Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

tetu

Użytkownicy
  • Postów

    1 966
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Treść opublikowana przez tetu

  1. Ostatnia strofa Radku zbyt mocno ukierunkowywała, teraz możesz wejść do wanny i z niej wyjść, to jest bliskie mojemu sercu, ta przestrzeń i ten wybór, ale to rzecz jasna moje subiektywne odczucie. Pozdrawiam.
  2. Teraz masz świetny efekt, zwłaszcza z tym rozmodleniem w trzeciej strofce. Wiersz nabrał powietrza. Choć muszę przyznać że zastanawiałam się wcześniej przed skasowaniem ostatniej strofy, czy ma być rozmodlone, czy rozmydlone;) Teraz wszystko pasuje. Super:) Serdeczności raz jeszcze.
  3. Bardzo fajnie się czytało Franku, ale Marek ma rację w kilku miejscach posypał się rytm. może by polubić co się robi? może spójnik "i" ? bo bez pracy brak kołaczy? Co myślisz? Pozdrawiam.
  4. Bardzo mi się podoba Beatko, jednak kończę czytanie na "wraca krew" daje to większe pole interpretacyjne. Pozdrawiam.
  5. Oj, to Ci się ulało:) Ale ok, ja kupuję tę zabawę słowem i te emocje. Zastanawiam się tylko, czy nie lepiej by było wymienić "wpierdol" na łomot, bo pomimo wkurwa peela nie widzę tam potrzeby zastosowania wulgaryzmu. Pozdrawiam.
  6. Duszko, przede wszystkim dziękuję że zajrzałaś. Świąteczna aura jest niczym innym jak stanem (nie)pogody ducha peelki w takim okresie. Targają nią skrajne emocje od roztopów, po zamarzanie (oksymoron zimne ognie też ma tutaj swoje zastosowanie pogodowe;) ) ale głównie sprowadzają się do jednego. Dlaczego? O tym właśnie dwa ostatnie wersy, to clou wiersza. W ostatnich dwóch wersach przerzuciłam się z 3 os lp na drugą, też nie bez powodu zostawiając czytelnikowi przestrzeń na pewien manewr, być może to właśnie Cię uwiera. Jeszcze raz dziękuję że zajrzałaś, a wiersz niech pożyje, zobaczymy. Pozdrawiam serdecznie.
  7. w zeszłym roku śnieg bardziej lepił się do języka wystawiała go na mróz przekonana że zaszczypie — szczypał w policzki i dłonie a białe płatki roztapiały i tak niespełnione życzenia radosnych świąt nie wymawia wieszając na choince swój świat nabrzmiały w żale i zimne ognie (najbardziej odczuwalny stan) bo kiedy czekasz a on nie przychodzi to liczy się tylko niepokój w słowach zamarzniętych na amen
  8. @Dagdziękuję za wgląd. Pozdrawiam.
  9. @Franek Kdziękuję za słowo i serducho, pozdrawiam. @Radek78 i o to zasypianie chodzi. Dzięki za wizytę. @opal @beta_b @[email protected] dziękuję za uznanie. Dobrego wieczoru.
  10. Magdo, masz rację powtórzenie zbyt blisko, dziękuję. Grzesiu, dzięki za wgląd i słowo pod wierszem, pozdrawiam.
  11. sen jest mostem pomiędzy rzeką a lasem gdzie drzewa wstają z kolan poruszone stłumionym krzykiem tam meandry mają ostre krawędzie i tylko most i sen sen i most są tkanką która łączy to co wyszło poza nadal wisi w powietrzu czerwony horyzont podnosi poziom rzeki bezduszne niebo obmywa w niej twarz kładzie krzyż na wszystkim co istniało od snu do jawy wracam nieobecna i nie ma żywej duszy tylko kamień o który zawsze się potykam zmienia środek ciężkości
  12. Wielkie dzięki za komentarze, serducha i własne przemyślenia. Owszem tytuł na pewno jest zaskoczeniem i może narzucać pewną skalę problemu z jakim obecnie Polska — Kobieta się boryka, ale to nic bardziej mylnego;) Po przeczytaniu tekstu sprawa się klaruje. Powiem tak, ten wiersz jest trochę odmienny od tych patriotycznych, które do tej pory napisałam z okazji Święta Niepodległości. Tutaj założeniem było nie tylko wspomnieć o wolności i z dumą mówić że się udało, ale też wspomnieć tych, którzy za tę wolność zginęli, których polska ziemia pochowała, stąd tytuł i dosyć czytelna pierwsza strofa. Ci którzy zginęli dla Polski, żyją w tych, którzy są w nas, trwają i pamiętają, stąd wers oraz ten i w końcu puenta, właśnie w takim kształcie mówiąca o wolności, wolność również tych którzy poświęcili życie, jakkolwiek to brzmi. Pozdrawiam.
  13. nie rozerwiesz, co nierozerwalne, nie wykopiesz kości. wrosły. pamięcią oddaję hołd i noszę mądrość wszystkich, którzy bronili przed wrogiem. nie wypalisz, co niewypalone, nie zamkniesz ust. w matce syn i córka troszczą się o dom, a krew spoczywa i płynie; Boże coś Polskę... z ciała wyrastają sztandary.
  14. Bardzo fajny, a puenta miodzio:)
  15. Ciekawy wiersz, bliski mi tytuł:) Podoba mi się tutaj przestrzeń jaką zostawiasz dla wyobraźni, to lubię. Połączenie światła i muzyki w Twojej pracy jest bardzo ekspresyjne. Cisną mi się na usta słowa, że to życie jest światłem, a światło jest w nas, zatem jak dużo możemy sobie dać. Ładnie. Pozdrawiam.
  16. Bardzo podoba mi się pomysł — taniec jako alegoria życia, melodia życia, wejście w dorosłość, i racja, przecież tak wiele wynosimy z domu, co jest podkreślone w wierszu. Super! Wykonanie też niczego sobie. Wiersz płynie i bardzo przyjemnie się czytało. Pozdrawiam.
  17. Zgadza się Grzesiu, mamy swój język i musimy o niego dbać, ale i w naszym języku słowa potrafią brzmieć obco. Obcobrzmiące, nie znaczy obcojęzyczne, to taka mała pułapka;) Opal, lubię Twoje komentarze. Bardzo dobrze odczytałeś/łaś :) Pozdrawiam. W kropeczki, czyli, że się zlewa? :D Jakoś trzeba to było spiąć, pomyślę, fenks. To zostawiam, jak motto. Całość też dobra. bb Beatko, dziękuję za taki odbiór wiersza. Pozdrawiam. Marcinie, Marcinie, toć jakby... prawda:) Pozdrówka. Jak zwykle wszystkim dziękuję za okazanie serca i zainteresowanie wierszem. Pozdrawiam.
  18. nikt o zdrowych zmysłach nie pisze wierszy należy unikać jak unika się obcobrzmiących słów word — słowo(sieć) (sic!) i znów challenge — cielesna wypocina wpadka — wpadła od uszu po język więcej słyszy jeszcze więcej mówi przelewa z pustego w pełne na nadgarstkach ma ślady
  19. Oczywiście Beatko, że klei i jednoczy i o tym pomiędzy pierwszą a drugą strofą. Kto się ma zjednoczyć, ten się zjednoczy. Natomiast społeczeństwo zawsze było jest i będzie podzielone, zwłaszcza w obliczu takich protestów. Po prostu się różnimy, a jeśli jeszcze jest taki "producent" co nic tylko skłóca, podburza i nawołuje do sporów, to nic dodać nic ująć. Zawsze ta integralność będzie osłabiona. Są ludzie, którzy nie potrafią samodzielnie podjąć żadnej decyzji i właśnie taki producent jest im potrzebny. Pozdrawiam serdecznie. Dziękuję wszystkim za przeczytanie i podzielenie się słowem. Pozdrawiam.
  20. Popieram.
  21. Pięknie Wam dziękuję za pochylenie się nad wierszem i czas jaki poświęciliście. Za podobania również. Pozdrawiam.
  22. pisać o tym co ważne palić znicze zamknięte nekropolie przeniosły się do babskich macic na ulicach transparenty z napisem wypierdalać są/stanowią/jednoczą kobiety jedzą ziemię (i nie ma to nic wspólnego z picą) w zarodku usypują kurhan wystawione na podobieństwo (żywych trumien nikt tak dobrze nie reklamował) producent jest fanatykiem wwierca w głąb unikatowe słoje burzy integralność a w nas rozwija się anomia i nikogo nie stawia to w dobrym świetle
  23. Kadłubie myśli, a to ciekawe! Skojarzyło mi się z ogromną przestrzenią i płynnością myślenia, kształtem, być może konkretnym, określonym jaki peel nadał owym kadłubowym myślom. Cóż to za kształt? Myślę, że o tym mówi puenta. Dla mnie dwuznaczny tekst, podsumowujący, smutny. Pozdrawiam.
  24. No to ja też dołączam do pochwał:) Bardzo zgrabnie napisane i świetnie się czyta. Masz to coś. Pozdrawiam.
  25. Bardzo podoba mi się tytuł Waldku. Twój peel ma w sobie dużo pokory. Wiersz prawdziwy i za to serducho. W zaimkach zwrotnych uciekł ci ogonek. Zdrówka życzę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...