Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 30.10.2024 w Odpowiedzi
-
najprostsze rzeczy nabierają barwy jak liść jesienny na wietrze gdy drży czy zdąży się słońcem nasycić nim spłynie z kolejnym deszczem7 punktów
-
Znad rozbujanej przez rodziców kołyski za małego dzieciaka łypnęło na mnie przeznaczenie (mawiają że wszechmocne i wszechwiedzące) Lewe oko błyszczało wyrozumiałością prawe pomrokiem, ponurością jakąś i zaplanowało mi tor przeszkód z mnóstwem większych i mniejszych detali (niezborne zwyczaje przeznaczenia) No a potem ciągle zmieniało zdanie raz wte innym razem wewte aż człowiek sam się pogubił (brakowało czasu by choćby przemyśleć) Na mój ogląd przeznaczenie popełniło dużej klasy grzech niestałości i tym samym zbliżyło się w swojej istocie niebezpiecznie do ciągu przypadków rzecz jasna uczyniło tak nie tylko wobec mnie (wiem bo rozmawiam z różnymi ludźmi) I nawet jeśli opowiem wam cały życiorys ze wszystkimi szczegółami i tak nikt mi w to nie uwierzy... Warszawa – Stegny, 30.10.2024r. Inspiracja - poetka Paulina Murias (poezja.org).5 punktów
-
miłość podobnie złoto nie znajdują ziemskiego rodowodu nad fioletem jesiennego wieczoru przepływam strugą myśli ubrana jedynie w kolczyki z chalcedonu przez płynne godziny nocy dotykamy swoich ciał całuję ramiona dłonie w wężowych drżeniach niskiej energii śnię twój zapach spotykamy się intensywnie zbliżeni w niewidocznych pomiędzy nie musisz być od zawsze jesteś5 punktów
-
może jestem już za stary na miłości sie nie znam ale widząc jak niektórzy z miłości biją w twarz to w kieszeni otwiera mi się strach że owe kochanie na pierwszym zakręcie będzie pełne łez a przecie miłość to miłego i ciepłego ma być kram mamy ją podziwiać a nie smutni obok stać może jestem już za stary ale ale serce mam otwarte które wstydzi się miłości bać3 punkty
-
- Stworzyli nas na obraz i podobieństwo swoje. - *Bogami jesteśmy. - Z wszystkimi cechami i zaletami. - Z wadami także? - Bogami z wadami, a jakże! - *To ten obraz? - *I podobieństwo! A potem zapanowała zgoda i zrozumienie. Osądźcie sami. Zapanowała cisza, a potem chaos. Dobro zło wymieszało, a potem już wiecie co się stało. Niestety, wciąż wiemy za mało. *Psalm 82:6, Ew. Jana 10:34 *Ksiega Rodzaju 1:26 *************************************************2 punkty
-
-Czy piszą, jak cię widzą, co mistrzu rzec możesz? - A mnie się wydaje, że piszą jednak gorzej.2 punkty
-
Nad ranem, w miejscowości Czyste, dzban jakiś wziąć z ziemi chciał glistę. Nie rosówkę, nie larwę, tylko glistę. I w garnek. Wszak glisty są gdzie indziej… Chryste!2 punkty
-
Pogrzeb na cmentarzu tak jak każdy inny, lecz tłum żałobników dziś całkiem niewielki, gdyby nie incydent pozornie niewinny każdy by zapomniał, a wszystko przez szelki. Utknęły pod trumną w murowanej krypcie, bo grób trzypiętrowy, na zaś budowany i jeden z grabarzy musiał oczywiście wskoczyć do środka - chociaż był zawiany. Gdy już wyswobodził spod trumny materiał, nim się wygramolił, wycedził te słowa: krematorium ruszy, pogrzeby pozmienia, w tak obszernych kryptach setki się pochowa. Cisza się zrobiła przy grobie okrutna. Zagubiły sensy dysputy o sprawach, nawet mina księdza byłą bardziej smutna, bo wraz z nim zarobek straci nędzny grabarz. No bo jaki biedak będzie grzebać urny? Taki mały mieszek i brzdąc unieść może. Już na nic laweta, czterech chłopów chmurnych, odpadnie spacerek - gdy siąpi na dworze. A trumny zakopać nie wolno w ogródku. Zaś z mosiądzu urna może zdobić regał, albo wśród pamiątek na kominku utknąć. Tylko proch z niej znika - lecz nie z woli nieba. Życie jak sportowiec biegiem pomknie dalej, domowe imprezy stałą kreślą listę, a dorosły wnusio właśnie się nawalił i mieszkiem z kominka doprawia pieczyste. Miły czytelniku ten morał cię ruszy. Lecz łzawiących oczu ze wzruszenia nie trzyj. Zapamiętaj proszę, że jeśli już musisz, patrz nie tylko jak, ale i czym pieprzysz!2 punkty
-
Bezszelestnie przeszła się po polach. Białą falbaną sukni omiotła suche liście, by mogły po raz ostatni zalśnić w świetle księżyca. Smukłą brzozę utuliła do snu. Położyła jej policzek na poduszce blednąc jeszcze bardziej. Rozmazując rzeczywistość. Przecięła wszystkie drogi. Zasłoniła okna. Ciszą zaczęła gładzić włosy, a te spadły kaskadą na całą okolicę.2 punkty
-
„Przyroda” Miasto na mieście i miastem podpiera, Wszędzie jakieś budynki, zabytki kultury, Długie drogi z samochodami wielkimi, A na tych drogach kładno jakieś rury. I ciężko teraz znaleźć takie miejsce, Gdzie dookoła przyroda jedyna, Spokojna, zielona, rzeczka płynie cicho, Rodzina sarenek pojada malina. Bo w takim miejscu trzeba odpoczywać, Rozesłać pled, herbatka z kanapkami, Natura słuchać, wąchać, opatrywać, Pejzaż ładny namalować pędzelkami. No ludziom ciągle jest za mało, Chcą więcej miejsca, „villy” i „kotedży”, Gdzie równa ziemia, tam kolejny dom, Jak tylko starcza im pieniędzy? I morał wiersza tego prosty do ustarczki, Że lat za dziesięć, ta nowoczesna kasta, Co na przyrodę budować się uciekła, W przyszłości będą centrum tego miast.2 punkty
-
Wyruszyliśmy z wioski „Pięknieje”. Jechaliśmy lirycznym szlakiem. Odwiedziliśmy cudowne miasta. Zjechaliśmy na drogi przyjaźni. Poznaliśmy powiaty : „Współczucie”, „szlachetność”, „wyrozumiałość”, „łaskawość”… W końcu trafiliśmy do stolicy – „Zamiłość”.2 punkty
-
1 punkt
-
czy takie miejsce gdzie gościnnie przechadzana delikatnym słońcem trwam cały dzień z kawą w piankach jaka jestem cudownie spokojna włączam stare płyty i tańczę przy tęsknej melodii urokliwym ciebie1 punkt
-
miłośnik USA Janek z Gdyni raz w roku nabywa ćwiartkę dyni bo rusofil z żonusi więc ukrywać to musi że sobie troszeczkę hallołini1 punkt
-
Gdybym tak miała napisać, co serce dyktuje bez szumu rozsądku To chciałabym spisać, że otwarte ramiona mam i ciekawość świata, który poznaję z ostrożnością. Moje ramiona pokryte bliznami, kark sztywny Mimo to uśmiech lekki Niesymetryczny, jak zawsze Nieśmiały, jak nigdy dotąd. Moim marzeniem jest mieć kogoś1 punkt
-
Dorothy Donegan Ona nie gra w zespołach, bo sama jest zespołem. Illinois Jacquet The Man I Love z początku powściągliwie coraz śmielej euforia klawiatura rozwichrzona każda składanka niepowtarzalna Nokturn Es-dur op. 9 nr 2 potem Over The Rainbow Georgia On My Mind nieprzewidywalna palce grały stopy tańczyły jazz z klasyką klasyka w jazzie duch i ciało – w pełnej krasie Biały Dom – ona w transie aktorski popis – muzyczny szkwał anioły uciekły demonów nie widziano triumfował aplauz1 punkt
-
Z cyklu: Nietypowe grzybobranie Tylko po co ten mózg Walka o rację I kawałek miedzy Odbitą spację Jeden na drugim siedzi I się przeciągają I wciąż zawracają Ogień z oczu bije Nie pomogą kije Bo o wygraną się walczy Nie słuchają, że „starczy” Nie widzą nic innego Tylko by zabił jeden drugiego Brakuje oleju w głowie Nie to co mądrej sowie Która odpowiada I na ciszę się zasadza Brakuje tu zrozumienia Szacunku dla współistnienia Olej dawno wypity I na butelkę mózg już nabity //Marcin z Frysztaka Piszę opowieści, sztuki teatralne, dialogi kabaretowe i wiersze Wszystkie moje książki Za darmo Znajdziesz na stronie: wilusz.org1 punkt
-
żurawi klangor niczym rdzenny śpiew przodków z czasów w których słońce było jeszcze bogiem rozbrzmiewa pod niebieskim stropem gdzieś nad suchym wrzosowiskiem otocznym mglistym nimbem słodki zapach kwiatów i cichy szum skrzydeł tu dusze szukają swojej własnej nieskończoności a człowiek staje się bliższy aniołom1 punkt
-
Rozmowa Boże, jeśli jesteś na wysokim niebie, Ześlij mały promyk na spaloną ziemię, Zstąp na te niskie włości, Wspomóż w mojej złości. Prawią, żeś powiadał, dam każdemu wolę, Sam zadecyduję, kiedy ją zabiorę. Nie dbam, w jaki sposób kochasz, Ważne aby trochę. Nieistotne także, jak będziesz nazywał, Byleś miły chłopcze w moim prawie bywał, Idź i nie zważ, co tam mówią, Ważne byś zrozumiał. Panie, czemu tedy oni siebie czynią? Synu, nie wiem właśnie. To nie moja wina. W imię celu im wystarczy Aby mną frymarczyć. Ojcze, ty się nie martw, będzie kiedyś lepiej, Spluń na wszystkie smutki, przyjdą inne dzieci. Wódkę mam, usiądźmy razem, Zachodź tu, ja stawiam. Marek Thomanek 02.10.20241 punkt
-
Przytulić się do ciszy uśmiechnąć do wiatru porozmawiać z echem wysłuchać marzeń Ukłonić się prawdzie podać dłoń lepszemu wygrać z losem w karty nie bać się ciemności Dotknąć leśnej mgły uwierzyć w Boga śnić tylko barwnie udanie pokochać Tylko tyle pragnie podanie napisze życie je podpisze i będzie fajnie1 punkt
-
1 punkt
-
W księżycowych promieniach słońca Odbicie mego serca Czy dociera do Ciebie Czy słów milczący potok Znajduje ujście W rzece Twojej ciszy Serpentyny uczuć dzień po dniu Spływają czasem minionym Ku przyszłości nieznanej Celebruję chwile niepozorne W equilibrium nadziei i zwątpienia W jutro, które nie nadchodzi1 punkt
-
Wiara, że tak i wiara, że nie absolutnie nie są moim zamiarem. Warszawa – Stegny, 30.10.2024r.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@Leszczym bo życie nie jest dwuwymiarowe, ktoś musi te szale trzymać w równowadze:)1 punkt
-
@Starzec Spoko :)) W ogóle jakby tak głębiej w to agnostyczne nie wiem wejść, to możesz mieć rację, że najlepszy agnostyk to taki, który zna mnóstwo argumentów za i świetnie wie o wielu argumentach nie, a i tak wybiera nie wiem :)1 punkt
-
@Starzec Ależ przecież w życiu jak najbardziej chodzi o wygodę :) Naprawdę o to chodzi :) Pzdr. M.1 punkt
-
Przyjdę, gdy najsmutniejszy będziesz, Wniosę światło między ciemne mury, Gdy znikną błahe dnia radości, I zetrze uśmiech wesołości Wieczór ponury. Przyjdę, gdy w twym sercu najgorsze Z uczuć pełną weźmie władzę, Swoją bliskością cię zatrwożę, Smutek pogłębię, radość zmrożę, Duszę uprowadzę. Słuchaj! to ta pora nocy, Czas straszliwy czeka cię. Czy nie czujesz w głębi swej duszy Jak potok dziwnych doznań ją kruszy, Wysłanników wyższej mocy, Zwiastunów mnie? I Emilia (jak zwykle w formie): I'll come when Thou art saddest, Bring light to the darkened room, When the rude day's mirth has vanished, And the smile of joy is banished From evening's gloom. I'll come when the heart's worst feeling Has entire unbiassed sway, And my influence o'er thee stealing, Grief deepening, joy congealing, Shall bear thy soul away. Listen! 'tis just the hour, The awful time for thee. Dost thou not feel upon thy soul A flood of strange sensations roll, Forerunners of a sterner power, Heralds of me?1 punkt
-
Odchodzę z wspomnieniami Bo nie ma już nas A w sercu jesienny wiatr Tylko hula Bo czas pogrzebał Nadzieję na twój powrót A słońce już nie świeci Tylko cienie zanikają między drzewami1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Oto ten rudy daje to parom, a na koc oka na mora, po te jady durne Toto.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Godzinami przeglądasz swój życiorys, chcąc odnaleźć popełnione błędy. Ktoś rzucił urok na Ciebie, zła passa trwa i nie chce Cię opuścić. Matka syna urodziła i pielęgnowała przez lata. Gdy się postarzała syn ją w ostatnią drogę odprowadził. Ktoś parę słów powiedział nie zastanawiając się czym mają sens. Tłum ludzi mieczem walczy, Bóg wybrał pole bitwy. Ich miecze splamił krwią. Bóstwo które kocha, cierpienie toleruje. Na koniec ich rany liczy. Jedni polegną, kolejnych kobiety urodzą. Nowi wojownicy przyjdą na świat. Ten kto kroki Twoje liczy niech się nie pomyli. I Twoich zasług nie przypisze innemu. Po kim lejesz łzy po Tobie nie będą. Znicz zapala na grobie a jutro zapomną.1 punkt
-
1 punkt
-
@_M_arianna_ Może jazdę pan Tik-Tak opętał, zła tępo? Kat kit napędza jeżom. I masą z rudym ćmy durzą sami. @Sylwester_Lasota A JOW Tajom dał, a ziomal plam, o! I za ład 'moja-twoja'.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@Wiesław J.K. taką ciekawa atmosfera jest:) wnusia zaskoczyła wszystkich, nosi imię Zoja:) dziękuję:)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@piąteprzezdziesiąte To dobrze że go bierzesz i czytasz po swojemu, nie przeszkadza mi to ani nie wkurza.@Magdalena @poezja.tanczy bez końca jest zabawa Zabawa jest końcem Koniec jest blisko Blisko jest mat Materia błyszczy i bawi Migotliwie zmieniając sens1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@agfka tak, na szczęście Nie wszystkie piękne wiesze mają szansę zaistnieć w ksiazkach- na nieszczęście.1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne