Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 06.06.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Dzisiaj pojawiasz się zbyt często przypominasz że jesteś obecna czytam o tym potrafisz też zaskoczyć zjawić się bez ostrzeżeń tak po prostu potem męczysz innych długie miesiące lata przecież ktoś kiedyś i tak choćby nie chciał pytanie jak by chciał i pewnie nie teraz może za jakiś czas ty jednak przychodzisz dzisiaj czerwiec, 2026
    9 punktów
  2. Et in Arcadia ego Wzorowe świadectwa Książki z dedykacją U dziadków i ciotek Za rzeką i morzem W panamie ze słomy Tonęłam w śmiechach Pluskach wobec ciszy W błogim rozmarzeniu Babci dłoń na czole I jej słodkie oczy Przyjaciół gromada Miłości bez liku Szałasy i łuki Kartofle z ogniska Pikniki nad rzeką I filmy video Torciki maślane Rurki nadziewane Smaki pastelowe Naleśniki z serem A na łąkach kwietnych I w polnym bezkresie Leżałam tak miękko Z nadzieją na przyszłość Nadzieja i zieleń Czysta tak jak kiedyś Nie ma i nie będzie Piękniejszego świata Odleciał jak gołąb Wziął ze sobą duszę
    9 punktów
  3. było już dobrze po północy na kratkowanych arkuszach z bloku listowego w powietrzu lekko zawieszony kreśliłem regularne kręgi na tafli stojącej wody miłosnej pieśni co przebłyskuje tu i ówdzie z figlarną ironią w zasuszonym bukiecie panny młodej w którym rozwinęły się skrzydła próz poetyckich
    8 punktów
  4. wpadam na miękką jarmułkę przypomina ciepłe objęcie głupiutka zabawna śmieję się z miętowej powłoczki zapachu
    8 punktów
  5. I. Tak to ja! Nie doceniam Nie ubieram w piękne słowa Nie wyciągam pierwsza ręki Nie umiem nie tłumaczyć się na każdym kroku II. Czasem wyzywam I los i Jego Rzucam słowa na wiatr Spalam się niczym zapałka niezamierzenie III. Ranić cię będę, bo nie wiem, skoro mi nie mówisz, gdzie masz chore miejsca gdzie cieńka skóra, nigdy nie wychodząca na światło dzienne nie wiem tak, to ja ...
    6 punktów
  6. podkłada najlepsze kąski karmi słowem obrazami muzyką wkupia się przymila ale to tylko pozór chce na własność zawładnąć właściwie nie mną tylko myślami istnieniem ale ale jeszcze nie teraz pewnie uważa mnie za wroga bo gdybym jej nie znał ale posmakowałem i nic to ją najbardziej boli myślała że ... nie trzeba walki wystarczy nie iść z tłumem kochać i rozumieć siebie AI może tylko ostrzyć apetyt utrzymuję dystans 6.2026 andrew Sobota, już weekend
    6 punktów
  7. może to z obawy z nadmiaru produkowanych myśli z tęsknienia jeszcze straty które nimi nie są z ostrożnością pielęgnowane obrazy jak relikwie w biurach galeriach na trasie mam cztery życia do wykorzystania każde prawdziwe każde zapisane w binarnym kodzie w kapsułkach szumie krótkich fal krokach ludzi którym dopisuję biografie gorzkie objawienia wysycone migotliwym blaskiem na szarym tle obym nie zapomniał oddechu złożonego na pół spojrzenia we własne oczy by zawsze odnaleźć w nich ciebie
    6 punktów
  8. Jestem głodny twoich ust, brajlowskich, długich odpowiedzi, słów, które nie błyszczą na pokaz, lecz zostają pod skórą. Kiedyś wierzyłem miastom. Ich nocnym obietnicom, światłom drżącym na mokrym bruku, kobietom podobnym do piosenek, pociągom odjeżdżającym poza rozsądek. Zwiedziłem kawał świata. Widziałem porty ciężkie od świtu, hotele pełne cudzych tęsknot, place, gdzie zachwyt sprzedawano taniej niż poranną kawę. Dziś chciałbym zamieszkać tam, gdzie wieczór siada na płocie, a wiatr pamięta imiona drzew. Gdzie kos po deszczu śpiewa rzeczy ważniejsze od wiadomości ze świata. Coraz bardziej słyszę ptaki. Coraz mniej zachwyca mnie gwar. Przeraża mnie szczęk pistoletów, lód zastygły w ludzkich oczach i ta chwila ciszy, gdy człowiek opuszcza człowieka. Bo wszystko już widziałem: miasta większe od marzeń, wojny mniejsze od ludzkiej pychy. A teraz chciałbym jedynie słuchać kosów po deszczu i uczyć się twojego głosu jak ostatniego języka, którego warto nauczyć się na pamięć.
    5 punktów
  9. „Wisło – Matko Polskości” Wczoraj, w zadumie nad twoim brzegiem siedziałem, patrzyłem, jak z nurtem niesiesz srebrzyste wody, i dzieje twego istnienia w milczeniu rozważałem, widząc płynące, pełne liści, gałązki i kłody. Jeszcze wczoraj, wśród lasów, pośród górskich skał, w szalejącej burzy srogiej, gdzie ulewa i gromy, dziś już płyniesz wśród ludzi, dokąd twój szlak cię wiódł, i spokojnie rozpościerasz się nad krajem znajomym. Cicha jesteś w płynięciu, pełna dumy i harmonii, gdy słońce złoci fale twojej wieczornej wody. Lecz pod pozorem łagodności, pod zwierciadłem toni, skrywasz nieokiełznane wiry i kaprysy pogody. Z mgieł Baraniej Góry wzniosłej, z urwisk skalnych świtu, wyruszasz szmerem potoków i pieśnią kaskady, z rosy leśnych polan, ze źródlanego wykwitu, ze stromych zboczy, gdzie dojść nie da się rady. Ileż istnień zabrałaś w swym nurcie głębokim, przez wieki byłaś świadkiem ludzkiego przemijania, ile wspomnień ukryłaś pod zwierciadłem szerokim: radości i zwycięstw, bólu oraz pożegnania. Pamiętasz dawnych królów i polskości zaranie. Nad twymi wodami patrioci pieśniami śnią, gdy rodziło się państwo i narodowe trwanie, a ich słowa do dzisiaj w twoim szumie wciąż brzmią. Bielą się twoje plaże w letnim słońca złocie, malują ciebie artyści na płótnach i kartach, poeci odnajdują uśmiech w twej różnorodności splocie, choć w twoich głębinach nie ma miejsca na żarty. Wisło, rzeko pamięci, potężna i szeroka, rzeko ścieżek miłości i spacerów we dwoje, jak historia narodu — nieopisywalnie głęboka, swą dostojnością zdobisz naszych dziejów obyczaje. Od źródeł aż po Bałtyk przez polską ziemię płyniesz, łączysz miasta i wsie, pokolenia w jedności, z każdym kilometrem majestatu przyczyniasz do opowieści splecionej z pamięci i polskości. Płyń więc, Wisło, przez wieki, niezmienna w swoim biegu, niosąc świadectwo dziejów zapisanych w narodzie. Bo dopóki twe fale szumią na polskim brzegu, dopóty żyć będzie Polska — w pamięci, sercu i zgodzie. Leszek Piotr Laskowski
    5 punktów
  10. Chrońmy poetów . Choć los zagrywa znaczoną kartą, wciąż szukaj siebie, uwierz, że warto nie wartościując wszystkiego. Po wzburzonym morzu z cieniami cieni niech płyną myśli me, jak w podróży tajemniczym żaglowcem lękiem napawają. Cisza czasami boli. Wtedy śnię na jawie żywych snem. Do portu przeznaczenia dopłynąć każdy musi. Tłem - niebo i ziemia, jakby karetą na bal pośród gwieździstego nieba, choć wokół coś skrzeczy… To Ziemia drży. Nic to przecie, po burzy słońce jeszcze piękniejsze wschodzi. O daj mi Boże tyle treści, bym unieść swe życie mogła zanim atrament nie wyschnie. Ścieżki, po których wędrował Nietzsche, dawno zarosły mchem.
    5 punktów
  11. Przychodzi nocą kiedy śpisz głęboko czujesz ciepło dotyk którego nie potrafisz umiejscowić nie budzi lęku przeciwnie jakby ktoś znał drogę do wszystkich ran nie otwierasz oczu bo boisz się że zniknie chcesz żeby trwało jeszcze chwilę pobudka otwierasz oczy i przez moment nie pamiętasz że jesteś sam
    4 punkty
  12. w środku wiersza pusty peron spóźniony pociąg z Suwałk i kolejna kropla deszczu zmiana rozkładu nastąpi jutro jeszcze tylko kilka spojrzeń między wersami pojawią się wędrowcy noc ujada psy siedzą cicho
    4 punkty
  13. wczoraj skrzydlaty pan wiatr roztańczył wśród traw makowe wiotkie sukienki gięły się panny wdzięcznie w ukłonach półprzezroczystych i miękkich czasem porywał kradł bez pytania coś z ich czerwieni dla siebie i z ptasim śpiewem w blasku poranka po cóż to robił ja nie wiem miałam sukienkę lecz mojej nie chciał więc się zrobiłam zazdrosna zerwałam wszystkie trochę dla psoty i tak na łące sam został
    3 punkty
  14. Na przystanku ktoś zostawił reklamówkę. Wiatr zagląda do niej jak redaktor szukający zbędnego słowa. Autobus spóźnia się o siedem minut, ale tylko tablica elektroniczna uważa to za fakt godny odnotowania. Reszta czeka w czasie przybliżonym. Kobieta rozmawia przez telefon. Słyszę tylko połowę historii, a jednak wystarcza jej do zbudowania świata: deszcz, klucze, lekarz, nie wracaj jeszcze. Nad kioskiem krążą gołębie, jakby sprawdzały, czy nazwy ulic nadal pasują do miejsc. Miasto nie zasypia. Miasto aktualizuje dane. Przesuwa przecinek w naszych planach, usuwa literówki z pamięci, dopisuje ciąg dalszy tam, gdzie postawiliśmy kropkę. Wieczorem wracam tą samą drogą, ale droga nie jest już ta sama. W witrynie sklepu zgasło światło, na murze przybyło jedno słowo, a ja, nie wiedząc kiedy, stałem się kimś o kilka kroków późniejszym. Tak działa noc: nie zabiera rzeczy, tylko zmienia ich brzmienie. Rano odnajdujemy siebie jak zdanie zapisane w pośpiechu — rozumiemy sens, choć nie pamiętamy już dokładnie, kto był jego autorem.
    3 punkty
  15. ludzie ciągle chodzą robią koła duże i małe robią ósemki niektórzy nie przestają patrzą na szerokie drzwi patrzą na niskie ceny patrzą ciągle obok w kółko tak patrzą w ósemkę bo sedno nie jest dla wszystkich nieoczywistości swoje rozkłada jak kocyk w kratkę biało fioletową miękką i kładzie się nie czekając wcale odpoczywa oglądając czasem komuś z niewiadomej przyczyny skrzywi się trajektoria spłaszczy ósemka lub koło i niespodziewanie wejdzie na sedno i stanie tak w wyjątkowym trafie a może przeznaczeniu
    3 punkty
  16. Przekroczyłem prędkość życzeń niebiańska policja zabrała używane prawo do marzeń chciałem ubłagać anioła błagam panie oficerze wiem w Niebie nie trzeba marzyć ale my zwyczajni ludzie lubimy szczęście przyspieszyć zagapiłem się na życie które zbyt szybko pędziło wy pewnie nie rozumiecie jak to jest żyć chwilą anioł ciepło spojrzał życząc owocnej podróży dokument spokojnie oddał a ja otworzyłem oczy taki to był sen już nie spieszę się
    3 punkty
  17. - Pożycz piątkę, oddam w piątek, taki pieniądz - nie majątek. Znam cię dobrze, zacnyś człowiek, pożycz, będę miał na bochen. - No to trafił swój na swego! Nędzą zieję, ni złotego! Pomógłbym ci mój kolego, grzech nie spojrzeć na głodnego! Teraz licho, długi wszędzie, wierzyciele stoją w rzędzie! Dam ci fajkę, gdzieś mam paczkę, zajaramy, dobrze będzie! Wypuść dyma, ulżyj sobie... (szuka) K*rwa, co za spodnie? (w ruch mu idą ręce obie) Są! (a z paczką - 100 w banknocie)
    3 punkty
  18. Strugą zielonego światła na jej biodra spłynął. Jak zwinka koło nogi miesiąc czasu minął. Tak to było — koło nogi, jak zwinka czas przepłynął. W świecie wtedy niewiele się działo. Po śmierci Elżbiety tron objął król Karol. Wiosna i grzech w pastelach do siebie pasują. Jak łomem w łeb. Jak zwinka koło nogi — tym razem minął rok. A mówili: wiosna i grzech w pastelach do siebie pasują. Jak łomem w łeb. Jak łomem w łeb. Cóż, abdykować z tego powodu król Karol raczej nie będzie. U nas też jakaś posucha. Ucho — jak nie przyłożyć — listopad i znów: plucha. W powietrzu czuć tylko: umysłów drżenie. Murti-Bingę. i nienasycenie.
    3 punkty
  19. Witam - nie ma czego się bać - to tylko wiersz - dzięki za czytanie - Pzdr. Witaj - no to nie jestem sam - miło że byłaś - dziękuję - Pzdr.serdecznie. @Leszek Piotr Laskowski - @wiedźma - dzięki -
    3 punkty
  20. Indycze gule Krezuska Lilianna z Miami Karmiła indory gilami Za etykietę I taką dietę Codziennie trzęsie koralami
    2 punkty
  21. umarli nie płaczą tylko się cieszą gdy na ich grobach płoną światełka... znak tęsknoty za kimś bliskim umarli nie płaczą uśmiechają się widząc twarze wpatrzone w dal dal która jest im tak bliska
    2 punkty
  22. niczym nie wyróżniała się od leżących obok jednak po nią sięgnąłem by w domu postawić na stoliku przy nocnej lampce ona zaś za to że ją wybrałem co wieczór gdy gaszę światło szumem opowiada na dobranoc mi bajkę o głębinach barwniejszych od zorzy i tęczy które ciemności rozjaśniają ukazując kwitnące tam życie ja zachwycony zasypiam przeniesiony do cudownej krainy z jakiej na brzeg wyrzuciły ją morskie fale
    2 punkty
  23. szaleniec który myśli że spotka zrozumienie
    2 punkty
  24. Lubię obcować z ciszą bo jest jak cień który nauczył się milczeć Jest zawsze szczera nie marudzi spokojna grzechem nie kusi Cisza jest jak poezja kto raz ją zrozumie zawsze doń wróci Cisza to lek który nigdy nie boli jest jak sen który cieszy Cisza to prawda o życiu nieraz potrzebuje zrozumienia Cisza to ważne ogniwo mojego życia
    2 punkty
  25. Czasem czytam że nie ma wyjścia choć to tylko chwilowe sytuacja się zmienia i droga do wolności otwiera się za nią nie ma wiwatów oklasków gratulacji jest smutek gorzki i tak jest najlepiej co innego zobaczyć po tym co się stało byłoby niedorzeczne ale wracam ciągle do wyjścia i szukam tych drzwi za którymi jest wiwat i szczęście.
    2 punkty
  26. Miłość bliskich Pewien doktor—uczony z Sorbony Przywykł był mawiać „chcę być spalony" Urnę mu podano Tak go wysłuchano W urnie ptysie i krem na talony
    2 punkty
  27. Obraz Bruegla to nie zamierzchłe dzieje, Lecz lustro, gdzie widać szyderstwo, grzechy. Choć gmach ten opuścisz i zatrzaśniesz drzwi, Z obrazu nie wyjdziesz - on w tobie wciąż tkwi. Brueglowska wioska to tania fasada, z której to nasza codzienność się składa. Brueglowską groteskę tworzył artysta, naszą - urzędnik z przepisu wyciska. Obraz "Przysłowia niderlandzkie" lub "Świat do góry nogami" Pietera Bruegla Starszego z 1559 roku.
    2 punkty
  28. Są trochę jak nieskończoność. Magiczne... :) Pozdrawiam
    2 punkty
  29. @Natuskaa jestem za ósemkami:)
    2 punkty
  30. Przeznaczenie, znaczy się coś, czego człowiek nie ma jak uniknąć. Pytanie na ile nasza wolna wola jest wolna? W tym ciągu przyczynowo-skutkowym, wchodzimy na teren już zagospodarowany i dostajemy do rąk kilka narzędzi, których nie wymyśliliśmy. Spłaszczanie samego siebie czasami jest konieczne, ale tu nie o spłaszczaniu siebie myślałam. "... to ci z góry" - zgadzam się :) Pozdrawiam cieplutko, czerwiec w końcu rozpieszcza :) Oj ciekawy zestaw zawarłaś w komentarzu. Tylko te szachy mnie zastanowiły, przez chwilę... no cóż taki kocyk :) Ale ja w nim szachów nie zauważyłam... hmm. Pozdrawiam :)
    2 punkty
  31. @violetta Ziemia śmieje się kwiatami. A ja z siebie, bo skojarzyłem wiersz z ... Nie lubię rymów, więc wielokropek :)
    2 punkty
  32. @.KOBIETA. poddam autorefleksji i ewentualnej superwizji. 😉🙂 A Ty co z tym robisz? 🙂 Ja, oczywiście, sublimuję :) @wiedźma Dziękuję, bardzo wnikliwa analiza. Twoje odczytanie idzie w ciekawych, poszerzających kierunkach - i mnie skłania do dodatkowych refleksji. Wdzięczny za pochylenie się nad wierszem - pozdrawiam.
    2 punkty
  33. @andrew dzisiaj mnie poparzyła, ale to na zdrowie:)
    2 punkty
  34. @violetta ... gdy dziecko w nas się odzywa nie tylko lat ubywa nie parzy nawet pokrzywa ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
    2 punkty
  35. To nic że mocno pięścią walniesz mówiąc kurwa mam już dość Bóg to zrozumie To nic że pluniesz komuś w twarz inny może się ucieszy a Bóg tego nie zauważy To nic że nie nauczyłeś się kochać nic na siłę bracie Bóg przecież i tak cię lubi To nic że wolność cię boli że cenisz kraty w oknie pan Bóg ci wybaczy To nic że płakać nie umiesz kiedyś tam nie byłeś sobą Bóg to zrozumie To nic że twe życie kulawe- wóda dziwki oraz kłam - Bóg wie że to twój raj A powinien powiedzieć już dość walnąć pięścią w stół zmusić by człowiek prosto szedł
    2 punkty
  36. 2 punkty
  37. @hollow man ja w plenerze:)
    2 punkty
  38. - Jam generał dywizjonu z trzynastego batalionu! Mam pod sobą pięć szwadronów - rozkaz daję, i do pionu! Mam rakietę, jest głowica, czołg jest, okręt i i haubica! Ćśś... bo wszędzie węszę szpicla.. - Janek, leki i świetlica!
    2 punkty
  39. @Bożena De-Tre Po to wolna wola, żeby zaufać, kochać, nie wiedząc z co. Jesteśmy tożsami z nim poprzez Jego Ducha. A skoro pytamy, to przyznajemy się do potrzeby pytania o Niego. Nie ma nic bez Boga, a wszystko z niego i w nim jest, bo JEDNO JEST. Dobrego Dnia:-)
    2 punkty
  40. @Poet Ka śliczne, bliskie mi też. I takie trochę inne niż zwykle 😉 Na pocieszenie jakoś przyszło do mnie: Któż z was przy całej swej trosce może choćby chwilę dołożyć do wieku swego życia? [Łk 12, 25]
    2 punkty
  41. @Alicja_Wysocka nie przeszkadza mi, że ktoś pisze inaczej dziękuję za wpis i polubienie chciałam o tym napisać i w takiej formie dziękuję 🌷 @Wochenserdecznie dziękuję ❤️
    2 punkty
  42. @LessLoveWiesz co, pracowałam też w Laboratorium fotograficznym, więc miałam możliwość zrobić powiększenia - stąd mam :) @Nata_Kruk Nato, ten wiatr i tak by pozabierał im sukienki. W domu też nie stoją długo, ale chociaż jeden dzień jest pięknie :) Pozdrawiam :)
    2 punkty
  43. @Alicja_Wysocka Sprytna "Makowa Panienka" z Ciebie. Maki w sukienkach mieć przy sobie, blisko - przynoszą radość duszy i ciału...
    2 punkty
  44. @Nata_KrukTy z tytułem 'Dzisiaj' a ja - 'wczoraj' Czytam jakby to był wiersz o śmierci Ludzie podświadomie wiedzą, że to nastąpi („ktoś kiedyś i tak”). Wolą jednak odsuwać tę myśli w daleką przyszłość Puenta: Słowo „dzisiaj” brutalnie przełamuje ludzkie plany i nadzieje na czas, którego już zabrakło.
    2 punkty
  45. fragment dziejów selenii po śmierci bohdana zmywała zmywała zmywała a nawet jak już było pozmywane to zmywała pozmywane aż w końcu wyrzuciła wszystkie niepotrzebne talerze potem sztućce wyprowadzała psa robiła to nocą kiedy koty spały kiedy było cicho powiesiła na ścianie kapelusz figurkę z tunezji kilka zdjęć i monetę z dziurką (duńską dwukoronówkę) to kilka pamiątek po tobie trzymam w nocy kawałek koca jak twoją rękę
    2 punkty
  46. Z Liechtensteinu stary Hrabia Z piciem wina nie wyrabia Wyznaczył wysokie limity Pięć litrów, to dla elity No i tyle pije Hrabia
    2 punkty
  47. Mewy i czaple na Bełdanach łowią ryby „na kormorana”: kormorany zaganiają, mewy, czaple im zjadają, a wędkarze złorzeczą z rana
    2 punkty
  48. @Berenika97 Pozornie o pieczeniu, a tak naprawdę o tym, jak bardzo potrafi boleć bycie uformowanym przez coś, co nie pyta, czy chcesz. Świetny wiersz! :)
    2 punkty
  49. Nietuzinkowy wiersz, można tu podłożyć przeróżne opcje:):) jak zawsze z podziwem dla Twojej twórczości:):)
    2 punkty
  50. @truesirex Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam! :) @UtratabezStraty Pisałam jako wiersz bardziej indywidualny! Ale czytelnicy mogą różnie interpretować. Chodziło mi bardziej o psychologię niż socjologię. Pozdrawiam. :)
    2 punkty
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...