Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 28.04.2024 uwzględniając wszystkie działy

  1. słuchając świerszczy i poświstywania wiatru wśród jedwabnych draperii następuje ceromonia karmienia i pojenia zmysłów patrzę smakuję dotykam i spaceruję po dobrze określonych muślinowych trajektoriach gdzie otwierają się kwiaty niczym kwitnące ogrody królowej Saby tak jakby przed chwilą pomalowali je boscy koloryści od dziś do końca świata chciałbym ukryć swój skarb przed wszystkimi oczami
    5 punktów
  2. Jan z Zabórzańskich winnic lot planował na księżyc trudna materia alkobateria odlot pomogła zwieńczyć
    3 punkty
  3. słucham piosenki kiedy mam więcej czasu słucham koncertu kiedy mam wieczność słucham tylko Ciebie
    2 punkty
  4. jad z otchłani ich krew broni nas nasza kolejnych przedpole na szpicy stały oddziały smoleńskie przyjęły największy atak z trzech chorągwi jedną Krzyżacy wycięli w pień Litwini zachwiali się w polu dopier polski odwód otoczył rycerzy Zakonu grunwaldzka kampania chwila w której pęka świat Słowianie musieli ramię w ramię podnieść miecz dziś strategiczna myśl w tundrowej wegetacji ,,zielone ludziki" już czy jeszcze nie z orężem sztuka wojenna biały błysk i nie ma ulic w mieście bratowe w pokoju kondolencyjnym na ile damy się przestraszyć
    2 punkty
  5. Kiedy strumyk się rodzi, nagle zbudzonych wrażeń - - boczne drogi wybiera, nie zagląda na asfalt, gdzie się odparowuje ot, dla czyjeś wygody. Chociaż brak mu agresji, to wypiętrza się czasem, nad przeszkodą ustaje, chwilę przy tym wirując, aż odnajdzie przyczynę. Na powrót własną gładkość ułoży znów bezpiecznie, równo szumiąc do taktu z listkami na gałęziach, i trelem dzikich ptaków - - co go oprowadzają w granicach swoich włości. A ciesząc się tym stanem, od rana do wieczora, skraj mijając za skrajem, przemierzając wzdłuż pola lub kryjąc się pod kładką, zgodnie z prawem natury w końcu zmienia się w strumień.
    2 punkty
  6. wystarczy wachlarz z plastiku wstążek w miejsce drzwi lekki przeciąg w upale w nocy za oknem psy ujadają pralka miednice i niski schodek zawsze tu uśmiech i szybkie słowa złota koronka u cioci świeci niezrozumiałe dla dziecka łkanie gdy ciocia prędzej kieliszki chowa śpię dzisiaj sama przy niskim oknie w bezpańskiej nocy psy ujadają poznaję rewir Żabki szłapanie która z przejęciem strzeże od złego — na sen czerwony jak nos pomidor kiełbasa wiejska i chlebuś z masłem gdy margaryna też u nas wyjdzie (noga za łapą — łapa za nogą) szłap, zootechn. nieprawidłowy kłus konia (słychać 4 uderzenia kopyt zamiast 2).
    2 punkty
  7. Przykładny mąż i ojciec w Szczecinie, po spacerze o późnej godzinie, znikł, ziemia się pod nim zapadła, nawet sławna wróżka nie zgadła, że żyje z dużo młodszą w Szczuczynie.
    2 punkty
  8. Po dniu przepychanek od maleńkich po największe wracasz, padając na resztkę swoich rzęs i nawet wtedy nie możesz zasnąć w kamień, a mokry poranek mierzi do trzewi. Seranon, 27.04.2024r.
