Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 18.07.2026 w Odpowiedzi
-
odkryłem nowa metodę Wam mówię pierwszym jeszcze nie opatentowana są jednak przecieki... w epoce internetu trudno coś ukryć słyszałem o szykowaniu mi Nobla badania prowadzę ze znajomą jak zwykle i tutaj najprostsze rozwiązania są blisko nie dostrzegamy bo takie zwykłe chodzi o urodę piękny wygląd któż nie marzy znajoma i ja gdy się poznaliśmy byliśmy zwykłymi ludźmi niczym się nie wyróżniającymi jeśli chodzi o urodę inteligencją to oczywiście tak nasze IQ ... ale to nie jest tematem zauważyłem pewnego razu po udanej zabawie GDY BYLIŚMY DLA SIEBIE WYJATKOWO MILI ona promieniała ja także podeszliśmy do lustra cud prawdziwy cud cera gładziutka oczy usta nabrały wyrazu włosy przecież dawno się czesaliśmy a tutaj taki szpan całość PRZEŚCIGA IDEAŁ i umysł pełen jasności zaczęliśmy być dla siebie CAŁY CZAS MILI prowadziłem obserwację i notatki tak teraz mam już przewód ukończony WYSTARCZY WZAJEMNA EMPATIA ciągła mała sprzeczka jest jak wsypanie do zupy szklanki pieprzu NIWECZY WSZYSTKO bądźmy piękni ❤️ 7.2026 andrew Sobota, już weekend5 punktów
-
Mezalians Raz pewien cieśla ze wsi Jeziorny Dobrze wiedząc, że nie jest wytworny Pojął bakałarkę Porzucił stolarkę? Nie, już nie musi zważać na formy.5 punktów
-
Zawsze, kiedy jest ci smutno chcesz tam jechać bo tam jest ci jeszcze smutniej i tam, absurdalnie odnajdujesz dom, ukojenie, zakorzenienie. czyli to, co potrzebne, by odczuć radość5 punktów
-
cierpienie nie jest próbą lecz językiem którym przestałeś mówić jesteś nieobecnym architektem ruin albo tylko przypisem dopisanym do mojego lęku ja glina zapominająca dłoni nie odróżniam już stworzenia od porzucenia pojawiasz się kiedy milczenie dochodzi do kości a wiatr cytuje Hioba coraz mniej wiernie jestem sama w trądzie świata pośród jego mechanizmów może zbawienie jest tylko błędem przekładu między bólem a nadzieją4 punkty
-
burza z przeciągiem wchodzi nieproszona do domu przez okno jeszcze ślepy od porannego słońca kręcę się w aromatach mokrej ziemi i ogórków a październikowy wiatr w drzwiach gwiżdże na lato mamo znów pachniesz koprem i smakujesz czosnkiem4 punkty
-
Funkcjonariusz Ryszard z okolic Kłodzka Zatrzymał dorożkę pośrodku błocka Już mandacik wlepił prawie Ale buty zbrudził w trawie Bo ktoś tam postawił klocka4 punkty
-
nie mogłam dłużej gadać wierszem bo późne było już dobranoc ale też spać nie mogłam przez cię myślałam słowa tam zostaną samiutkie takie zimne rączki kiedy na grzędach w wersach siedzą daleko jedno od drugiego między zwrotkami straszny przeciąg więc wstałam do nich prosto z łóżka jest chyba jakoś przed południem żeby przytulić ucałować żeby słoneczniej albo cudniej3 punkty
-
Wieś to nie tylko gnój ona umie pachnąć maciejką i cud majerankiem Wieś to nie tylko kurze i krowie łajno to kraina ozdobiona łąką i sianem Wieś to nie tylko pola oranie to mleko jajko - boćka klekotanie Wieś nie wstydzi ma świętą kapliczkę której zmęczenie się kłania Wieś to nie tylko nuda to miłości wołanie tu echo i mgła burka szczekanie Wieś nie przegrywa nią rządzi radość zwłaszcza zimą gdy białe pada Wieś to ojczyzna niejednej poezji tu słowo woła jesteś nasza3 punkty
-
mrówki pod tarasem wyrzeźbiły pustkę jestem tam z nimi wypełniam przestrzeń między czekaniem a cząsteczkami kurzu świat przychodzi od niewidzialnej strony tak bardzo chciałbym już tylko patrzeć w twoje oczy3 punkty
-
Piękne morze i wakacje, zachęcają wszystkie nacje do bliskości w ciepłej wodzie jak najczęściej, nawet co dzień. Jednak warto gdzieś się schować, bo ktoś może was sfilmować, wtedy jeszcze przy kolacji, zobaczycie się w relacji.2 punkty
-
spacerując parkiem starszy pan powiedział spójrz tam kochanie widzisz - ławeczka która kiedyś nas uszczęśliwiła znowu jest zajęta uśmiechnęła się do niego i odpowiedziała ach ty mój głuptasie od lat ci powtarzam że to nie zwykła lecz magiczna ławeczka która zawsze będzie zajęta - po czy dodała ta obok jest wolna2 punkty
-
w snach zaczyna się przewracać mknie przeszłość ze strachem głuszec przy ekranach budzę się nie wstaję młodzieńcem są starzy jakkolwiek jest tylko ten moment uważaj umarłych zbyt dużo tych którzy mnie znali w niebieskich tramwajach wciąż mkną po Wrocławiach numer osiem dość szczególna miejska linia jak arteria spod dumnego z cegły dworca K.K. PRIVILEGIRTE KAIS. FERD. NORDBAHN szlakiem galicyjskiej gali front teatru pocztów Paryż pani z oddziału skrojona lub od męża który kona z torbą z kubkiem sztućcem jeszcze dwóch na wózkach do schroniska nr osiem wiezie dalej oddech szyn tu dzieli łyżka w góry czasem ktoś dojeżdża rowerowa obok droga szpital centrum psychiatryczne kult — ulica Młodzieżowa K.k. privilegierte Kaiser Ferdinands-Nordbahn (Cesarsko-Królewska Uprzywilejowana Kolej Północna Cesarza Ferdynanda, KFNB) była jedną z najważniejszych kolei w Monarchii Austro-Węgierskiej. Przegląd od AI2 punkty
-
Miss czerwieni i lipstick Queen Kto się zachwycił ten Wie Była barierą krwistej powodzi Ust Nabrzmiałych czereśniową Rosą Jak brzeg plaży dla Języka Konturem ostrym oddzielała Liliową Bladość twarzy a gdy krople tej Krwi Musnęły leniwie palców Szczyt Rozkwitały tam kiścią Wiśni2 punkty
-
w pamięci na wieki chwilę byłaś Chwilo a czas nie poczekał niepewny zderzenia z murem rozwaga cenna lecz co za tym murem2 punkty
-
Widziałem szczęście w zaczarowanym ogrodzie Nie uwierzyłem w jego blaski, cienie, kolory Nim nie utonąłem duszą w lazurowej wodzie Pięknem światów dookolnych olśniony Potęgą białych kwiatów nieskalanej harmonii Grały rytmy wieczności, melodie zaczarowane Pękały w naturalnej i kojącej melancholii Jak z snu twardego kamienie porozrywane Białe obłoki płynęły w błękicie lekko i zwiewnie Natchnęły myśli jak śpiew nadziemskich aniołów Prowadząc w potok słów, które wylewnie Popłynęły duszą – cóż za obfity był to połów Tunelami żył krążyła krew gorąca, koiła spokojem Skroń pulsowała – nie dusiły smutki, rozpacze Już nie zmagałem się z duszy bólem i znojem Zbudziła się radość. Co jeszcze zobaczę?2 punkty
-
wieczór moknie w deszczowej piosence śpiewamy na trzy cztery z łezką w oku ostatni refren w obiektywie którego zoom przybliża wspomnienia życie trwa nadal czasem tylko umieramy2 punkty
-
Hodowca spanieli w Oleśnicy szczenięta karmił mlekiem oślicy, pokarm zdrowy i pożywny, lecz skutek nad wyraz dziwny, pieski rżały na widok wyżlicy.2 punkty
-
@Ajar41 Hodowcę pudli z Mętowa Od rana boli już głowa Psy wyją, szczekają I po chodnikach srają I to jest hodowla wzorcowa2 punkty
-
Natalce w kurorcie Mangalia obrzydły tamtejsze realia, zimno, wieje, leje, wszystko jest za leje i w hotelu wybiły fekalia.2 punkty
-
Pyszny limeryk Raz pewien poeta z Pabianic Co wszystkich wokoło miał za nic Odczytał limeryk Głosem jak histeryk Brak aplauzu, cisza bez granic.2 punkty
-
2 punkty
-
W co wierzyć w niebo czy piekło a może zwyczajnie sobą być wierzyć w burzę tęcze i wiatr W co wierzyć w miłość czy horyzontu dal która maluje pola łąki i kwitnący sad W co wierzyć by z tego wierzenia rodził się uśmiech nadzieja i ocean czystych prawd2 punkty
-
możesz zachować się jak chcesz, to już bez znaczenia. wiem o tobie że masz szyję żyrafy, uszy rudego lisa i dumę pawia. dawniej czekałam na ciebie z otwartym sercem, a ty kruszyłaś dłutem moje zaufanie, ale dziś już wiem że naiwnie wierzyłam w cuda. nie kłaniam się tobie w pas, gdy widzę jak z góry patrzysz na mnie i nie będą już tarczą dla twoich strzałów. wolę milczeć na cierpkie słowa, które wypowiadasz do mnie, gdy idę swoją drogą. znam cię na wylot... zanim ty wyłamiesz drzwi, ja wyjdę przez okno. warto przebaczać, ale też warto być asertywnym, bo prawdziwa wolność rodzi się z połączenia przebaczenia z asertywnością...przebaczać to nie znaczy zapominać o lekcji - roztropność nadaje przebaczeniu granice, która jest ochroną własnej godności...2 punkty
-
Jestem twoim sumieniem Schowanym w portfelu Jestem twoją gazetą Którą czytasz codziennie Jestem wszystkim I niczym jednocześnie Niosąc światło Na wyboistej drodze Ku gwiazdom...2 punkty
-
@violettaTo chyba się znasz :) @Berenika97Takich jak ja to pewnie miliony, więc kim ja dla Niego jestem:)) Dziękuję i pozdrawiam:)2 punkty
-
Dziś był piękny dzień, jeden z tych, które są kochankiem dla duszy. Słońce pieściło ciało, a wiatr rozwiewał ciężkie myśli. Ta lekkość spowodowała, że myślałam o tobie delikatniej. Potem chciałam uratować pszczołę, która topiła się w jeziorze. Wyciągnęłam ją z wody, ale było już za późno na oddech. Co będzie z nami?2 punkty
-
Gdy u innych widzisz błąd - masz wszakże powieki. Przecież od własnych potknięć nie jesteś daleki. insp. Mt 7,3.1 punkt
-
1 punkt
-
@Berenika97 Dziękuję za tak uważną interpretację. Właśnie taki był zamysł – opisać stan emocjonalny towarzyszący powstawaniu obrazu, a szerzej lęk przed wymazaniem z egzystencjalnego bytowania w świecie. Kolor koszuli miał być próbą przełamania szarości i symbolem nadziei, że uda nam się pozostawić po sobie choćby własne odbicie. Pozdrawiam1 punkt
-
@Berenika97 czy to szczęście, czy nieszczęście, lecz relacja jest na fejsie, jak zobaczą was znajomi zaraz krzykną - tak to oni:).1 punkt
-
1 punkt
-
@Poet Ka Odpowiedź bakalarki Rzekła na to ta żona uczona: „Jestem mężem swym wręcz urzeczona! Zostawmy już te formy, Lepiej łamać w nich normy I czuć w życiu, że jestem spełniona!1 punkt
-
1 punkt
-
(tryptyk) Piszesz wiersze piękne, czułe I rytmiczne. Od niechcenia, tak przypadkiem Rzucasz słowa. I przeplatasz swe tęsknoty Spontaniczne, Z takim wdziękiem, że je można Zacałować. Chociaż wersy jednym ciągiem Są pisane, To przestrzenie między nimi, Pustką krzyczą. A te zwrotki niby razem Układane, Nigdy siebie nie zobaczą, Nie usłyszą. Wybacz proszę mą brutalną Ingerencję I przepraszam, że się wtrącam, Tu akurat. Lecz pozbieram Twoje słowa Bardzo skrzętnie, By je potem wszystkie razem Poprzytulać. Bardzo chłodno, ze złą miną, Patrzysz bokiem, Że zostawię twoje strofy Gdzieś na drodze. Jeszcze tylko się zatrzymam Rzucę okiem, Może zgarnie zabłąkany Ten przechodzień. Już pochyla się niechętnie I je czyta. Zebrał szybko wszystkie wersy W jedną całość I uśmiecha się serdecznie, Bo jak widać W słowach szczęście, na tej drodze Go spotkało. Za pazuchę skrzętnie schował Twoje wiersze I do serca je przytulił Tak ochoczo. Bo zrozumiał że miłości Są cenniejsze, Niż pieniądze, splendor, sława Oraz złoto. Idę dalej, a nade mną, Świeci księżyc. Mleczna droga gdzieś mnie wiedzie Wokół cisza. W dali wodnik wraz z pannami Wozem pędzi, Lecz hałasu ani rozmów Tu nie słychać. A przy drodze wartkim prądem Strumień płynie; Próśb, uczynków oraz marzeń Niespełnionych. Czy pragnienia ktoś wysłucha I je przyjmie, By nasycić i napoić Tych spragnionych? W dali ziemia swym błękitem Jeszcze mami. Tam się kończy i zaczyna Coś od nowa. Ktoś pamięta i wspomina Żeś kochany, Póki żyją - rozrzucane Twoje słowa. wspomnienia do których wracam właśnie umuzyczniłem i nie che mi wejść na stonę proszę o podpowiedź1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@Berenika97 Świetny tekst o egzystencjalnym osamotnieniu i milczeniu Boga !!! Glina bez rzeźbiarza. Nie wie, czy to już jest koniec, czy tylko porzucenie. Pozdrawiam1 punkt
-
@Berenika97 Bardzo dziękuję !!! Wróżby są jasne — najwięcej zyskają kruki. @Christine Bardzo dziękuję !!! Najgorsze przyjdzie, jak trzeba się będzie zmierzyć z konsekwencjami.1 punkt
-
1 punkt
-
ludzka przypadłość to ciągłe kończenie tego co jest ukończone ot ludzka zapadka miotła w ręku i szmatka a co z przesytem czy przychodzi rano czy przypływa łzami czy umiemy zauważyć miejsce na kropkę ludzkim zbieractwem od aprobaty z zewnątrz napychając swoją dziko rosnącą dumę szklanką bez smugi zapominamy że to tylko polerowana kruchość1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@Mel666 no taka nie zupełnie martwa ta natura, dość ożywiona. Wiersz dla mnie nie do końca jasny, ale może ja jestem z innych kręgów myślowo-słownych. W sumie dobrze, różnorodność jest cenna Pozdrawiam serdecznie kredens1 punkt
-
@Christine Czasem jedyną uczciwą odpowiedzią na cierpienie nie jest wyjaśnienie, lecz odwaga, by pozostać przy pytaniu. :) Ja też dziękuję i serdecznie pozdrawiam. :) @Toyer Bardzo dziękuję! Dziękuję za tę głęboką refleksję. To prawda, że biblijny Hiob jest symbolem doskonałej pokory. Mój wiersz jest jednak głosem kogoś, komu tej pokory zabrakło - dla kogo cierpienie przestało być celową próbą, a stało się niezrozumiałym językiem. Tym bardziej doceniam Twoje spojrzenie z zupełnie innej, pełnej nadziei perspektywy! Serdecznie pozdrawiam. @wiedźma Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak wnikliwe i piękne odczytanie mojego tekstu. Twoja interpretacja o uldze, która - choć bolesna - pozwala iść dalej na własnych zasadach, dodaje temu wierszowi zupełnie nowej, dającej siłę warstwy. Nawet nie wiesz, jak bardzo cieszą mnie takie słowa! Serdecznie pozdrawiam. :) @LessLove Bardzo dziękuję! Użyłeś przepięknego i przejmującego porównania. Ból narodzin, to pierwsze nagłe odcięcie od źródła bezpieczeństwa, idealnie oddaje to, co czuje podmiot liryczny nie odróżniając już "stworzenia od porzucenia". Bardzo dziękuję za tak głębokie i trafne czytanie. Serdecznie pozdrawiam. :) @andrew Bardzo dziękuję! Ciekawa i bardzo trafna metafora. Budujemy te nasze wieże z klocków (oczekiwań, iluzji), chcemy mieć je na wyłączność, a potem wystarczy podmuch wiatru, by zamieniły się w ruinę... Pięknie dziękuję za ten poetycki komentarz i inne spojrzenie na tekst. Serdecznie pozdrawiam. :)1 punkt
-
@Łukasz Jurczyk To manifest niezłomności i godności. Poemat fenomenalnie kontrastuje brutalną, brudną fizyczność okupacji (odór, stajnie, psy) z wzniosłymi, niematerialnymi wartościami (wolność, pamięć ojca, duma). Znakomity wiersz!1 punkt
-
@hollow man dziękuje za odznakę...lekka krytyka nie gryzie, a czasem nawet podpowie coś ciekawego...pozdrawiam z uśmiechem😉 @Berenika97 bardzo dziękuję za tę refleksję... to niezwykle miłe, gdy ktoś dostrzega nie tylko słowa, ale też ukryte między nimi pytania i pragnienia... rzeczywiście, czasem w pogoni za światem gubimy to, co najcenniejsze...słonecznego dzionka Bereniko😊1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne