Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 23.07.2025 w Odpowiedzi

  1. Pod_uszka To co mamy, znów ucieka, lekko skapryszone, a ja lubię aurę lata, gdy naburmuszone. Złotodajną kulę niesie nad zmarszczką jeziora, dodam swoje - cóż po jednej - kiedy tafla woła. Biorę kajak - przecież znasz mnie - złego licho nie zje i nieważne, że pagaje, dobry mały dreszczyk. Gdy po rejsie wyczerpana, do twej klaty przylgnę, czule szepniesz - a pod uszka, węża boa przyjmiesz ? lipiec, 2025
    5 punktów
  2. Krótkie wprowadzenie w tekst który przedstawiam w odcinkach. Nie publikuję tego po raz pierwszy. Początek zrobiłem na beju ale z racji że ten portal zakończył swoją działalność muszę zacząć od początku i w końcu doprowadzić do końca. Zarówno na beju jak i tutaj podnoszą się głosy że moja relacja jest prowadzona w sposób mało poetycki. Jest to oskarżenie bardzo słuszne, ale działanie moje jest zamierzone. Zamysł mój jest taki, aby pozostawić w pigułce historię, która streszcza dzieje Gorzkowskich. Moja rodzina jest mocno rozproszona i często przez waśnie rodzinne w następnych pokoleniach nie wiedząca o swoim istnieniu. Jest to historia dla nas samych co by przyszłe pokolenia może pobudzić do zagłębienia się w tradycję, bo przykro mi jest patrzeć, jak ich to już nie interesuje. I żeby nie zanudzać i nie denerwować tych którzy nie widzą w mojej pracy poezji te kilka słów wyjaśnienia skreśliłem. Polana zachwyca przestrzenną jasnością i gryką co chłopi ukradkiem zasiali i stóg z kamieniami te ręce strudzone jak łzy Chrystusowe pod krzyżem zebrali. Krzyż mocny tu stoi z dębiny ciosany na chwałę najwyższą on świadkiem dziejowym w nasadzie zmurszały w ramionach nobliwy i święty jak losy mieszkańców tej niwy. Gorzków z Poperczynem zaczątek tu bierze staw ulokowany rozlany na Żółkwi po brzegach las rzadki Prześniegów on zwany z polami od stawu do Rutki przybrany. Dolina ściśnięta borami dębiny przez sioło Chorupnik na prawo się wznosi z górek przeciwległych do rzeczki Wielebycz przez środek wąwozu Popławy unosi. Dalej między lasem ludność zwie go Miassze połaci Wielebycz płynącym strumieniem do osad Orchowca i ziemi Bobrowca a drzewin Smogorzów folwarkiem Orchowca. Trzciniec z prawej strony i Susiec, Miłosław strumyczki spływają do strumienia Beszek tam się rozlewają w bagnie rzeki Siniec Gorzkowa wpół własność Żółkiewki połowa.
    5 punktów
  3. Dla Alicji Wysockiej......za natchnienie. I. PUŁAPKA DNIA Wpadłem w dzień jak w paszczę kota z plastikowymi zębami. Zegary drapią kręgosłup – nie pazurami, lecz wspomnieniami, wyrastającymi na brokatowych pętlach reklam. Śnią mi się twarze zrobione z makulatury i waty cukrowej na patyku, na których nawet motyle zostawiają poezję w postaci śladu nóżek. Miasto – święty klocek LEGO z wyciśniętym śladem boga – tonie w moich płucach jak topielec w betonie. Duszę się możliwościami – są jak stado koni bez nóg, galopujące w miejscu, a kurz z ich kopyt osadza się na źrenicach. II. CYFROWA CISZA Nikt nie patrzy w oczy – patrzą w kody, kody patrzą w nicość, nicość zwraca paragony. Mam w głowie ptaki z białka i smutku – lecą wstecz i giną, uderzając w betonowe szkielety szklanych domów. Z betonu wyrósł kwiat, ale z kwiatka wyszło dziecko z głośnikiem w gardle, które mówi cudzym głosem – głośno, ale nie do nikogo. Nie ma już zielonej trawy, na której siadali poeci – tylko język asfaltu, który mówi: „Zamknij oczy. Zostań klientem.” I bankomat za rogiem. III. CIAŁO MASZYNY Co noc płoną sny – ale ogień śmieje się szeptem powiadomień. Ciała – pakunki mięsa z kodem kreskowym w pępku. Serca – kserokopiarki szeptów, biją na czarno-biało. Raz słyszałem duszę – wyła jak wilk zamknięty w pendrivie. Szkło pęka, ale nic się nie kończy – bo tu nawet śmierć ma interfejs użytkownika. IV. WYKREŚLONE „JA” Nie ma dróg – są tylko ślady po błędach systemowych. Ruch to błędnik świata, który się zaciął i puszcza w kółko to samo intro. Myślę, że istnieję tylko jako resztka RAM-u w boskim laptopie, a moje imię to hasło zapomniane przez anioła. Życie? Rytuał szczura w mikrofali – jego taniec lajków, jego modlitwa w formie captcha. A moje „ja” – pępowina do nikąd, owinięta w folię bąbelkową i wysłana do nieistniejącej strefy komfortu. Do folderu o nazwie home, ukrytego na pulpicie betonu. Gdzie dzieci krzyczą jeszcze: tata".
    4 punkty
  4. Miłosz, Słowacki, Szymborska czy Norwid. Pani w moim domu nie było. Przepraszam. A dziś czytając epitafium dla Przybylaka jestem wzruszona, bo "Klangor wbija w ziemię. To nic, że ostatnie wiersze to pożegnanie ze światem, gesty zniecierpliwienia, krzyk czy sarkazm. Słowa Laureatki porażają wnikliwością widzenia, mówią o czymś , o czym mówić najtrudniej, albo się nie da. Taki paradoks. *" moje ja jest jakby beze mnie trzeba mi przejść z nim na "ty" i mówić o sobie "ona" Ileż jesieni już było, dobrych, smutnych i miłych i czasem prostszych od spraw zawiłych. Przepraszam. *Urszula Kozioł
    3 punkty
  5. wyrzuca skarby* na brzeg suchego lądu wzburzone morze -- *dziękuję Nacie Kruk za korektę
    3 punkty
  6. Coraz rzadziej cię pragnę, czas zasłonił wspomnienia. Bez ust, bez dotyku, bez słowa, bez ciebie. Ale czy to coś zmienia? Może trochę mniej płaczę, częściej jem pomarańcze. Samotnie, lecz z czułością, bez ciebie, po taktach walca tańczę.
    3 punkty
  7. zrobiły we mnie swoje tylko czekać a zerwę się im ze smyczy
    2 punkty
  8. Zbędne zabawki świat sobie wyśnił z nadwyżki bogactw próżnego życia pozorny wybór wśród złotych myśli wyrósł odludziem samotnym dzisiaj Co kiedyś proste wplątane w sieci kanały czaty fora portale kup kochaj polub korzystaj jeszcze gdyby nie jedno tęskniące ale... Wciąż w dali tlą się harmonii dźwięki pragnienie ciało do tańca prosi na dłoni dając siebie nic więcej odbiera echo i piękne oczy
    2 punkty
  9. Karolina zobaczyła łzy cieknące po twarzy. Nie mogła pojąć „zwykłego” okrucieństwa tłumu wobec tych niewinnych i zabiedzonych istot. Wkrótce wrócił pastor z żoną. Pani Irena przyniosła kilka pudełek mleka w proszku i torbę wypełnioną innymi dobrami ze Szwajcarii. - Wyjdzie pani normalnie, drzwiami frontowymi - stanowczo powiedział duchowny. - Zapowiedziałem, że jeżeli będą panią traktować bez szacunku, to zrezygnuję z przyjmowania jakiejkolwiek pomocy zza granicy - dodał. - Odprowadzę panią i dziewczynki - pocieszała pastorowa - proszę się nie bać. Kobiety wyszły a Edward Kocki ciężko usiadł na krześle i zamyślił się. Karolina cicho i delikatnie spakowała wszystko, co dziś otrzymała na plebanii: materiały źródłowe, luźne kartki maszynopisu pracy doktorskiej i swój prezent. - Zobaczyła pani, jak chrześcijanie traktują chrześcijaństwo - zwrócił się do niej pastor - serce mnie boli, jak to widzę. Ludzie, którzy tam stoją i żądają teraz dóbr materialnych, jeszcze niedawno wyzywali nas od Niemców lub heretyków. A ja walczyłem o wolną Polskę w dywizji pancernej pod dowództwem gen. Stanisława Maczka. Ech, życie ciągle nas zaskakuje. - To prawda, dziś się o tym przekonałam - potwierdziła dziewczyna. Pożegnała pastorostwo, podziękowała za niezwykłą pomoc i udała się na dworzec. Tam już w pociągu zastanawiała się nad lekcją, jaką dziś otrzymała. Rozważała, czy wyniesione tego dnia doświadczenie nie było przypadkiem najważniejszym w jej dotychczasowym życiu?
    2 punkty
  10. Kiedy odchodzi poetka zostają jej dzieci wiersze teraz sieroty nie zapominajcie ich słów kiedy odchodzi poetka to mów że pobladł inicjał w tomikach złoty a wiersze przecież ocaleją choćby wykute na niejednym cokole bo zawsze są wielką nadzieją i pozostaną dla świata ostoją nieśmiertelne odejścia na zawsze się nie boją kiedy odchodzi poetka czas ją pogania ty póki tu jesteś zachowaj ją w pamięci dziś pisze strofy tam gdzie sami święci tej nocy znowu była burza i wiało pożegnały ją wszystkie żywioły teraz słuchają jej strof anioły tu na doczesnym padole prawdziwych poetów tak mało a tyle jeszcze zostało do napisania
    2 punkty
  11. Małe i duże Pieski* mają żywot królewski. Bo są kochane i rozpieszczane. Gdy piesków brak – są łezki. _ Podobno 1 lipca 🦮🐕‍🦺 mają swoje święto. *Pieski – wieś w Polsce położona w województwie lubuskim
    2 punkty
  12. choć krążą nad nami słowa uśmiechy od ucha do ucha tak często brakuje drugiego by tylko zwyczajnie wysłuchał
    2 punkty
  13. Roch mieszkaniec Nowego Tomyśla jawnie zemstę na sprawcy obmyśla, widział jak ufoludek opróżnił barek z wódek, żona inny już sposób wymyśla. Roch mieszkaniec Nowego Tomyśla jawnie zemstę na sprawcy obmyśla, widział jak ufoludek opróżnił barek z wódek, „ dorwę drania, stłukę i zwymyślam”. Roch mieszkaniec Nowego Tomyśla jawnie zemstę na sprawcy obmyśla, widział jak ufoludek opróżnił barek z wódek, „ przerobię na AGD, zwymyślam”. Pomóżcie, proszę, którą wersję wybrać, albo dodajcie swój piąty wers.
    2 punkty
  14. Najbardziej niewierne są wyrazy, ciągle wchodzą w nowe związki.
    2 punkty
  15. za wiejską chatą pomimo szczekania psa brzmi koncert świerszczy
    2 punkty
  16. @Ajar41To lubię:-) Roch mieszkaniec Nowego Tomyśla srogą zemstę na sprawcy obmyśla. Widział jak ufoludek barek opróżniał z wódek. - Ja mu z gardła je wyrwę - uściśla. Miłej zabawy
    2 punkty
  17. @Ajar41 Roch mieszkaniec Nowego Tomyśla jawnie zemstę na sprawcy obmyśla, widział jak ufoludek opróżnił barek z wódek, - Wczoraj dużo wypiłem i zmyślam! lub ( - Oj, za dużo wypiłem i zmyślam!)
    2 punkty
  18. Poranieni Ofiarom wojny, która się nie odbyła. Przekonano mnie, że jestem ofiarą. Od dziś to część mnie, jak oko czy ręka. Czuwa nade mną w stu kolorach wstęga, otwiera rany zajadły megafon. Bez przekonania, lecz z myślą o skarbach, wlokę za tłumem swoje wiotkie członki — ponoć skostnieją i sam krzycząc: Chodźmy! będę prowadził, głosząc czym jest prawda. Jedno spokoju mi tylko nie daje — ja to ofiara, ale kim są inni? Musi oprawców być to bura zgraja, bo szli by z nami, będąc niewinnymi. My — starym ludem, który z kolan wstaje, by w bruk na nowo przypierdolić nimi.
    2 punkty
  19. @Robert Witold GorzkowskiNapisałeś: Świetnie, że to robisz! Twoja rodzina odegrała znaczącą rolę w kształtowaniu naszego państwa, dlatego tym bardziej jest to niesamowicie potrzebne i ciekawe. Każda rodzina powinna w jakiś sposób upamietniać swoją historią, ja również się staram to robić. Pozdrawiam.
    2 punkty
  20. @Robert Witold Gorzkowski to prawda. Nie znałam Jej bliżej- gdzieś tam zetknęłam się pobieżnie oczywiście- ale dokładniej to w ubiegłym roku- po wręczeniu Nike dla Urszuli Kozioł. "Raptularz" jest piękny- jak można tak cicho odchodzić. I teraz do Ciebie Robert. Bardzo cenię skromność. To jest bardzo piękna cecha. Wiem, tu na forum jest ktoś kto zaraz da po łapkach- tak na wszelki wypadek by za bardzo fajnie się nie poczuć. Ciebie zapamiętam całe moje życie- a wiersz o Krzyżu podziurawionym sumieniem niosę w sercu. Nie masz powodu by czuć się gorszym. @Robert Witold Gorzkowski jeśli chcesz to możesz A kiebi" albo któryś
    2 punkty
  21. @Annna2 jeszcze ja, na chwilę..... Pamiętam wiersze Urszuli Kozioł drukowane w miesięczniku POEZJA. Zapach papieru, druku i magia Jej slów....
    2 punkty
  22. @Migrena "Ni mniej ni więcej" Ileż trzeba mieć w sobie pokory- aby tak się żegnać. I czułośći. Tak. Dziękuję pięknie
    2 punkty
  23. Każdy w sobie nosi jakąś zadrę Czasami przeradza się ona w obsesję innym razem w depresję Rzadko ludzie sami potrafią się "wyregulować"
    2 punkty
  24. Jednym kłapnięciem Dzioba połyka pisklę Puchacz uralski 🦖🦖🦖 Potężna fala Mięśni rozwija prędkość - Wznosi się bielik 🐅🐅🐅 Ociera skrzydłem Nurkujący w tunelu Ludzi - myszołów
    2 punkty
  25. @Berenika97 no piękne! Słowa jak flirtujące duszyczki – nigdy nie usiedzą na miejscu.
    2 punkty
  26. Na prośbę organizatorów, publikujemy informacje o konkursie: Konkurs limeryków „Magnum in Parvo” - Stwórz 5 klasycznych limeryków na temat literatury Termin przesyłania prac do 30 września 2025 na e-mail: [email protected] Regulamin konkursu: 1. Organizator konkursu Organizatorem konkursu jest Kapituła Konkursowa I Międzynarodowej Konferencji Aforystycznej Magnum in Parvo we Wrocławiu z afiliacją przy Uniwersytecie Wrocławskim. Strona internetowa: www.magnuminparvo.com 2. Cel i temat konkursu Celem konkursu jest promocja krótkiej formy literackiej oraz twórczego podejścia do literatury. Zadaniem uczestników jest stworzenie 5 klasycznych limeryków na temat literatury. 3. Uczestnicy Konkurs ma charakter otwarty i jest adresowany do osób pełnoletnich z Polski i z zagranicy. 4. Kryteria oceny Prace konkursowe będą oceniane pod względem: a) poprawności formy limeryku: Liczba wersów: 5. Układ rymów: aabba. Treść: Nonsensowna, humorystyczna, często z elementami groteski, kalamburów i gier słownych. b) adekwatności tematyki do tematu konkursu. 5. Jury konkursu W skład jury wchodzą: prof. Jan Miodek – przewodniczący, Andrzej Majewski - pisarz, Urszula Zybura - poetka. 6. Zasady nadsyłania prac Każdy uczestnik może zgłosić tylko jeden zestaw 5 limeryków. Prace należy przesłać drogą elektroniczną na adres: [email protected] do 30 września 2025 r. Zgłoszenie powinno zawierać dwa pliki: a) plik z limerykami opatrzonymi godłem w nazwie pliku (np. limeryki_kaktus.pdf), b) osobny plik z danymi autora (imię i nazwisko, adres e-mail, numer telefonu, ewentualna afiliacja) podpisany tym samym godłem (np. dane_kaktus.pdf). 7. Wyniki i nagrody Laureaci zostaną poinformowani drogą mailową do 15 października 2025 r. Oficjalne ogłoszenie wyników odbędzie się 25 października 2025 r. na stronie internetowej konkursu. Tego samego dnia odbędzie się uroczysta gala wręczenia nagród na Uniwersytecie Wrocławskim. Przewidziane są nagrody finansowe oraz książkowe. Ostateczny podział nagród ustala organizator. 8. Prawa autorskie i zgoda na publikację Uczestnik oświadcza, że nadesłane limeryki są jego autorstwa i nie były wcześniej publikowane ani nagradzane. Udział w konkursie oznacza zgodę na nieodpłatne publikowanie zgłoszonych limeryków przez organizatora w materiałach promocyjnych i pokonferencyjnych, z zachowaniem praw autorskich osobistych twórcy. 9. Postanowienia końcowe Uczestnictwo w konkursie jest równoznaczne z akceptacją niniejszego regulaminu. Organizator zastrzega sobie prawo do zmian w regulaminie oraz do unieważnienia konkursu w części lub całości w uzasadnionych przypadkach.
    1 punkt
  27. -Mistrzu, zdradziłem żonę i to jej wyznałem. -Pierwsze naganne, drugie – jesteś waść cymbałem.
    1 punkt
  28. Gdy wers oddechu nie wstrzymuje, A papier nie przyjmuje spowiedzi, Gdy nocna cisza zamyka powieki Kończę rozmowy z własnym sumieniem. Coraz trudniej siebie rozpoznaję. Piszę - muszę ze sobą rozmawiać. By nie utonąć w milczącym krzyku. Wiersz przechowa cień mego istnienia.
    1 punkt
  29. Tak, jak mogłam... Miłego wieczoru
    1 punkt
  30. Na szczyt prowadzi wyboista ścieżka.
    1 punkt
  31. Bereniko... bardzo trafne.. jak dla mnie.
    1 punkt
  32. @Annna2Wzruszyłam się, robię to zawsze, gdy czytam twe słowa. Pani Urszula napisała: "nadczynność myśli gonitwa zapędy galop zerwany w pół taktu zawały przystańmy wkrótce nas tu nie zastaną [...] przemija życie jak noc: w oka mgnieniu, przemija ziemia w ułamku promieni" Jak wiesz, to z "Raptularza" . 💔
    1 punkt
  33. @andrew tyle chciałabym usłyszeć ale cisza układa się w twoje milczenie
    1 punkt
  34. @Nefretete Tak, bardzo możliwe, że przerwa, dłuższa lub krótsza :)
    1 punkt
  35. @Nefretete oby bo przepadłoby tyle doskonałych utworów
    1 punkt
  36. Ja tu znajduję dla siebie kilka przepięknych fragmentów I aż żal że nie potrafię malować Ten fragment mógłby być oddzielną miniaturą Znakomity " Mam w głowie ptaki z białka i smutku – lecą wstecz i giną, uderzając w betonowe szkielety szklanych domów."
    1 punkt
  37. Co chwilę zastygam w bezruchu, co chwilę czuję pustkę w duchu, to coś więcej niż ocean bez dna, i się nie kończy, cały czas trwa. Odpycham ile sił i z sił opadam, chyba nikt mi wierzy, choć ciągle o tym gadam, rwie bardziej niż wodospad i rwa kulszowa, jest podartą sukienką bo zły dzień miała krawcowa. Niebieska sukienka, w niej podarta twarz, widzę ją u ciebie choć całkiem dobrze grasz, każdy z nas, czy w pokera czy ruletkę, a potem jako symbol na ręce bransoletkę. Kiedy przestaniesz grać, czy razem z oddychaniem? Tak często jesteś sam dla siebie chamem. Zabijasz się by nie czuć, zasłaniasz ból by innych nie kuć. Lecz to nie tak, to wróci, nie wiesz kiedy, świat twój przewróci, obejrzysz się a tam same ruiny, choć do sukcesu już widziałeś podwaliny. Takie jest życie a Joker na czele, choć do powiedzenia mamy jeszcze wiele, powoli cichnę, powiedzą że się użalam, a ja tylko swoje serce z bólu składam.
    1 punkt
  38. Dziś w lesie dębowym podążam ku słońcu paciorki różańca przez palce przekładam co chwila w ostępach zwierzyna się przemknie wzruszając ukryte płomienne scenerie. Polana przede mną myśl moja skupiona otwieram ksiąg starych pożółkłe stronice Mikołaj wstępuje na ziemię surową pomiędzy zachodu a Rusi granice. Mać jego Elżbieta zaślubia Wilhelma a herb jego trąby przydomek mu dały on sam jednak pisał jam jest z Sandomierza a potem już godnie biskupem z Gorzkowa. Dokument królewski w Wiślicy wydany przenosi z ruskiego na prawo niemieckie uwalnia poddanych z pod władzy królewskiej Gorzków z Poperczynem w nowe ramy wkłada. Fundacja kościoła gdzie Ruskie są ludy umacnia ryt rzymski biskupa raduje swoją dziesięcinę Stefan przekazuje na nową parafię w diecezji podległej. Właściciel majątku fundując świątynię objąć patronatem po wsze czasy musi jego sukcesorzy będą ją umacniać mianować proboszczów nauczanie ruszy.
    1 punkt
  39. @Migrena kilka wierszy- a łączy je Twoje ja. niezgoda na rutynę
    1 punkt
  40. @Alicja_Wysocka Alicjo, to fajny obrazek z dzieciństwa. Przypomniałaś mi moje "historyjki" z lat minionych. Pisz je, zbieraj, stworzą niezły pamiętnik. Te przygody wtedy żyją. Inspirujesz!
    1 punkt
  41. bocianie gniazdo młode głodne czekają na żabkę lub mysz
    1 punkt
  42. @Marek.zak1 są kraje, gdzie mają po kilka żon, nawet mają je prawnie, np. Jordanii. Jak tam sobie kobiety radzą. @Łukasz Jasiński gdybyś miał prawnie żonę, to by ci na jej zależało:)
    1 punkt
  43. Prawdę mówiąc ostatnio (od jakiegoś roku) się trochę z poezją "boksuję" wiem to taki ciężkie słowo, ale niestety czasami są straty tak duże, że ma się w środku taki zacisk... tu trochę puścił. Miło mi czytać, że trafiłam w potrzebę. Dziękuję i pozdrawiam :) "Tylko" może "nie być" i owszem, ale zostawię to takie niepoprawione, jak przyszło. Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam ) Wygląda na to, że spokój jest zaraźliwy. Cieszy mnie to. Dziękuję za te kilka słów. Pozdrawiam :) Uśmiecham się w podziękowaniu :) Pozdrawiam Niech przytula :) skoro wyrywa się do tego. Dziękuję za Twoją obecność. Pozdrawiam Miło, że do mnie zajrzałaś. Pozdrawiam :)
    1 punkt
  44. @Leszczym czytam uważnie Twoje teksty. I tu i tam. To co robisz to jest sposób. Bez wątpienia ciekawy i pouczający. Nie damy się! Ale AI to już dzisiaj potęga. I cały czas prze do przodu. To jest schemat przećwiczony na telewizji, internecie, telefoni komórkowej czy satelitarnej. Nie powstrzymamy jej postępu. A ja tak tęsknię za wolnością. Za Norwidem, Słowackim, Mickiewiczem. Za opowiadaniami Stachury, Nowakowskiego, Brychta.Nawet za takim antypolskim skurwysynem jak Dostojewski. Nawet za "Rokiem w trumnie" Bratnego. Po nich coś zostało. A po nas ? Pustka. Niestety pustka. Wiem. To wizja katastroficzna. Ale ta cholera jest jednak realna. Ty akurat to wszystko wiesz ! I chyba Ci za to dziękuję:) @Berenika97 no pewni, że nie zdejmę :) Aż do momentu jak każesz mi go już uwiniętego rzucić do falującej wody. A my, na brzegu, uśmiechnięci i.......trochę boję się napisać dalej :) Ciebie się boję :)
    1 punkt
  45. @Berenika97 Akcja się rozwija. Brawo. To zlinczowanie- smutne jest i nieuprawnione- bo nie uprawia się odpowiedzialności zbiorowej. Ale w życiu często tak jest. Ktoś popełni przestępstwo- piętnuje się jego rodzinę
    1 punkt
  46. @Berenika97 Berenika- tylko tyle i aż tyle super
    1 punkt
  47. @Nefretete "Wytrawny alkoholik, w fazie między człowiekiem a bydlęciem, potrafi dobierać trunki do swoich bieżących potrzeb. Kiedy osiąga fazę między bydlęciem a rośliną, przestaje mieć bieżące potrzeby, więc pije, to co ma" Dziękuję, pozdrawiam. @Moondog Dziękuję za dobre słowo. Pozdrawiam.
    1 punkt
  48. Niedziela ze snu wybudził mnie wiatr pokazał że wiosną też potrafi być może to dopiero początek tygodni bez chmur w których ziemia wołać będzie o krople życia też zawołam we dwójkę raźniej dwa głosy na chórek to za mało ta ziemia od lat prosi o deszcz nie nawałnice po nich gniją słowa w bagnach obietnic nic innego jak fetor z pokrzykujących ust niesiony czasem ponad dachami ale głowy ciągle zatrzaśnięte marzec, 2025
    1 punkt
  49. Uwielbiam zagadki, układanki, gry słowne, ale czasami brakuje mi czasu i cierpliwości. Ale doceniam czas i pracę innych Autorów oraz to, że zapraszają Czetylników do swojego świata. @Nefretete Dziękuję Ci za odkrycie nieznanego obszaru. Pozdrawiam miło🙂
    1 punkt
  50. Grasz na pajęczych nitkach zerwanych z nieba, bo powieki wciąż drgają jak zranione skrzydła. Jesteś? Odpowiedz proszę. Czy już Ciebie nie ma? Oddech serca się skrapla, lecz wsiąka w nadzieję. Inaczej już wygląda, bo jedna umarła. Zamknięta w pustych ścianach leży na dnie duszy. Teraz w mglistych konarach siedzi inna dama i palcami swej wiary rozczesuje struny. Czy słyszysz melodię? Tony brzmią jak mantra, a echo wszędzie krąży jak mętny złoty pył. Luna w masce na twarzy światłem otulona w odbiciu wyobraźni o miłości wciąż śni. https://youtu.be/WUsQbri9yaI
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...