Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Andrzej_Wojnowski

Użytkownicy
  • Postów

    3 546
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    39

Treść opublikowana przez Andrzej_Wojnowski

  1. Co prawda bliższy memu sercu jest cmentarz na Rossie, niż Łyczakowski ale pierwszy wiersz jakiego nauczyli mnie rodzice to pozdrawiam
  2. Zawsze jeszcze jest ostatni taniec, nawet z ... pozdrawiam
  3. Dziękuję Bożenko. Niestety życie jest zamulone, gdyby było tylko nieco mętne to byłby raj. Światem rządzą bezpłodne muły, hybrydy osła i ( nie wiem czego) ale mi to się nie podoba. pozdrawiam
  4. Poeta jest bękartem boga tym nielubianym tym niechcianym którego nocą boli głowa gdy wszystkich w koło słowem mami jak chce napisać o miłości potrafi, ma wrażliwą duszę przypomni kilka chwil z przeszłości zrzuci na papier parę wzruszeń poezja to jest wino diabła nie wiem, dlaczego je wciąż piję wena z rozumem ciągle walczy z wiekiem to wcale nie przemija i piszę, piszę zawsze nocą wiem do poetów mi daleko i płynę, płynę nie wiem, dokąd tą zamuloną życia rzeką
  5. OK. Dopiero przed świętami posłucham tekstów legendy weimarskiego kabaretu Kurta Tucholskiego w reżyserii Doroty Kolak. Myślę , ze będzie lepiej . Na razie wygląda zachęcająco. pozdrawiam
  6. Mnie też drażnią, ale jak już wyżej pisałem czasami lubię wyprodukować gniota. pozdrawiam
  7. Czasami lubię skleić gniota. A tym razem to przez wizytę w Teatrze. Wyskoczyłem w niedzielę z mojej wsi do Teatru Muzycznego w Gdyni ( daleko nie mam) na Notre Dame i porażka. Co prawda ponad tysiąc osób biło brawo na stojąco, ale bardziej za muzykę, choreografie i wysiłek aktorski a nie za teksty. Prawie wszystkie rymy jednosylabowe i ciągle te same, akcent zawsze na ostatnią sylabę ( w przypadku wyrazu Quasimodo brzmiało to komicznie) a recenzje spektaklu wysokie. Myślałem, że może to nowe trendy , ale szybko sprowadziłeś mnie na ziemię-dziękuję . pozdrawiam
  8. Dziękuję Bożenko. Zmieniłem. pozdrawiam
  9. Nie zauważyłem. Chyba, że chcesz zapaść w sen zimowy, ale zimy nie będzie. Od jutra wiosna i tej wersji będę się trzymał i Tobie polecam. pozdrawiam-wiosennie
  10. Dzięki Bogu zacząłem późno pisać , także głodówka i bieda już mi nie straszna. dziękuję i pozdrawiam
  11. Niepokój popycha nieustannie do wychodzenia naprzeciw drugiemu bez czekania, że drugi ujawni swoją potrzebę. Niepokój obdarza nas grafomańską płodnością i musimy zadać sobie pytanie, każdy z nas: jak jest z moją .... pozdrawiam
  12. Chciałem tego biedaka jakoś wytłumaczyć, ale widzę że ten Pan Artysta chyba na to nie zasłużył. A może był słaby i : jego jedyna broń to woń pozdrawiam
  13. No to musimy czekać do wiosny. Persefona to inaczej Kora jak się nie mylę. Czyli nic dobrego z tego maku nie wyrośnie tylko szare miraże. Pozdrawiam
  14. Rozumiem. Pewnie był ortodoksyjnym Żydem. Suplementy w ich wierze są raczej zakazane. pozdrawiam
  15. Co Ci mogę poradzić, chyba tylko: Uśmiechaj się Nawet jak boli Glowa Uśmiechaj się Życie to dar od Boga Uśmiechaj się Wtedy się lepiej żyje i nie martw się Jutro to wszystko minie Uśmiechaj się Nie zawsze świeci słońce Uśmiechaj się Każdy kij ma dwa końce uśmiechnij się życie to cud natury i nie martw się wiatr też rozgoni chmury uśmiechaj się i w te pechowe dni uśmiechaj się nawet jak pecha masz ty uśmiechaj się bo jest naprawdę warto i nie martw się kto mówił że będzie łatwo pozdrawiam
  16. Mam nadzieję, że miałeś na myśli porę roku a nie jesień życia. Chociaż... pozdrawiam
  17. Prawie jakbyś pisała o mnie, tylko ta ławka w parku nie pasuje. Mieszkam na wsi pod lasem, a tam nie ma ławek. Na zwalonych drzewach nie siadam. No i szczęka, łysina i laska ( chyba, ze inną laskę miałaś na myśli.). pozdrawiam
  18. Wiersz na czasie. pozdrawiam
  19. Pewnie Ci chodzi o Luśkę, pierwszą Ewę. Ale z tego co mi wiadomo tych Lusiek było kilka. Ale wiersz do poczytania. pozdrawiam
  20. Bez śniadania. To nic się nie zmieniło . W latach osiemdziesiątych też wyszedłem bez śniadania. pozdrawiam
  21. Ładne, pewnie niedługo zakiełkuje. pozdrawiam
  22. Wciąż jestem głodny dziwny to głód przecież wszystkiego wokół mnie w bród los mi dziś sprzyja nie jestem sam kochać potrafię miłość też znam kiedyś myślałem wystarczy mi ciut dobrobytu i fajnych chwil ale niestety dalej ten głód chciałbym coś zrobić, co zwala z nóg wciąż jestem głodny dziwny to głód czy w końcu będę najeść się mógł głośno powiedzieć to właśnie to przez całe życie o to mi szło może już nigdy nie najem się może już zawsze będzie mi źle może zgubiłem ten złoty róg i moje życie to wieczny głód
  23. Znów zawiał wiatr jasne gwiazdy na niebie przygasły znów kłęby chmur i wspomnienia dawne ożyły jest ciemna noc ale ciebie nie ma dziś przy mnie już tyle lat czy ta miłość nigdy nie zginie coś w sobie miał że do dzisiaj pamiętam ciebie coś ty tam brał że przy tobie się czułam jak w niebie już tyle lat serce dalej o tobie wciąż śni nie zapomina naszych razem spędzonych dni dlaczego ty byłeś tym co ma dusza pamięta dlaczego ja przecież były też inne dziewczęta ciągle mi źle a myślałam że to takie proste zapomnieć chcę znów pokochać kogoś na wiosnę
  24. Dobrze że za sobą, a nie w trakcie. Poziom bólu mniejszy. Życie to bal. To była zła, nieszczęśliwa kobieta. Szukaj tych szczęśliwych. O takiej jednej napisałem kiedyś tekst (mierny bo nie miał go kto poprawić). Posłuchaj, może poprawi Ci humor. Pozdrawiam
  25. Lepiej na pewno, ale ciekawiej może. Dziękuje i pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...