Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 07.06.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. pachnąca ziołami łąka w nieustającym tańcu ciągłe napięcie gra przeciwieństw i szumne słowa splątanej roślinnej zieloności utrzymują ulubioną ciepłotę ciała tam gdzie upadło nasiono codzienność może być piękna
    10 punktów
  2. Obraz w brudnej ramie Na smutnej klatce kamienicy Farba spękana Jak skóra po lecie Warstwa kurzu Przykrywa przesłanie Rama brudna Od ludzkich rąk Pod nim butelka Pół pełna, pół pusta Ludzie z obrazu Patrzą przez ludzi Zimno. Żarówka miga Ktoś pali na schodach Dym zostaje W tej mgle Nie widać płaczu Farba spływa po ścianie
    9 punktów
  3. Może zabierzesz mnie na spacer.? Tam gdzie nie wznoszą się latawce. Pokażesz mi swoje miejsca ja opowiem Ci moje przestrzenie wszystko i tak pozostanie, niedopowiedziane. Spacerujemy drogą szans nadzy bez kłamstw. Lecz kiedy spadnę… Nie dotkniesz moich ust.! Zgasną ostatnie latarnie rozsiądzie się mrok.
    8 punktów
  4. spazieren gehen jak za dawnych lat chodźmy na spacer zabierzmy peleryny cytrynowe i kalosze niech nas miną jodły i przydrożne topole tak po kamiennej kostce w szkocką kratę brąz szarość srebro i czerń – mżawka i wiatr wokół pusto i nie strach tweedowe płaszcze spódnice midi – dzisiaj my, razem: kochankowie i przyjaciele, kiedy skończy się system rzeczy politycznej, nie poznamy się na ulicy nie przywitają się nasze buty, biodra i parasole jak śpiewała Marlena: spazieren gehen oczy będą patrzeć już w inną stronę
    7 punktów
  5. Obcy w moich bramach, Choć uprzejmie się zachowuje, Nie mówi tak, jak mówię ja — Myśli jego nie odgaduję. Widzę twarz, oczy i usta, Ale duszy za nimi nie czuję. Moi właśni krajanie, Mogą czynić dobrze lub źle, Lecz poznaję kiedy kłamią, Oni zaś znają kłamstwa me; I nie trzeba nam tłumaczy, Gdy dobijamy targi swe. Obcy w moich bramach, Może być podły lub miły, Lecz nie umiem powiedzieć jakie Jego nastrojem rządzą siły; Lub, czy Bóstwa jego dalekich ziem, Znów w jego krwi zagościły. Moi właśni krajanie, Choć wielu diabła za skórą ma, Przynajmniej słyszą to, co ja słyszę, Widzą to samo, co widzę ja; I co myślę o nich i im podobnych, Oni myślą o takich jak ja. Takie były ojca mego słowa; Moje się z nimi nie rozminą: Niech ziarna z jednego są snopa Z jednego krzewu grona spłyną, Bo zęby naszych dzieci ścierpną Przez gorzki chleb i wino. Od tłumacza: Mamy tu nawiązania biblijne, przełożone za Biblią Tysiąclecia. Mogą brzmieć dziwnie, ale nie mnie kwestionować: The Stranger within my gate - Obcy w moich bramach - Księga Powtórzonego Prawa 5:14 Ere our children's teeth are set on edge - Bo zęby naszych dzieci ścierpną - Księga Jeremiasza 31:29 I Rudyard: The Stranger within my gate, He may be true or kind, But he does not talk my talk— — I cannot feel his mind. I see the face and the eyes and the mouth, But not the soul behind. The men of my own stock, They may do ill or well, But they tell the lies I am wanted to, They are used to the lies I tell; And we do not need interpreters When we go to buy or sell. The Stranger within my gates, He may be evil or good, But I cannot tell what powers control— — What reasons sway his mood; Nor when the Gods of his far— off land Shall repossess his blood. The men of my own stock, Bitter bad they may be, But, at least, they hear the things I hear, And see the things I see; And whatever I think of them and their likes They think of the likes of me. This was my father's belief And this is also mine: Let the corn be all one sheaf— — And the grapes be all one vine, Ere our children's teeth are set on edge By bitter bread and wine.
