Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Justyna Adamczewska

Użytkownicy
  • Postów

    6 866
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    73

Treść opublikowana przez Justyna Adamczewska

  1. Kocie, Ludzie byli nadzy w Edenie, dopóki nie zgrzeszyli. Wtedy zaczęli się bać... Nagość jest naturą. Zakłamanie, że nie istnieje nagość jest złem. No, dość. Nie chce mi się już rozprawiać o rzeczach oczywistych. Lecę na mietle, akurat samolot też leci, ma pierwszeństwo. Trzeba przestrzegać znaków "Na Niebie i Ziemi". Hi, śmiech.
  2. A skąd wiesz, ze pochodzę z Europy? A może tak żyłam kiedyś i nadal żyję?
  3. Kocie "niestety" dla kogo? I to Twój problem, nie mój. Całe szczęście, eh, człowieku... chrześcijaninie! Wiesz Jezus, gdy Go uderzył jakiś głupiec w twarz powiedział: "Jeśli mówię nieprawdę, to mi to udowodnij, a jeśli mówię prawdę - to dlaczego mnie bijesz" Wiesz Pana Jezusa zabito za prawdę.
  4. "Sorry" , kocie, to polski portal literacki, czyż nie? Mów po polsku. Sierść na grzbiecie? A żebyś wiedział
  5. kocie, skąd wiesz, co zrobiłby sąd inkwizycji? Nie wiesz... To wg Ciebie mój wiersz "stoi w opozycji do tego, co głosi filozofia chrześcijańska" . Może ja jestem innego wyznania niż chrześcijaństwo? A to ci dopiero? Może jestem czarownicą? Chyba, bo czasami latam na mietle na Łysą Górę i tańczę.... Jakie masz prawo do tego, aby nazywać mnie heretyczką? Żadnego, żadnego. I dobrze o tym wiesz. Wzbudzam lęk wierszami? E... nie, bo kiepskie, przecież, przeciętnośc nie budzi lęku. I co to ma znaczyć? I to tyle, gwoli wyjaśnienia Tobie, jakie poglądy zadeklarowałaś na tym portalu, publikując powyższy utwór Jestem WOLNYM CZŁOWIEKIEM, zapamiętaj. I jeszcze jedno - nie przestraszysz mnie, nie masz takiej mocy. To tyle. A wiersz poruszył - tak, chyba, że po prostu kpisz sobie ze mnie. Ale to już pozostawiam Twojemu chrześcijańskiemu sumieniu.
  6. Andrzeju, dziękuję. Lubię się śmiać :)))))))))))) Pozdrawiam. J.
  7. O, Andrzej. Jak miło, że rozładowałeś napięcie. Jestem wdzięczna. Bom smutna była, że ach. Ale, jak to powiedział poeta: "Szkoda twoich łez, dziewczyno..."
  8. Smutny wpis , Waldku. Szczególnie słowa " skoro tak widzisz świat to twoja sprawa - nic nam do tego." Trudny wiersz, bo życie jest trudne a ja je odzwierciedlam w moim pisaniu. No i skoro "nic wam do tego" - to przykro mi. Ale i tak będę dalej żyć ze swymi wyobrażeniami. Tak już mam - od pewnego czasu. I chciałam się podzielić z wami "kawałkiem siebie". Nie wyszło. Trudno. Też miłego, Waldku. J.
  9. Kocie, nie twierdzę, że LUCA to Bóg. "... narażasz się na pomówienie o herezję". Pomówienie? Toż to wiersz, nie rozprawa religijna. Pozdrawiam. A tak na marginesie "W tradycji chrześcijańskiej, herezja to interpretacja twierdzeń wiary chrześcijańskiej, polegająca na wyodrębnieniu jakiegoś zagadnienia i przedstawieniu go w sposób, który przeciwstawia się całości nauczania wiary. Nieprzyjmowanie jednego lub więcej twierdzeń, uznanych w Kościele za dogmat. Jako pojęcie występujące w chrześcijaństwie, sensu stricto, odnosi się tylko do sporów doktrynalnych w obrębie chrześcijaństwa. W 1965 roku, Kościół Katolicki przyjął deklarację Nostra aetate, w której wzywa do braterstwa między ludźmi i sprzeciwia się wszelkim formom dyskryminacji i prześladowań religijnych. W 2000 roku papież Jan Paweł II przeprosił w „milenijnym mea culpa” za podejście katolików do heretyków, żydów i kobiet w ciągu minionych 2000 lat." źródło - Wikipedia.
  10. Dzięki, Mateuszu za uzupełnienie i wyjaśnienie. J.
  11. Komentarz się znalazł, jednak. I po co było wyrzucać? No, to było na tyle.
  12. No, kocie, az mnie zatkało. Twoje rady przyjmuję bez zmrużenia oka. Jesteś Mądrym Człowiekiem - bez picu. Znasz mnie już na tyle a raczej moje podejście do pisania. To o tej procesji - to o mijających pokoleniach idących na sąd, jakkolwiek można to pojmować. O DNA wiem nieco i też lubię wiersze z nutką nauki - szeroko pojętej. A przypisy? Postaram się ich unikać, dajac furtkę. Pozdrawiam. J.
  13. egzegeto, wiersz o... no nie wiem, jak to wyrazić! To u mnie rzadkość, bo z reguły wiem, co powiedzieć. To na plus dla wiersza, bo mnie z lekka - zatkało. Dawno nie czytałam tak oryginalnych wersów i mocnych w swej wymowie. Dziwnie mi jakoś, niewygodnie, ale to dobrze, bo serce poruszyłeś oraz umysł, który czasami rdzewieje. Dziękuję. Szczególnie: "słowa - synonim wirtualnej fizyczności uparcie fruwały w obie strony". Pozdrawiam.
  14. Betko, może napiszę uporządkowaną wersję powyższego? Może warto zacząć panować nad chaosem a nie godzić się na jego panowanie?
  15. Piękny wiersz betko. "Rwane wersy" powiadasz, no tak porwane z lekka. Chaos, ale tak widzę świat. Powtórzę - chaos. Czasami coś tam skrobnę "uporządkowanego", ale rzadkościa to jest. Cóż, mój wiersz nie rudy, nie blondyn, nie szatyn, jeno kameleon. Pozdrawiam. Dziękuję za wizytę.
  16. Biała laska pod - powieczna* czerń. Ja i kamienny grunt. Ciemność głębin praoceanu, Luca* - ostatni i pierwszy z naszych przodków. Na Ziemi pokonujemy eony lat. Pies - towarzysz niezdolny do potwarzy Inni tak - on kryje tajemnice, otwiera je tylko przede mną My i pozostałości zaklęte w kamieniach, znamy twardość gruntu, idziemy jak procesja na proces. *** Ktoś zabrał nie - widocznie odblask moich źrenic. Odnajdę, oddam odpowiedzialnym tajemnice ziemi psa. Umierając - głowa czaszką ciało szkieletem. Se - krety zryły mi grób. _____________ * pod - powieczna (słowo utworzone od wyrazu "wieczność" , nie "wiatr" **Luca - ostatni nasz wspólny praprzodek. J. A.
  17. Jak mogę Cię nie lubić, skoro Cię nie znam? Daj spokój, posłuchaj piosenki i zatańcz. Mnie nie podoba się Twój wiersz, a to nie znaczy , ze Cię nie lubię. No, do poczytania. :)
  18. Aleś mi dała - Fiona, hi. Masz rację, rozumiemy się. :)))
  19. Rozumiem, Karolino, rozumiem. Przepraszam jeszcze raz, bo pewnie sprawiłam Ci przykrość. Mam taką miniaturkę dla Ciebie - wiesz, lubię miniaturki. podziwiaj siebie - przemierzaj życie tańcząc potwory znikną Pozdrawiam. I jeszcze piosnkę zapodam, zaraz. Trzymaj się. J.A.
  20. Daj spokój, Karolino. Wpis jest na moim profilu, chyba go zaraz przytoczę. Wybacz mi, że tak napisałam o Twoim wierszu, ale go tak postrzegam. Pozdrawiam, spokoju życzę. O taki był ten wpis: "Wybacz, Karolino, ale ja nie zrozumiałam tego wiersza. Dla mnie są w nim urywane wątki, przeskakiwanie z tematu na temat, brak konsekwencji. Ostatnie wersy: Po cholerę. mam czekać przy zakazanym lustrze na wrogów. I zakazane kojarzy mi się, w tym przypadku z "zakazaną mordą". Wybacz. J.".
  21. Czy uważasz to za zabawne? Może inny obrazek dodam tym razem?
  22. Paulino, to nie są żarty. A wiem, ze w poezji "można i tak". Przeczytaj może zrozumiesz bardziej. Pozdrawiam.
  23. Przeciez ja napisałam pod tym wierszem komentarz? Gdzie on jest? No, nie.... Może powtórzę w skrócie: Wiersz chaotyczny, "Zobacz! Zobacz! Co się dzieje? Czyżby kolory otoczyły też Ciebie? Mając na sobie złotą szatę, to czyni Cię jako bogatą szmatę Zakazane lustro pokazuje Ci gdzie jest jedyne bóstwo Pokazuje Ci wiele dróg, gdzie czeka na Ciebie wróg" - to cudowne stwierdzenie jest. Kto ma zobaczyć lustro czy przeglądający się w nim? Proszę wyjaśnij Karolino. Kto wyrzucił mój poprzedni komentarz? O tego to się nie spodziewałam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...