-
Postów
2 363 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Treść opublikowana przez azk
-
Być może mam za dużo osobistych kłopotów ostatnio, aby przegryźć się przez materię Twojego przekazu. Sprawnie warsztatowo, tutaj nie ma się czego czepić, ale idea poza moją aktualną percepcją.Więc tylko odcisk kociej łapki zostawiam. Pozdrawiam
-
Wryty w coś, a nie w czymś Nie podoba się kotu to "ja", lepiej już mój ogród jest duży A poza tymi uwagami - OK BB. Pozdrawiam :)
-
Szczerze mówiąc, nie lubię wódki. Nie przepadam w ogóle za alkoholem, bo daję sobie radę z bólem świadomości istnienia bez ulepszaczy nastroju. Wydaje mi się, że ta fraza stygmatyzuje Ciebie jako osobę, która lubi przyprzeć czytelnika do ściany tunelu. Ale oczywiście, nie sądź, że tutaj lecą gromy na Poetę. Chmury płynące poprzez błękit - nieco kontrowersyjne, ale według mnie wyliczone i się kotu podoba takie podejście do chmur, które nie na błękicie ale poprzez. I konkludując już, aby Ciebie nie zamęczać - podobasie :)
-
Pogoda małżeńska
azk odpowiedział(a) na Bolesław_Pączyński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nic ująć, nic dodać. I w takim przypadku lepiej się sprawdza średnia wieloletnia, albo i wielozimowa, od relacji ze stanu bieżącego :) Pozdrawiam :) -
Na obrzeżach niemożliwego
azk odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Co prawda, Waldemarze, nie podzielam tej wiary, ale i nie ganię jej. Z pewnością jest łatwiej, tak wierząc, stawiać czoła wyzwaniom kolejnych dni. Pozdrawiam :) -
Nic nie musisz poprawiać. Ja tylko przekazałem Tobie mój subiektywny odbiór. Pozdrawiam :)
-
za dużo o tę "moja" bo jak obrałam, to oczywiście jest już moja stanowczo bez "mam", chociaż mamy to przydatna instytucja XD ten wers spróbowałbym powiedzieć inaczej, abstrahując, że pojawia się znowu "mam" Puenta nieco za ckliwa, na mój subiektywny gust w zasadzie odtwarzasz list, więc może w liście ostatni wers jest OK, ale w wierszu kotu nie pasuje
-
Bolesławie, czytam z przyjemnością. Pozdrawiam :)
-
Oczywiście, każdy ma prawo do swojej oceny, więc nie starałem się na nią wpływać. Ale przeczytałem nieco wierszy Bajagi tutaj i dla mnie jest inny niż większość. Bo jednak przyznaj, nie ma tutaj umotania się, pomiędzy tę najprostszą, najbardziej elementarną symbolikę. Natomiast, jeśli odczuwasz mój komentarz jako próbę presji, to sorry, nie miałem takiej intencji. Pozdrawiam :)))))))))))))))))))))))))))))))
-
Muszę przyznać, że przy drugim czytaniu bardziej mi się podoba ten Twój wiersz. Najbardziej puenta. Pozdrawiam :)
-
Deonix_ czy nie jesteś za surowa tym razem? Zauważ, że w warstwie przekazu nie ma sloganów.
-
Bać się przemijania czy nie
azk odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Cokolwiek nie zrobimy, to niczego to nie zmieni. Oczywiście, można się nie zgadzać, ale ważny jest sposób w jaki się nie zgadzamy. Czy jak egzystencjaliści położyć się na plecach, bo przecież nic nie ma sensu, bo przecież przeminie? A można żyć ze świadomością tego, że jest się od - do. Tutaj na szczęście mamy wybór. Pozdrawiam, Waldemarze i dzięki za refleksję. -
To fajne, że znasz smak zabawy bez dopalaczy, ale w tej cytowanej frazie, to"je" już jest zbędne. Przyznasz to sama, Tak się zdarza jak się poprawia coś w biegu. Pozdrawiam :)
-
Bajago, daję Tobie serduszko, bo jest to niezły wiersz, chociaż muszę się odciąć od taki par jak ci-dni; jak-tak; Pozdrawiam :)
-
No to się cieszę, że się nie obraziłaś. Miłego dnia.