    7 punktów
  6. gdy cienie na murach i sylwetki bez źrenic łapią ślad – po zachodzie słońca kruszeją gabaryty zlewające się w nicość otoczona ciemnością wzywam na pomoc księżyc zajęty płukaniem srebra on taki mały z daleka - wczoraj oświetlał pół świata
    6 punktów
  7. wietrzna po środku zielonej łąki drgam listkami trawami wdzięczę się do twojego powiewu stoję przy kwitnącym drzewku róży macaj moje kolory żółtym muśnięciem w czerwone usta
    6 punktów
  8. wczoraj skrzydlaty pan wiatr roztańczył wśród traw makowe wiotkie sukienki gięły się panny wdzięcznie w ukłonach półprzezroczystych i miękkich czasem porywał kradł bez pytania coś z ich czerwieni dla siebie i z ptasim śpiewem w blasku poranka po cóż to robił ja nie wiem miałam sukienkę lecz mojej nie chciał więc się zrobiłam zazdrosna zerwałam wszystkie trochę dla psoty i tak na łące sam został
    6 punktów
  9. Chodziły słuchy, że miał słuch absolutny, bo chyba miał, a zatem wysłuchał, osłuchał, nasłuchał, a nawet wsłuchał się i posłuchał, po czym szybciutko słuch o nim zaginął. Warszawa – Stegny, 07.06.2026r.
    6 punktów
  10. Brylantowy dzwoneczek w głosie małej Zuzanny. W białej sukni, czółenkach. Delikatny rys twarzy. Starców lgnięć nie zapraszaj, niech usiądą za wodą. Dwa anioły jej strzegą, koronkowej łzy welon. Dwoje sobie ślubuje. Gdy w ogrodzie się kryje, jednym dąb i lentyszek, a im wierność w miłości, która wybacza wszystko i nikogo nie rani — Dla nich miód i wesele. Losy wyzwań na szali.
    6 punktów
  11. Fikcja przemiędlona w głowie Miłość o której nikt się nie dowie Mówią żem w smutku i w żałobie Mam to przyznać jak wdowa wdowie Lecz nie chce- bo się boję
    6 punktów
  12. A jak Amantes*, którzy czują chemię B jak Bliskość, co powoduje drżenie C jak Cielesność, świątynie czułości D jak twój Dotyk zażyłej łączności E jak Emocje, co sercem sterują F jak Fantazje, co zmysły kreują G jak Gest czuły, co lody przełamie H jak Harmonia lojalne działanie I jak Iskra, co w nas płomień rozpala J jak Jutro, to nasza przyszła chwała K jak Kochanie w księdze Kamasutry L jak Lubieżność, jak akt absolutny M jak Motyle, które co dzień czuję N jak Namiętność, co też celebruję O jak Oddanie, co nie zna znużenia P jak Przyjemność, warta uwodzenia R jak Radość, co po ścianach śmiech niesie S jak Szacunek wsparcie w złym okresie T jak Taniec ciał, w wieczornym milczeniu U jak Uwodzić ulegając jemu W jak Wiara, co jest niezwykle szczera Z jak Zmysłowość, która nas rozbiera __ *Amantes – Kochankowie 7 Czerwca obchodzimy Międzynarodowy Dzień Seksu 💕
    5 punktów
  13. Link do piosenki: Skaczę na stół, wypływam z siebie Coś mnie porwało – może natchnienie? I w sercu jak w myślach grzebię To dziw jakiś, talentu skręcenie Nieznajoma, nieznajoma Jakby nic: wszyscy siedzą, patrzą A ja odpływam w świat zmysłów, urojeń Oni ze stołu na podłogę karzą I znów unikam słów i spojrzeń Nieznajoma, nieznajoma Płomień bucha we mnie, czerwienieje Jak wiśnia skóra, piecze po twarzy Przecież nie zwariowałem, nie szaleje To duszę ogień natchnienia parzy Nieznajoma to była, nieznajoma Między nami dwoma I pełno było spojrzeń, trwogi I tańczyły moje nogi A wokoło śmiech, szyderstwo Nierozumne społeczeństwo Wypłynęła niczyja, wręcz wyzwolona Odbiła się od fal dźwięków, słuchała Jakimś lękiem, strachem zatrwożona Wzrokiem ponurym mnie odszukała Nieznajoma, nieznajoma Westchnąłem zdeptany spojrzeniem Coś było albo coś się zdawało Gdzieś uniosła mnie fala natchnieniem Czy długo pędziło to i trwało? Nieznajoma, nieznajoma A oni stukali dłońmi w blat drewniany Nie wiedziałem, nie widziałem I poczułem się w niej zakochany Spieniony szaleństwem – coś powiedziałem Nieznajoma to była, nieznajoma Między nami dwoma I pełno było spojrzeń, trwogi I tańczyły moje nogi A wokoło śmiech, szyderstwo Nierozumne społeczeństwo Później czekałem nie wiem na co, po co Może jednak to grzmot szaleństwa Wszedł w serce tą ciemną nocą Domagając się posłuszeństwa? Nieznajoma, nieznajoma Wiem: nie przepłynę tej rzeki, jeziora Nie dopłynę, zginę marnie – utonę To jakiś mrok i śmiechu dawka spora W której jak w natchnieniu tonę Nieznajoma, nieznajoma Co znaczy nie wiedzieć gdzie granica? Gdzie geniuszu i szaleństwa przestrzeń? Teraz ja, on, ona – minuty odlicza A na plecach grad zazdrosnych spojrzeń Nieznajoma to była, nieznajoma Między nami dwoma I pełno było spojrzeń, trwogi I tańczyły moje nogi A wokoło śmiech, szyderstwo Nierozumne społeczeństwo
    5 punktów
  14. Przepiękna Rozalia co mieszka w Czeladzi Dla zgrabnej sylwetki zjada worek gładzi Cera doskonała tylko śnieżnobiała Skąd wziął się ten kolor nikomu nie zdradzi
    5 punktów
  15. Urzędnik skarbówki z Przemyśla stan cywilny zmienić zamyśla, żądania złożone w ofercie na żonę z AI szczegółowo obmyślał.
    5 punktów
  16. doamnă albă nagrodzono poetkę be wiem pisała o izmie o lustrach też że z nimi w końcu lżej przeżyjemy że te izmy to żadne ach nieprawdaż parzy filiżanka biel gładka jak porcelana czy przystoi też na słowa nieważne to jak z filmu gdzie obejmowali się i padli a oczy oczy tylko patrzyły blednąc w ten sam strach tratatatatatata kręgle przewrócone wiem zasłużyła na medal lecz także na medaliony bo potwierdza wciąż potwierdza że nagroda dzisiaj ma tło że izmy te same są a kręgle wciąż nie leżą demon historii dopiero je ustawia* * Wiersz dotyczy wydarzeń z Rumunii 89 roku.
    4 punkty
  17. *** Coraz mniej dostrzegam, powodów do złości, kiedy odnajduję, w sobie punkt ciężkości. *** Przeszłości zmienić nie sposób, wyrównać salda nie umiem, ale bez skargi z godnością, potrafię przyjąć rachunek. *** Choć ludzie szukają siły, pomiędzy ziemią a niebem, najczęściej znajdują wtedy, gdy przekraczają siebie.
    4 punkty
  18. Przytulić się do pragnienia porozmawiać z tym co niemożliwe uciec przed byłym Kopa zasadzić temu co niewygodne wyśmiać deszcz i wiatr uszczypnąć echo Potem to wszystko razem wymieszać może dzięki temu lepsze zakwitnie
    4 punkty
  19. wietrzne anomalie feromonowe rozpraszają umysł trzydziestoletniego mężczyzny idąc po ulicy potyka się i upada kałuża, błoto i mnóstwo wstydu zero szans na udane łowy popołudniowe kobieta stuka zalotnie obcasem co z tego że trochę za późno na inicjację płciową stokrotne dzięki za ciemne uliczki jakże one ułatwiają stosunki międzyludzkie mężczyzna z umorusaną gębą frustrat tracący kolejne szanse kobieta za stara na seksualne orgie dwa spojrzenia skrzyżowanie ulic numer 4 i 6 umysłowe stęki i jęki pracujących, płacących podatki obywateli
    4 punkty
  20. Deszcz gra na parapecie w okna bębni na dachach dzwoni czasem jak grajek uliczny gitarowo plumka na strunach z wiatru niesiony innym razem na harfie delikatnie kapie poruszając serca niesie melodię na pianinie wciskając kropel klawisze kapie też jak na bębnie smyczkiem czaruje magią mokrych skrzypiec oczarowuje instrument ma zawsze nastrojony do gry zawsze gotowy artysta cudowny solista wyjątkowy z chmur symfonicznych wirtuoz padający po koncertach biją brawo zasłuchani ludzie
    4 punkty
  21. Strugą zielonego światła na jej biodra spłynął. Jak zwinka koło nogi miesiąc czasu minął. Tak to było — koło nogi, jak zwinka czas przepłynął. W świecie wtedy niewiele się działo. Po śmierci Elżbiety tron objął król Karol. Wiosna i grzech w pastelach do siebie pasują. Jak łomem w łeb. Jak zwinka koło nogi — tym razem minął rok. A mówili: wiosna i grzech w pastelach do siebie pasują. Jak łomem w łeb. Jak łomem w łeb. Cóż, abdykować z tego powodu król Karol raczej nie będzie. U nas też jakaś posucha. Ucho — jak nie przyłożyć — listopad i znów: plucha. W powietrzu czuć tylko: umysłów drżenie. Murti-Bingę. i nienasycenie.
    4 punkty
  22. @violetta Ja Ci się „ powdzięczę” ! 😉🤭 A to przemilczę! 😉🤭 buziaki 😘 podoba mi się 👌
    4 punkty
  23. Tekst powtórkowy nie wiem czy zdołam wybaczyć zwierciadła tafli srebrzystej obrazem fałszu mnie zwiodła miłości twojej tak czystej przytul mnie swoimi łzami na łące gdzie lustro jest inne tam zapach kwiatów powrócił w odbiciu twe serce niewinne przytul mnie swoim uśmiechem gdzie serce serca nie rani cierpienie w nas pozostanie lecz nie jesteśmy tu sami
    4 punkty
  24. Chrońmy poetów . Choć los zagrywa znaczoną kartą, wciąż szukaj siebie, uwierz, że warto nie wartościując wszystkiego. Po wzburzonym morzu z cieniami cieni niech płyną myśli me, jak w podróży tajemniczym żaglowcem lękiem napawają. Cisza czasami boli. Wtedy śnię na jawie żywych snem. Do portu przeznaczenia dopłynąć każdy musi. Tłem - niebo i ziemia, jakby karetą na bal pośród gwieździstego nieba, choć wokół coś skrzeczy… To Ziemia drży. Nic to przecie, po burzy słońce jeszcze piękniejsze wschodzi. O daj mi Boże tyle treści, bym unieść swe życie mogła zanim atrament nie wyschnie. Ścieżki, po których wędrował Nietzsche, dawno zarosły mchem.
    4 punkty
  25. „Tam i tu” Kiedyś z pewnością nadejdzie ten mój dzień, nikt go już za nic nie powstrzyma. Kiedy moje „ja” zamieni się w cień, a dusza moja będzie go wstrzymywać. Trzymać i puszczać — niechętnie, powoli, żałobie miejsca płaczem ustępując. I gdy moje ego z siebie się uwolni, to pójdę za nią tam, gdzie jej oczekują. Dochodzę, ale jakbym nie miał siebie, i czuję, że w sobie jestem, nie wchodząc. Nie widzę słońca ani gwiazd — ale wiem, że nie smutno mi pod mej duszy wodzą. Trochę szaro i ponuro, nieznano. Przyzwyczaić się będzie trzeba — to początki. Bez słów jakieś rozkazy wydano, choć to koniec, rodzinne czuję się wątki. Byłem tu już kiedyś — pierwsze myślenia, jednak jakoś cudem do życia wróciłem. Wpuszczony chyba tak, dla zwiedzenia, chwilę tylko, parę sekund przebyłem. Tu trafia się na zawsze! — niektórzy snują, bo w miejsce to wchodzi się tylko raz. Ludzie wejść tu boją się, panikują, te wymiary zna tak niewielu z nas. Niewielką różnicę w nich zauważasz, kiedy strach kończy rozpacze i żałości. I nie dziwisz się już, i nie rozważasz o dwóch tych światach — na dziś i na wieczności. Leszek Piotr Laskowski
    4 punkty
  26. Jak opisać uczucie, które dnieje? Jak przebiec drogę, która nie istnieje? A gdyby zatrzymać czas — co się podzieje? Tyle pytań. Który to już rok… W bok się oglądam, a przed sobą — cmok. Z pocałunkiem się witam. Do teczki chowam miłość. Byle nie zapomnieć sznura z pralni odebrać. Który to już rok… Czuję się jak samobójca. Który to już rok…
    3 punkty
  27. Nie pytaj Jak pachnie noc I nie pytaj Jak pachnie dzień Bo odpowiedzi I tak przyjdą same Wymierzając ci Siarczysty policzek Prosto w twarz
    3 punkty
  28. Dzisiaj pojawiasz się zbyt często przypominasz że jesteś obecna czytam o tym potrafisz też zaskoczyć zjawić się bez ostrzeżeń tak po prostu potem męczysz innych długie miesiące lata przecież ktoś kiedyś i tak choćby nie chciał pytanie jak by chciał i pewnie nie teraz może za jakiś czas ty jednak przychodzisz dzisiaj czerwiec, 2026
    3 punkty
  29. wpadam na miękką jarmułkę przypomina ciepłe objęcie głupiutka zabawna śmieję się z miętowej powłoczki zapachu
    3 punkty
  30. dziś jestem biedny jutro będę bogaty kukułka kuka
    3 punkty
  31. "Dusza" Dusza – słowo tak łagodnie szepczące, podmuch cichy, niewyczuwalny, unoszący, od trzepotu skrzydeł motyla lżejsza, przezroczysta, nawet nie mglista, prowadzi, przewodzi, w tchnieniu żyje – niewidzialna, a prawdziwa i tak czysta. W ciszy poranka budzi ludzkie marzenia, przenika serca przez zwątpienia i cienie, jak promień światła wędrujący bez końca, rozgrzewa chłód i rozpala słońca. Choć nie dotkniesz jej dłonią ni spojrzeniem, pozostaje wiecznym życia natchnieniem. Gdy ciało zmęczone ku ziemi się skłania, ona trwa wiernie pośród przemijania, niosąc nadzieję przez mroki i burze, jak gwiazda świecąca wysoko w lazurze. Cicha, pokorna, a jednak tak wielka, w niej jest ukryta człowieczeństwa perełka. Leszek Piotr Laskowski.
    3 punkty
  32. ,, Nie potrzebują lekarza zdrowi , lecz ci , którzy źle się mają ,, Mt 9 , 12b 13 b czy warto czy warto pomyśleć o zdrowym duchu często jesteśmy jak wzburzone morze rzeka pełna meandrów ptak skakający z gałęzi na gałąź zdobywamy jutro nie myśląc o innych sumienie … wyciszamy wiara leczy pomaga patrzymy na słońce bez rumieńców nie potrzebują lekarza zdrowi rachunek sumienia warto ... na siebie spojrzeć Jezu ufam Tobie 6.2026 andrew Niedziela, dzień Pański
    3 punkty
  33. Chciałabym uciec Od problemów tego świata Chciałabym odlecieć Od ludzi którzy nie mówią mi jak się lata Pragnę być wolna i beztroska Jak ptak Miałam sen gdzie widziałam wszystko od góry Nade mną były tylko piękne chmury Wyglądające jak wata cukrowa na niebie Byłam ptakiem Uciekałam przed zmartwieniami Nie musiałam przejmować się już problemami Mogłam spokojnie uciec od tego wszystkiego Jak ptak szukać miejsca lepszego
    3 punkty
  34. Runo i niepłynność Laba! Ma alpaka plac!—Ap! Pac! Alpaka plaama! Bal!
    3 punkty
  35. @wiedźma Dziękuję bardzo🙂 @aff Tak, lubieżność, czyli chuć, czyli chęć na seks, czyli akt miłosny dwojga ludzi. Gdyby była mowa o zbieraniu grzybów, to słowo mogłoby wydawać nie na miejscu, ale mowa jest o seksie w Kamasutrze. Są także inne wydania seksu np romantyczny albo neutralny, czyli prześcieradło z dziurką🤭 Dziękuję! @Poezja to życie @Poet Ka Dziękuję Wam ślicznie!
    3 punkty
  36. Pewna dziewczyna z Wellington aplikowała silikon. Chciała być kobieca, producent obiecał. Teraz wygląda jak bekon.
    3 punkty
  37. @FaLcorN Kornel … @violetta 🙂 dziękuję Violetta! Taką zakłamaną mnie zabierzesz ? 😉🙃😘
    3 punkty
  38. ~~ Wokanda sądowa w Zakopanem. Sprawa pomiędzy Panią a Panem. Pani przed sądem zeznaje, że jej mężowi nie staje. Mąż nie zaprzecza. Woli z kapłanem. ... Pani z rozwodem w torebce - a mąż? Na plebanię drepce ... ~~
    3 punkty
  39. Idę w dym na ślepo Dymi dom szczurów Kto mieszka jak dudni Dom szczurów trzęsie Sopotem Przełykam za drogi tonik Tańczę na pohybel W dym rozpędzam się Jak dziecko tańczę Męskim oczom też Dymi dom szczurów
    3 punkty
  40. @.KOBIETA. ... a gdyby a gdyby tak lotnią wznieść się ponad marzenia ponad myśli które chcą wyprzedzać zostawić codzienność poczeka ona nigdy nie odchodzi na długo niestety ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
    3 punkty
  41. Miasto płonie dziś na biało w wystraszonych oczach, w wystraszonym tańcu rodzynkowych wron. Zimowy fortepian cieknie przez twarze, przez palce, anyżowy ton. Mróz skurczył serca, dudnią przez śmierć, dudnią przez mgłę, migdałowe ślady. W śnieg - biały mrok ugrzązł czas, ugrzązł w nas kokosowo blady.
    3 punkty
  42. @violetta Dziękuję bardzo. @Łukasz Wiesław Jasiński Można :) Dziękuję. @wiedźma Erotyka to nie tylko seks. W punkt ! Dziękuję. @.KOBIETA. Tytuł ma moc .Powiem nieskromnie. :) Dziękuję.
    3 punkty
  43. @Łukasz Wiesław Jasińskitak miało wyjść. dziękuję za komentarz. pozdrawiam serdecznie. @Poet Kanie wiem czy to dobrze czy źle. piszę co mi w danej chwili w sercu gra. pozdrawiam i dziękuję za komentarz. @.KOBIETA.oj, tam. mało wiesz ;) @Alicja_Wysocka @Leszek Piotr Laskowski @wiedźma Dziękuję Wam!
    3 punkty
  44. @Berenika97Dziękuję. Miło, że się podoba. @violettaDziękuję bardzo. Czasami wychodzi :) @Andrzej P. Zajączkowski @Leszek Piotr Laskowski @wiedźma @.KOBIETA. @Poet Ka @LessLove Dziękuję Wam!
    3 punkty
  45. I. Tak to ja! Nie doceniam Nie ubieram w piękne słowa Nie wyciągam pierwsza ręki Nie umiem nie tłumaczyć się na każdym kroku II. Czasem wyzywam I los i Jego Rzucam słowa na wiatr Spalam się niczym zapałka niezamierzenie III. Ranić cię będę, bo nie wiem, skoro mi nie mówisz, gdzie masz chore miejsca gdzie cieńka skóra, nigdy nie wychodząca na światło dzienne nie wiem tak, to ja ...
    2 punkty
  46. Link do piosenki: Pytasz mnie mój drogi aniele Czy dla Ciebie znaczę wiele Powiem więc: jestem smutna To ta miłość: piękna i okrutna Jesteś moim skarbem – mówię wprost Choć dzieli mnie od niego długi most Na tym moście smoki, hydry, sępy Więc skarb ten dla mnie – niedostępny Wiem, mimo to – rzucę się w te potwory Choć to szaleństwo, wysiłek spory I zginę w ich głodnych brzuchach, przełykach To śmierć z miłości – ach! Wołają mnie pragnienia, a ja w nie wierzę I duszę swoją – jak muskuły prężę I czekam nie wiem na co i po co Gdy myśli Twoje pokryte nocą To te potwory – myśli, urojenia One dzielą mnie od marzeń spełnienia A jednak rzucam się w ich głodne paszcze I na ramieniu poranioną duszę taszczę A serce twoje choć stałe to znika Chłód jego moje do głębi przenika Choć dawno, te moje – pokryte lodem To Twoje bardziej – zionie chłodem Choć na moście smoki, hydry, sępy To Twój umysł bardziej niedostępny I myślę jeszcze jak skruszyć z serca lód Bo w nim też tysiąc urojeń i złud Więc chwytam w dłonie uczucia gorące I mam nadzieję, że z ich pomocą odtrącę Sople i lody z serca Twojego Nie krzywdząc Cię, nie robiąc nic złego Bo jednak topnieje to serce Twoje Gdy ja wysyłam swych uczuć konwoje A to skarb nad skarby jest przecież Choć smutna – to kocham. Czy wiesz?
    2 punkty
  47. @wiedźma piękny wiersz człowiek także jest taką brudną ramą, nie definiują nas nasze idealne chwile, lecz miejsca, w których zostaliśmy dotknięci przez życie :)
    2 punkty
  48. @wiedźma bardzo dziękuję za Twój komentarz. Jak zwykle doskonale wiesz co starałam się przekazac:) @LessLove dzieki bardzo. Jest mi naprawdę miło, że tak odbierasz moją twórczość
    2 punkty
  49. @piąteprzezdziesiąte dobre! lubię ustrukturyzowane formy :) Mała sugestia - do rozważanie... co myślisz, aby dać - celebruję? :) w wolności oczywiście autorskiej ;)
    2 punkty
  50. Mewy i czaple na Bełdanach łowią ryby „na kormorana”: kormorany zaganiają, mewy, czaple im zjadają, a wędkarze złorzeczą z rana
    2 punkty
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...