Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Andrzej_Wojnowski

Użytkownicy
  • Postów

    3 609
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    39

Treść opublikowana przez Andrzej_Wojnowski

  1. Prawdziwa muza nigdy nie jesiennieje. pozdrawiam
  2. Dziękuję Oxy. pozdrawiam
  3. No to jest nas dwóch. pozdrawiam
  4. Nigdy nie jest za późno, ale lepiej nie zwlekać. pozdrawiam
  5. Eksplozji nie było , czyli kapiszon a nie pole minowe. pozdrawiam
  6. Tu mi trochę zgrzyta. Bardziej bym widział : " w ciemny las gdzie gnije czas" lub coś w tym stylu . Ale ja się na tym nie znam, także nie czuję się uprawniony do pouczania. pozdrawiam
  7. Dziękuję. Pozdrawiam deszczowo a chciałbym słonecznie
  8. Zgadzam się znany ale mnie dalej intryguje. Dziękuję za słowo i pozdrawiam
  9. Zabili tylko ciało, duch jest nieśmiertelny - ale to temat na następne teksty. Dziękuję i pozdrawiam
  10. Dziękuję. Co prawda dzisiaj deszczowo ale pozdrawiam słonecznie.
  11. Dziękuję. Jakoś tak egzystencjalnie mi się pisze. Może dlatego że mój pierwszy tekst był w takim klimacie Spróbuje coś z tym zrobić. Nigdy nie byłem przewidywalny. pozdrawiam
  12. Ja szanuję wszystkich, którzy chcą żeby świat był lepszy ale wydaje mi się że homo sapiens jest niereformowalny - a niby człowiek rozumny. pozdrawiam
  13. Autor pamiętał, ale nie napisał. Ten w sandałach chciał leczyć duszę, a to trudne zadanie. Chyba te geny Kaina ciągle wygrywają. pozdrawiam
  14. Dzięki Andrzeju. To tylko nostalgia. Generalnie dobrze sobie radzę w aktualnie bardzo głośnym świecie i znajduję te dźwięki, które towarzyszą mi od lat. pozdrawiam
  15. Dziękuje. Ktoś kiedyś powiedział, że z racją jest jak z dupą, każdy ma swoją. W temacie wiersza jednak nie będę się upierał bo czy sam mam wątpliwości. pozdrawiam
  16. Chyba nie pogonił, tylko udaje. To może muzę mu polecę. pozdrawiam
  17. Osobiście wole wiatr od Klimczoka , ale ten halny też nieźle szarpie po strunach. pozdrawiam
  18. chorych leczył ręką wzrok przywracał błotem mówił będzie lepiej tam za horyzontem porwał tłumy ludzi uczył ich miłości sam na krzyżu skonał w towarzystwie łotrów wodę zmieniał w wino często się uśmiechał jak go biczowano nie było narzekań wierzył w to, że warto życie tkać inaczej kolorową kartę w końcu każdy znajdzie nadaremnie zginął świat dziś nie jest inny został osądzony chociaż był bez winy po co mu to było po co zbawiał dusze zwyciężył Sanhedryn i faryzeusze
  19. Chyba jesteś z gatunku tych wierszy, których się nigdy nie zapomina. pozdrawiam
  20. "Niemoralna propozycja", ale obrazowa i urocza. pozdrawiam
  21. Dzięki Waldku. Trochę inaczej to widzę, może w różnych światach żyjemy. pozdrawiam
  22. Dziękuje Damo Trefl. A dlaczego dama trefl ? Matka percepcji, intuicja czy coś innego. pozdrawiam
  23. Dziękuję De. Poprawiłem pozdrawiam
  24. To nigdy nie zginie. POZDRAWIAM
  25. dalej wciąż analogowy stary winyl zakurzony delikatny szron na głowie nostalgiczny zagubiony w świecie już poukładanym ustalonym i bez granic chciałby zacząć głośno marzyć lecz się boi że to na nic te marzenia nie pasują wygrywają inne trendy świat cyfrowy dzisiaj królem jego racja nie zwycięży proste dźwięki prosty przekaz w informacjach gęstym tłumie sama słodycz bez narzekań on niestety tak nie umie jak gramofon przedwojenny bardzo wolno się zużywa życie drąży coraz głębiej twarda szafirowa igła szuka dźwięków, co pomogą przetrwać noce nieprzespane znaleźć ton, za którym goni w kamertonie ciągłych zdarzeń
×
×
  • Dodaj nową pozycję...