-
za dnia na nowo umiera
azk odpowiedział(a) na Anastazja Sokołowska utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Sorry, że Cię dręczę komentarzami. Ale np. słownik języka polskiego definiuje ekspresję jako wyrazisty sposób wyrażania uczuć. Krzyk czy krzykliwość mieszczą się swobodnie w tej wyrazistości. Więc nie jestem do końca pewien co chciałaś przekazać odbiorcy. Być może gdybym ekspresję przełożył sobie na osobowość to wtedy znaczenie zamykałoby się wokół czytelnej dla mnie treści. I tak zresztą mniej więcej odbieram Twoje intencje. Poza tą właśnie frazą wiersz jest w porządku. Owocuje obrazami. Fajnie oczywiście włożyć pomiędzy wersy jakąś chwytliwą frazę, ale oprócz fajnego brzmienia musi mieć ona treść, sens czytelne nie tylko dla autora. Pozdrawiam i do poczytania :) -
za dnia na nowo umiera
azk odpowiedział(a) na Anastazja Sokołowska utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jest to tylko fragment. Ale tak mi się skojarzył ten wiersz. Zdarzyło mi się napisać utwór, który wielu osobom przywoływał wiersz Stanisława Grochowiaka i wszystko byłoby OK, bo siedziałem wtedy nad tym poetą, tylko, że ten przywoływany wiersz przeczytałem w trzy dni po popełnieniu swojego. Więc nie zarzucam Tobie broń Boże kalkowania, naśladownictwa. Natomiast , to przy czym, jak czytam Twoje odpowiedzi tutaj, upierasz się mocno, razi mnie bardzo. Krzykliwość i ekspresję w zasadzie śmiało można połączyć znakiem równości , Ta kwestionowana i przez Deonix_ fraza brzmi równie prawdziwie i zgrabnie jak twierdzenie, że w maśle jest dużo masła. Sorry, ale być może odmiennie pojmujemy termin ekspresja? Pozdrawiam, Anastazjo. -
No to już jakiś spisek - wszyscy piszą Bajadze o sloganach. Bajago nikt nie urodził się i potrafił od razu zmienić koło w samochodzie. Musiał podpatrzeć jak to robią inni. I tak samo jest z wszelkimi innymi rodzajami czynności. Nie rodzimy się z umiejętnościami, a tylko co najwyżej z predyspozycjami do ich wykonywania. Samo natchnienie, czy wena jak mówią inni, to za mało. To iskra. Potrzebuje drewienek słów, pojęć, symboli aby zapłonąć nam ogniem. Tak jak Władysław Broniewski pisał w wierszu "Poezja". Poruszasz się w zamkniętym kręgu najprostszej, pierwotnej dla wszystkich sięgających po pióro, symboliki. Nie potrafisz, albo boisz się pójść naprzód, sięgać po nowe słowa obrazy. Cały czas obrazujesz w sposób, przez który każdy z nas rymopisów musiał przejść. Poczytaj Brodskiego, Grochowiaka, Jasnorzewską i dziesiątki innych poetów. Tylko w ten sposób ubogacisz swój język, swoją symbolikę. Popatrz jak inni zmieniają koło, aby autko nie spadało Tobie z podnośnika. Sam iskra, to za mało.
-
za dnia na nowo umiera
azk odpowiedział(a) na Anastazja Sokołowska utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dzień za dniem jak wartki potok czas zacieśnia krąg istnienia mego dzień za dniem uciekam dalej dalej dalej mych złudnych pragnień splot upada (...) C.K.Norwid "Człowiek jam niewdzięczny" Polecam posłuchać w wykonaniu Czesława Niemena Dla mnie Twój tekst kojarzy się z próbą opowiedzenia tego, co już powiedział CYprian Kamil. -
Nie odpowiadasz na moje komentarze, a więc nie wiem, czy jestem mile widziany pod Twoimi wierszami. Więc i mnie ma sensu pisać co myśę o tym wierszu. Chyba, że odpowiadasz tylko na pozytywne komentarze?
-
Sięgać do czegoś, sięgać po coś, ale nie sięgać coś - wydaje mi się, że nic Ciebie nie przymusza do takiej formy W myśl powiedzenia, że nie ma brzydkich kobiet, tylko wódki brak. W moim odczuciu, jest to satyra na to, że nie potrafimy się bawić bez alkoholu. A jak się już bawimy, to bez umiaru. Pozdrawiam :)
-
Iza, leciało... skupywał zebr brać żeby nie żebrać No cóż, mały szary człowiek nie ma szansy jednak dojrzeć celu i sensu Twoich wersów
-
Bardzo zwięzły przekaz, Maćku. :)))))))))))))))))))))) Coś się rozjechało?
-
Warto przy okazji przybliżyć postać przywołanego tutaj, w usuniętym za antysemicki wydźwięk komentarzu, Maurycego Gottlieba(1856-1879). Młodego Żyda z Galicji, który zakochał się w Polsce. Po studiach pod kierunkiem Jana Matejki w akademii krakowskiej opuścił ziemie polskie z powodu antysemickich ataków. (Jak widać w Małopolsce jest to nieprzemijająca moda.) W okresie krakowskim tworzył dzieła historyczne związane z wielkością Polski. Zatrzymał się w Monachium i w tym okresie malował obrazy nawiązujące do tradycji oraz kultury żydowskiej. W ostatnim okresie życia malował tematy mające służyć pojednaniu polsko-żydowskiemu, a jednocześnie podkreślające, że Żydzi na naszych ziemiach żyją od stuleci i niejednokrotnie przedstawiciele tego narodu okazywali się solą tej ziemi. Zmarł przedwcześnie, w wieku zaledwie 23 lat. Przez wielu jego twórczość jest uznawana jako zapowiedź symbolizmu. Był uznany za najlepszego ucznia Jana Matejki. Jego dokonania zestawione z tak króciutkim czasem, jaki był mu dany na tym padole, budzą szacunek i podziw. Ludzkość a również my, Polacy utraciliśmy giganta. http://niezlasztuka.net/o-sztuce/maurycy-gottlieb-zycie-i-tworczosc/
-
Mam nieco mieszane uczucia bo fraza : brzmi niestety już jako banał, chociaż przyrównanie życia do wędrówki, do przemierzania jakiejś drogi kociemu pazurowi nieobce i również uważam za nietrafiony neologizm: wydaje mi się nietrafiony, wręcz brzmi jak dysonans nie chciałbym zasadzać się z brzytwą na Twój wiersz, ale wolałbym tam zgęstnienia powietrza, cokolwiek, co dawałoby uczucie namacalności Natomiast puenta, czyli to z czym odchodzimy od tego wiersza piękna i przejmująco smutaśna. Tutaj dostajesz ode mnie wielkiego plusa za umiejętne stworzenie nastroju, który odchodzącego czytelnika może skłoni do refleksji, zadumy Pozdrawiam