Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 27.08.2024 uwzględniając wszystkie działy
-
każdy każdy wiersz owinięty jest w bawełnę inaczej nie byłby wierszem lubi ciepło lubi miękkość lubi naturalne barwy lubi mgłę i tęsknotę splątanie i niedookreśloność lubi się otulić i śnić o sensie, który jest gdzieś daleko w nim samym8 punktów
-
gdybym mogła usunąć cień który blask serca skrywa byłabym bardziej swoja byłabym bardziej prawdziwa8 punktów
-
jesteś dla mnie szeregiem znaków zapytania, podniosłych chwil i tych nijakich, bukietów róż kwitnących w ogrodzie - ścinanych o zmroku... aż do ostatniej - ich liczba dla mnie skończona odkryję ją kiedyś... czasu mam... jeszcze trochę...?7 punktów
-
ten dzień nie spełnia kanonów leniwy jest pobudką w rynsztunku stawia się późno jogging na jutro przekłada herbata na zimno i z cukrem w żołądku pusto lub lukier wypasem tymczasem on granice wygody przekracza na wczasy w jednym kierunku kanapa w zasadzie mógłby się skończyć gdyby nie banał dwa dania co jednak, co by nie mówić mają moc przekonywania no i już tylko idylla ciągnąca się do wieczora kolacja jednak wzorcowa choć późna pora więc, żeby nie było spiny zarzutów patogennych że, dzień nie spełnia standardów niech się nie kończy choć jego wina7 punktów
-
Z cyklu: Stonoga co wołali na nią Miłość (dość stary wiersz, ale ciągle aktualny) (18 z prawej) Miłość była na plaży Robiła babki z piasku Wnet przyleciało dziecko Narobiło wrzasku Babki nogą rozwaliło Głośno się zaśmiało Miłość smutna odeszła Na niewiele to się zdało Bo dziecko poszło za miłością I kolejne jej dzieło zniszczyło Bo dziecko było nienawiścią I plany złego wypełniło Żeby miłość dręczyć Żeby nie dać miłości żyć Miłość się nie poddała I wnet zaczęła tyć W pewnej chwili tak urosła Taka wielka się stała Że dziecko co życie jej uprzykrzało Najnormalniej rozdeptała I nie miał już kto psuć Nie miał kto przeszkadzać Miłość mogła być sobą Nie musiała się skradać. //Marcin z Frysztaka Piszę opowieści, sztuki teatralne, dialogi kabaretowe i wiersze Wszystkie moje książki Za darmo Znajdziesz na stronie: wilusz.org6 punktów
-
Nie wiem co mnie tutaj trzyma krótkie lato długa zima i historia popaprana jak krwawiąca ciągle rana wokół krzyże oraz groby godłem umęczony orzeł który chciałby w górę wzlecieć lecz blokują źli sąsiedzi kiedy byłem małym dzieckiem chciałem wierzyć w jutro lepsze od rodziców wciąż słyszałem strzeż się Niemca i Moskala oni wzlecieć nie pozwolą Polska dla nich dojną krową mają wspólne interesy miejsca dla Nas brak niestety pewnie jest w tym trochę racji nie potępiam emigracji ale jednak coś mnie trzyma nie historia ani klimat6 punktów
-
nieobecność wlała się w serce przynosząc tęskne kawałki nieba i nic co twoje nie jest już dla mnie wybrałam klika odcieni wspomnień przebranych w nocne szaty czas uśpić żal i rozczarowanie gwiazdy nie są już czułe na nasze westchnienia to tylko samotność spadająca w dłonie i dni malowane zimnymi barwami w przeciwnych strzępach czasu5 punktów
-
przewala się burza przez graty – klasery uschniętych owadów badziewie-rękopis-majstersztyk- sentencje-zlepione-klastery czas krzepi scalone są gnaty od mantry się kleją nim spierzchnę na dobre zgorzknieję w brak smaku skansenu wyblakłych plastików ołtarze z tombaku siermiężne górują wśród ruin dla zgrzytu5 punktów
-
jeszcze za mną chodzą te chodzenia dziecinne pukają do świadomości by tam się przemyślenie rozłożyć skroplonymi po deszczu parkami i przede wszystkim lasami najczęściej w dni wolne od innych chodzeń za swoim gniazdem tym całym szczęściem kiedyś nikomu do niczego niepotrzebnym gdy docieram do atlantyku brudnej kałuży wspomnienia wywołują mnie do odpowiedzi z odkryć geograficznych przy rzadko czytanych posłowiach bez trudu w cypelku z błota odnajduje swój przylądek dobrej nadziei4 punkty
-
4 punkty
-
Koniecznie trzeba tu przewietrzyć. A babcia, dlaczego tak zbladła? Że dziś jest festiwal kolorów? Czy to znaczy, że babcia zacznie? Kolejny list napisany. Czarna stoi buteleczka - - to kałamarz ogólny. Do tego każdy ma pióro. Gęsie, bo przecież nie kacze. Można też myszką kierować, byle się nie zacinała, a ładnie objeżdżała ronda, i wiozła prosto do babci. Ona przytuli, ukocha... poczęstuje dynią z makiem.4 punkty
-
kwiaciarka plotki sprzedaje widomy ślepego udaje malarz przechodniów maluje poeta wiersze recytuje gołębie wesoło gruchają ludzie o pogodzie rozmawiają na wieży hejnał grają gwar rynkowy przedrzeźniając więc proszę uśmiechnij się synku tak jest na każdym rynku tak było i tak zawsze będzie to jest miast polskich orędzie które wszyscy kochają swoje miejsce w nim mają niezależnie od pogody dodają mu czaru urody4 punkty
-
Gdy grabił sąsiada zbój z Ryni, nadepnął na grabie przy skrzyni. Trafiony tuż przy pęcherzu, ze strachu dostał łupieżu. Łupieżcze wyprawy więc czyni.4 punkty
-
każdemu wolno kochać ? pewnie, przecież kocham Jolkę, Kasię i Monikę być kochanym wolno …mi się przytrafia4 punkty
-
tak moi drodzy to los rozdaje karty to on decyduje czy czy będzie lepiej tak moi drodzy los to czysta prawda to jej zawsze jest racja tak moi drodzy jesteśmy jego zabawką która nie ma nic a nic powiedzenia tak moi drodzy los zawsze ma racje tak było jest i zawsze będzie tak moi drodzy los to nasz horyzont który raz cieszy a innym razem nie tak moi drodzy od losu wszystko zależy czy nam się to podoba czy nie i tak on wygra4 punkty
-
Kolejna narodzona dusza Kolejna wściekłość dnia Kolejny upadek słońca Kolejny zmierzch Cię wita Mistyczne koło wciąga spragnione dusze penetrujące po przestworzach ludzkiej wyobraźni Uwięzione w ciele krzyczą! Nie mogą się wydostać! Nienawidzą tych, którzy wpatrzeni w siebie niszczą wewnętrzną aurę innych ludzi! Na koniec chwila! Ciągły krzyk! Burza emocji! Dysonans życia! i ta cisza... *** Obiecany świat gdzie miejsca zabrakło Krząta się po progach ludzkiej pamięci... Nikt jej nie widzi Nikt jej nie słyszy Została tu sama A z nią smutek i żal...4 punkty
-
Do żony, co mieszka na Helu pan Bronek rozkosznie rzekł: "Elu! Dzwonię, bo na Zakopiance, w dodatku przy pannie Ance, znów stanął mi maluch. W tunelu."3 punkty
-
3 punkty
-
Mieszkała myszka raz pod wsią Byki, co miała całkiem bycze nawyki. Do norki niewielkiej spraszała wróbelki. Teraz w niej skaczą mysikróliki.3 punkty
