Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

iwonaroma

Mecenasi
  • Postów

    13 919
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    44

Treść opublikowana przez iwonaroma

  1. :) zamieszanie ma miejsce wówczas, gdy rzeczy, sprawy, osoby nie są na swoich (prawidłowych) miejscach. Nie musi być wcale głośno i szybko, może być cicho (ale ciszą złowrogą bądź trwożliwą) oraz baaaaaardzo powoli - wiadomo. Oczywiście trudno to ocenić postronnym obserwatorom, trzeba być w środku wydarzeń i w pełni świadomości, by móc cośkolwiek się rozeznać. A i wtedy nie zawsze to jest łatwe. Pozdrawiam serdecznie :) (bez zbędnej kurtuazji :)) @Allicja :) dziękuję
  2. Rozumiem Twoje wątpliwości co do mojego tekstu, bo oczywiście nie zawsze jest tak, że w szpitalach i przy służbie zdrowia zawsze źle a w domu przy rodzinie zawsze dobrze. Co do tych dzieciątek to jest karygodne, że zabrania się kontaktu. Czyż nie jest tam właśnie zimne światło, ściana, igła itd.? I pewnie ogromny lęk tych maluszków. To rozumiem jako zamieszanie, brak prawdziwego ciepła miłości, spokoju, to jest nieprawidłowe. Ale oczywiście zdarzają się sytuacje dobre. Dawno temu leżałam w szpitalu na ciężkim oddziale gdzie ludzie umierali co i rusz. Moja sala byla pod opieką niezwykłego lekarza. Rodziny i przyjaciele przychodzili kiedy chcieli (i to nie było zamieszanie :)). Przy agonii pewnego pana zebrał się wianuszek przyjaciół (autentycznie wianuszek, siedzieli wokół umierajacego), którzy siedzieli w ciszy, bez szlochów i lochów, niesamowita atmosfera, chociaż świecy nie było ;). Ale ze świecą i medykiem też znam przypadek. Sąsiadce, bardzo bogobojnej (codziennie wstaje o piątej, by być na pierwszej mszy:)) nagle zaczął umierać mąż. Wezwała pogotowie ale ogólnie była spanikowana. Lekarz wprowadził spokojną atmosferę i zapytał, czy ma gromnicę (sic!). Oczywiście miała, ale w tym swoim pomieszaniu wewnętrznym zupełnie o tym nie pomyślała. A gdyby nawet pomyślała, ale przy typowym lekarzu, nie wiadomo, czy by jej zezwolił zapalić ;) Ale i rodziny zachowują się różnie i wcale nie pomagają. Dotyczy to często niestety matek małych dzieci. Słuchałam wypowiedzi opiekunki w hospicjum dla dzieci. Jak matki czasem strasznie histeryzują co przecież tym dzieciom wcale nie pomaga odejść, kiedy już muszą... Dzięki za serce i również pozdrawiam Czasem są, czasem są. Dziękuję :) No tak, ale w drodze do tego momentu wyciszenia niekiedy pojawiają się zakłócenia zewnętrzne co wydłuża drogę i to chciałam zaakcentować. Pozdrowienia również :) @ais @Gathas @Marek.zak1 @Franek K Dziękuję :)
  3. :) dziękuję
  4. zamieszanie! bieganie krzyki szlochy złorzeczenia bunty zaklinania ostre zimne światło i ból ściana. przemądre przemowy medyków w oparach chemii igła skalpel respirator folia samotność. kto zapali świecę? zacichnie? usłyszeć wietrzyk, krople deszczu ujrzeć promyczek
  5. :)))
  6. Genialne :) no, może bez ostatniej strofy, bo ta czkawka u ptaszka to może nie bardzo... a i korelację może zmienić w znajomość? Pozdrówka
  7. Świetnie :) a jaki wymowny tytuł...
  8. Lepiej covida poskromić flautą niż znosić falę za falą...
  9. :)
  10. Ładnie :) przemawiająco...
  11. @Sylwester_Lasota dzięki :)
  12. @Sylwester_Lasota :) dziękuję
  13. Podpisuję się dwiema rękami i nogami. Kochana osoba, skromna a znająca swoją wartość (to rzadkość:)). Wzruszające, liryczne wiersze.
  14. Można dosłownie a można i nie. Każde i w każdej sprawie przeciwstawienie się grupie, z której się wywodzi jest mega trudne. Zwłaszcza, jeśli nie ma się żadnych pomocników. Jeśli chodzi o wege to już takie trudne nie jest :) trochę przedstawicieli już jest :) byle nie popadli w przesadę i nie zaczęli mordować tych, co mięso jedzą ;) Super napisane, przyjemnie się czytało :)
  15. Jakie okno takie widzenie :) Pozdrowienia
  16. Bardzo ładny wiersz. Jednak w obecnych czasach mniej jest tych, którzy z taką estymą podchodzą do słowa. Wielu tylko pluje, trajkocze, ślini się etc. :) Wówczas taki zeszyt jak twierdza :) co chroni słowo.
  17. Tak, rozpad jest brzydki. Rozpad ciała, rozpad domu, rozpad związku... Widzę, że po zmianie akcentuje się powtórzenie, ale może to i dobrze? Też macham łapą :) , choć kobiecie może bardziej wypada dłonią, ale co to za machnięcie dłonią ;) Trzymaj się!
  18. Połowa wiersza do mnie przemawia (pierwsza :)), później jest 'nieco' drastycznie, no ale takie są fakty... Natomiast nie mogę się zgodzić z zakończeniem. Nie mam nic przeciwko nawozowi, potrzebie nawożenia :) ale nawóz to nawóz. Gdyby było 'Nawóz, na którym rodzi się anioł' to ok. Ale serce za odwagę w poruszaniu trudnych tematów, no i forma jak zwykle staranna. Pozdrowienia
  19. Bardzo zmysłowo i pięknie językowo. Jednak tytuł bym połączyła na 'Rozkołysanka' po prostu. Roz - kojarzy się ze śląskim 'raz', a poza tym zbyt nowocześnie i mało lirycznie wygląda do delikatnego wiersza. Pozdrawiam
  20. Kto nie lubi :) Chyba tylko masochiści... ;) ;) pozostawiam szerokie pole do interpretacji :) jak również, a może przede wszystkim, dla wyobraźni :) Również zdrówka
  21. miód malina :)
  22. Nie! Tak...
  23. @Konrad Koper ;)
  24. bez powtórek wszystko było nowe, świeże teraz nagrywamy można się cieszyć raczej nie to przeszkadza
  25. Lirycznie o promieniu :) Pozdrowienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...