Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Czarek Płatak

Użytkownicy
  • Postów

    5 935
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    55

Treść opublikowana przez Czarek Płatak

  1. Paroksyzm Kwitną już pod każdym miastem wysypiska, na podpałkę las za lasem szybko znika, pływa gdzieś na oceanie śmieci wyspa, i topnieje wciąż uparcie nam Arktyka. Wysychają wielkie rzeki bezpowrotnie, jałowieją dobre gleby przez erozję, co dzień chłonie czeluść rzeźni zwierząt krocie — to dlatego świat głód cierpi paradoksem. Wymierają co godzinę dwa gatunki, zatruwają ludzie dymem innych ludzi, to już są ostatnie chwile, by się zbudzić, lub nas Ziemia paroksyzmem w groby zrzuci.
  2. Ta piana ma walor rozweselający. Z ukłonem dziękuję, bom dzień cały przepędził nastroju blue raczej...
  3. Bardzo swojsko i ja to lubię :) Kłaniam
  4. Wiem, zabrzmi to strasznie, ale cieszę się, że moje dzieci nie dorastają w Polsce :(
  5. Też go nie lubię. Jest jak nowotwór. Infekuje i rośnie. Trzeba nie lada wysiłku żeby mu sprostać. Pozdrawiam
  6. @Silver Dziękuję za wizytę. Ślę ukłony :)
  7. Kot z krwi, kości, sierści i miłości :))
  8. Acha, to taki kurs obrałaś :) Może miły ucieszy się na kociego przyjaciela? :p
  9. @Sylwester_Lasota, @jan_komułzykant Dzięki za uwagi chłopaki. Tak to jest jak pisze się wiersze o 6tej rano :)
  10. To prawda. Jest masa takich, których los nie jest godny pozazdroszczenia, ale te domowe pieszczochy mają jak w uchu :)
  11. Cieszę się, że Cię uśmiechnąłem tą rymowanką :))
  12. Dokładnie. Mi to marzenie pałętało się po głowie już od głębokiej podstawówki kiedy musiałem wychodzić do szkoły, a futrzak właśnie przekładał się na drugi boczek, grrr
  13. Hahah, mrreu! To pisz drugą część tej historii ;)
  14. Gdybym stał się moim kotem Gdybym stał się moim kotem — zawsze o tym marzę z rana, miękki leżałbym na sofie, zamiast miotać się jak wariat. Zamiast z trzaskiem oczy senne w bólach skoro świt rozklejać, ja z wygiętym bym w łuk grzbietem miejsce drzemki właśnie zmieniał. Mrużąc ślepia, ziewał słodko, wąsy stroszył obojętnie na tę krzątaninę wkoło — a niech gonią, mnie się nie chce. Pracę, płace czy rachunki miałbym w kocim poważaniu, byle mój brzuch nie był pusty, i pan sprawdzał się w głaskaniu. A w dzień dżdżysty na parapet wskakiwałbym rozmarzony, patrzeć jak deszcz z nieba kapie i mruczące snuć androny.
  15. @Wojciech Bieluń -Targosz Dziękując za wizytę kłaniam się uprzejmie :)
  16. A dziękuję serdecznie i pozdrawiam czarująco :))
  17. Tak, tylko według mnie podmiotem jest tu zbiorowość, która a. jest odpowiedzialna za posyłanie żołnierzy na śmierć, b. chowa się w bunkrach przed skutkami wojny, takie więc zamknięcie wypowiedzi tej zbiorowości nie pasuje po prostu.
  18. Zdecydowanie w mojej bajce :))
  19. Nie wydałem @Parasol :) Pani Marysiu też się na zeszyt do zeszytu zapisywałem. P. S. - dziękuję za wiarę w moje zdrowie :)))
  20. o,o,o a propos, co ze mną? :P
  21. Podoba mi się zabawa ze zmianami ilości sylab ;) Nie znajduję jednak logiki w ostatniej strofie: Jeżeli się okopiemy i nie będziemy myśleć czemu, tzn. zwisa nam jak kilo kitu to nie podkreślimy tego tak dosadnie. Słowa 'czemu żołnierz umiera...urwa?!' pasują do wypowiedzi kogoś kto sprzeciwiając się temu stanowi rzeczy wykrzykuje niemal to pytanie, ale nie do kogoś kto się od tego odgradza i chowa w bunkrze nie myśląc o tym, czyli nie zawracając sobie tym kontrafałdy :) Czyli '..urwa' jest dodana do wypowiedzi podmiotu lirycznego od autora, niejako ...sorłka - z sufitu. Mam nadzieję, że nie odbierzesz tego jako jakiś atak, czy szpilę, bo nie jest to ni jedno ni drugie. Piszesz dobrze, a to jedynie uwaga kolegi po piórze. Z pozdrowieniami :)
  22. Musimy jednak nauczyć się żyć spoglądając więcej w przyszłość niźli za siebie. Nie zapominając oczywiście o własnej historii, a jeszcze piękniej - ucząc się na własnych błędach ;) :))) Ja się zawsze zastanawiam a propos moherów mi się skojarzyło - co taka antysemicka młodzież wyklęta oflagowana Bogiem, Honorem i Ojczyzną na to, że Jezus był Żydem, hmmm
×
×
  • Dodaj nową pozycję...