-
wiatr jak skalpel tnie niebo we wszystkie strony marzeń na wirtualnej plaży układam ryby w odwrotnej kolejności do greckiego alfabetu filigranowe kobiety falują brzegiem morza uwikłane w błękit3 punkty
-
Po co włączyłem w zegarku Powiadomienie o zbliżającym się zmierzchu Czy deszcz za oknem Nie jest wystarczającym zwiastunem Nadchodzącej jesieni? Codziennie trzy minuty szybciej Teraz już o 19:54 To denerwuje bardziej Niż kościelne dzwony Wybijające godziny i połówki Zawsze o minutę za wcześnie3 punkty
-
"Myślę więc jestem" - tak jak klasyk powiedział... lecz czy nadal jestem, gdy myśl nic nie zmienia? Nie przysparza wrażeń, bytu nie odmienia gdy byt w myśli pierwszej na stałe zasiedział. Bez blasku geniuszu czy byt będzie istniał gdy tylko myśl pusta wypełni stworzenia ? Czy w pustocie myśli nowe pokolenia nadal trwać będą, choć czas wiele zmieniał? I czy przemyślenia lub lśnienia rozumu nie będą już obce przyszłym pokoleniom przez tych co nauki puszczą mimo uszu? Pozostaje wszystko zostawić nadziejom, - na śpiące w jednostkach okruchy geniuszu - że istnienie przetrwa, dzięki przemy-lśnieniom.2 punkty
-
Jakby to dobrze było, ułożyć w myślach życie swe całe, by żyć jak nam się wyśniło, prosto i zrozumiale. Żeby nie trafiać ciągle na schody, szczęście mieć w każdym zamyśle, sercem roztapiać lody niezgody, a smutki utopić w Wiśle. Iść wspólną drogą,trzymać swe dłonie, na życie jest wtedy ochota, usta się śmieją i dusza płonie, rym, niepotrzebny na koniec.2 punkty
-
2 punkty
-
Zarzuciło mnie na brzeg Krzyczeć nie mam sił Nocą widzę więcej dróg Niż przebytych w dzień Zostawiłam w łódce mej Wszystko to co było Idę we mgle ponad dal Słyszę oddech swój A we mnie… zwierz ryczący! Włóknista szata w blasku lśni Słyszę więcej! Czuję! Widzę... A smaku dość by zgasić pragnienie! Wyzwoloną czuję siłę! Oddech w piersiach na wskroś głęboki Szybkość ponad optymalną – nie katastrofalną *** Ucieknę stąd, przed wszystkim i przed niczym Nie zatrzymam się i nie popatrzę w tył! Do innego świata biegnę daleko Tam będzie lepiej... Tam będzie lepiej...2 punkty
-
Dzień dwudziesty siódmy Udaje czerwiec więdnący sierpień połoniny przemierza halny rosną grzyby po deszczu Dzień dwudziesty ósmy Jak pazurki ogląda ogon wiewiórka jagódka po jagódce skapuje krew z berberysów Dzień dwudziesty dziewiąty Lato stygnie niczym herbata cichnie przyroda pakują lotki bociany Dzień trzydziesty Nastaje sezon spłowiałej zieleni w złoto przenika mosiądz Dzień trzydziesty pierwszy W afirmacji pór roku wypala fajkę pokoju jesienne lato z letnią jesienią2 punkty
-
Dwa spojrzenia. Czas… jest darem ulotnym. Uchwycić (nie) każdy może. Wystarczy zatrzymać w biegu - tak by powiedział Mistrz. Jest darem niebios dla jednych, gdy inny nie widzi nic. Jak być poetą? - zapytała przesypując ziarenka piasku i przyglądając się swoim palcom z troską. Myślisz, że jest im zimno? Podałam jej rękawiczki. Co jedzą na drugie śniadanie? - rzuciła zniecierpliwiona zbyt długim milczeniem. Ta mała istota przyglądała się mrówce…, a już za chwilę biegła za słońcem, a ja zrozumiałam zbyt późno, co chciała przekazać.2 punkty
-
2 punkty
-
@iwonaroma ... to wszystko, co wymieniasz, że.. lubi.. to prawda, bo przecież ludzie o tym właśnie piszą. Po trosze racja, są takie, które są owinięte.. w bawelnę.. a niektóre nawet w konopie..:) (że gorzej je rozsupłać) Hej.. na noc.2 punkty
-
Takie wiersze się bierze jak poduszkę na noc. A co się przyśni? Czasami rzeczy i sytuacje o jakie byśmy sami siebie nie podejrzewali :) Pozdrawiam.2 punkty
-
🌱 Mówiono o nas, konwalie. Lecz nigdy nie mogliśmy zakwitnąć w domu, Poczuć ciepłe światło, za żółtymi oknami. Zakwitnąć z różą, lub z pachnącym groszkiem. Chociażby na trochę, przytulić płatki do marzeń. Ich zapach fruwał za nisko. Dla nas za wysoko. Co z tego, że blisko nieba. Ktoś kiedyś włączył szybkie zakwitanie. Trudno zrozumieć taką rzeczywistość. Teraz w wyobraźni oka, tańczymy na źrenicy. A gdy jesteśmy zmęczone i jest nam cholernie zimno, zasypiamy pod powieką. Zazwyczaj śnimy o innej bajce. 🌱2 punkty
-
NIEZALEŻNA telewizja serwuje współczesny serial o Janosiku, a nawet wielu. Wszyscy KRADLI starając się aby społeczeństwo żyło w dostatku, daleko od biedy. TV opowiada bajki o władzy,która okradała SAMĄ SIEBIE , aby wzmocnić ubogich. Za nadwyżki z kradzieży kupowała złoto, które już nie mieściło się w skarbcu, ulokowali za granicą, zbójom trudniej będzie sięgnąć Bajka taka byłaby prawdziwsza, gdyby nie UNIA,Ona odkryła że kraina nie była okradana. W rankingach rozwoju dawała PRZODUJĄCE MIEJSCA . ODWAŻNI są ci co zarzucają jej ślepotę. Podobnie uważały i światowe firmy ratingowe i banki.Ich nikt nie oszuka. Trzeba być głupkiem ,gdy opowiada się takie bzdury,za to mogą ukarać obywatele, zwłaszcza wielbiciele opowiadaczy, z których robią durni, Widać mocodawcy tak każą. RATINGI tamtych lat są w internecie. MOŻE TO zbyt trudne zajrzeć,wystarcza TV. 8.2024 andrew Taka pochwała dla złodzieii, musieli być bardzo pracowici. Aby siebie okraść,trzeba te miliardy zarobić.Nieudaczniacy nie kradną, unia im daje,tak się chwałą, a pieniędzy nie ma. Jak oni to robią. Może wielbiciele znają odpowiedź.2 punkty
-
(Życie) Masz tylko jedno A miłości i namiętności (Tak wiele) Które toną w morzu (Dziwnych dźwięków i nocnych jęków) I cały świat o tym wie (Odziany w barwy nocy)2 punkty
-
bardzo ładnie!! codziennie mam nowe znaki zapytania i chwile podniosłe przykre i nijakie czy liczba bukietów dla ciebie skończona nie -nie wiesz co miałkie co naprawdę warte :))2 punkty
-
Ach te cknienia i sentymenty! "i nic co twoje nie jest już dla mnie" zwłaszcza samochód ful pełny wypas gwiazdy się stały takie nieznane czas postrzępiony wraz z latem wypadł :)2 punkty
-
2 punkty
-
pora pyszna i piękna ze staranną etykietą działasz kojąco i uspokajająco wypiję z tobą filiżankę gorącej herbaty tylko rozwiąż różową wstążkę zimne makaroniki latem wyjątkowe2 punkty
-
Osobliwy obraz ujrzałem dziś w nocy tłum szczęśliwych ludzi szedł środkiem ulicy wszyscy mieli bardzo roześmiane oczy nikt z nich nie narzeka nikt głośno nie krzyczał szli spokojnym krokiem jakby jedno plemię część trzymała krzyże część tęczowe flagi na rękach opaski tylko biel i czerwień ci stojący z boku bili im oklaski pierwsze skojarzenie ja nie jestem w Polsce tylko na mitycznej wyspie Atlantydzie o której czytałem w opisach platońskich u nas coś takiego nie zdarzy się nigdy ale kiedy doszli do ronda Dmowskiego pomyślałem wtedy jednak jest możliwe i się obudziłem2 punkty
-
Słońce jakby słabiej świeci. Do nauki wracać, dzieci! Gdy czuć tchnienie Persefony, Honorarium napełniony Portfel. Koniec tych wakacji, Teraz niech nabierze akcji Ów poemat już jesienny. Do Hadesa przez gehennę! Wkrótce święto ludzi zmarłych, Znicze, kwiaty, trumny... larwy. Cóż to? Czyżby złota jesień? Przeszła przez chłodną moją sień? Jeszcze trochę babie lato, Nic takiego, mądry Platon, Homer, a nawet Epikur. Byle ściągnąć ich myśli... z chmur.2 punkty
-
2 punkty
-
Znam faceta bez rąk nie nosi rękawiczek znam kilka kobiet bez biustu noszą biustonosze1 punkt
-
@Bożena De-Tre Dostrzegać to co najmniejsze, ukryte. Oczywiste, ale nie dla wszystkich. Głębia spojrzenia czasem zaskakuje, a niekiedy zastanawia upór w drążeniu problemu, sprawy, tematu. Efekt bywa elektryzujący, a bywa i marny, jeśli logika zawiedzie. Tak sobie myślę naa kanwie Twojego wiersza. Pozdrawiam :)1 punkt
-
Bywają jednak wiersze postawione przed czytelnikiem w ich nagiej prawdzie. I wcale nie stanowią one żadnego wyjątku :)1 punkt
-
1 punkt
-
Rok to szmat czasu, zapewne to był trudny powrót. Pamiętam - na studiach miałam w grupie jednego chłopaka pochodzącego z Kazachstanu. To była końcówka lat dziewięćdziesiątych, a on opowiadał, że do domu nie jedzie na święta i w ogóle, bo musiałby tam jechać przez tydzień. Ja wtedy nie za bardzo chciałam w to uwierzć no ale, nie spierałam się i sprawdzić nie sprawdziłam. Nie sądzę jednak, żeby żartował, bo to był bardzo specyficzny chłopak... raczej nie skory do żartów, poważny jakby miał ze sto lat. A Ty piszesz, że rok wracała... to bardzo długo. Coś widocznie czuwało nad Twoją prababcią. Zapewne miała tu jakąś misję, tu nie tam. Dostała towarzystwo wielu osób, które miały wysłuchać jej opowieści, bo przecież oba te zawody generują dużą ilość kontaktów międzyludzkich. A wiadomo ludzie mówią i mówią... i dobrze, niech mówią, jak jest o czym. Z tego co piszesz, jesteś z niej dumny, czyli ona wciąż żyje w Tobie, a nawet zawitała tu, pod wiersz. Dziękuję za tą opowieść. Ja żadnej swojej prababci nie zdążyłam poznać, a przynajmniej nie mam takiej świadomości. Miłego wieczoru :)1 punkt
-
1 punkt
-
Ona mu daje zastrzyk dożylny, a on się przymilać stara, lecz nie ma szans już u tej dziewczyny z geriatrycznego szpitala.1 punkt
-
1 punkt
-
@Yavanna Co na klucze, się rozsadza To zasnucie, nowa władza Bardzo zgrabnie napisane I z sensem Plus :) M.1 punkt
-
Zawzięty topielec spod Brzegu Dolnego nie zdołał utonąć z powodu błahego. Mimo podjętych prób szeregu wiatr ciągle spychał go do brzegu, albowiem niezmiernie rozdęte miał ego. Po autopoprawkach mających na celu wyeliminowanie rumu (:-) gramatycznego Uparty topielec spod Brzegu Dolnego utonąć nie zdołał. Zapewne dlatego, że mimo podjętych prób szeregu przekorny wiatr go spychał do brzegu. Tak miewa, kto zbytnio rozdęte ma ego.1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne