Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Andrzej_Wojnowski

Użytkownicy
  • Postów

    3 546
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    39

Treść opublikowana przez Andrzej_Wojnowski

  1. Waldku jak Ci chleb smakuje to pewnie jest od Cześka piekarza. smacznego i pozdrawiam
  2. Czemu dawne, może retro będzie niedługo modne. pozdrawiam i dziękuję
  3. Dzięki Waldku. Wiersz szczery bo sam chyba jestem za szczery. Dlatego kariera mi nie grozi co bym nie robił
  4. Czemu dawne wspaniałe czasy - życie różne dania gotuje. Dziękuję i pozdrawiam
  5. Befana przestań. Mewki to były prostytutki w miastach portowych. Jeszcze w latach osiemdziesiątych - teraz nie wiem jak to wygląda. Nie mi je oceniać, ale były inteligentne , wykształcone(nie tylko przez naturę) i zgodnie z prawami rynku musiała być nisza w tej działalności. Nie jestem z rodziny lwowskich patrycjuszy, ta kamienica w Petersburgu mojego pradziadka to chyba była z napiwków ( był urzędnikiem u Romanowych - pewnie kelnerem), dlatego innych komentarzy po mnie się nie spodziewaj. Odetta z Jeziora Łabędziego - to chyba nie na Kołymie (dziadkowie o tym nie wspominali). pozdrawiam
  6. Muzyka super, głos powala, tekst jak dla mnie zbyt rockowy i Eurowizji nim nie podbijesz. Tam są inne rymy np.: "To nie ja byłam Ewą to nie ja skradłam drzewo" Oni mają tych szwedzkich tekściarzy, którzy opierają się na sondażach i utwór staje się produktem . Nieistotny przekaz, liczą się słupki. Ja bym zmienił początek np.: Ten niepokój co żyć słodko nie pozwala korytarzem idzie, w labiryncie mroku nie wiem może , jakaś struna nie zagrała w rozstrojonych skrzypcach naszych wspólnych kroków obiecałeś że mnie będziesz strzec już zawsze warkocz marzeń będziesz plótł mi wieczorami i w tym korowodzie życia szarych zdarzeń zawsze przy mnie ty i ja do końca razem Będziesz trzymał w swojej dłoni Moją dłoń Bez jej ciepła zbyt nieznośnie ufam snom Wirujące marzeniami nasycone złudzeniami Dostarczają niepokoju zwykłym dniom Sny są różne A szczególnie moje – wiesz Sny są piękne, gdy co rano budzisz mnie Wtedy widzę w nich cukierki, polne kwiaty i sukienki Kolorowe moje babci, pięć lat wstecz Będziesz trzymał w swojej dłoni Moją dłoń Bez jej ciepła zbyt nieznośni ufam snom Wirujące marzeniami nasycone złudzeniami Dostarczają niepokoju zwykłym dniom Kiedyś przyjdzie bez wątpienia taki czas Chce w to wierzyć, Czym jest życie bez szaleństwa? Że będziemy piać o świcie Kochać, tańczyć, siać w zachwycie Bańki szczęście, polne kwiaty, ułud pęk Ale i tak tekst jest super. PS Ja się na tym nie znam. Przypadkowo posłuchałem, potem przeczytałem, potem pomyślałem i napisałem , potem posłuchałem płyty "Pragnienie"(nie żałuję).
  7. Oj Marcinie brakuje warsztatu i ja też to widzę. Mogłem to zrobić lepiej , ale siedzieć długo nad nad jednym tekstem jeszcze nie potrafię. Oznaczyłem go tak jak większość - do poprawy. pozdrawiam
  8. To nie to, tylko córka marynarza . Mewki to może temat na kolejny wiersz. Pozdrowienia z Pomorza.
  9. Dziękuję . Historia prawdziwa. pozdrawiam
  10. No to pozdrawiam Black Swan - perfekcyjną baletnicę.
  11. Teraz to też się z tego śmieje, ale wtedy jak szukałem tych haczyków to do śmiechu mi nie było. Dziękuje i pozdrawiam
  12. Dziękuje Bożeno. Zima jest długa do wiosny uporam się z tym stosem "szybkich-bylejakich' pozdrawiam
  13. Dziękuję . Tekst kiedyś oszlifuję z tego chaosu. pozdrawiam
  14. mój pierwszy raz dawno był ale ja pamiętam go jeszcze morza szum szepty fal że za chwile nadejdzie wrzesień ty i ja ciepła noc wiemy jutro koniec wakacji każde z nas tego chce i tej nocy raczej nie zaśnie ręce drżą problem mam chyba byłem trochę za młody stanik ty czarny masz i niestety zapięcie z przodu śmiejesz się dręczysz mnie tajnikami damskiej bielizny zrzucasz go jeden ruch i straciłem szybko niewinność tyle lat inny świat i bogatsze już doświadczenie jednak gdy czarny jest tak jak wtedy palce się chwieją nie wiem co robisz dziś pewnie rozmiar nosisz ciut większy ale ten pierwszy raz wtedy z tobą był najpiękniejszy
  15. Dziękuje Andrzeju. Myślę, że powinniśmy w takie miesiące wyjeżdżać na południe ( np. Wyspy Zielonego Przylądka) i przeczekać te mroczne miesiące. W Gdańsku co prawda teraz nie pada i zrobiło się trochę cieplej, ale tylko przez mecz z Meksykiem (niestety na razie przegrywamy). pozdrawiam
  16. Łanie. Ale czasami ten stary buk jest żonaty i jak pomyśli co będzie jak się dowie żona to mu nie tylko liście opadają. pozdrawiam
  17. Dziękuję Befana - poprawiłem. Myślałem, że jesteś osiągalna tylko na placu Navona ( jakoś Cię tam nie widziałem z miotłą i haczykowatym nosem) , ale jednak nie. pozdrawiam
  18. Dziękuję Waldku. Zawsze próbuję pisać satyrycznie, ale jesienią wkrada mi się klimat liryczny i nie potrafię tego zmienić. pozdrawiam
  19. Temat jak zawsze u Ciebie intrygujący. Ale czasami warto utonąć Zawsze mam ciekawe skojarzenia jak czytam Twoje wiersze, zawsze warto je czytać i szukać drugiego dna. pozdrawiam
  20. Dziękuje Alu. "Życie to nie tylko kolorowa maskarada; Życie jest straszniejsze i piękniejsze jeszcze jest; Wszystko przy nim blednie, blednie nawet sama śmierć!" I to jest piękne, i mamy o czym pisać i chyba warto. pozdrawiam
  21. oliwna lampka marzeń dziś coraz słabiej świeci daje namiastkę światła i płomień tli się jeszcze brak tlenu, co podtrzyma wygasający ogień nie dała żadna inna dlatego myślę o niej ostrożnie stawiam kroki boję się znów przewrócić szukając tamtej twarzy wśród tłumu obcych ludzi gdy ogień jasno świecił nie chciałem się poparzyć a teraz widzę ciemność z konturem dawnych marzeń
  22. Cóż , mogę napisać. Ładne, ale czy to wystarczy . Może z innej strony "A ja ": pozdrawiam
  23. Ten to w samochodzie mi się urodził. Dziękuje i pozdrawiam
  24. Dzięki czemu jak cnotę subtelność swoją zachował. niczym nie przymierzając jak jednowarstwowy papier toaletowy ( czy jakoś tak) - też ładnie pozdrawiam
  25. Magia kresów. pozdrawiam (prenatalne Wilno)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...