Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

azk

Użytkownicy
  • Postów

    2 363
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Treść opublikowana przez azk

  1. Są bardzo dobre :)
  2. :) Wystarczy uwierzyć, a bajka staje się prawdą najczystszą :) Sorry, az taki komentarz, ale ile razy można pisać, że Twoje wiersza są cudne? Pozdrawiam :)
  3. Bezszelestnie jak chusta zmierzch na ziemię spada, jeszcze słońce obłoki pomaluje różem. Idzie noc, idzie noc, noc - wygrywa cykada, a ty zaśnij kochanie, po dniu co tak znużył. Idzie noc rozgwieżdżona, cicha, srebrnoczarna. Stopy mokre od rosy, zapłakały kwiaty. Obiegają ćmy słońca zaklęte w latarniach, a ty zaśnij kochanie, po dniu przebogatym. Nocny ptak, czarna zjawa szybuje nad ziemią, księżyc płynie po niebie, srebrne nitki przędzie. Pierwsze promienie słońca we mgły je przemienią, a ty zaśnij kochanie, ja w snach twoich będę
  4. A to siem rozgadałeś, Jacku. :) Fajny wiersz, chociaż nie podpowiada po co te ciernie, ale potwierdzasz ich istnienie. Super. I miłe uczucie, że wsadziło się komuś kij w szprychy. Pozdrawiam i dzięki :) po latach tylko i zostanie wow
  5. I drążąc temat rzut oka na Dunajec z wierzchołka Sokolicy : i Trzy Korony widziane z Przełęczy Sosnów
  6. Pierwotna wersja bardziej mi się podoba, Z tymi zastrzeżeniami, które zgłosiłem. Góry również i we mnie wywołują emocje. Pół roku temu ma czterech łapach, dosłownie, wdrapałem się na Sokolicę. Było to już po ostatnich lutowych mrozach. Całe zbocze góry pokrywał lód z roztopionego za dnia śniegu, który zamarzał nocą. Na sam szczyt wciągnąłem się rękami po barierce.
  7. Justyno, poniew jest to warsztat, to wyobrażam sobie, że mogę sobie poużywać. Za wszelkie literówki z góry przepraszam. Pogoda (wierna przyjaciółka gór), zrzuciła ubranie grzecznej dziewczynki, przywdziewając szaty wściekłej władczyni. To jest zbyt dosłowne - lekceważysz czytelnika. Pozwól mu samemu dojść do takiej konkluzji. – Straciłam go – pomyślała kobieta. A czemu nie Ewa? to sż oczywiście drobiazgi, ale milion złotych to sto milionów groszy. Pozdro :)
  8. azk

    Pobudka

    :)
  9. azk

    O... k...a...!!!

    Czy w akcie urodzenia można zamieścić klauzulę treści : "wszelkie podobieństwo do osób fizycznych jest niezamierzone i zupełnie przypadkowe? I już nie byłoby powodu żeby się upić.
  10. azk

    O... k...a...!!!

