Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Wędrowiec.1984

Mecenasi
  • Postów

    4 820
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    40

Treść opublikowana przez Wędrowiec.1984

  1. @viola arvensis Pasy... Tak... Skąd ja to znam. Jeśli np. nucę sobię jakiś utwór w głowie, analizuję instrumenty, które w nim grają i mam się zatrzymać na pasach, bo czerwone jest... Wynik analizy znika i muszę ją zaczynać od nowa.
  2. @Alicja_Wysocka Wiersze rymowane dużo lepiej mi się czyta i czuję w nich tę taką poetycką tajemniczość, o co mi trudniej w poezji nierymowanej. Są jednak wyjątki, o których wielokroć pisałem. W ogóle i tak najlepiej czyta mi się utwory rymowane i sylabotoniczne. Takie najbardziej lubię, aczkolwiek nie zamykam się w tej konwencji.
  3. @viola arvensisWidoczny to może nie, ale większość jednak chce wyglądać ładnie. Lubię miasto, ale nie za długo. Pamiętam, jak kiedyś miałem popsuty samochód i daleko z pracy do domu. Zamiast słuchać hałasów w tramwaju i ulegać ściskaniu przez tłum ludzi, postanowiłem wracać piechotą. Szedlem tak dobre dwie godziny, zanurzony wyłącznie w swoim świecie i miasto mi nie przeszkadzało. Co innego, jak tego wszystkiego jest za dużo, a napisać muszę, że mam niski próg bólu w tej materii.
  4. @viola arvensisStaruszek, opisanych w wierszu, jest z roku na rok coraz mniej. Pochodzę z małej miejscowości, gdzie podobnych osób było całe mnóstwo, jeszcze w latach dziewięćdziesiątych. Wiadomo, że ludzie umierają i tamtych osób już nie ma, ale ci, którzy wtedy byli w wieku naszych rodziców, dzisiaj są w wieku wspomnianych staruszek i... Nawet jeśli ktoś jest biedniejszy, już się tak nie nosi, z tego co zauważyłem, w sensie chustka na głowie, itp. Widuję czasami panie, handlujące warzywami, kwiatkami, etc... One również nie przypominają już staruszek z lat dziewięćdziesiątych. Owszem, widać że to osoby spracowane, ale mimo wszystko to już inne pokolenie i inna mentalność. PS: Poruszając wątek rozmów na ulicy, każdego z każdym. Co by nie mówić, ja bym tak nie chciał. :)
  5. @Waldemar_Talar_TalarAbstrahując od tego, co napisali poprzednicy, to chyba najlepszy Twój wiersz, jaki kiedykolwiek czytałem.
  6. @Alicja_Wysocka Oniryzm w czystej postaci. Bardzo przyjemnie mi się czytało i dodatkowo stymulowana była wyobraźnia, przez prawie każde zdanie utworu. Dlaczego prawie każde, a nie przez każde literalnie? Ponieważ budzik brutalnie wszystko przerywa, co wkurza, bo i wielokroć również mnie się przydarzyło.
  7. @Wiechu J. K. Dziękuję.
  8. @iwonaroma @tetuDziękuję.
  9. @Berenika97 Świetne! Swego czasu studiowałem np. celtyckie klimaty. Skończyło się wierszem o druidach. Bardzo lubię takie pisanie, a jak jeszcze jest ładnie zrymowane, to tym bardziej. Poza tym, są tutaj, nie wiem jak to powiedzieć, elementy poetyckiej tajemnicy. Bardzo mi się podoba.
  10. @Gosława Dawno u Ciebie nie byłem. Przepraszam, ale nie mam po prostu kiedy czytać każdego z moich ulubionych autorów. Powiem zaś jedno: ludowości można się od Ciebie uczyć bez końca. Nie znalem legendy, opisanej w wierszu.
  11. @Gosława Dziękuję. Co do technik wyciszania się, lubię głośną muzykę, ale tylko taką, która znam. Kiedy coś innego leci głośniej, od razu przyciszam i to znacznie.
  12. @viola arvensisDziękuję. :)
  13. @KOBIETAJest dokładnie tak, jak mówiłem wcześniej, z pisaniem o uczuciach przez kobiety, tylko dlaczego zwiędnąć? Brzmi pesymistycznie, na tle całej reszty.
  14. Nie cierpię przytulać się w gronie znajomych. W ogóle nie czuję takiej potrzeby. Wystarczy podanie dłoni. Nie rozumiem czemu ludzie tak bardzo dążą do tego, by w gronie znajomych się przytulać. W ogóle nie znoszę przekraczania mojej przestrzeni osobistej. To jest okropne. Oczywiście, że tak. Nie wiem, jak to w ogóle wyjaśnić, ponieważ nie wiem, czy neurotypowy człowiek może zdawać sobie sprawę z tego, że np. dźwięk boli, ale nie jakiś tam standardowo głośny dźwięk, a zwykła mowa i to czasami... własna. Dużo jest czynników, różnego rodzaju. @vioara stelelor @KOBIETA @FaLcorN @Rafael Marius Dziękuję. :)
  15. To nie jest lęk, a bardziej stres, wynikający z... Dobra, jak ja mam? Mam sobie w głowie książkę z algorytmami. Kiedy dochodzi do zachowań społecznych, otwieram tę oto książkę i sprawdzam, czy mam w niej zapisany sposób postępowania na taką, albo taką sytuację. Jeśli mam, korzystam z niego. Jeśli nie mam, czuję duży niepokój, który może narastać i przerodzić się w nadmiar bodźców, ponieważ trzeba samemu wymyślić algorytym na daną sytuację i, co najważniejsze, trzeba wymyślić go na poczekaniu.
  16. @vioara stelelorDziękuję. Co do maskowania, to po prostu staranie się być, jak osoba neurotypowa, co zmniejsza prawdopodobieństwo odrzucenia, albo niezrozumienia w gronie tychże osób. Przykład: nie lubię patrzeć ludziom w oczy, no ale rozmówca raczej tego oczekuje, więc wypada co jakiś czas spojrzeć mu w oczy podczas rozmowy, mimo że ja np potrafię rozmawiać w ogóle nie spoglądając w oczy swojego rozmówcy i nie wiem czemu akurat jest taki wymóg. Robię to więc, ale kosztem zużycia dużo większych zasobów energii. W ogóle twarz jest bardzo skomplikowana i patrzenie na nią samą, rozpoznając wszystkie tajniki mimiki jest męczące. No ale wypada spojrzeć w te oczy przecież, nie? :)
  17. Czy to aluzja do miłości francuskiej?
  18. @Berenika97 O krukach i wronach również czytałem, że to bardzo inteligentne zwierzęta. Przykład z rzucaniem orzechów pod koła samochodów, by zostały rozjechane, po czym czekanie aż zapali się czerwone światło, by zebrać miąższ, jest bodajże ogólnie znany.
  19. Dwuznaczny tekst, bo można zrozumieć go tak: Ginekolog przyjmujący wyłącznie piękne i zadbane kobiety, przez co ładniejsze od żony, więc ta idzie w odstawkę; Ginekolog przyjmujący wyłącznie takie pacjentki, przez których przyjmowanie podchodzi w sposób zawodowy również do swojej małżonki.
  20. Oczywiście. Są to przystosowania, wykształcone w drodze ewolucji danego gatunku. Nie mam mowy o jakiejkolwiek głupocie, natomiast udowodniono istnienie np. poczucia humoru u zwierząt. Można poczytać o gorylicy Koko, czy różnych szympansach, nauczonych posługiwania się językiem migowym. Ciekawy temat.
  21. Rzecz jasna, nie mam z tym żadnego problemu. :) Jako, że obecnie przeżywam mocne przeciążenie aparatu mowy i od rana w zasadzie się nie odzywam, wolę pisaną formę komunikacji, a kiedy jeszcze mam z kim popisać i podyskutować na interesujące tematy, tym lepiej.
  22. Królestwo zwierząt to cała rzesza organizmów. By rzeczywiście użyć tutaj słowa każde, trzeba byłoby całą tę rzeszę zbadać, no bo weźmy np. takie pierwotniaki. Nie posiadają czegokolwiek, co mogłoby być komórką nerwową, nie wspominając o fakcie, iż same w sobie są jednokomórkowe, więc jakiekolwiek funkcje poznawcze oparte są np. na zmianach, zachodzących w cytoplazmie takiego organizmu. Do wykształcenia wyższych cech, musimy mieć do czynienia z jakąś formą mózgowia, czyli ze skupiskiem neuronów, potrafiących odpowiednio przetwarzać informacje.
  23. @iwonaroma I bardzo dobrze. Nie cierpię zimy.
  24. @Alicja_Wysocka @Berenika97 Dzięki Wam, zainteresowałem się kurami, specyfiką ich rozmnażania, zachowaniem oraz inteligencją. Okazuje się bowiem, że kura domowa to całkiem niegłupie zwierzę. Rzecz jasna, nie w ludzkich kategoriach.
  25. @Berenika97 Dziękuje i tak, maskowanie w spektrum wymaga zaangażowania naprawdę wielu zasobów i kiedy wreszcie można przestać to robić, czuje się naprawdę niesamowitą ulgę. Często też, kiedy jest się naprawdę przeciążonym sensorycznie, po prostu nie ma wyjścia i organizm samoczynnie przestaje się maskować. Nie ma siły. :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...