Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Andrzej_Wojnowski

Użytkownicy
  • Postów

    3 609
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    39

Treść opublikowana przez Andrzej_Wojnowski

  1. Możliwe, ale trzeba być na to przygotowanym. Ja kiedyś nie byłem. pozdrawiam
  2. o takich kolejkach psalmy pisano Też w nich stałem. Tak było jak opisałeś. pozdrawiam
  3. Dziękuję. Niestety nie wszystkie pory roku jednakowo lubię. pozdrawiam
  4. Dziękuję. Niestety na północ przychodzi późno. pozdrawiam
  5. Dziękuję. Nigdy nie wiadomo która ławeczka jest tą właściwą. Najgorsze jest to, że jak siadam do pisanie to nie wiem co z tego wyjdzie. Miało być inaczej a wyszedł menel-song. pozdrawiam
  6. złote liście już gniją pod śniegiem zimnym echem smutek nadchodzi ciepły wiatr z południa nie wieje nic nie wróży słonecznej powodzi dzień tak krótki jak oddech sprintera ciemność szybko marzenia osacza lecz nadzieja ostatnia umiera ciągle wierzę, że ona powraca dalej czekam na pewno nadejdzie by nakarmić tych utęsknionych i cudownie w kolorach tęczy uśmiechnie się również do mnie
  7. Może dlatego że podobnie jak oni lubię spędzać czas. pozdrawiam i dziękuję
  8. Obrazowo i ciekawie. pozdrawiam przedświątecznie
  9. Mam nadzieję , że tylko te tęczowo-świerszczowe się powtórzą. pozdrawiam
  10. Bardzo ładna litania do Miłościwie panującego, a końcówka powala. Gratuluję i pozdrawiam
  11. Dziękuję Waldemarze. Niech moc będzie z Tobą pozdrawiam
  12. Dziękuję Andrzeju. Masz w tym swój udział.( Twoje wskazówki za które dziękuję) . pozdrawiam
  13. Nie siadaj na niej i nie pij tej wody. pozdrawiam
  14. Ale mi się kojarzy hipokryzja inaczej. Wikipedia zna takie przypadki np.: Szkoła. Nauczyciel bada stopień inteligencji swoich uczniów. Wyjmuje z kieszeni białą chusteczkę. Nauczyciel: - Kowalski - z czym ci się ta chusteczka kojarzy? Kowalski: - Z dymem ognisk i mgłami. Nauczyciel: - Dlaczego? Kowalski: - Bo jesienią mam zawsze katar, a mgły i dymy z pastuszych ognisk widzimy najczęściej jesienią. Nauczyciel: - Doskonale, Kowalski. Masz przed sobą przyszłość. Siadaj. (do następnego) Rappaport. Z czym ci się ta chusteczka kojarzy? Rappaport: - Z wakacjami. Nauczyciel: - Dlaczego? Rappaport: - Bo kiedy wyjeżdżam na obóz młodzieży katolickiej, to mama zawsze stoi na peronie i powiewa mi chusteczką. Nauczyciel: - Doskonale, Rappaport. Masz przed sobą przyszłość. (do następnego) Sierzputowski - z czym ci się ta chusteczka kojarzy? Z ostatniej ławki podnosi się ponury olbrzym. Pryszczaty. Widać, że mimo najszczerszych wysiłków woli nie udaje mu się przerobić jednej klasy w terminie krótszym jak trzy lata. Kamera najeżdża na twarz Sierzputowski. Widać olbrzymi wysiłek myśli, malujący się na twarzy nieszczęsnego olbrzyma. Sierzputowski: (bełkoce ku ogólnemu zadowoleniu) - Z dupą, panie profesorze. Nauczyciel: - Z dupą? Chusteczka? Dlaczego? Sierzputwowski: (zwycięsko) - Bo mnie się wszystko z dupą kojarzy. Marek Hłasko "Piękni dwudziestoletni" pozdrawiam
  15. Rozczarowujesz mnie. Przecież to ułożenie palców daje duże możliwości. Jak zegniesz ten obok kciuka to przekaz może być zupełnie inny. pozdr.
  16. Pozdrawiam i znikam. Hipokryzja zawsze mi się kojarzyła z grzechem pierworodnym ( przy założeniu że Bóg istnieje) lub chorobą zakaźna przenoszoną drogą ... . Ale inne opcje też mogę przyjąć.
  17. schowane w cieniu codziennej szarości schlapane błotem marazmu istnienia siedzą na ławce gdzie słońce nie gości przy kranie z tanią wodą przeznaczenia odfiltrowana i sterylnie czysta wciąż statystyczne pragnienia ugasza lecz dla niektórych zawsze to trucizna piją i krótka jest ich wegetacja jak stare drzewa, co późną jesienią ostatnie liście tracą nieuchronnie tak usychają młodzieńcze marzenia nigdy nie puszczą już pąków na wiosnę
  18. Dziękuję. Milicyjna pałą oberwałem nie raz ale moherową parasolką jeszcze nie , ale ... pozdrawiam
  19. A tu się z Tobą nie zgodzę. Póki nie było Ewy to jabłko sobie dojrzewało, a potem gdy dojrzała je Ewa Adam mógł poddać je procesowi fermentacji alkoholowej i po procesie destylacji otrzymać smakowity Calvados. Potem degustacja , impreza , byli za głośni i Bóg, który lubił ciszę wypędził ich z raju. Taka historia alternatywna z odpowiedzialnością zbiorową. pozdrawiam i dziękuję
  20. Może Cię hamuje, może Cię pognębia ale pisząc wiersze będziesz nieśmiertelna pozdrawiam
  21. Bardzo mi się podoba. pozdrawiam
  22. kiepski humor pan Bóg miał po męczącym raucie z diabłem z nudów zaczął tworzyć świat i nie robił tego nagle na początku włączył światło zaraz jasno się zrobiło skleił niebo nalał wody trochę wypił, bo suszyło dnia trzeciego wyszły lądy mnóstwo roślin tam wyrosło teraz mamy, po czym chodzić cieszyć się nadejściem wiosny w czwartek szybko stworzył słońce oraz księżyc wraz z gwiazdami czasem dzisiaj w telewizji taniec z nimi oglądamy piaty dzień to znaczy w piątek kiedy już świeciło słońce w wodzie życiu dał początek stworzył też te latające a w sobotę dnia szóstego gdy już trochę był zmęczony tworząc ludzi i zwierzęta poczuł się zadowolony lecz w niedzielę, gdy odpoczął dobry humor uciekł z głowy zauważył, że ten człowiek to jest projekt nietypowy wciąż narzeka i pomstuje ciągle więcej, ciągle mało nie chce uznać stwórcy królem jabłko ukraść mu się chciało Bóg od razu błąd swój poznał pamiętajcie to rodacy od tej pory on już nigdy nic nie tworzy mając kaca.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...