Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 13.04.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. nie opisuj ciszy słuchaj inteligencja sztuczna jest głucha na słowa z lekkim drżeniem odpowiada martwym sumieniem
    8 punktów
  2. Alicji_Wysockiej a następnym razem nad ranem nim pobudka cię spotka znienacka opuszkami dotknij szczęścia niteczek niech spierścienią się złotem na palcach za dnia mogą ci potem magicznie swoim blaskiem przenikać do pióra i rozbłyskać rymami gwiaździście całe forum do snu utulać
    7 punktów
  3. zatrzymaj mnie na bezdrożach gdzie nie wiesz co począć jak ruszyć usiądźmy razem w przestworzach niech nikt nie śmie ciszy zagłuszyć. zatrzymaj mnie w ślepej uliczce swych pragnień i wyobrażeń być może zostanę szczęśliwie zasiądę w krainie twych marzeń zatrzymaj mnie w swych ramionach choć płoche mam serce i ciało oswoić się pragnę na dobre niech będzie ci ciągle mnie mało zatrzymaj mnie w myślach chociażby na skraju wspomnienia smutnego bo zostać chcę w twej wyobraźni nie znajdę już miejsca lepszego lecz ty zatrzymać mnie nie chcesz oddalam się w mgliste przestrzenie i księżyc znów każde mi zasnąć pozostać twym urojeniem
    7 punktów
  4. rankiem najdelikatniejsza w sennym stanie między moimi snami a jawą otulasz kwiatami tarniny rozpoznaję cię po listkach Dostałam kwiaty i pomarańczowe ciasto:)
    5 punktów
  5. słońce leniwe przesuwa się nad parkiem od korony do korony smarując kolejno drzewa miodem aż sny nabrzmiałe zakręcone w słojach złocą żywicą konary a księżyc niebożę w niedzielne popołudnie o strukturze papieru śniadaniowego przetłuszczony nudą zlizuje smog z nieba do białej kości i pyta gdzie są te gwiazdy
    5 punktów
  6. Blask Nocnego Potoku 1 Galopuje łania po chmurzystych polanach, gania za purpurowym krokusem. Tupie w drobne tafle wody, przeżuwa gałązkę na skrawku jeziora. 2 Przebiera stopy mrukliwego lisa, podpiera nimi zardzewiały wagon złota. Szyny zataczają uśmiech w martwej ranie, płyną w morzu rozżarzonego metalu. 3 Bure gwiazdy kołyszą swym blaskiem- kołyszą cichym potokiem ulic. Słońce chowa się za krakowską katedrą, księżyc marudnie ciska swym okiem. 4 Kreśli łania piórem – o nijakim atramencie. Kołacze do drzwi kamiennej chatki. Na dzwonku gryzmoli wyblakłe znaczki, mętnym obrusem niebo przewraca. 5 Lecz… Ucieka przed chłostą myśliwego, krzycząc: „Chyba coś mnie draśnęło, coś skruszyło me kości! O wielkie gwiazdy, o wielkie słońca! Przykryjcie mój krzyk, mój ból, wielką rozpacz... Przykryjcie!”
    4 punkty
  7. Rozsypani w szerokości swoich ramion Wiatr wzbudza w nas Zakrętny zamęt Do góry się wznosząc Wirując I wyżej... Muska nas słońce ponad chmurami Jesteśmy Dotarliśmy Na białym dywanie Miękko i cicho ... Biało Niebiesko
    3 punkty
  8. umierają Wszechświaty we mnie rodzi się bunt i rozdziwienie Jestem w tamasowym śnie - nie nie myśl że świat się zmieni walczysz z jaskinią cieni… tyle ksiąg wiedzy tajemnej zogniskowanej w stwierdzenie: wiem, że nic nie wiem, ta ignorancja rodzi cierpienie
    3 punkty
  9. pamiętasz ten dzień byłeś wspaniały wszyscy cię... podziwiali a ty ty szczęśliwy ci sami ludzie kilka dni później potraktowali cię tak jak Jego dla Jezusa człowieka Niedziela Palmowa była cudownym dniem cieszył się naszym szczęściem widział nas nie tylko w niebie słyszał okrzyki witaj Królu chociaż jako Bóg wiedział że... podzielał naszą radość zawsze raduje Go nasz widok w świetle prawdy Jezu ufam Tobie 4.2025 andrew Niedziela Palmowa, dzień Pański
    3 punkty
  10. ciała krągłe, kobiety o szerokich biodrach obeznane z Freudem, z Pawlikowskiej duchem nie podchodzi do takich się z sercem na ręce bo serce to strasznie jest brzydkie i kruche kochanków Rimbauda - takich nie całować (nie mówię z autopsji - tak mi powiedziano) unikaj dziś takich z "duszą staroświecką" i takich co pragną (lub twierdzą że marzą) nie dawaj żyć żądzy żarzącej się w oku to bardzo stoickie - chuć złożyć w łańcuchy opanuj jagody i strój się w żałoby pilnuj co mówisz i zważaj na ruchy ..... .... ...... ...
    3 punkty
  11. Chłód na dworze da się znieść, ale w domu to już nie.
    2 punkty
  12. Znalazł na ziemi John ptaka, klęknął nad ptakiem, zapłakał. Wyjął telefon z kieszeni, cyk - zdjęcie ptaka na ziemi. Już je wysyła do sieci, zdjęcie po sieci już leci. Zaprzęga cuda techniki, serwery i satelity. Po chwili dodał pytanie: Dlaczego w takim ptak stanie? Stwierdził, że przecież nie co dzień znajduje ptaki w ogrodzie. I że nie żadne to żarty, bo ptak zupełnie jest martwy, i się nie rusza, nie śpiewa. Wygląda jakby spadł z drzewa. Biegnie pytanie po świecie, padło gdzie trzeba nareszcie. Pisze Japonka mu szczera: Wszystko, co żyje umiera, więc się nie przejmuj tym ptakiem, wszystkich nas losy jednakie, więc póki sprzyjają ci Nieba, to sam się ruszaj i śpiewaj.
    2 punkty
  13. Było mu przeznaczone (może to być uznane wręcz za kategorię dużego niefartu), że nie umiał grzeszyć. Nie umiał więc nie grzeszył, co wydaje się być myślą z kategorii oczywistych. I dopiero wtedy zrobił się problem. Warszawa – Stegny, 13.04.2025r.
    2 punkty
  14. Po śniegu szłam przez długi czas, A nie jestem silna ani postawna. Me ubranie przemoknięte, a zęby zaciśnięte, Szłam z trudem z daleka i od dawna. Wędrowałam przez urodzajne ziemie, Lecz wcześniej nie przyszłam do tego zakątka Och, przenieś mnie przez próg i wpuść do środka! W zimnym podmuchu lękam się stać. Ten tnący wiatr jest okrutnym wrogiem. Nie czuję ręki, w mym głosie słychać jęki I minęło już, co w śmierci srogie, Bolą mnie bardzo me białe stópki, Wciąż jest ze mnie panna wiotka. Och, przenieś mnie przez próg i wpuść do środka! Głos jej był głosem jaki mają kobiety, Gdy wyjawiają swych serc pragnienie. Weszła--weszła--i przez ogień fala przeszła Zgasły drżące płomienie. Nie zapłonęły już więcej w mym kominku Odkąd pobiegłem by ją spotkać, Przenieść przez próg i wpuścić do środka! od tłumacza: Przypomina się Samuel Taylor Coleridge, ta sama rodzina, tylko epokę później. I Mary: I have walked a great while over the snow, And I am not tall nor strong. My clothes are wet, and my teeth are set, And the way was hard and long. I have wandered over the fruitful earth, But I never came here before. Oh, lift me over the threshold, and let me in at the door! The cutting wind is a cruel foe. I dare not stand in the blast. My hands are stone, and my voice a groan, And the worst of death is past. I am but a little maiden still, My little white feet are sore. Oh, lift me over the threshold, and let me in at the door! Her voice was the voice that women have, Who plead for their heart's desire. She came--she came--and the quivering flame Sunk and died in the fire. It never was lit again on my hearth Since I hurried across the floor, To lift her over the threshold, and let her in at the door.
    2 punkty
  15. Widziałam jak wczoraj deszcz Czule całował maki, Aż płatki się stuliły W omdlałym wstydzie jakimś. Tak mi się wydawało, Zaraz zemrą z pieszczoty Lecz każdy z nich się rozwił Jak roskraśniony motyl. Aż po tajemnic żądze Rozśmieliłam się grzesznie, Pragnęłam zostać makiem Gdybyś to ty... był deszczem.
    2 punkty
  16. @viola arvensis Tak, mnie pięć razy zatrzymał i wciąż się zastanawiam, czy chociaż jedna tak o mnie myślała. (literóweczka w trzecim od końca) . Pozdrawiam.
    2 punkty
  17. ojciec czyta gazetę matka rozkłada rybie łuski na parapecie na szczęście drobnymi dłońmi złożonymi w skrzydła żurawia zbiera z podłogi okruszki chleba w kącie fruwa niedoczytany list wygląda jak origami składane milion razy z gazety wypadła czarna wstążka – znak, że zapomnieli zgasić światła na noc
    2 punkty
  18. między zamglonym niebem a porankiem usiadłem przy moście Szabadság hid tramwaje wyłaniają się w słonecznym kolorze jest jeszcze dość wcześnie na pierwszy łyk tokaju mityczny turul nie odleciał i tej nocy cień skrzydeł zniknął na billboardzie chmur po zielonym zboczu czarny kot wspina się na miasto za moim plecakiem zostają mruczące mosty kamienny krzyż i Jezus idący po Dunaju zamykam oczy wdycham niebo myśli trzepoczą płetwą i toną wbrew rozumowi książkę z autografem autora odbiorę w paczkomacie
    2 punkty
  19. dwa tysiąclecia nic się nie zmienia mentalność ludzka wciąż taka sama doznaje łaski płaszczem wyściela trzeba się zmienić - ukrzyżuj Pana tylko dekalog przykazań dziesięć jakże logicznych i oczywistych by pielgrzymować nam było lepiej dać siebie innym i to jest wszystko ... Pozdrawiam
    2 punkty
  20. zbyt długie rękawy czasem przeszkadzają jak nazwy miast których nie znam zaczekam pod zielonym bzem na dojrzewanie dobrze że spojrzenia nie pytają o twarz gdybym przypadkiem zmądrzał przypomnij mi dlaczego noszę za duże buty i obiad zostawiam na jutro przed progiem pasowało wszystko nawet las za drzwiami
    2 punkty
  21. Jesteś stojącym lustrem z drewnianą rzeźbioną ramą. Przeglądam się w nim często, wieczorami i rano. Poprawiam swoje myśli co rozsypały się burzą, związuję je spokojem i przystrajam różą. Usta barwię karminem żeby kobiecość odnaleźć, uśmiecham się do lustra i przeglądam się dalej. Co pokaże odbicie w tej nowej, zwiewnej sukience ? Nawet mi w niej do twarzy. Czuję, że pragnę więcej.
    2 punkty
  22. Dobra godzina jest jasna i barwna Jak tęcza 🌈 i jak ona zachwyca Chcesz by trwała jak najdłużej Kojarzy się z miłym zapachem Nie z rozstaniem pożegnaniem Płaczem Lecz przeciwnie ze spotkaniem przytulaniem zaskoczeniem że aż tak tak mi było tego brak Zła godzina czarna jest i wszystko w niej na wspak Boję się jej i czuję jak się skrada Podchodzi do gardła zdradziecko I gasi oczu światło Odejść jest nierada odwrócić los Niełatwo A przecież,,nikt nie zna ścieżek gwiazd" Nie można przewidzieć jak potoczy się to czy tamto Choć plan był jasno określony Więc czy w niewiadomej w tym że los nieodgadniony jest szukać pociechy? Może tak i może wcale nie niestety tylko mieć odpowiednie nastawienie spojrzenie w dobrą stronę I niczego już nie rozważaj Bo to co nadejdzie stanie się wiadomym
    2 punkty
  23. lubię podsłuchać ciszę w ogrodzie gdy się z ptakami droczy na co dzień z wiatrem flirtuje niby przypadkiem a wieczorami z świerszczem ma schadzkę gniewa się spokój trwa spór zawzięty czy ona łatwa czy on za święty?
    2 punkty
  24. jeden krzyk budzi śmiech inny jeden maluje białe bałwany na różowo ten głęboki zwiastuje nowe życie przeraźliwy gasi światło w tunelu za chwilę jest cichy jeden krzyk pełny łez w głębokich dolinach wołała echo wygina się ponad szczyty jeden z nich jest prawdziwy kolejny jest następny słyszysz? rozchodzi się mnogość we mgle
    2 punkty
  25. Czasem za przytulenie Do głębi kości Które trwa Niespiesznie i czule Ciepłem Rozpuszcza pancerz W milczeniu koi Dałabym wiele Za męskie ramiona W których mogłabym Wszystko odpuścić Rozpaść się I poskładać na nowo
    1 punkt
  26. Robił wszystko tak jak lubiła Każda z pieszczot na miejscu była To tylko chwile Mocne i miłe Męskie dłonie na jej nadgarstki Jak miód dla ciała, słychać jęki Boli i miło Jakby się śniło Przez chwilę brakowało tlenu Spodobało się to tez jemu Gdzie są uczucia Jak chęć głęboka Niech się nie kończy, wszystko dobre Uściski za biodra swobodne Tak pojebani Sobie oddani Wchodzi głęboko i stanowczo Co sprawia, ze jest bardziej mokro Chwila orgazmu Co dalej, o brzasku?
    1 punkt
  27. pewnym chociaż wysłużonym chyba golfem granatowym kawał świata do dziś oczy twoje mam nigdy wcześniej blisko ognia tak nie były gniew czy żal rzekę jak ta przekraczali wpław odważni dzieli pamięć kajak twarz do dziś oczy twoje znam śmierć za falą czerwień ze mną gniew czy żal wiosna prawie przyjacielu poznałam cię w rzeki biegu ślepy traf do dziś oczy w sobie mam czerwień jakby prosto z ognia czy już wyschły gniew i żal Subsaharyjczykowi z podróży na źdźbłach trawy
    1 punkt
  28. @Rafael Marius teraz my należymy do elity warszawskiej:) kto tyle wie o Warszawie:) po zeszłorocznym występie prezydenta i Melonii, zrobili zieloną trawkę, wcześniej był piach rozdeptany przez ludzi:) chociaż park i tak jest w swojej prostocie najpiękniejszy na świecie:) pan prezydent się musiał dołożyć :)
    1 punkt
  29. @Rafael Marius Nie sądzę, a już na pewno nie każdy w każdy sposób.
    1 punkt
  30. @Marek.zak1 Trudne to sprawy z tym chłodem.
    1 punkt
  31. @Wochen Tylko najpierw trzeba zauważyć tego człowieka, który jest na wyciągnięcie ręki.
    1 punkt
  32. @mariusz ziółkowski dziękuję za zwrócenie uwagi. Jestem pewna, że myślała, jesli nie tak, to podobnie 🙂 Męskie, wrażliwe serce, to skarb nad skarby 💖 @FaLcorN wysokie loty mają wartość, rowniez w wierszach 🙂 Dziękuję za Twoją obecność. Pozdrowienia serdeczne.
    1 punkt
  33. @violetta ... ranek budzi płonąć różem horyzontu ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
    1 punkt
  34. @viola arvensis Górne zaproszenie do zatrzymania. Widzę powtórzenia - dobre metrum. Pozdrawiam!
    1 punkt
  35. @Domysły Monika Tak, ale dodajmy tylko, że to ani jego zasługa, bo nie umiał, bo można nie umieć, ale i również nie wina, bo jak nie umiesz to na ogół nie jesteś winny, a poza tym wszystko było przeznaczone...
    1 punkt
  36. @violetta Smacznego Droga Violu z wszystkimi pospołu! Dobrej i smakowitej niedzieli.
    1 punkt
  37. Może się zdziwisz, ale mnie Twój wiersz przywiódł na myśl "Światła wielkiego miasta " Charliego Chaplina. Pozdrawiam.
    1 punkt
  38. "To co na czarną trzymał godzinę, wnet na różową wydał dziewczyną" - Sztaudynger
    1 punkt
  39. Kiedyś się weźmie:) będzie tak zaprogramowana:)
    1 punkt
  40. Zostawiłem serduszko, ale tego: nie byłbym taki pewny. Najlepszy pierwszy wers, moim zdaniem. Pozdrawiam P.S.: Tytuł też dobry :).
    1 punkt
  41. Świetne! Pozdrawiam.
    1 punkt
  42. @Domysły Monika Niestety mówiąc do ludzkości czuję się jakbym mówił do ściany. Nieliczni podzielają moje słowa, ale może kiedyś nastąpi przebudzenie, oby… Dziękuję za ciepłe przyjęcie tekstu☺️ @ViennaP Mam nadzieję, że tak będzie i dziękuję za miłe słowa❤️😊
    1 punkt
  43. @Starzec szczęście wróci:)
    1 punkt
  44. @Sylwester_Lasota Śmiało używam wielokropka, jednak zawsze stawiam tylko trzy kropki, głównie chodziło mi o to. O jakąś taką manierę.........., która......... wygląda jak....... puste miejsce w ankietach, to naprawdę zdradza młode, niewprawne pióro. Oczywiście, jeśli komuś to pasuje, to przecież strzelać nie będę :) Dobrego, spokojnego wieczoru :)
    1 punkt
  45. @Leszczym Tak zwany patriotyzm lokalny. To się chwali.
    1 punkt
  46. mrowie lat przed Witkiewiczem, każdej nocy odżywały pstre polany, w blaskach tańczyć czystej formy grał chochołom poloneza srebrny księżyc, tkały małe słodkie pajęczyce ranną rosę tośmy szli w kamienne ścieżki, rozpruwali horyzonty aż na dobre się wykrwawią współbawiliśmy się formą jak zabawką pod piekielnie poskręcanym ciałem morwy odsupływałem twoje w noc porwane włosy z okularów ci błyskały dwa miesiące nie kochałem się już w tobie - w twojej formie czystej, niby krew wylana łące
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...