Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 10.07.2025 w Odpowiedzi

  1. Otul światłem, smutki krusz cierniem kochaj mnie. Wiatru włosów ciągu nieładem. Winnym krzewem, jabłoniowym sadem, kochaj mnie. Tyś demonem i Lemoine'a dreszczem, co noc przed świtaniem nie jest błędem. Srebrnych dzwonów aniołem mgły deszczem. Na rozstajach ust, znów rosy bezdrożem, snem nieprześnionym, jaśminowym ciepłem. Kolory światu oddaj, zostań motylem, łzy spleć razem ze słonecznym warkoczem. Rozbezwstydnij mnie jutro sierpniem, co rośnie w biodrach pod napięciem. Kieszenie napełnij kwietnym obłędem, kochaj mnie.
    10 punktów
  2. albo płaczesz albo się radujesz kiedy płaczesz napięcie z ciebie spływa kiedy się radujesz jesteś ponad napięciem modlitwa to droga bez kolizji prowadzi prosto do prądu życia
    6 punktów
  3. Szepnę Ci słówko na uszko, bo może nie wiesz mój drogi, autor ma dziury w kieszeni i raczej bywa ubogim Już kiedyś Leśmian w "Romansie" wspomniał, i nic się nie zmienia pieszczotę na przemian z chlebem i wiersze do ugryzienia.
    5 punktów
  4. O twoich wadach przyszli mi powiedzieć, Jedną po drugiej mi je przedstawili; Roześmiałam się głośno, gdy skończyli, Bo już wcześniej wszystkie dobrze poznałam,— Och, głupi byli, zbyt głupi by wiedzieć, Że to przez nie, tym bardziej cię kochałam. I Sara: They came to tell your faults to me, They named them over one by one; I laughed aloud when they were done, I knew them all so well before,— Oh, they were blind, too blind to see Your faults had made me love you more.
    5 punktów
  5. Spacer Krok za krokiem po lesie, trzask gałązek rozbudza kolejne, wolniejsze, niesie się woń. Nad głową koronoskarby i dzięcioł - nie dworski - do kory przypięty, od rana pracuje - zawzięty - stuk, stuk - puk, puk, puk - stuk, stuk - puk, puk... echo zdumione, bo o brzasku ktoś strzela oczami wokoło, a ja - nareszcie zieleń łowię, żeby rozzielenić się w sobie. Tkam bieliznę w barwach ulubionych przez ciebie, byś wtulił się oddechem, wtedy chętniej zsuniesz ją ze mnie. kwiecień, 2025
    4 punkty
  6. Dziękuję Ci za wszystko, co było i za to co będzie. Za to, że dzień przychodzi rzetelnie po nocy. Dziękuję Ci za urodę oddanego nam świata, którego nie śmiem sobą przesłaniać. Proszę Cię o taką mądrość, aby mej duszy nie krępowały codzienność i rzeczy małe.
    4 punkty
  7. ktoś zgubił marzenia uśmiech i sny ktoś je odnalazł bez celu szły żal mu ich było rzekł o nie - tak być nie może oddam komuś je wsadził do plecaka wyruszył w świat świadkiem tego nie jedno drzewo i wiatr zaglądał tu i tam pytał tego tamtego każdy mówił nie że to nie jego gdy nadeszła noc echo się odezwało wypuść je mój drogi tak mu zaśpiewało one sobie poradzą odnajdą drogę pewne sto procent poręczyć mogę
    4 punkty
  8. w cieniu jabłonki zbieram marzenia które boleśnie zderzyły się z ziemią wśród traw z przegniłymi owocami kończą żywot krótki lecz intensywny jutro nic nie zostanie
    4 punkty
  9. Kawiarnia nad jeziorem Mrożona kawa i lody I Ty przy moim boku Tak kwieciście pachnąca Czegoś więcej mi Potrzeba do szczęścia? Może tylko bycia kochanym
    4 punkty
  10. kwiat czarnego bzu zdobi zieleń ogrodu jak haft richelieu
    3 punkty
  11. Sosnowe szpilki ze srebrnymi łebkami z deszczowej wody
    3 punkty
  12. owoców nie ma są rozłupane pestki trud grubodzioba
    3 punkty
  13. noc świętojańska leśna zakwitła paproć widziała to noc
    3 punkty
  14. Gram w pięć kolorów. Ustawisz pięć kulek — znikają. Nie ustawisz? Gra dorzuca nowe. Jak w życiu. Ta gra nie jest nowa, ale ja ją kocham. Gram wszędzie: w pociągu, w autobusie, na przystanku. Nawet na rodzinnych spotkaniach, kiedy po raz setny ktoś mnie zachęca do dokładki sałatki albo zaczyna debatę o „dzisiejszych czasach”. A ja mam na politykę taki wpływ jak na pogodę — mogę się tylko odpowiednio ubrać. Kulki są inne. Tam wszystko zależy ode mnie. Ruch, decyzja, rezultat. No i satysfakcja, kiedy idealnie wejdzie ukos, poziom albo pion, i wszystko znika jak ręką odjął. Mój rekord to 107 tysięcy. Na telefonie. Kiedy przegrałam, pojawiło się pytanie: „Czy chcesz przesłać wynik?” Zastanowiłam się. A potem kliknęłam - tak. I okazało się, że jestem 57. na świecie. Pomyślałam: No w życiu nie wychodzi, ale w kulki to ja jednak umiem. Od tamtej pory nie mam już kompleksów, gdy ktoś chwali się, że przebiegł maraton, nauczył się włoskiego albo robi jogę na dachu wschodniego Londynu. Ja też mam swój Everest. Zbudowany z pięciu kulek. Ustawionych perfekcyjnie. Bo czasem trzeba być mistrzem czegoś zupełnie niepotrzebnego, żeby znowu poczuć, że życie to nie tylko rachunki, zakupy i posiedzenia rodzinne. Czasem trzeba po prostu wygrać w kulki.
    3 punkty
  15. Nie ma i nie będzie. Czemu nie da się do tego przygotować? Miesiąc i pożegnanie, lekarz nie dający nadziei... Za raz będzie rok... Jak ja mam nad tym wszystkim stanąć? Jak ja mam to codziennie dźwigać? Skąd brać siłę? To już jest skrajne nie wiem co... niesprawiedliwość... kiepski żart... utrudniacz... belka, pod którą leżę co jakiś czas mając mokre oczy.
    3 punkty
  16. Ilu kur dano nadruk Uli? O... ko ko... jajo, to jajo... ko ko. Ilu kwok jajko w kuli? (autorski) Na wydruku kur dywan. A kurki ok jajka... Tak, jajko i kruka. I cel; za kruka jajko jak kurka zleci? O, co też - a kopa jaj, a pokaże to co?
    2 punkty
  17. Ileż pytań Gdy odszedłem noc powiała. Słucham serca – ono milczy, Czy znalazłem, choć szukałem, Się niechcący w głuchej dziczy? Księżyc świeci czarno-biało, Cieniem rzuca wedle drzew, Po omacku usłyszałem Miły głos lub wilczy zew? Nad urwiskiem pochylony, Chociaż słońce jasno świeci. Wróbel czym dla czarnej wrony? Czy mikstura czas zaleczy? Ile dróg do celu wiedzie, Ileż celów pragnie dróg? Za plecami – chciałbym wiedzieć Tęskny wzrok, napięty łuk? Do modlitwy składam ręce Dla korzyści i ze strachu. Mi pomoże? Nie, nie ręczę. Boję kary się i piachu. Boję bogów się i ludzi A najbardziej męczy krzyk Przedawniony. Nowiem łudzi – Niby jest acz dawno znikł. Marek Thomanek 03.04. 2025
    2 punkty
  18. Dzisiaj w ten ładny, choć uporczywy zewnętrznościami, aczkolwiek upojny marzeniem wieczór podsyciłem nieco moje jej nienasycenie w sobie. I ją to nawet ucieszyło z lekka, zatem jest jeszcze możliwe, że ta A jednak mnie jeszcze trochę lubi. Miłość nasza jest w dalszym ciągu odważna i nie lęka jej obopólna obojętność. Jeszcze nam daleko do nieuroczego niebezpieczeństwem pytania kochać, czy nienawidzić. Niestety od tego pytania potrafi się tutaj niekiedy całkiem dużo niefajnego niemiłością rozpocząć. Nasze podobno dwa serca jeszcze nie zagasły w wyzbytej poetyki prozie przyciężkawej codzienności i trudów wszelakich okoliczności, które bywają realnymi zbójami reala. A może to tylko wymówka? Ale nawet jeśli to zaledwie wymówka, to jednak lepiej mieć takową niż jej nie mieć wcale a wcale. Warszawa – Stegny, 09.07.2025r.
    2 punkty
  19. Jean seksoholik, do dam (gród Paryż), wiecznie tę jedną cholewkę smali, bo drugą, w te pędy, zwykle robi z gęby. Chce kto mu ‘w końcu’ stłuc co... azaliż?
    2 punkty
  20. rozbiórce pieca przygląda się zmoknięty kot całkiem obok
    2 punkty
  21. Są kobiety które niosą zapach drogich perfum a ja ślady krwi zostawiam Jestem jeszcze płodna jeszcze walczę jeszcze nie czas Dzika dusza wyje a to wycie z elegancją się nie klei Długie czerwone paznokcie nie pozwolą się wspinać chyba że mówimy o manipulacji Od nierównych ścieżek stopy krwawią bólem Boisz się mnie boisz improwizacji bo kontrola daje władzę jakby uczucia to firma była Dziką kobietę trudno udobruchać namówić na zabieg ujędrniania pośladków Nie pachnę luksusem choc dzika kobieta to luksus bycia za stara na zabieg socjalizacji
    2 punkty
  22. Czuję w tym wierszu 100% osobę z Venus. Mars nigdy tak pięknie nie napisze.
    2 punkty
  23. Fajnie poprowadzona myśl. Nawet i z przewodnikiem-bezpiecznikiem ;)
    2 punkty
  24. @FaLcorN @Natuskaa Mogę tylko potwierdzić, zresztą na bazie najczęściej doświadczeń moich kumpli i przyjaciół :)
    2 punkty
  25. Rozdzwoniła się znów ta słoneczna cisza, a wiatr zagwiżdże może tylko na palcach. Campo di Fiori tej wszechrzeczy pokusa, jak lustro płynie tam na odwilży walca. Barwnych karuzeli rozkoszą natchnienia, miarą krzyku, czy mistyfikacji oddechach. Brzaski i świty- dziś popioły milczenia, w głodzie bliskości i Fausta otchłaniach. Polne kwiaty, i dalej lubię Goethego. Oto świat w którym mewy już nie płaczą, kaskadą zdumień i nie wiem dlaczego. Dzieci znów językiem ptaków mówią. Cud miłości i hołd dla świata potomnych. grzechów pierwszych wiosny niepomnych.
    1 punkt
  26. cierpliwością podlewaj smutki na pewno kiedyś wyrośnie z nich lepsze zarażaj innych miłością może zakwitnie z tego kochanie co dzień się uśmiechaj uśmiech lekarstwem na życie nie poddawaj się gdy deszcz zimno i wiatr to też poezja wszystko o czym wyżej napisałem ma sens jest światełkiem nie uczmy się go psuć niech nie gaśnie niech się tli
    1 punkt
  27. Spotkania z Tobą są zbyteczne nie życzę ich sobie są mi kulą u nogi niepotrzebne niechciane i niemile widziane a ponadto nieużyteczne niewskazane i nie porządane a na dokładkę niekochane I niewiem ile bym jeszcze tych nie wymyślił to bardzo mi Ciebie brakuje tej radości szczęścia mądrości pożyteczności wdzięczności łaski błogosławieństwa uśmiechów ust muśnięcia słów błagania nocy nieprzespania daru życia światła księżyca mojej trwogi przywiązania do Twojej niezgody i tej podłej miłosnej pogody.
    1 punkt
  28. @Alicja_Wysocka Grających w kulki, to Ci u nas nie dostatek, a naddatek ;)) Do Twoich oczywiście nic nie mam, sama niewinność przecie, oby tylko nie na przejściach, zwłaszcza tych bez świateł. Miłego klikania ;D
    1 punkt
  29. my dobrzy wy źli my źli? wy dobrzy? jak się mamy w tym odnaleźć... ja i ty
    1 punkt
  30. @Alicja_Wysocka ja bym sobie w klasy pograła:)
    1 punkt
  31. Każdy kwiat ma własne piękno, nawet mlecz na łące... jw. "zaklęty" w kamieniu, czy bursztynie... o tak, wzrok musi popracować... :) Króciutko i z pomysłem.
    1 punkt
  32. ... dobry fragment... :) A modlitwa, sama w sobie, to na pewno droga bez kolizji. Pozdrawiam, @iwonaroma
    1 punkt
  33. @Leszczym ... ten fragmencik 'chwycił mnie za myśli'... :) po dłuuugiej przerwie w czytaniu.
    1 punkt
  34. lęk na polanie wiewiórki w osłupieniu jedna zniknęła @Konrad Koper rejwach na drzewie wiewiórka zjada ptaszka niedowierzanie
    1 punkt
  35. @Poezja to życie tylko tyle i aż tyle ładnie
    1 punkt
  36. @sisy89Jak dla mnie, przedstawiłaś mocny obraz np. metafora rozkładających się owoców jako życia, które już było. Pomyślałam o poezji egzystencjalnej.
    1 punkt
  37. @Annna2 niestety tu jest tak samo jak na beju pod względem wierszy o zabarwieniu historycznym nikt ich nie czyta 😛🥲
    1 punkt
  38. @iwonaromaBardzo dziękuję za serduszko. :)
    1 punkt
  39. Witaj - modlitwa to droga bez kolizji - jeżeli ma pomóc to tak - Pzdr.serdecznie.
    1 punkt
  40. duchy diabły i demony... teodory , telesfory mam ochotę na amory... niech się galaktyka kręci to będziemy wniebowzięci! Astat. Bizmut. Mosiądz. o tachiony bardzo proszą i tylko gwiazda żelazna jest dzisiaj bardzo ważna! Analogia. Analiza. Anyż.
    1 punkt
  41. @iwonaroma Może trzeba - jak ptaki - znaleźć swój korytarz przelotowy, i latać z prądem.
    1 punkt
  42. @Alicja_Wysocka Kropla myśli sekretnie przelana.
    1 punkt
  43. @Annna2 pozdrawiam Anię z Venus Robert z Marsa 😀
    1 punkt
  44. @Alicja_Wysocka ja też nie wyobrażam sobie życia poza Polską w przeciwieństwie do mojej najbliższej rodziny, ale przynajmniej jest gdzie jeździć na wakacje i szlifować 😛
    1 punkt
  45. …dla mnie tylko ostatnia strofa jest dobra, pomimo prostych, jednorodnych rymów. Zawiera w sobie obraz i interesującą, gorzkawą puentę. Strofy poprzednie, wnoszą za dużo nieuporządkowania, zamieszanie, ( z nadreprezentacją wykrzykników); oscylują między dosłownością ( serduszko, skalpel, nadmiar miłostek) a nieumiejętnością wyrażenia co naprawdę czuje PL -ka, ( a enigmatyczna dygresja z Tetmajerem - to po co?)…
    1 punkt
  46. Epistemolożka z Poznania, znawczyni teorii poznania, twierdziła że Nietzsche nie napisał nicze- go, by warte było czytania
    1 punkt
  47. @Maciej_Jackiewicz Pradziadek Janki, Jaś z Samosieju, wciąż bredził - dookoła Macieju; każdego roku wytężał kroku. Lepiej zmień temat już, starodzieju.
    1 punkt
  48. z podziękowaniem za inspirację dla piąteprzezdziesiąte: Biegły sobie raz nieopodal wioski Pieski, dwa śliczniutkie i całe białe jak śnieg pieski. Aż tu raptem za ostrym zakrętem, jeden wpadł na butlę z atramentem. *** Biegły sobie dwa pieski: biały i niebieski…
    1 punkt
  49. @Klip Bo niezależnie od upierzenia, sztuczne warunki – wynaturzenia.
    1 punkt
  50. @Witalisa W ogrodzie ZOO, nad brzegiem Popradu, tukan przystawiał się wciąż do kakadu. Papuga w krzyk: "Dziobaty lebiego, jestem, jak wiesz, rodzaju żeńskiego, a ty mnie stukasz wyłącznie od zadu". Pozdrawiam
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...