Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Justyna Adamczewska

Użytkownicy
  • Postów

    6 866
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    73

Treść opublikowana przez Justyna Adamczewska

  1. Wybacz, Karolino, ale ja nie zrozumiałam tego wiersza. Dla mnie są w nim urywane wątki, przeskakiwanie z tematu na temat, brak konsekwencji. Ostatnie wersy: Po ch... mam czekać przy zakazanym lustrze na wrogów. I zakazane kojarzy mi się, w tym przypadku z "zakazaną mordą". Wybacz. J.
  2. *** I kocie oddanie - zatopione w źrenicach dobro jest cudem Pozdr. Justi.
  3. Samotność biegła za nią, dogoniła i po sprawie. Teraz razem w kosmosie na niebiańskich polach. Tworzą liczbę podwójną. Stoją - ich ręce splecione, ten uścisk jest dławieniem, ujściem ukrytym w norach. Bezduszny duch przygarnął, mrożąc ich wspólne działanie, zaczaił się na tchnienie. Dawał złodziejski strach. Stali się trójcą, że ach.
  4. A koteczka miała być utopiona wraz z dziećmi. Jest szczęśliwa, w końcu trafiła na Justi, która umie gryźć, gdy widzi krzywdę. ;00
  5. Dziękuje, sammi - mogę tak mówić? Miłe, że poczytałeś i się podoba. Jesteś ok. A haiku - uwielbiam i miniaturki wszelakie. *** w porannym blasku - wspierające słóweczka serce westchnęło
  6. Maćku. To się nie zrozumieliśmy. Zatem gratulacje i kłaniam się nisko Twemu talentowi. j.
  7. Waldku, "ktoś nie kochający wysoko na półce uwięził miłość w dzbanie - uczynił to bo bał się że innych sobą zarazi" i "gdy rano się obudził też zaczął kochać innych a potem przeprosił za to że w nią nie wierzył" Bardzo ładny przekaz, ujawniający zazdrość i zakłamanie. Koszmarne cechy. Jednak zmiany są możliwe, jak stwierdziłeś w Swoim wierszu. Pozdrawiam, serdecznie.
  8. Wiersz, Leszku obnaża prawdę, dość bolesną. Odważne strofy, niesamowity przekaz realiów i związków interpersonalnych. Szczególne dla mnie: "niesprawiedliwe drzazgi obmowy nic nie pomoże nieprawdzie zaprzeczyć twarz między bajki można włożyć w szatach mylnego postrzegania sens obiektywizm znierealniał powoli niknie unikalne " Dziękuję i pozdrawiam, J.
  9. A to kotka i jej maluszki, które uratowałam z rąk złych ludzi.
  10. On się nigdy nie nudzi, belfano. On krzyczy z zachwytu "nad pięknem słów lekko wypowiedzianych puchatymi kłębuszkami pozasnuwanych. Za inteligentny na znudzenie za wytrwały na oka zmrużenie. Drży, zachwycając się prędkością światła i czuwa by świeca intelektu nie zgasła".
  11. *** I nagle zastygł czas - myśli nie nadążają uciekł intelekt *** II spisane słowa - zaginęły zasady nudny kałamarz *** III gdzieś biją dzwony - lepiej ich nie usłyszeć po co łapać ton? *** IV gra pustosłowie - nie zgłębia tajemnicy wartości liter J. A. 2017 r.
  12. Maćku, fajne te palindromy. Zdolniacha i z poczuciem humoru Pan Tadeusz Morawski. Jak skomentować dalej, nie wiem, boć to nie Ty pisałeś. a Pana Tadeusza nie znam, więc nie będę "nawijać". Pozdrawiam. J.
  13. Andrzeju Czasami nigdy nie ginie, jest jedną, jedyną, choćby nie wiem co. Nie wiem też , czy to Twoje własne przemyślenia choć rodzaju żeńskiego użyłeś ,np. "dlaczego ty byłeś tym co ma dusza pamięta? Serca tęsknią, choćby spotkały i inne serca, kto wie, czy również nie stęsknione.
  14. Marcinie Mnie też, dziękuję. Ta powyżej, to takie głupotki z pamiętniczka. :))
  15. Tyś moja Moja na wieki urocza damo, daj to, czym cię obdarowano, wezmę delikatnie rozchylając, iskrą uwielbienia rozpalając. *** Drżą usta pocałunków stęsknione, dłonie rozkoszą są rozpalone, piersi pieści dotyk namiętności, ruchy są pełne ekstazy miłości. Być już zawsze szaleńczą jednością, piękna ciał nie dotykać szarością, dnie i noce przytulać do siebie, poczuć dotyk błękitu na niebie. *** Ogarnięci mocy tchnieniem - stworzeni tyko dla siebie. Damo…
  16. Może, jesteś dobrym obserwatorem i znajomość poezji masz ogromną. Dziękuję za Twoje słowa. pozdrawiam. J.
  17. E... nie Sylwestrze. Mam w zanadrzu jeszcze wiele sielskich - anielskich wierszy. Zapodam. Choć powtarzam, są jak nie moje, na ten moment.
  18. No, kocie, zapewne masz rację. Wtedy go pisałam z wypiekami na twarzy i drżącym z miłości nastolatki, sercem. Było, minęło. Zmieniłam się i to bardzo. Ale zapodam jeszcze kilka podobnych, eh, te motylki... Dobrej nocy. Popracuję nad warsztatem, choć raczej treśc dla mnie ważna. Czytałeś "Geniusz bizona"? Nie żebym reklamowała, ale tam jest moja dusza. Wszystkiego dobrego. To ja nr 2
  19. Waldku, Miło, zapraszam na przechadzkę,ale troszkę mroczniejszą. Zgoda, już niedługo. Dziękuje, Waldku.
  20. kocie, wiersz dawny, minione czasy. Nie przepadam za nim, ale takie małe doświadczenie zrobiłam (wybacz). Jak będzie odebrany i... jakoś poszło. Czyli ptaszki, motylki itp. Fakt, teraz mam styl mroczny i taki mi odpowiada, choć z lekka "niechodliwy", jak się przekonałam. Ten powyżej to liryka dla panienek, a ja już z takiej wyrosłam. Mam w głowie wiersze typu "Syndrom poobozowy" itp. Będę pisać, co mi leży na duszy, jak będzie przyjęte? Wiem, z góry. Ot, co. Ta piosenka to ja.
  21. No, prymitywizm w modzie, Sylwestrze. Dziękuję. To mój wiersz sprzed lat, kiedy nie byłam taka ostra, jak dziś. Dziś to nie bardzo mój styl. ;)) Mój styl od lat taki, jak na obrazku.
  22. Dziękuję, Maćku.
  23. Nieważne dokąd zaczarowany los nas zabierze, nieważne, ile niełatwych napotkamy ścieżek. Ważne, że razem, że wspólnie, że za ręce, ważne, że tylko ty i ja pójdziemy, nikt inny więcej. Rozpocznijmy więc naszą podróżo – przygodę, niebanalne zbierzmy żniwo złączeni z przyrodą. Idźmy cicho, spokojnie, ślad niech malutki pozostanie, bo nie można niweczyć tego, co Boskie i nieskalane. Tak trwajmy w drodze, czasami przyspieszając, lecz tylko po to, aby podziwiać, jak hasa zając. Od ciut, ot taki malutki, a ważny dla uroku drogi, zróbmy krok dalej, by podziwiać także jelenia rogi. Ta nasza podróż zaczarowana niechaj będzie, niech cud stworzenia otworzy się tu, tam i wszędzie. Nasze oczy, nasze palce i dusze wezmą tyle, ile mogą, bo spacer po ścieżkach życia jest nie zawsze łatwą drogą. Po minionej cudnie, jakże ważnej i urokliwej przechadzce, wróćmy do domu zapatrzeni w siebie, zjedzmy kolację. Posilmy się przed jutrem, opłuczmy kryształem wody ręce, Dziękujmy za świadomość, że zrobić można o wiele więcej.
  24. Justyna Adamczewska

    W zielone

    To wiersz jakby o mnie? Nie, no samm, Ty gagatku. A dziś takie pazurki:
  25. Całe szczęście, pozdrawiam jeszcze raz, Natalio.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...