Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 19.09.2025 w Odpowiedzi
-
złotym atramentem rozlał się poranek a zmrużenie oczu skrzydlatym motylem dzień będzie dziś wierszem w kryształowej czarce a światło oddechem zamkniętym w bursztynie zaraz wzniosę toast i stuknę z kieliszkiem powietrza co dźwięczy gdy nóżkę dzwoneczka wiatr dotknie figlarny i mniszki lekarskie odfruną po bezkres w kudłatych rozczepkach niech lecą gdzie zechcę i zaniosą słowa lekuchne i ciepłe i te nic nie warte za płowieje mgliste bo nie wiem znów kiedy i do kogo trafi co z serca wyszarpnę11 punktów
-
cóż warte takie serce Bogu nie oddane co może zrobić wiecej niż uczynić ranę choćby dobre być chciało bez fundamentu Boga czyni wszystko na opak i na korzyść wroga głupie serca bezbożne choć wybrać inaczej mogą idą z klapkami na oczach do piekła prostą drogą8 punktów
-
kiedy się budzisz staję się światłem między twoimi powiekami kiedy zasypiasz jestem ciepłem w zagłębieniu poduszki jeśli mokniesz chcę być kroplą na twoim ramieniu gdy jasność wlewa się w poranne przestrzenie idę obok tą samą drogą kiedy cię nie ma moje czekanie obrasta ciszą i stajesz się każdą myślą która do mnie wraca8 punktów
-
coraz zimniej ciemność wcześniej nadchodzi lato jest krótkie brzuchate nabrzmiałe już się nasyciło a teraz jesień z czerwoną gębą pożera płody właściwie po co to wszystko z wielką pracowitością jak w kołowrotku zabiega o jutro owszem przyśnie trochę zimą a potem znów się obudzi jak wielki bachor by ssać mleko matki która już tak wiele razy rodziła i spójrzcie tylko jak to wszystko ciągle żre co się urodzi musi zostać strawione czy to dobrze czy to źle najtęższe umysły od dawna pytają lecz ty na pewno nie będziesz pytał się gdy ci kiszki marsza zagrają8 punktów
-
Jesienny park zadziwia stare małżeństwo, Gdy liście spadają pod nogi, kładąc się w kobierzec. On podaje jej ramię, ona na nim się wspiera, I tylko szelest dębów i kasztanów im towarzyszy. Jego dłoń w jej dłoni – ciepły, znany kształt. Jej szal na wietrze lekko powiewa. On zauważa: „patrz, już prawie usechł Ten klon, cośmy sadzili…” – ona tylko wzdycha. Nie trzeba wielu słów po tylu latach. Milczenie ma swój rytm, pogodny, własny. Wspomnienia lecą z lekkością latawca, Jak krople deszczu słone, z oczu płynące. A słońce przez konary się sączy nadzieją, Ciepłem ostatnim, nim zmrok ziemi dotknie. Dzieli się uśmiechem z dziecięcego obrazka I powoli za nimi podąża – anielski stróż. Zimowy chłód już w powietrzu się unosi, Lecz oni idą, wolni od obaw i zmartwień. Bo gdy się kroki w jednym rytmie stawia, To i najkrótszy dzień nie jest tak smutny. I nie żal liści ginących bez szelestu, Ani tych lat, co poszły w niepamięć, Bo z tym, z kim się szło przez życia gąszcz, Jesień jest piękna, ta nasza, czarująca jesień. „Zanućmy, mamuśko, jak za dawnych lat, O płonącym ognisku i szumiących kniejach, O drużynowym, którego nie ma już wśród nas, Tym, co opowiadał starodawne dzieje”6 punktów
-
Wnętrze pokoju wypełnia dym zapach trociczek Wieczór się domilcza jak nasze zdziwienia nad tym co jeszcze nieotwarte Dotknij mnie zapachem chleba i młodych warzyw zamiast rozcinać kartki książki6 punktów
-
w różowym kwadracie życia obijam się godzinami o kanty w rozprutym kole obłędu rozmyślam nad sobą najwięcej dwa razy4 punkty
-
Pewien poeta i bynajmniej nie tylko z nazwy i kształtu spodni (mimo różnych podejrzeń) postanowił tak dalece uchwycić piękno, że uchwycił je tak mocno, iż wcale nie mógł go oddać. No co za uchwyt, oj co za uchwyt nie budzący wcale nadzwyczajnego zachwytu. A ile w tym było codziennej nieco brzydkiej walki, toż poezja, prawdziwa poezja... Warszawa – Stegny, 19.09.2025r.4 punkty
-
Być może istotą sztuki, jest jakaś taka, w dużej mierze, wewnętrzna rozgrywka, w której polemizuje się z okolicznością, iż się prowokuje. Warszawa – Stegny, 18.09.2025r. Właściwie wspólna nieco myśl moja i Poety Pawła Modrzejewskiego.4 punkty
-
pacierz kochanie tęcza babie lato zboża kwiat niebo pełne gwiazd to wszystko jest piękne mógłbym tak bez końca ale rady temu nie dam bo tak dużo tego więc tylko się uśmiecham4 punkty
-
Czas jest wrogiem wszystkich a najbardziej zakochanych rzadko pierwsza miłość jest ostatnią pamięć każdej niewidzialnie zapisana życie kroi na pół a śmierć na ćwierć uczucie umiera w męczarniach miłość to tragikomiczna farsa do której potrzeba dwojga ale śmiech pochodzi z Nieba była kiedyś przestrzeń jak nie kończąca się łąka kochałem byłem motylem i to by było na tyle4 punkty
-
,, Pan mnie wysłuchał, kiedy Go wzywałem ,, Ps 138 gdzie jesteś Panie wołam ... w potrzebie nie widzę nie słyszę latami a On On … podaje rękę nie czeka na upadek czeka na zawołanie nie szukajmy światła pod łóżkiem światło jest w nas wystarczy powiedzieć ... Jezu ufam Tobie 9.2025 andrew Piątek,dzień wspomnienia męki I śmierci Jezusa4 punkty
-
nie zgubisz tego co było ono nie umiera jest obok w pamięci mieszka a jak zajdzie potrzeba da znać o sobie mówiąc co tak naprawdę boli a ty będziesz musiał się zderzyć z prawdą która minione otworzy do którego być może się uśmiechniesz zapłaczesz nie spojrzysz w oczy3 punkty
-
wokół księżyca bez zmian kręcimy się na nowo nasze spojrzenia błądzą w butelce ultramaryny za oknem wędruje cień kota milczę głaskany twoim mruczeniem3 punkty
-
Myślę - więc jestem Błądzę - więc szukam Wiem, że nic nie wiem Czy wydaje mi się ,że wiem? A i tak głupi umrę!3 punkty
-
o katastrofo toporek zastyga nad głową zbliżasz się krzyczę widząc go coraz bliżej przepływam ocean wód płodowych wychylam głowę i nie do wiary witaj katastrofo znów wszędzie mięso o katastrofo mam cię pod skórą jak odsunięty kielich goryczy co nie odpuszcza katastrofa obalone bóstwa rzeźby ułomne i rozbite lustra katastrofo nad głową nadchodzisz witają cię idący na szafot wiem że tak krach i piach że upadek trąd prąd ze skóry robi swąd ależ tak grudzień 20192 punkty
-
2 punkty
-
Spektakularna jest przychodzi na raty i zawsze w ciszy. Ona- śmierć głodowa. Bo trzeba wybierać- wykupić leki czy zapłacić rachunki, i jest wiotkość z powodu niedożywienia. Za słabi na operację czy chemioterapię. Ze szpitala wypisują, by nabrać sił, i kółko się zamyka. Uliczne latarnie co noc w okna patrzą, bo nikt nie jest sam. Złudzenie? Jeśli tak- proszę skłam.2 punkty
-
Byli już po słowie. Dosłownie - oboje. Niesłownie przysięgali. Gołosłownie miłość wyznawali. Przy słowie „wierność” Poczuli nieszczerość.2 punkty
-
noszę zawsze przy sobie i piekło tkwi mocno we mnie na wierzch wypływa raz jedno raz drugie póki jedno ś ć nie zwycięży2 punkty
-
Mikołaj z gdańskiej dzielnicy Stogi, był u barbera, wziął włos z podłogi, swojego wroga zabił i ten włos tam zostawił. DNA wykryje, kto to zrobił. Ludzie kłamią, DNA nigdy2 punkty
-
brązowe pocałunki dyskretnie prześlizgują się między włosami, u stóp kamienic i Sekwany haftują chrupiące dywany turlają się po nich bordowe guziki, tęsknotę uchylając w oczach starej okiennicy tylko klony w oburzeniu potrząsają grzywami, kiedy jesień powoli rozpina Paryż jak co roku zazdrosne o pierwsze na jej liście, kasztanowce2 punkty
-
Córka generała i syn pułkownika. Nad nimi zadumane wisi włoskie niebo, zaśnieżone łabędzim marmurem ku górze, jak całunem w błękitnym oku wieczności. Ono widziało Las Augustowski i krzyki niewinnych, nocą, gdy księżyc - czasu podłego towarzysz – spisywał czerwonymi słowami cyrograf z kastą dziedziców sierpa i krwawego młota. Ono widziało legion zdradzonych, który zaprowadzono ku górom Apeninu, aby maki w pieśni zakwitnąć mogły - z domu nieludzkiej niewoli, na wzgórzach wśród bławatów nieuleczonych ran. Ono widziało ojców z wyrwanym sercem przez żelazny zryw, gdy zdrada w pył mieliła diamentowe dzieci na kształt gorzejącego ziela na kraterze, w ogniu rysującego do dziś znak naszych dni. Synowie nie są winni zbrodni swoich ojców, ani córki namaszczenia ich dawną zasługą. Lecz pamięć wymaga mądrej sprawiedliwości i pokory, aby duch wyrósł pośród ruin. Wnuk splunie na twarz kata i jego ordery, a my, rozciągając nić cierpliwą jak pamięć, mostem pomiędzy borem, przełęczą i miastem odczytajmy sens słów wykutych w granicie… Nie w dąsie ociosanym z próżnej tautologi moralistów, którzy palcem, oprawionym w sygnet bolszewickiego miotu i ruchem grabieżcy drwią z naszych blizn - w ziemi odciśniętych przez śmierć.2 punkty
-
zachód słońca zaćmienie księżycowa pełnia niebo pełne gwiazd drzewa szumiące echo i mgła twarz uśmiechnięta kwitnący kwiat nadzieja która puka do drzwi miłe słówka ptasi poranny śpiew miłość która umie tulić to wszystko klamrą spięte jest cudowne piękne dlatego warto jest żyć być świadkiem tych chwil którymi częstuje świat2 punkty
-
gdzieś w głębi ogrodu stoi zapomniana altanka w niej mieszka cisza która z pająkiem rozmawia wspomina minione które miłością częstowało kiedy słowo kocham było szczere nie kłamało słowo któremu róża i bluszcz się kłaniały o owej altance tylko echo pamięta które goniąc lasem wspomina ją czule2 punkty
-
idąc myślę gdzie idę przecież tu nie ma drogowskazów jest tylko nadzieja wiatr drzewa czasem ptak zaśpiewa idę myśląc co jest grane przecież ta droga nie jest szczera ale i tak się uśmiecham bo wiem że na końcu ujrzę prawdę która nie musi boleć może być ciekawa i tego się trzymam2 punkty
-
to był rok dwa tysiące i ileś (tak wam mówię - nie pamiętam wcale) pierwsza gwiazdka mroźnego wieczoru weszła blaskiem w porodową salę to mogło być tak: światła, stęki zachłysnąłem się całym wszechświatem wszystko czułem, nic nie mogłem powiedzieć więc płakałem, płakałem, płakałem chciała mówić we mnie dusza najczystsza co to "kochać", co to znaczy "zaistnieć" aż ścisnąłem nierozwiniętą krtań, rozedrgane wszystkie słowa wyszły ze mnie piskiem to był grudzień, dwadzieścia długich lat temu żyję ciągle z tym samym człowiekiem ciągle chcę coś przekazać, słuchajcie! i ciągle nic wam nie mogę powiedzieć...2 punkty
-
Jaki jest sens istnienia, skoro rzeczywistość obraca się jak wielkie, bezlitosne koło? Wiersz nie daje odpowiedzi, ale stawia pytania, na które każdy musi znaleźć swoją własną. Żarłoczność natury może korelować z naszym apetytem na życie. miłego dnia:)2 punkty
-
@Marek.zak1Coś czuję, że może być inaczej. Jak przeczytałam Twoją dedykację, że "życie w czasie pokoju może być równie skomplikowane, jak podczas wojny ..." to chyba w tej Ameryce nie będzie tak "różowo". Na razie muszę przeczytać książkę z literatury skandynawskiej - bo obiecałam przyjaciółce. Ale po Gara sięgnę zaraz po niej. Pozdrawiam. @LeszczymŻe tak się tu wtrącę. Słowo geniusz może też oznaczać najwyższy stopień uzdolnienia lub sprawności w jakiejś dziedzinie. Tak wyczytałam. A Artur Rubinstein jest określany jako geniusz fortepianu. Stąd moje określenie "geniusz". :) @Rafael MariusBardzo dziękuję! :)2 punkty
-
Nic nie widzę nic nie słyszę tylko czuję nic nie robię nic nie chcę tylko żyję nic nie mam nic nie dostanę tylko pragnę nic a jednak szukam chcąc nie chcąc siebie2 punkty
-
@Jacek_Suchowicz :) Człowiek może być na noże... @Waldemar_Talar_Talar :) Dzięki Waldku, również serdecznie pozdrawiam @Berenika97 :) Właśnie, człowiek ma wybór Dzięki @Natuskaa ;) Dziękuję i również pozdrawiam :) @Deonix_ hej Deo, bywa, że coś nie leży... Dzięki:) I również pozdrawiam:) @huzarc @Andrzej P. Zajączkowski @Rafael Marius Podziękowania2 punkty
-
jestem tak rozkosznie lekka, lżejsza od powietrza, którym oddycham, przychyliłeś mi wczoraj nieba, dziś bez skrzydeł się wznoszę uciekam, uciekam od ciebie1 punkt
-
1 punkt
-
trochę ciepła nie tylko jezus dał się zabić dla dobra ogółu historia zna wiele podobnych przykładów rodzeństwo scholl tank man trójka z czarnobyla weźmy też samospalenia w tym przypadku skala wspina się na wyższy level level samounicestwienia który według niektórych ksiąg zamyka możliwość zbawienia ale teraz teraz chciałbym już zasnąć z twoim oddechem na mojej szyi1 punkt
-
Zachwyca mnie ciało niebieskie Ogrzewa Odbija światło Tak subtelnie łączy poczucie Grawitacji Ten zachwyt krąży we mnie po orbicie Wokół kosmos Czernieje Zza powiek łatwiej wtedy Naszkicować ideał1 punkt
-
Tylko człowiek może być jednocześnie Zerem i absolutem A bóg absurdem i nieskończonością Wszystko pomiędzy jest rzeczywistością Bawicie się w strach Bawicie się w śmierć I śmiech A mają one namacalny kształt Gdy wydobywam zwęglone oddechy z dymiącego pogorzeliska lub worek kości wmiażdżony w stal torowiska Istniejemy przez nasze groby Wieczność to pamięć przerysowana przez horyzont otwartych szeroko bram cmentarnych1 punkt
-
miłość przyszła późno, za późno, kiedy whisky już nie grzała, a ręce przestały sięgać po coś więcej niż pilota od telewizora. była ładna. nie piękna. ale miała w oczach ogień, który przypominał mi nocne stacje benzynowe — nigdy nie wiesz, czy dostaniesz kawę, czy nóż pod żebra. została tydzień. albo trzy miesiące. czas nie istnieje, kiedy liczysz oddechy, a nie dni. potem poszła. jak wszyscy. jak koty, które karmisz zbyt często. i została ta stara przyjaciółka — samotność. cierpliwa suka. nie mówi nic, ale zawsze wie, kiedy wrócić. siadam z nią co noc. palimy papierosy i udajemy, że świat nas nie dotyczy. ona nie odchodzi. ona wie, że miłość to żart, a ja — jestem kiepskim słuchaczem.1 punkt
-
@iwonaroma jestem wdzięczna, że napisałaś o płaczu. Tak rzadko piszemy o nim wprost. Pozdrawiam serdecznie 🌞1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Czarowniku przemień mnie w orła, bym mógł dostrzec i przegonić kruki. Innym razem w pełnokrwistego konia, bym mógł przeskoczyć ogień. W końcu przywróć pierwotną postać i ofiaruj skrzydła.1 punkt
-
@Alicja_Wysocka Melodyjny i barwny wiersz – czuć w nim lekkość i zabawę obrazami, oraz barokowy wdzięk:)1 punkt
-
W tym wierszu obrazy są takie kolorowe i fascynujące! Dzień będzie wierszem... światło oddechem zatopionym w bursztynie... To niezwykły dar, zamieniać wszystko wokół siebie, w czystą, łagodną lirykę. miłego dnia :)1 punkt
-
@Stary_Kredens Rytm natury jest bezlitosny, mocne obrazy - niepokój istnienia. Wiersz piękny i jednocześnie surowy.1 punkt
-
@Poezja to życieZgrabnie wykorzystałeś myśli filozofów. Kto się nie myli, ten się nie uczy, kto nie próbuje, ten w miejscu stoi. Mądrość to nie dar z nieba - niespodziany, lecz z pracy, trudu – krok po kroku dany.1 punkt
-
@Toyer„Łapacz chmur”, „z tysiąca skrzydeł zrobi dwa skrzydła” poetycko i baśniowo. Poeta jako szyjący sweter ciepły, intymny, oryginalny pomysł.1 punkt
-
Witaj - też tak sądzę - prawda nawet gdy boli jest prawdą - miło mi że czytałaś - dziękuje - Pzdr.wieczorowo.1 punkt
-
Witam - Bo taki jest ten świat! Człowiek to okrutna bestia! - czysta prawda - daleko nie musimy szukać - dla mnie taką bestią jest Putin - Pzdr.1 punkt
-
Jesienią weźmiesz mnie za rękę, ścieżką pójdziemy Nad Reglami, zauważymy jak jest pięknie oczarowani kolorami. Słońce otuli nas promieniem niebo pochyli się mad nami. Szeptami ciszy odmienieni się przytulimy policzkami. Potem skradniemy pocałunki, szepniemy sobie słowo "Kocham". Zawstydzą się Czerwone Wierchy, zielenią schowa nas Roztoka. Szumem przywita nas Siklawa, Granaty granią swą zagrają. Mnich się zaduma - "Trudna sprawa, że tacy siwi – tak kochają..."1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne