Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 24.09.2025 w Odpowiedzi
-
Po_ród różnie to robią zanim - potem w sali preferują mody lub przyzwyczajenia dobrze gdy wszystko leci jak trzeba twarz w grymasach bólu pokrzykuje nadyma policzki jakby to miało pomóc wrota do życia coraz szerzej otwarte w płuckach pierwszy haust oddechu poruszenie - na brzuchu niezwykłe ciepło jeszcze takie nieświadome a już na rozstępach wrzesień, 202513 punktów
-
tak niedawno zanosiła się perlistym kwieciem na oczach lata wykarmiła szpaki kraśniejąc z dumy dzisiaj gubi liście okrywając mgłą nagie ramiona w których kołysze jeszcze ciepłe gniazdo9 punktów
-
Kim są ludzie, którzy mają, odpowiedzialność za branie i za popchnięcie skalpela? Rozerwanie, bebeszenie… Komu się życie należy, bardziej niż komuś innemu? Komu śmierć, na czystym stole, niby wyrok za przypadek? Komu trocina do brzucha, zamiast łóżka na OIOM-ie? Jaki „Bóg” podjął decyzję, o tym ile przesłać chemii, by kiełkowała nadzieja… ta, bez odruchu łazarza, bez łez podobno już trupa, przykrytego tylko z wierzchu? Nikt nie zapyta o zgodę, bo to przecież śmierć mózgowa, choć serce nadal bije. Tylko czy przestało boleć? Czy kiedyś w końcu przestanie? Czy dopiero kiedy umrą, części które ktoś pożyczył, zwąc dawcę - ludzką plantacją?7 punktów
-
Mam stół. Mam plan. Połóżmy na nim co boli i co nie. Pogrupujmy to. Dowiedzmy się, pomyślmy za co możemy podziękować. Spójrzmy co ma dla nas wartość. Mam stół. Mam plan. Siebie sobie dajmy. Zadbajmy by drugie widziało słońce, by jeśli nocą to ładny księżyc. Zadbajmy o ręce pełne dobrych chwil, pełne niematerialnego bogactwa. Mam stół. Mam plan. Mamy siebie. Dłoń w dłoń. Życie stoi otworem. Los też. Pokażmy że jesteśmy w stanie dać radę.7 punktów
-
niektórzy mówią że jest wszędzie w sadzie ogrodzie na łące w lesie w naszym domu oraz w kościele jest gdy wesoło oraz gdy smutno że wszystko słyszy i widzi a my jego nic a nic ani ja ani ty i on go nie widzieliśmy dlatego są wątpliwości - a mimo to mówi się jest zawsze obecny - czy to nie za mało żeby tak sądzić sami tego nie doświadczyliśmy osobiści ani namacalnie więc nie gniewajmy się gdy ktoś pyta o prawdę której nie widzi tłumaczy mu się że kiedyś ktoś z nim rozmawiał jednak nie ma dowodów i nie było świadków którzy by to potwierdzili dlatego człowiek ciągle błądzi czasem się uśmiecha czasem się złości - a on jeżeli jest to patrzy na to częstując ciszą która nie sprawiedliwa - więc jak ją zrozumieć6 punktów
-
Okno-patrzę Widzę On i ona Czarny przybysz Za muru Ich Pijackie objęcia Idą Zataczają się Między brzegiem Chodnika A marginesem ulicy Rynsztok I to co spłodzą Ona Niby ofiara Wojny Uciekła Dzieci i mąż Palący daleko Tanki najeźdźcy Polski pejzaż Nowa dynamika I my Co z tego będzie Jak dojrzeje Jak wróci Jak pęknie Jak trzeba będzie Ich rozdzielić Wyjść do nich Z okna6 punktów
-
Milczysz a ja chciałabym wiedzieć dokąd suną chmury ile kropel spadło nim wyrosłeś z poszarpanego ciała — cień kładzie się u stóp góry na podobieństwo i wiarę jestem kamieniem Milczę a ty chciałbyś wiedzieć dokąd będę wyrastać cieniem w kamieniu światło spójrz w górę chmury płyną brzegiem mieszczą się w dłoniach4 punkty
-
W banku zrobią ciebie na kanciasto lecz tuż obok najlepsze mają ciasto Jest takie miasto Tu założy panna suknię bufiastą jeśli teatru też jesteś entuzjastą Jest takie miasto Pyszne pierogi zjesz i z omastą śmietany dadzą łyżkę kopiastą Jest takie miasto W parkach pachnie cały rok iglasto a pół roku kwiatami i drzewiasto Jest takie miasto Wielka hala powita na kopulasto selfie zrobisz pod iglicą spiczastą Jest takie miasto Tutaj zaproszą na kawę cię niewiasto panowie w butach pachnących pastą Jest takie miasto Wykształcą też niedoszły gimnazjasto inspirację znajdziesz tu i tam fantasto Takie to miasto Plotki rozchodzą się często lawiniasto chociaż nieraz także tak przygłupiasto Jest takie miasto Sąd jak zamek razem ze swoją kastą uważaj więc złodzieju lub pederasto Jest takie miasto Dziś kominy nie trują dymem kłębiasto w ogrodzie zobaczysz palmę palczastą Jest takie miasto Choć nie jestem tutaj żadnym protoplastą kocham Wrocław moje miasto4 punkty
-
świat życie mają wiele kolorów.... a my... my jak daltoniści tak mało trzeba aby je dojrzeć. wystarczy na chwilę zgubić z oczu siebie 9.2025 andrew4 punkty
-
jestem tak rozkosznie lekka, lżejsza od powietrza, którym oddycham, przychyliłeś mi wczoraj nieba, dziś bez skrzydeł się wznoszę uciekam, uciekam od ciebie3 punkty
-
Pójdę śmiało póki ciało, choć urośnie mgła i szadź. Pójdę śmiało póki ciało, jeszcze dane, żyć i trwać. Może obłok da mi szczęście lub kałuża prosto w twarz. Może znajdę bieli wzgórza, co widuję w lekkich snach. Jeszcze słowa nucą myśli i w klepsydrze syczy czas. Jeszcze wstaję, pełen wiary, przesypywać własny piach. Słucham wiernie szeptów rzeki i poprawiam serca ster, a horyzont - sens daleki, to jedyny słuszny cel. Wiem, że wszystko się ułoży, bo po trenie dźwięczy pieśń. Wiem, że palec wskaże Boży, najpierw miłość, potem śmierć.3 punkty
-
siedzę tu, z popielniczką pełną spalonych prób, i tanim winem, które nie udaje już nawet taniego pocieszenia. jest wieczór, a może ranek, w tej dziurze wszystko zlewa się w jedno— czas, smród, moje myśli. ona ma oczy jakby ktoś nalał nieba do kieliszka i postawił na słońcu, tak jasne, że boli kiedy patrzy, na innych. nie na mnie. nigdy na mnie. śmieje się jakby życie było zabawne, jakby świat nie był tym cuchnącym barem pełnym zgnilizny i ludzi, którzy udają, że kochają. a ja? ja jestem facetem, który tylko potrafi siedzieć i pisać te pie*dolone wiersze o kobietach, których nigdy nie miał i o miłościach, które nigdy nie były miłościami, tylko snem po trzecim piwie i jednej nocce bez snu. ona ma włosy jak pszenica, co nigdy nie dojrzeje dla mnie, dłonie, których nie dotknę, i życie, w którym nie jestem nawet przecinkiem. chciałem być czymś więcej— ale nie każdy koń dobiega do mety. nie każdy poeta przestaje być samotnym pijakiem. więc siadam. i piszę. bo chociaż nie mam jej, mam te słowa. a one nie zostawiają mnie dla lepszych.3 punkty
-
Pogodziłem się z samotnością przez pewien czas się gniewała gdy uprawiałem miłość z miłością ona na mnie z tęsknota czekała przepraszam wybacz już wracam wzięła mnie czule w ramiona staliśmy tak we dwoje od końca w milczeniu godząc się bez słowa ona najwierniejsza z wiernych zawsze każdą miłość wybacza moja przyjaciółka wróg zakochanych gdy uczucie umiera do niej powracam i znowu jest nam dobrze razem chociaż czegoś ciągle brakuje kiedy z nią jestem o innej marzę gdy innej nie ma ją akceptuję lecz kiedyś znowu samotność zdradzę3 punkty
-
3 punkty
-
"Emancypacja emocjonalna" Weronika Pas Są takie słowa, powszechnie znane, Chociaż nie każdy wymówić je może. Dla jednych bywają wręcz zakazane, Innym w asyście są o każdej porze... Samej mi kiedyś przez gardło nie przeszły, Bo wtedy byłam jeszcze nieświadomą, Myślałam, że trzeba być w wieku podeszłym, By móc się skazić ich podłą renomą. Mówili - wyrażać emocje to słabość! I że kobiecie wcale nie przystoi! A dziś odczuwam całkiem błogą radość, Bo 'k***a mać' jak balsam nerwy koi. A kiedy trzeba powiem 'ja p******e', I spływa na mnie wyzwolenia rzeka... Choć słowa szpetne - mają ważną rolę, Lecz gdy nie ranią innego człowieka! Spróbuj czasami wykrzyczeć złość w eter! Poddaj emocje świadomej ekspresji! Nałóż na siebie dystansu sweter, By nowy dzionek zacząć bez presji...3 punkty
-
Kocham przeszłość tam zabawkowe szczęścia pluszowo ożywają bez baterii bawią nie poddają się gdy nie ma już sił bez płaczu teraźniejszości tulą do snu małe niepozorne i wielkie nieskazitelne chciałbym kochać czas obecny za bardzo pobawić się raz jeszcze w miłość i życie naładować baterie nadzieją która w chowanego gra być wielkim niepozornym małym mniejszym od siebie dla kogoś jak pokochać przyszłość wizja niemożliwa ona nachodzi gdy już jej nie ma marzenia to furtka bluszczem zarośnięta która bez klucza się nie otworzy mam wytrych doskonały a wchodzę wciąż do przeszłości3 punkty
-
Który to już wiersz o Bogu - że jest, albo go nie ma - że się znalazł a potem zgubił Nuda Jak bilet do wieczności W tramwaju historii Spiker powtarza Jak uczony Komiwojażer Zahipnotyzowane Pojęcia Bunt Pokora Wiara Bluźnierstwo Lista życzeń Przeglądam rozkład Jazdy do niego Wszystko to tylko słowa On i tak nie słucha Kot wypija czarne mleko I idziemy spać3 punkty
-
On Aromat parzonej kawy uderzył mnie pierwszy, zaraz potem jej głos. Usiadła naprzeciwko, stawiając dwa kubki. Ta sama twarz od wielu lat, te same, znajome do bólu, gesty. Tylko ja już nic nie czuję. Mówi nieustannie, a jej głos dociera do mnie jak przez szybę. Słyszę dźwięk, lecz nie czuję ciepła jak dawniej. Słowa docierają, ale mnie nie dotykają. Jak deszcz za oknem. Wiem, że pada, ale nie jestem mokry. Mówi szybko, nerwowo, jakby chciała nadrobić wszystkie lata ciszy. Patrzy na mnie z taką żałością, z resztką nadziei, że coś jeszcze da się zmienić. Jakby miłość czekała tuż za drzwiami, które wystarczy otworzyć. Ale już wiem, że za tymi drzwiami jest tylko pustka. Nie ma tam już nas, nie ma nawet tego mnie, którego pamięta. Jej dłoń leży na stole, czeka na dotyk. A głos drży jakby prosiła o łaskę, której nie umiem dać. Każde słowo opada ciężko w gęstniejącą ciszę, a ja milczę niewzruszony z zamkniętym sercem. Wiem jednak, że muszę się odezwać. Muszę, bo wciąż tu jestem, chociaż już za murem, który sam - cegła po cegle - stawiałem. W końcu mówię, że to, co było między nami umarło. Cicho, jak ogień, któremu zabrakło tlenu. Czuję, że każde wypowiadane przeze mnie, słowo wbija się w nią niczym nóż. Znów milknę, piję zimną już kawę i udaję, że jestem gościem w domu, który właśnie przestał być moim domem. Czekam, aż ona to zrozumie. Ona Niedziela. Jesteśmy razem. Robię dla nas kawę, z nadzieją, że wreszcie porozmawiamy. Siedzimy przy stole, tak blisko, a jednak dalej niż kiedykolwiek. Zaczynam mówić. Mówię szybko, bo panicznie boję się ciszy, która kruszy nas od środka. On jednak uparcie patrzy w bok, jakby to wszystko go nie dotyczyło. Milczy, jakby słowa kosztowały go fortunę. Jego palce nerwowo zaciskają się wokół filiżanki, już od dawna nie szukają mojej dłoni. Wreszcie się odzywa. Z litości. Czuję to. Rzuca krótkie, oszczędne zdania, a każde z nich jest jak kamień - ciężkie, zimne i obce. Tonę w tym milczeniu, które rośnie między nami jak lodowa ściana. Chcę krzyczeć, że jeszcze czuję, że serce mi pęka, że wciąż tu jestem. A on oznajmia: "Wszystko będzie dobrze." I to jest najgorsze. Bo "dobrze" to nie "kocham". To tylko cichy wyrok podany z pustym uśmiechem. A więc to tak się kończy? W jego oczach nie ma już nic. W tej ciszy umarła miłość. A ja wciąż go kocham.2 punkty
-
2 punkty
-
Milczenie rośnie w tobie jak chwast, duszne i lepkie. Zdania tłoczą się w gardle, aż gasną. Potrzebujesz głosu, który nie cofnie się przed bólem. Tęsknisz za prawdziwym słowem, iskrą meteoru, co rozświetla noc. Wiersz jest czekaniem, czekanie jest wierszem. Poezja to twoje przeżycia a nazwiesz je za chwilę. inspiracja - Leszczym, "Uchwycenie piękna"2 punkty
-
Nasza znajomość jest zawieszonym zdaniem, pytaniem bez odpowiedzi, zawahaniem się. Myślą, która powraca. Zapachem kawy. Powrotem, oczekiwaniem, niespełnieniem. Niemożliwością odczuwalną w niewypowiedzianych słowach które z zasady nigdy nie zaistnieją. Znajomość bez szans, A jednak tak intensywna, że pulsuje. Okazuje się, że nie ma bezpiecznej odległości od Słońca.2 punkty
-
Świntroszek. Inspiracja za Stanisławem Lecem „Myśli nieuczesane” Aforyzm – Świńtoszek. Warszawa – Stegny, 23.09.2025r.2 punkty
-
@andrew może to prawda że ślepniemy zamknięci w szarej codzienności ale czasem widzimy tęczę czerwień zachodu zieleń pierwszych liści błękit który nie ma końca i nagle dociera do nas że nie jesteśmy daltonistami tylko zapominamy podnosić głowy2 punkty
-
:)) jak ja mam zgubić własne ego prawisz kolory tych mi brak bo najważniejsze jest kolego by wokół mnie wirował świayt :))))2 punkty
-
pragnę tylko zauważyć przecież miłość wiecznie trwa żadna śmierć jej nie wymaże ona wieczność w sobie ma :))2 punkty
-
@Marek.zak1 Też znam, Marku. Jest takie jakby pogranicze, - jeszcze nie śpisz, a jednak to, co się zmyśliło wpada w czeluść niebytu. Pozdrawiam dobranockowo :) @Berenika97No gdzie go szukać? Rozpacz poetyczna mnie zaraz ogarnie, serdeczności :)2 punkty
-
chciałbym być dotykiem dłoni na twoim własnym policzku chciałbym być wiatrem który cię omija tylko po to żeby wrócić twoje spojrzenie jest ciszą która potrafi zranić głębiej niż słowa a ja — jestem garścią światła której nie umiesz zatrzymać więc zgaś mnie jeśli musisz ale nie zapominaj jak świeciłem2 punkty
-
1 punkt
-
@Toyer Ten wiersz to piękna refleksja o czasie i pamięci, napisana z wielką wrażliwością. Bardzo podoba mi się zestawienie - przeszłość kochamy, bo jest bezpieczna, teraźniejszość chcielibyśmy pokochać "za bardzo", a przyszłość i marzenia to właśnie ta "furtka bluszczem zarośnięta". Piękny obraz niemożliwości. Ten "wytrych doskonały" na końcu to mocne zakończenie - jakbyś przyznał, że jednak zawsze wracamy do tego, co znane, co już było. Jest w tym i porażka, i rodzaj mądrości.1 punkt
-
Tymi słowami bardzo dużo opowiadasz.... MY jak daltoniści, dosłownie i w przenośni, ponieważ tak trudno zgubić nam z oczu samych siebie, by dostrzec coś innego. Bardzo ładnie. Miłego popołudnia.1 punkt
-
@Nata_KrukBardzo dziękuję, ale po prostu lubię poezję i się zastanawiać nad przekazem płynącym z metafor. Na razie mam na to czas. :) Pozdrawiam.1 punkt
-
@Berenika97... jestem zauroczona Twoim komentarzem. Pamięta się, to oczywiste. Powinnam się od Ciebie i od jeszcze kilku osób, uczyć komentowania.! Dziękuję za... balansowanie.. :) @Jacek_Suchowicz... Jacku... dziękuję za strofkę... :) wybaczam zawsze jakieś głupotki ...... :) ciut rozwichrzone przez roztargnienie smutno gdy cisza z rozmysłem kłuje ktoś się ucieszy - cóż - nie pojmuję ot... wichrzą się myśli plus wolny wybór Pozdrawiam wszystkich Gości.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@Alicja_WysockaNa pewno znajdzie drogę! To Ty jesteś Czarodziejką, a sukienka - aż dech zapiera. Przepiekna! I na pewno cudnie pachnie. Bardzo dziękuję za taki niesamowity przezent. :) I czymże się ja teraz odwdzięczę. 🌻1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Witam - zgadzam się - miłość to fajny stan w życiu człowieka - dziękuje za czytanie i miły komentarz - Pzdr.słonecznie. Witam - bo miłość jest delikatna czuła upiększa życie - dziękuje za przeczytanie - Pzdr.uśmiechem. @huzarc - dziękuje -1 punkt
-
tak niedawno kwiliło w łóżeczku nie wiadomo kiedy ukończyło szkoły praca gniazdko i słodki już becik my na odlot czekamy gotowi :)))1 punkt
-
Czasem to czekanie bardzo boli i cisza staje się udręką a jednak tak trudno o słowo jak iskrę , która ja podpali:) serdecznosci:) piękny wiersz:)1 punkt
-
@Sylwester_Lasota zważywszy, że AI się ciągle uczy i szlifuje, może osiągnąć wysoki pułap. Póki co odróżniam odpowiedzi, prace sztucznej. I odczuwam niechęć, jakby spłycała relacje. Ale może na drugim biegunie będzie dążenie ludzkości do bliskości i relacji bezpośrednich? Ściskam. Bb PS jest dysonans między treścią a zbyt "otwartą" muzyką. Za dużo w niej radości i jasności, mimo mojej zgody na odchodzenie. Niuans, ale wyraźny. Empatyczne faux pas.1 punkt
-
Dzięki, przeczytałem, a w temacie był kiedyś film Wajdy "Miłość w Niemczech", właśnie o tym. Temat poprawności politycznej, cenzury i autocenzury są niestety nadal aktualne i trudno się z tym nie zgodzić. Kiedyś pisałem krótkie felietony do Przeglądu Technicznego, ale po którymś konflikcie z cenzurą dałem spokój, Pozdrawiam serdecznie1 punkt
-
1 punkt
-
Możesz "wstawiać" co chcesz... w miejsce kropek. Nie rozumiem tylko - dlaczego próbujesz mnie wciągać w dyskusję porównawczą? Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam :)1 punkt
-
Osadzam się w życiu, osiadam, jak drzewo za późno sadzone. Koronę mu przyciąć wypada. Nie wszystko jest jednak stracone. Podlewać je trzeba troskliwie, na mszyce uważać i grzyby, wzrastało by zdrowo, szczęśliwie i życiem nie żyło na niby. Osadzam się w życiu, osiadam i lepiej już znoszę wichury. I pragnień nie muszę się lękać, bez lęku też patrzę na chmury. Dojrzałość to zalet jest pakiet. I sensu nie szukam. Przychodzi. Nie walczę już z całym światem a nawet się z nim chcę pogodzić. Osadzam się w życiu, osiadam, drobnym nasycam promieniem i piję, kiedy deszcz pada, i kwitnę, gdy mróz zelżeje. Osadzam się w życiu, osiadam. La lalalalala la lala... Nie muszę nikogo udawać, bo jestem. La lalalala la.1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne