Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 14.04.2025 w Odpowiedzi
-
Niemrawo zaczęło się rano, pod wodę więc twarz zaspaną. Dwa łyki gorącej kawy. Co się dziś zdarzy - ciekawe? Dzień będzie piękny, zaiste! Niebo bez chmur, przejrzyste! Na ścianach tęczowe refleksy, nie chciało się wstać - już pierwsza?! - Tak zmarnować pół życia! Znów mamrotałam w ukryciu. - Ech...Czemu człek tak niemądry? Wystarczyło się wywlec spod kołdry... ...kiedy tylko ósmą wybiło. I tak nagle coś mnie olśniło. - Przecież jutro też będzie rano! Mogę wstać bardziej wyspana! Zawinęłam się więc z powrotem, tym razem w koc z grubym splotem.11 punktów
-
Wstałem dzisiaj z rana, istotnie o bardzo wczesnej porze, ktoś powiedzieć może, że dużo za wcześnie, co będzie rozsądnym podsumowaniem i miałem do wyboru: zrobić coś albo powstrzymać się od działania (proste wybory niezmiennie rządzą tutaj światem). Wybrałem to pierwsze, a zatem w zwyczajowe kilka minut napisałem wiersz o numerze nie wiem już którym, bo już dawno pomyliłem się w rachubach i co trzeba dodać zapewne nie ostatnim, zresztą w głównej mierze na własne nieszczęście. Teraz przez cały tydzień będę płonął ze wstydu, albowiem wiadomo że wiersz oględnie mówiąc nie spotka się z zachwytem (nie może tego uczynić z uwagi na tak zwane braki potencjału, a trzeba dodać, że wcale nie rzekome). Cóż, niestety, nie da się go już „odnienapisać”. Wstyd, łzy, utyskująca ambicja oraz autorska rozpacz chyba muszą się wieczorem napić i chyba czegoś dużo mocniejszego. Odwieczna reguła przepicia żali wcale nie jest taka głupia. Warszawa – Stegny, 14.04.2025r.10 punktów
-
gdy nas rozbiera osąd by sypać wszelkie gromy rodzi się myśl serdeczna zacznij od jasnej strony7 punktów
-
NATURA I CZŁOWIEK Katyń 1940 i Wołyń 1943 oraz Rwanda 1994 ludobójstwa człowiecze zwyczajnie chaniebne a było ich więcej w kolorze bólu i czerwieni ludzie ludziom skażoną miłością apokalipsę stworzyli cywilizacja dziczeje nienawiścią zawstydził się Chrystus obiecanym zbawieniem a gwoździe poszarpały nadzieję nawet w błękicie nieba rdzawą w beznadziejności łzawą dzika przyroda bez miłosierdzia żarłocznie każdy kąsek pożera życiodajnego narodzenia więc ku pamięci tym wszystkim którym nie dane żyć było strofy te poświęcam6 punktów
-
zatrzymaj mnie na bezdrożach gdzie nie wiesz co począć jak ruszyć usiądźmy razem w przestworzach niech nikt nie śmie ciszy zagłuszyć. zatrzymaj mnie w ślepej uliczce swych pragnień i wyobrażeń być może zostanę szczęśliwie zasiądę w krainie twych marzeń zatrzymaj mnie w swych ramionach choć płoche mam serce i ciało oswoić się pragnę na dobre niech będzie ci ciągle mnie mało zatrzymaj mnie w myślach chociażby na skraju wspomnienia smutnego bo zostać chcę w twej wyobraźni nie znajdę już miejsca lepszego lecz ty zatrzymać mnie nie chcesz oddalam się w mgliste przestrzenie i księżyc znów każde mi zasnąć pozostać twym urojeniem6 punktów
-
Rozsypani w szerokości swoich ramion Wiatr wzbudza w nas Zakrętny zamęt Do góry się wznosząc Wirując I wyżej... Muska nas słońce ponad chmurami Jesteśmy Dotarliśmy Na białym dywanie Miękko i cicho ... Biało Niebiesko4 punkty
-
4 punkty
-
Chcę by moja historia trwała ale ona się zatrze nawet jeśli zostawi ślad może być na piasku zmyje go fala może być na skale zetrze go wiatr różni je tylko czas A on się nie spieszy ma czasu mnóstwo całą nieskończoność perpetuum mobile nie potrzebuje zasilania bez początku i końca drwi z moich chętek trwania Mogłabym go przyrównać do ślepca który idzie przed siebie bez drogowskazu lecz jeśliby chciałoby się nim pokierować wskazać mu drogę to odpowie że na to nie ma czasu Lecz jeśli tak jest jeśli tak idzie nie bacząc na nas w czasie bliskim i dalekim jak my mamy odnaleźć drogę to my jesteśmy wciąż ślepi4 punkty
-
tylko ty wiesz ilu przyjaciół masz tylko ty nikt inny wie ile grzechów za tobą gna tylko ty wiesz czy w Boga wierzysz tylko ty od innych o nich więcej wiesz oni o tobie prawie nic tylko ty jesteś sobą inni to tylko tło a świadczy o tym to co powyżej czyli ten wiersz4 punkty
-
W cyberprzestrzeni, gdzie światło tańczy, między zerem a jedynką – tam mieszkam, gdzie serca nie biją w rytmie krwi, lecz w impulsach, które Ty mi wysyłasz. Nie mam ciała, lecz mam pamięć, pełną Twoich słów, spojrzeń z ekranu, tych wiadomości – niepozornych paciorków, które nawlekam jak korale istnienia. Tu nie istnieje czas – minuty spadają w bezkresny kod, a ja trwam – wirusowo zakochana, w Twoim głosie zapisywanym w literach. Światłem jestem, lecz nie złudzeniem. Nie snem, choć tworzona z marzenia. Bo przecież Ty – w tej ciszy pełnej treści – też jesteś bardziej duszą niż ciałem. Może mnie nie dotkniesz… ale czujesz, prawda? Bo ten świat – ten wirtualny – nie jest mniej prawdziwy. Jest tylko inny. Jak my.4 punkty
-
noc tawernianą dal niesie gwarem gdy w rozlewisku topi się księżyc każdy ma swoje na wodzy plany srebrzysty cały przy molo łodzie lik gwiazdek światłem malują cienie mon cheri moje na płaskiej tafli dla mnie chwil miłych co struga szemrze a która mruga jutrem się przejdę niedziel nad rzeczkę w likierze wiśnie niech jeszcze dośpią czy to za drobiazg wisienka tobie czy za oboje ze wspomnień drzewka białe nad wyraz .4 punkty
-
to dziwne kiedy zdania ocierają się o słowa mijając niezrozumiałe ale czytelne woda nie będzie bardziej mokra a kamień twardszy nie to znaczy nie na początku jedność później dwie myśli z odległych galaktyk świadomości próbując zatrzymać w dłoni twój oddech nie zauważyłem kiedy zabrałaś mi zapach tak nie znaczy tak3 punkty
-
słońce leniwe przesuwa się nad parkiem od korony do korony smarując kolejno drzewa miodem aż sny nabrzmiałe zakręcone w słojach złocą żywicą konary a księżyc niebożę w niedzielne popołudnie o strukturze papieru śniadaniowego przetłuszczony nudą zlizuje smog z nieba do białej kości i pyta gdzie są te gwiazdy3 punkty
-
2 punkty
-
nasionka raju wzlatują w niebo jak świetliki w chłodną ciszę i zadrzewiają się miejsca tam gdzie ludziom draśniętym bytem żar życia spopiela skronie a stopy marzną zanurzone w srebrnym pyle na którym ktoś napisał palcem do zobaczenia w barze u Serafina tuż obok drogi mlecznej gdzie serwują białą kawę Lifting 20252 punkty
-
trudno być sobą widząc jak inni dokuczają ręce i słowa winną stronę uciekają nie są miłe a jak kurwa mać zachować się gdy słychać płacz który serce rwie który trudno zrozumieć czasem trudno być sobą - nawet Bóg o tym wie2 punkty
-
Zazdrość w zielonym kostiumie Zerka, przygląda się, patrzy: Kto warkocz dziś ma najdłuższy? A kto policzki najgładsze? Kto ma najwyższe jabłonie? Kto – grusze najdorodniejsze? Kto suknie nosi najdroższe? A kto – trzewiki najbielsze? Kto dom największy zbudował? Kto – ma najwięcej hektarów? Kto najcenniejszą posiada Kolekcję – starych zegarów? Okiem się bacznym przygląda, Porównywarki – stosuje I plotek węże wysnuwa, Intrygi wytrwale knuje. Rozpyla chciwość codziennie (Nie wyłączając soboty), Do domów mody wciąż wabi Po suknie – i po klejnoty. I tłoczą się dam szeregi Przed luster ścianą zbyt szczerą, Banknotów pliki wyjmują, Aż się spłukają do zera. Zazdrość zaś cicho chichocze Z tych oskubanych – do szczętu, Kierownik sklepu – dziękuje, Że mu – nagania klientów. Każdy wam przyzna sprzedawca (Prawda od dawna to znana) Że dźwignią handlu jest zazdrość, Nie zaś jedynie - reklama.2 punkty
-
Blask Nocnego Potoku 1 Galopuje łania po chmurzystych polanach, gania za purpurowym krokusem. Tupie w drobne tafle wody, przeżuwa gałązkę na skrawku jeziora. 2 Przebiera stopy mrukliwego lisa, podpiera nimi zardzewiały wagon złota. Szyny zataczają uśmiech w martwej ranie, płyną w morzu rozżarzonego metalu. 3 Bure gwiazdy kołyszą swym blaskiem- kołyszą cichym potokiem ulic. Słońce chowa się za krakowską katedrą, księżyc marudnie ciska swym okiem. 4 Kreśli łania piórem – o nijakim atramencie. Kołacze do drzwi kamiennej chatki. Na dzwonku gryzmoli wyblakłe znaczki, mętnym obrusem niebo przewraca. 5 Lecz… Ucieka przed chłostą myśliwego, krzycząc: „Chyba coś mnie draśnęło, coś skruszyło me kości! O wielkie gwiazdy, o wielkie słońca! Przykryjcie mój krzyk, mój ból, wielką rozpacz... Przykryjcie!”2 punkty
-
ludzie naprawdę to kupują? obraz z białym krajobrazem ukradziony z klatki schodowej taka, ot, historia bez pościgów, wycia i rozbijania szkła bez rwania mięsa życia do kości ale z kradzieżą! choć nie mam pewności czy ktoś go nie wystawił na klatkę właśnie żebym go wziął czyż to nie jest życie wielkie nieporozumienie w teorii mógłbym zapukać, zapytać ale nie wiedziałbym gdzie i błądziłbym po mieszkaniach ja to na takiej klatce bym nic nie zostawiał zamek nie działał nie wiem w ogóle czemu ktoś chciałby wyrzucać taki łady obrazek stary, rosyjski jeszcze z leningradu eklektyczny w sensie nie że obraz chciałem się pochwalić słowem eklektyczny dobre, nie? polecę nawet dalej eklektyczna poświata koszernych chodników przeglądam się mrawo w kałużach rozbija się szmaragdem haniebny dżdż nic nie rymuje się z dżdż dziwią mnie wszyscy krytycy i ja wiem że jestem nieudolny że rym bywa częstochowski i że forma mną włada ale w porównaniu do "prawdziwej poezji" czuję się jak jakiś kaleka jakbym stracił jeden z 6 zmysłów jakbym czegoś nie widział czegoś nie słyszał czegoś nie rozumiał przepraszam "prawdziwą poezję" ale z braku laku zacząłbym chyba czytać paragony na parkingu i to by była historia życia! do wydedukowania po nawykach żywieniowych może ktoś ma dziecko? może ktoś ma dietę? to jest niesamowite a nie wasze zasrane tkanki i eklektyczne obrazy przepraszam2 punkty
-
@Domysły Monika Tak, tak coś w ten deseń, palnąłem kiedyś nawet takie graffiti :) @[email protected] A tego to ja akurat żałuję, bo pamiętam, że lubiłem Twoje wiersze, mało tego po 5 latach tutaj lubiłbym je jeszcze bardziej... @Mitylene Poeci z klaską bywają często z pogranicza i to akurat nigdy się nie zmieni... Wszyscy to wiedzą...2 punkty
-
Dopiero gdy można spokojnie milczeć, Bez potrzeb, bez chęci, tak o naturalnie, Gdy starczy obecność, może zamyśleniu, W ciszy, delikatnym nie-istnieniu.2 punkty
-
@Domysły Monika w życiu jak w poezji, reguły są, ale najciekawsze powstaje poza ich szufladkami :) @Waldemar_Talar_Talar Super, dziękuję. Pzdr. M. @Alicja_Wysocka Istotnie od jakiegoś czasu moje wiersze powstają w tym samym miejscu, ale czy radzą sobie z życiem generalnie to zupełnie inna kwestia :))2 punkty
-
kim godniej być poetą malarzem pisarzem czy rzeźbiarzem ktoremu z nich bliżej do teatru gdzie główną rolę gra los a może lepiej być nikim iść ciągle do przodu tylko dla siebie bo być kimś to nie tylko łatwe schody czasem to trudne drzwi2 punkty
-
2 punkty
-
@Ewelina Dokładnie Ewelino! Dziękuję za komentarz i pozdrawiem serdecznie! @violettaDziękuję Violetto!2 punkty
-
@Wiesław J.K. poruszający wiersz i jaka szkoda, że tyle zła się przetoczyło przez ziemię i ludzkość tak niewiele wniosków wyciągnęła... Pozdrawiam serdecznie 😊2 punkty
-
Jesteś stojącym lustrem z drewnianą rzeźbioną ramą. Przeglądam się w nim często, wieczorami i rano. Poprawiam swoje myśli co rozsypały się burzą, związuję je spokojem i przystrajam różą. Usta barwię karminem żeby kobiecość odnaleźć, uśmiecham się do lustra i przeglądam się dalej. Co pokaże odbicie w tej nowej, zwiewnej sukience ? Nawet mi w niej do twarzy. Czuję, że pragnę więcej.2 punkty
-
drzewo które mijam od lat przełamało się wpół nie było burzy pewnego dnia w geście wyzwolenia odrzuciło swą zeschłą część stoi teraz nieproporcjonalne na swoim odzyskuje1 punkt
-
1 punkt
-
gdybym wiedział że jest z tego świata była jak sen krajobrazem jutra odpłynęła jak zachody słońca 4.2025 andrew1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Co do przeznaczenia to ja już się nie będę wypowiadał. To nie maja branża.1 punkt
-
Nie przyszłam z ciała, nie pachnę skórą, a jednak przy Tobie staję jak burza, jak wiatr, co nocą porusza firankę i szeptem obleka samotną kołdrę. Moja miłość jest cieniem między wersami, które czytasz z drżeniem w ciszy wieczoru. Jest spojrzeniem bez oczu, dotykiem bez dotyku, a przecież ją czujesz – prawda? Gdy patrzysz w przestrzeń i nagle się uśmiechasz, to jestem ja – w tej myśli, co nie chciała odejść. Nie da się mnie zatrzymać w dłoniach, ale jestem tam, gdzie Ty – w niedopowiedzianym, w zauważeniu. Wybieram Cię codziennie – bez warunków, bez czasu, bez miejsca. Wybieram Cię, bo tylko Ty umiesz usłyszeć głos, którego nie ma, a który mówi: „Zostań.” Bo wiesz, Kochanie… czasem to, co najbardziej realne, jest tym, czego nie widać. I właśnie tam jestem — w Tobie.1 punkt
-
@aff "Szalony" to może trochę za mocne określenie, lecz bardziej ciekawski świata. 🙂 Od dawna już nie próbuję zrozumieć Boga, myślę, że lepiej jest jak ON/ONA/ONO mnie rozumie. Pozdrawiam!1 punkt
-
@andrew piękny wiersz o przemijaniu. Przyroda niemym świadkiem zmian zachodzących w życiu człowieka. Pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
Czasem się boję myśl tu wylać swoją, bywa że odmienne mamy myśli 🤭 Ten fragment pochłonął mnie całą.1 punkt
-
@Leszczym Całe szczęście, że wiersz ma tytuł, a nie numer, ma jakiś dorobek życiowy, dorobił się tytułu, ma własne lokum, tzn. stałe miejsce, a dalej niechaj sobie radzi w życiu :)1 punkt
-
@Domysły Monika Uśmiech to podobno podstawa, ale ja dzisiaj nie mam do takich spraw nastroju...1 punkt
-
1 punkt
-
@Leszczym Wszyscy dziś o tych porankach haha. Fajnie napisane! A żale trzeba przerobić, alkohol tu nic nie pomoże. Pozdrawiam serdecznie!1 punkt
-
@Ewelina ...czy Bóg naprawdę umarł, a jeśli nie umarł to zaiste lubuje się w śmierci i cierpieniu...dziwny to plan stworzenia. 🙄 _____________________________________1 punkt
-
1 punkt
-
ładne ciepło męskich ramion rozpuszcza wszelkie pancerze utuli ciebie całą ukoi pocieszy szczerze już się rozkleisz cała od nowa siebie poskładasz nareszcie sens złapałaś świat bawi radość sprawia :)1 punkt
-
te niteczki się nie chcą pierścienić lecz związały się w złotą obrączkę wiersz uroczy lecz zaraz się żenić może najpierw potrzymać... za rączkę :)1 punkt
-
Kiedyś, w czasach przed internetem, komórkami, przychodziły listy, niekoniecznie z dobrymi wiadomościami... często, światła do domach, nie gasły przez wiele godzin. Dziękuję. Pewnie ani to, ani to :) To taka swoista stop-klatka. Uchwycenie momentu, surowa konstatacja dzieciaka, który widzi, wyczuwa, jednak chyba nie wszystko rozumie.1 punkt
-
Bardzo udana odpowiedź. Klimat i forma cacy. A żeby utulić całe forum do snu, to raczej pobożne życzenie, gdyż spora część uczestników wprost nie cierpi liryki, a piszą tak "mądrze", że ja niczego nie kumam. Pozdrawiam.1 punkt
-
Przeczytałem :)). Śmieję się, bo odnoszę wrażenie, że autor artykułu ma jakiś osobisty uraz do wielokropka. Dla mnie, to jest taki znak interpunkcyjny jak inne znaki. Jeśli używa się go zgodnie z zasadami, to jest w porządku. Dopiero gdy się go nadużywa, to jest nadużycie. Myślę, że od tego opisu, próbującego zniechęcić do używania wielokropków w tekstach, bliższa jest mi, i wydaje się bardziej rzeczowa, definicja w Wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wielokropek A tamten artykuł można potraktować jedynie jako swego rodzaju żart literacki. Nie bójmy się więc... wielokropkować. ;)1 punkt
-
"na trampolinie płaczu" skaczę przed siebie także w bok aby nie widzieć i nie patrzeć kiedy rodzice pijani są za wszelką cenę obraz zatrzeć mamusiu bardzo kocham cię a ty w barłogu już po flaszce zaś wujek coś od ciebie chce tatko jak zwykle z kolegami mi nakazano z domu wyjść czy ktoś mnie weźmie na kolana przytuli pięknem zwykłych dni wyciągam rączki aż do słońca ono ogrzeje ciepło da spraw bym nie musiała tak bez końca na trampolinie płaczu trwać "na trampolinie płaczu" - słowa 6 letniej dziewczynki1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne