Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Czarek Płatak

Użytkownicy
  • Postów

    6 174
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    55

Treść opublikowana przez Czarek Płatak

  1. Tak, jest tutaj miejsce dla ironii, ale nie chciałem rozciągać tego tekstu bardziej niż to potrzebne. Dzięki za czytanie i słowa. Pozdrawiam
  2. Coś musi fruwać w powietrzu. Może wiosna, heh. A tak serio rozwód, a dzieci to czesto najgorszy aspekt tego zjawiska, bo przecież ani się na świat pchały, ani nie są winne tego, że rodzice już nie są w stanie się tolerować. Przykre. No, ale żeby nam się układało to będzie dobrze. Całego świata nie naprawimy. Chociaż możemy o tym pisać, mówić. Słowo jest naszym narzędziem :)
  3. Różnie się ludziom układa, z różnych powodów psuje. Mi osobiście wydaje sie6, że nie ma większego wroga niż rutyna, która może podslszeptywać takie, czy inne rozwiązania. Jednemu chodzi o inną twarz na końcu, ktoś inny tęskni za ciepłym słowem zamiast którego dostaje informacje o kolejnych rachunkach do zapłacenia. Bywają pary, które rozmazują się, roztapiają w codziennej gonitwie, by po pokonaniu jakiegoś dystansu obejrzeć się za siebie i dostrzec, że zgubili miłość po drodze...
  4. Zgadzamy się tutaj w całej rozciągłości, a klincz mógłby być chyba słowem kluczem.
  5. Dziękuję. Cieszę się także, że dostrzegasz to czego tutaj brakło, a co nie zostało nazwane i to co się dokonało chociaż nie przybrało cielesnej formy. Tak mówią, ale czy zaraz trzeba się z nimi zgadzać? :p Dzięki za czytanie. Z pozdrowieniami Jednak coś tutaj też umarło, a nie każdy związek jest to w stanie przetrwać. Dzięki za wizytę.
  6. Dziękuję. Postaram się :) To, że za długo to jedna z możliwości. Może co poniektórzy. Jeśli im się dłuży :) Ja, mimo wszystko chciałbym móc ile się da. Czy gdyby byli fanami komedii romantycznych to nie powinno się jednak skończyć happy endem? Słusznie zauważyłeś równoważnię argumentów i win. No i - czy oni wciąż chcieli być ze sobą jeszcze nim stanęli przed sądem? Dzięki, z pozdrowieniem
  7. Za porozumieniem stron On mówił do gościa siedzącego obok, że ona go tak drażni, że czasami miałby ochotę pójść do burdelu i przez kilka minut wsysać w pamięć oczami widok innej twarzy na swoim końcu tylko, że seks z nią ma za dobry. No i są jeszcze dzieci. Ona mówiła do facetki na ruchomych schodach, że ma go dosyć tak serdecznie, że najchętniej rzuciłaby go w cholerę, ale nikt tak jak on nie potrafi językiem, dzieci za nim szaleją, a do tego wspólny kredyt. Zatem, żeby zrobić mu chociaż trochę na złość flirtuje w Internecie z innymi. — kiedyś mnie poniosło i umówiłem się przez apkę z jedną taką na niezobowiązujący numerek, a zamiast babki ze zdjęcia przyszła moja żona — powiedział — kiedyś dałam się porwać szaleństwu jednak zamiast czarującego bruneta z profilowego tym, który przyszedł był mój mąż — powiedziała W mieście iks sąd wydał wyrok o rozwodzie bez orzekania o winie.
  8. Make food not war. Osobiście pod owym miastem, którego nazwy nie wymieniasz widzę powstańczą Warszawę. Jakie miasto tak jak ona było gotowe na śmierć? Uklony
  9. Niezwykły zbieg okoliczności (na zdjęciu aktualnie grający z yt koncert) i świetny wiersz zbudowany na materii, do której rzadko kto potrafi ostatnio umiejętnie nawiązać. Pozdrawiam
  10. Kapitalna alegoria. I jakże brakuje takich wierszy, które ujmują się za tą obrzucanom kamieniami Matką. Ale jest i słońce, czyli nadzieja na lepsze jutro. Oby przyszło jak najprędzej. Uklony. I szacunek
  11. Musi jakiś artysta. Oni znani są z rozwiązłości ;)
  12. Nie wiem, czy to przez to, że to wiersz o Mieście Aniołów, ale czuję w tym tekście ducha Morrisona co mnie dodatkowo urzeka. Pozdrowieństwa
  13. Było się z Mefistofelesem po nocy układać? Literówka - Pozdrawiam
  14. Zazwyczaj nie 'biorą' mnie wiersze o wierszach, pisanie o pisaniu. Ten jednak płynie lekko, zgrabnie, no i te 'sterczące kikuty półnagie'. Z przyjemnością czytałem. Pozdrawiam
  15. Nie wiedziałem, że palisz. Ale od teraz wiesz, że można puścić dymka ze Stwórcą :)) Dzięki Nat. Ślę ukłony i uśmiech Dziękuję. Dla mnie jako autora taki komentarz to potężny zastrzyk energii. Przyda się :)
  16. Dziękuję. Nie spodziewałem się Ciebie. Doceniam i pozdrawiam Bardzo dziękuję. Trochę tutaj pochowałem z nimi pod kołdrą, ale co to już trzeba zaglądać. Pod kołdrę i za chmury :) Dziękuję koledze ;) Przemiło mi. Pozdrawiam Słusznie, bo misterium to jedynie narzędzie do ukazania innego aspektu ;) Hahaha, wieszczu :)) Szykować mi miejsce na Skałce proszę :)) Dziękuję i odpozdrawiam
  17. Postscriptum do Najświętszego Sakramentu Kiedy już topografię opuszkami palców liczę, pas skóry pachnie mlekiem, a przecież jak sól smakuje, tam gdzie pod piersi gzymsem pocałunek mój schnie. Kiedy już na rozstajach lędźwi ostyga kaplica, z tabernakulum świeci kropla jak hostia w lunulę łona wtulona, cisza oddycha i pół śmierć drga. I kiedy Ona nad nami zawisa schylona, by głaszcząc włosami gwiazd gasnące plateau naszych czół, kiedy mógłbym tak skonać, mógłbym zostać tak już. Wtedy krwawa eksplozja i błysk zórz— to papierosa zapalił w niebie Bóg.
  18. Ale Waldku, bez duszy? Pozdrawiam
  19. Już za samo pochylenie się nad tematem wywodzącym się z antyku serce wielkie i ukłony. Z aporią sam niejednokrotnie się zmagałem. Szczególnie w chwilach kiedy traciłem kogoś mi bardzo bliskiego. A świat pozostawał bez zmian. Niebo było błękitne, a ptaki wciąż śpiewały. Szacunek raz jeszcze i ukłony!
  20. A ja jednak wierzę, że trzeba walczyć z tymi ukrywającymi się w nas pasożytami. Człowiek może się zmienić. Podstawą jest podjąć wyzwanie. Niestety najczęściej kończy się na stwierdzeniu, że nic z tego nie będzie. I pasożyty wygrywają. Łączę pozdro!
  21. Nie zabrzmiałeś. Jest tu jedynie zdrowa dawka sceptycyzmu, którą sobie cenię i szanuję. A Depeszami jarałem się bardzo na przełomie szkoły podstawowej i liceum. Czasami wracam. Pozdrawiam serdecznie Dzięki Z pozdrowieniem
  22. Eee tam Dokładnie tak. Peel nie chce stać się Bogiem, a jedynie jak ten stanąć z boku i spokojnie przyglądać się na zmagania z materią, czasem i nie tylko Stwórcy, który stworzył człowieka (podobno) na swoje podobieństwo. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)
  23. Dobry, dobry. Najbardziej żeby poczuł na co skazał człowieka dając mu ciało, które miało być doskonale, ale czy jest doskonałym? Pozdrawiam
  24. Nie chcę władzy i nie pada o tym najmniejsze słowo. Czekanie? Tak, bo czymże innym zajmuje się Absolut? Z pozdrowieniami :)
  25. Nie powiem tak, nie powiem nie. Dowolność interpretacji to niezbywalne prawo, a mnie cieszy chyba każda możliwa. Pozdrowienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...