Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 18.04.2026 w Odpowiedzi
-
4 punkty
-
ach wczoraj, to przyłóż do rany, tak ładnie się za mną stęskniłeś diablikiem twój wzrok ubłyszczony, trzymałam się w ryzach na siłę. w rozsądku mam słabe zawiasy w zawiaskach już luzik i wyłom na pewno masz magnes, psia kostka! bo tyle mi śrubek ubyło.2 punkty
-
Przeszliśmy obok siebie bez słowa, jak dwa koty na różnych dachach. Ty nie patrzyłaś, ja też nie. Tylko księżyc rzucał wspólne cienie. Znał nas lepiej, niż my siebie.2 punkty
-
Płynę A w ustach sól I nie docieram do brzegu Nie czuję już więcej Żadnych płatków śniegu Gdzie jestem? Czy to zawieszenie? Czy oczyszczenie? I dlaczego to nie jest sen? Dlaczego gubię powoli tlen? A wszystkie zegary świata Wybijają wciąż tylko północ1 punkt
-
Popularność jak papieros z dymem czasu wnet uleci bywa, że rozżarzy z lekka albo w oczy komuś świeci. Spróbuj nie być popularnym lecz wykwintny własnym światłem będąc sobą nawet w kącie sprawiasz, że się staje jaśniej. *dla młodszych czytelników objaśnienie skojarzenia z papierosem: kiedyś, dawno temu, były papierosy, które nazywały się "Popularne".1 punkt
-
czarna orchidea lata dziewięćdziesiąte - łąka polnych kwiatów niekończące się lato i czarna orchidea ukrywam ją przed różowymi świnkami z fajansu bo dziś wszystko rytmem umc umc nawet amen i spiritus sanctus1 punkt
-
prawda nie zszywa tego co pękło zostawia szczelinę przez którą widać więcej rodzina bywa tylko dźwiękiem bliskość nie zawsze znaczy więcej a ja raz chcę ranić raz osłaniać noszę w sobie dwa oddechy jeden idzie w mrok drugi wraca czysty i to ja decyduję która strona tej samej monety już dawno ma moją twarz...1 punkt
-
@Berenika97 chodziło mi o to , aby inni uważali na to kogo nazywają przyjacielem. Bo nie każdy jest prawdziwy. Ten nieprawdziwy może zaszkodzić podstawiając nam nogę z nienacka. A czasem osoba, której nigdy byśmy nie podejrzewali, gdy się odwracamy, by zobaczyć kto nas tak potwornie zranił ,trzyma nóż . Nie traćmy czujności, bo ludzie wokoło nie życzą nam dobrze.1 punkt
-
1 punkt
-
W podziękowaniu za łzy Pisze poeta – jest jak liści szelest Które wiatr pogłaskał delikatnie I choć wielkim poetą nie jest To na niejedno serce się natknie Serce co widzi niedostrzegalne Tam, gdzie wszystko zdaje się banalne I jest – serce, którego pragnął poeta I te łzy, które jak ogień – choć to woda Dla myśli nieznanych – to podnieta Której zmarnować byłoby szkoda Bo więcej znaczą niż słów tysiące I są jak życiodajne słońce Więc usiadł poeta i z tego strumienia Rzeki łez, duka wiersz diamentowy Bez przygotowania, bez natchnienia Bo do wdzięczności za te łzy niegotowy Zbyt dużo jak na serce jedno I słowa marnieją, bledną Słowa, jasnością łez wypalone Bledną, marnieją, bo mniej znaczą Niż te łzy miłością podpalone Co nie zważają i nie baczą Na bramę, którą w poecie otworzyły Jakby same z siebie żyły Te łzy, ile ich popłynęło rzeką Ile na ziemię upadło pojąc otuchą Ile ich jeszcze pod powieką One natchnieniem jednak – ciszą głuchą Z której poeci czerpią litera, po literze Słowa, co więcej znaczą niż pacierze1 punkt
-
@Berenika97 Jesteś bardzo miła. Piszesz fantastycznie, z klasą, wrażliwością. Jeśli 97 to rocznik, to brawo i trzymam kciuki. Dystans (do siebie) lubię. Spontanicznie i zbyt łatwo ta piosenka wyszła, ale mi też się podoba. Ile mogę smęcić? Czas na zabawę! ;) @violetta dziękuję Violu, ściskam Cię ciepło. @Marek.zak1 O andropauzie nie znam piosenek. Może czas na nie? Jest nisza, sąsiedzie. :D @aff Hormony (wypowiadam się intuicyjnie, bo badań nie znam) mogą mieć wpływ na twórczość ;) Na przykładzie własnym: przy skokach i wq... lepiej mi się pisze. ;) @Charismafilos dzięki! @Alicja_Wysocka Alu, moje pisanie rzadko bywa wzniosłe, ale to utwór bardziej kabaretowy, choć i na poważnie, dziękuję Ci za obecność. Imponujesz mi stylem. Ściskam ciepło, bb @aff nie odkryłam w suno funkcji - damski głos, dojrzały. Albo inaczej - podaję parametry, ale nie wpadłam, żeby określać wiek głosu. Ale z drugiej strony - takie funky dodaje dystansu dodatkowo. Mi ten wykon nie przeszkadza. bb1 punkt
-
malaryczny dzień czas już odszedł w sercach cierń z łez lepiony i nieprzytomność ciszy nocnej bez granic nie przychodź tu nie ma nic1 punkt
-
1 punkt
-
Skra — ziarnopłon wiosenny. Pchli bluszczyk kurdybanek. Tam żeliwny tulipan barwą jakby kowalej. Napowietrznym pierwiosnkiem klon się wybił z betonu. Z gęstym skrzekiem, pachnidła żabią z drzew owocowych. Niepokoju bezsenność, gdy się w końcu przebija pąk ostatni orzecha z pierwszym trudem mozołu.1 punkt
-
No właśnie, mi już coraz bliżej do gnostyków niż do chrześcijan :) I żadne karkołomne tłumaczenia religijne tego nie zmienią, bo jak sam Jezus stwierdził - po owocach ich poznacie. A skoro jesteśmy w piekle, to albo zostaliśmy tu podstępem zwabieni przez ignorancję, albo odsiadujemy niestety wyrok. To jest chyba bardziej skomplikowane, na razie rozkminiam drogę ucieczki z tąd - „Tybetańska księga umarłych” itp. :)1 punkt
-
@Wiechu J. K. Ale można już winić za niechęć do edukacji w tej materii. To są rodzice z innego pokolenia, bardziej świadomego - mają pod ręką media, poradniki, psychologów, pedagogów. A jednak niektórzy są pancerno- odporni , bo oni wiedzą lepiej. Jak koleżanka - pedagog - próbowała wyjaśnić ojcu , że z synem, lat 13 powinien udać się do specjalisty, bo widzi symptomy depresji - to najpierw ją wyśmiał, obraził i stwierdził, że ma na to swoje lekarstwo. Czyli masz rację - "infekcja genetyczna", ale to ich nie usprawiedliwia.1 punkt
-
czasami myśli szarzeją robią się nudne i nieprzejrzyste zapominanie niekoniecznie demencja jakaś odmiana czasami rozczarowanie może wyłoni się nowa myśl1 punkt
-
W tej morskiej przeprawie z pudełka po rybach niebieskiej tafli z foli czuć bryzę sprasowanych części ławicy płynę pod lampą zza niebieskim portretem sina jak te z obiadu bezgłowia przed śmiertelnie poważne usta w zagiętym po świecie wywołam film1 punkt
-
Dziesięć mil za Arkham wszedłem na szlak wiodący Skrajem klifu nad plażą Boynton z wyliczeniem, Że wieczorem stanę z ostatnim dnia promieniem Na szczycie nad Innsmouth w dolinie górującym. Na morzu odpływający żagiel widziałem, Biały tak, jak starożytne wiatry bielić mogą, Lecz tchnący jakąś przepowiednią złowrogą, Więc mu nie pomachałem, ani nie wołałem. Żagle z Innsmouth! przeminionej sławy wspomnienie, Z czasów dawnych. Lecz noc nadchodzi szybkim krokiem. By móc spojrzeć na odległe miasto przed zmrokiem, Jak to często robię, wspinam się na wzniesienie. Iglice i dachy są - lecz spójrz! W ciemnej dali Uliczki toną, żadne światło się nie pali! I Howard (Fungi from Yuggoth, sonet VIII): Ten miles from Arkham I had struck the trail That rides the cliff-edge over Boynton Beach, And hoped that just at sunset I could reach The crest that looks on Innsmouth in the vale. Far out at sea was a retreating sail, White as hard years of ancient winds could bleach, But evil with some portent beyond speech, So that I did not wave my hand or hail. Sails out of Innsmouth! echoing old renown Of long-dead times. But now a too-swift night Is closing in, and I have reached the height Whence I so often scan the distant town. The spires and roofs are there—but look! The gloom Sinks on dark lanes, as lightless as the tomb!1 punkt
-
Gdy wyrwą nas z uścisku dusz Pamiętaj... Te czarne noce i dnie Gdyś myślała,że w śnie Odejdziesz,bez śladu Tę chwilę,gdy zalało gwieździstym światłem A tyś do ziemi kładłaś się raptem Tą rękę silną na ramieniu Co pochwyciła byś w cieniu Nie spoczęła na wieki Ten czas gdy było "mogę" Gdy było "chcę" Ten moment,gdy dzień był dniem A noc,tylko przyćmionym słońcem Tylko,anomalią kuli gorejącej Gdy serce przy sercu jednym rytmem biło A Życie mieczy stalowych nie ostrzyło Na szyję człowieczeństwa Dzisiaj,gdy czasy tak niepewne Pamiętaj...1 punkt
-
1 punkt
-
@Migrena To niezwykle intymne studium zbliżenia, w którym granica między fizycznością a metafizyką ulega całkowitemu zatarciu. "Wessało nas w wyrwę po słowach” - wszystko, co ważne, wydarzyło się poza językiem. Metafora „opiłków” jest niesamowita, sugeruje tarcie przez obecność drugiej osoby. Ciała wiedzą szybciej, pulsują w tym samym rytmie, zanim umysł zdąży to nazwać. Ustawienie „w jednej osi” - idealne dopasowanie. "nie ma już jak oddzielić , siebie od niego” - metafora zjednoczenia, w którym zatracenie własnej odrębności jest ceną za absolutną bliskość. Bardzo gęsty i piękny tekst o zatracaniu się w drugiej osobie. Tak go rozumiem. :)1 punkt
-
@Lapislazuli Próbujesz uchwycić całą sprzeczność człowieka. Ta para „niby... niby..." świetnie oddaje ambiwalencję, to wahanie między potępieniem a zachwytem nad ludzką naturą. :)1 punkt
-
@Migrena Ten wiersz odczytuję - jak spowiedź w duchu. Jeszcze dokładniej: wiersz jako miejsce, w którym można powiedzieć to, czego nie da się powiedzieć drugiej osobie Bo tu nie ma dialogu. Nie ma „ty”. Jest tylko świadek wewnętrzny.1 punkt
-
1 punkt
-
ROZMOWA O POEZJI Dzwonił kolega z uczelni starej, Że mnie wspomina, że... i tak dalej. Prosił o wierszyk w bieszczadzkich rymach, Najlepiej taki o połoninach. No to mu odpowiedziałem: Żeby mnie miało pozbawić wzroku, Żeby mnie nędza dopadła w kroku. Żeby mi miało pokrzywić gębę, Do mgieł i górek wzdychał nie będę!1 punkt
-
@viola arvensis Violu, bardzo dobry wiersz. A co do papierosów, nigdy nie paliłem, ale jeszcze wcześniej te papierosy nazywały się... "Sporty". Poważnie! To dopiero była tragiczna nazwa :-) @Berenika97 Każdy to światło ma i za darmo dostał - niech darmo daje. Tylko najpierw musi w sobie poszukać, a jak znajdzie, uwierzyć :-)1 punkt
-
@viola arvensis Ten wiersz to świetna odtrutka na dzisiejsze czasy, w których tak wielu ludzi goni za byciem "popularnym" za wszelką cenę. Genialnie użyłaś metafory papierosa ( marka papierosów "Popularne" - znanych w PRL-u z niskiej ceny, powszechności i słabej, trującej jakości) pokazuje, że sława bywa tania i pospolita – to tylko chwilowy żar, który z czasem ulatuje z dymem. Najpiękniejsza jest jednak puenta - zachęta do autentyczności. Świecenie "własnym światłem" to sztuka, która nie wymaga publiczności, a i tak rozjaśnia mrok. Lepiej pielęgnować swoje własne, unikalne światło, zamiast gonić za oklaskami. Piękny i madry tekst!1 punkt
-
@viola arvensis Można świecić własnym światłem trzeba tylko mieć w sobie coś prawdziwego :)1 punkt
-
@Zbigniew Polit Są różne sposoby bycia na portalu. Jedni zbierają serduszka, inni szukają rozmowy, jeszcze inni po prostu zostawiają po sobie ślad. Dla mnie komentarz to nie waluta, tylko forma obecności - jeśli ktoś czyta i zostawia kilka słów, naturalne jest, że zaglądam również do niego. Nie z obowiązku ani „wzajemności”, tylko z ciekawości drugiego człowieka. A że z czasem każdy i tak znajduje swoich autorów - to już nie kwestia układów, tylko wyboru. Jedni chcą czystej oceny inni relacji, a portal żyje z ruchu, nie z poezji Tego się nie rozwiąże. To nie TWA - to po prostu odpowiadanie na obecność - obecnością. I to jest w porządku. Ps. Jestem Ala - bez pani Zostawiam serdeczności :)1 punkt
-
a co ci górki mgiełki zrobiły dwutlenku węgla im żałujesz.? gdy pooddychasz żyw wciąż będziesz zaciągnij w płuca jak najwięcej.... ;) Dostałam.. :) i ślę... :)1 punkt
-
możesz nie wzdychać i dużo tracisz mgiełki i górki to wielość znaczeń mgiełka na przykład nam się rozwiewa to jest kobieta z uśmiechem nieba podtekstów górek chyba nie zliczę pieściłeś górki - dalej przemilczę ale są także górki z krzyżami by narodową przywracać pamięć pozdrawiam serducho za zatrzymanie1 punkt
-
@UtratabezStraty Naczytać się nie mogę Twojego komentarza, tak bardzo przypadł mi do gustu. Bardzo mądrze napisane, a ja pisząc Apel miałam chwilę słabości, gdyż emocje wzięły górę nad zdrowym rozsądkiem, co się często u mnie zdarza... Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za Twoje słowa🌺1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne