spiralę mam niesamowite problemy z koncentracją. Ech... wiesz, tak sobie myślę, że ten nasz świat chyba coraz mniej lubi introwertyków.
  16. @error_erros Ciszy w ogóle się nie docenia. Wszystko jest jakieś takie hałaśliwe, ekstrawertywne, narzucające się. Wszędzie jest szum. Nie wiem, ludzie naprawdę tak bardzo boją się ciszy? Wielokroć wieczorem bywam zwyczajnie przebodźcowany i wyczerpany. Nie umiem się uspokoić przez ten wszędobylski hałas. No i wszędzie muzyka, dosłownie wszędzie. Za dużo tego, tak jak piszesz.
  17. @Waldemar_Talar_Talar Powiem Ci, Waldku. Zarażasz optymizmem.
  18. @Sylwester_Lasota Bardzo ciekawe. Swoją drogą, słyszałem wielokroć jak ludzie dziwili się, że tygrys azjatycki jest niewidoczny dla swojej ofiary, pomimo tego, iż jest pomarańczowy. No, jest niewidoczny, ponieważ jego ofiary inaczej postrzegają kolory i dla nich tygrys idealnie zlewa się z tłem.
  19. @Sylwester_Lasota Można nie widzieć kolorów i widzieć wyraźnie. Istnieje w ogóle ktoś, kto nie potrafi tego pojąć?
  20. @Marek.zak1 Biedak. Przypomniało mi się, że w jakimś odcinku Boso przez świat był człowiek, który posiadał ileś tam żon. Pan Cejrowski grzecznie zapytał go, jak sobie radzi z tyloma. Już nie pamiętam jaka była odpowiedź ale to chyba był wódz jakiegoś afrykańskiego plemienia.
  21. @joanna53 Pięknie. Wiersz o rzeczywistości tak bardzo mi bliskiej.
  22. Tak, otworzę, posiedzę nad nim i zamknę, sfrustrowany, po godzinie. Taka jest prawda. Bez emocji nie ma poezji, a brak weny wielokroć bywa niesamowicie frustrujący i upierdliwy. PS: Nie cierpię nie mieć weny. Czuję się wtedy taki... pusty w środku.
  23. @Bartłomiej Fajkis Moja ulubiona część! To jeszcze przedpowstaniowy polski romantyzm, przyprawiony Werterem i Nową Heloizą. Inspiracje tymi dziełami widać dosłownie wszędzie. Uwielbiam Cierpienia młodego Wertera, więc pewnie dlatego tak bardzo podoba mi się Czwórka. Zawsze będę mówił, że Czwórka to w zasadzie Werter pisany wierszem.
  24. @Manek Tak jest, bardzo ładne i do tego w całości w moim klimacie. Super.
  25. @Dag Ziemia kręci się bardzo, bardzo szybko, a dodatkowo nasze stopy wciąż ją rozpędzają (rzecz jasna przysłowiowo). Dobrze, że światów będzie zawsze pod dostatkiem. :-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...