    Jeśli księżyc nie był w to zamieszany, to zbieżność imion jest przypadkowa :)
  11. Bardzo fajnie zbudowałaś nastrój, Justyno. Warto było tu zaglądnąć. Pozdrawiam
  12. No właśnie, przez socjopatów, którzy się muszą dowartościowywać gnojeniem innych, ten portal tak wygląda. W dziale dla "wypranych" poetów prześwieca na dole pierwszej strony kwiecień. Zgnoili, zadeptali tulu fajnych ludzi. Bo pewnie, kto się lubi babrać w brudzie? Nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia autorowi wiersza? To odpuść. Zażyj szklankę zimnej wody. Nie przed, nie po, ale jak przy zapobieganiu niechcianej ciąży - zamiast. Najbardziej konstruktywne chamstwo jest tylko chamstwem. Dobrze, że jest nadal funkcja ignorowanych użytkowników, bo tam facio lądujesz, jak za poprzednim moim wcieleniem tutaj. I apeluję do wszystkich aby ignorowali takie posty i takich użytkowników. Pogardliwe milczenie mocniej potrafi dokopać niż najbardziej uszczypliwa odpowiedź. PS. Waldemarze, gratuluję klasy z jaką przeszedłeś nad tą śmierdzącą kałużą, nie dając satysfakcji napastnikowi.
  13. No cóż, to już inny wiersz od tego, który komentowałem. Jest lepiej, ale staraj się unikać rymów gramatycznych przy rymie a-a b-b :) Pozdrawiam :)
  14. słodziak :) mocno zajęty tym co kocury lubią najbardziej :)
  15. Kto powiedział, że dobre rzeczy mają się rodzić w mękach i bólach tygodniami? Nie umiałbym wykreślić cienkiej czerwonej linii pomiędzy białym wierszem a prozą. Opisowość w tym utworze sprawia, że dla mnie przeważa on na stronę wiersza, a nie relacji. Pozdrawiam :)
  16. Ooo... Kocieły tak. Like it
  17. No pewnie. Koty są takie kochane. Jak można skrzywdzić takie słodkie zwierzątko? :)
  18. Brakuje mi wyobraźni aby odgadnąć, co chcesz tutaj opowiedzieć, Justyno. Wiersz jest melodyjny, rytmiczny, a siedmiozgłoskowe wersy czynią go niezwykle dynamicznym. Chciałem jednak brzydko pazurkiem pokazać na tę część, która jest dla mnie, oczywiście subiektywnie nie do przyjęcia : "palce rozczapierzone pierścionkiem swym zbliżone "- dla mnie jest tutaj sprzeczność rozczapierzenie i jednoczesne zbliżenie. Pierwszy z cytowanych wersów jest drapieżny, sygnalizuje jakieś rozwinięcie, ale w drugim, Autorka, cofa się, ucieka wręcz i brzmi mi jak prośba o kompromis, na który ja nie idę. Nie jest to warsztat, a więc nie będę się silił na doradzanie czegokolwiek, chociaż chciałoby się pociągnąć tę drapieżność. I jeszcze nie pasuje mi tutaj swój i swym tak blisko siebie chociaż nie cierpię na zaimkofobię, to dla mnie jest za blisko. Sorry, wiem, że nie jest to wymarzony dla autora komentarz. Pozdrawiam
  19. Waldemarze, zderzyłeś się z milczącą obojętnością wszechświata, wobec ogromu którego nie jesteśmy nawet pyłkiem. Mam odczucie, że utwór jest nieco gniewny. Pozdrawiam
  20. Nie podoba mi się, Waldemarze, pierwsza zwrotka. Jest banalna w swojej treści. Nie wnosi nic, konkluzja sformułowana miliardy razy. Pozbyłbym się jej lecz pewnie zostanę oskarżony o wyprawę z brzytwą na poziomki. I chociaż jest dla mnie oczywiste, co Autor chciał nam w niej przekazać, dla mnie ten wiersz zaczyna się od drugiej zwrotki. Ten wypalony las, który się odradza, jest dla mnie bardzo nośnym przekazem i powiem, że wręcz odkrywczym, a także zbieżnym z moimi refleksjami. Puenta wyraża dla mnie pogodzenie się z tym stanem rzeczy, bo chociaż oczywiście nie chcielibyśmy aby rzeczy przybierały taki obrót, to nie możemy nic na to poradzić. A z Twoich końcowych wersów zbieram pogodne pogodzenie( :) ) się taką koleją naszych losów. I jeszcze jeśli mogę brzydko pokazać pazurkiem, to razi mnie "nowe się odradza" z początku trzeciej z "drogę ku nowemu " w zakończeniu następnej zwrotki. Jakoś te nowości są za blisko siebie. I dla mnie to pachnie lekką nieporadnością. Niemniej, cieszę się bardzo, że wpadłem do tego wiersza pozdrawiam :)
  21. azk

    In memoriam

    Nie widzę tutaj satyry jak i paraleli. Paralela jest zestawieniem cech dwóch postaci albo rzeczy. Gdyby Autor zestawił cechy wrednej teściowej i swojej kochanej Mamusi, to powstałaby może wspomniana paralela. Utworek jest w mojej subiektywnej ocenie bardzo marny. Podłe, monotonne rymy, na które wskazują poprzedni komentatorzy, nie są oznaką mistrzostwa, a raczej nieporadności warsztatowej. Zawsze śmieszy mnie to, że obraza na negatywny komentarz rośnie w skali logarytmicznej w stosunku do wartości utworu. Jeżeli decydujemy się publicznie pokazać nasz tekst, to zgadzamy się, aby publika wyraziła swoje zdanie na jego temat. A obrażanie się na komentarze jest jak dąsy na to, że panie się śmieją, że taki mały , po tym jak na ulicy opuściliśmy spodnie. Zdecydowanie należy dopisać po "moja teściowo" "Czytajcie i podziwiajcie" i będzie wiadomo, że szkoda darować nasz czas takiemu autorowi.
  22. Z zieleniaka, z czasów kiedy rządziła nim banda czworga - krzywak, bard i reszta :)
  23. Widzę drugie dno w tej walizce, Jacku. Byt kształtuje świadomość. Zbyt wielu ludzi zostało wykluczonych przez ostatnich dwadzieściakilka lat. Więc w mojej ocenie sąsiad będzie doradzał i w następnej kadencji. Do takiej refleksji skłoniła mnie moje intrpretacja Twojego przesłania. Pozdrawiam
  24. Fajny cyklopie. Miło znowu Ciebie czytać. Pozdrawiam szaroburo
  25. Nie czytałem od wieków Twoich wierszy, Alicjo. Miło na nie znowu wpaść. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...