    2 punkty
  9. wiosną tryskam każdym jej kolorem leżąc wśród kwiatów z dobrą książką w słoneczne popołudnie na trawie wtykam truskawki do ust i jest idealnie będę tęczą dla czerwonych pąków pachnących wiśni jasnozielonego płótna z łąk i drzew wyjęty ty
    2 punkty
  10. Jesteś wiatrem i płomieniem Życiem i sumieniem Tylko jedną chwilą Która zmienia wszystko No podejdź śmiało I bądź przy mnie blisko Bo twój dotyk to jedyne Czego pragnę w utraconym raju Więc zbliżam się do ciebie Nieuchronnie w ciepłym maju
    2 punkty
  11. porozrzucany czekam na skinienie i uśmiech próbując zebrać wszystkie niedokończone myśli definiuję się w twoim przelotnym spojrzeniu mgnieniu oka dla mnie trwającym wieczność karmię się twoim oddechem i ruchem ramion bez nich już dawno bym umarł zmęczony otwieram powieki ratując świat i przed ponownym zapomnieniem moje życie buduję go ciągle od początku kładąc twe słowa jak kamienie węgielne ostrożnie jedno na drugim i jak prastary głaz toczę pod górę wieczną nadzieję tylko dzięki tobie trwam
    2 punkty
  12. jest mu tu jeszcze nie bardzo zapewne wciąż słyszy kojącą lecz niecałą muzykę mozolnie sączy dźwięki przez ucho igielne
    2 punkty
  13. Wolę się tobą modlić niż wdychać nagie jesienie Chociażby najpiękniejsze ... Czekasz za przepierzeniem - liliowej intymności i przyciasnego stanika Próbujesz podrywu ''na pośpiech'' - nowa strategia? Znikam. Olejne malowidła i zachwyt w Barcelonie Rozrzucam wokół peruki, zasypiam na peronie Śnią mi się płatki śniegu i kwadratury rozstania W kółko chcę tylko ... wszystkiego! I niby nikt nie zabrania ... Ściągam z najwyższej półki atlas - MOJEGO świata Przeglądam go w lochach przeszłości, dziękując za wszystkie lata Cóż, sama nie mogę wydobyć - powietrza, światła i wody ''Mój świat'' chce mieć stolik w Piazza Duomo - choć jestem jak ziemniak z wody Życie jest moim życiem, niech nikt się do niego nie wtrąca Blok, pokój z ołtarzykiem, serce się parzy, gorące! Czekamy na koniec świata i dobrych konfenansjerów Kompromis jasno wykazał: "Podzielcie się cyfrą zero..."
    2 punkty
  14. Spokój nie jest ciszą W której ogrodowe róże Czekają na burzę, Liśćmi nie kołysząc. Nie jest też milczeniem Nad pustką słów, Które ktoś zamienił znów W bezduszne znaczenie. Spokoju nie ma w bezruchu Tłumu wobec kaźni prawdy, Choćby nawet każdy Z nich znał ją ze słuchu. Czuję go za to wszędzie, W deszczu, na żywej ulicy, Kiedy Twoje serce słyszę I wiem, że jesteś tam, gdzie będziesz, Nawet, jeśli czasem krzyczysz.
    2 punkty
  15. wiatr jesień rozebrał stoi golusieńka stoi zapłakana zobaczył ją strach oddał swą kapote oraz szal mówiąc nie martw sie ja sobie jakoś radę dam pójdę do lumpeksu kupie sobie tam używany frak jesień uśmiechnięta powiedziała dziękuje miły z ciebie dziad
    1 punkt
  16. ,, Kto trwa we Mnie, przynosi owoc obfity,, J15,4.5b stworzenie ślepe w głuszy nie tylko miejskiego gwaru zamykając uszy na słowo Boże nie wyda obfitych plonów piękne pola rzepaku słoneczników mienią się w słońcu bawią się kroplami deszczu kąpią w porannej mgle w pełni korzystają z darów Bożych ich owoc będzie obfity da radość nie tylko im a my… Jezu ufam Tobie 4.2024 Niedziela,dzień Pański
    1 punkt
  17. wszystkich moich przodków ale Ideą jestem tylko Twoją
    1 punkt
  18. Z cyklu: Śpiewnik pielgrzyma Na sto trzydzieści jeden Chodź ze mną Zabiorę Cię w podróż Chodź ze mną Póki czas Dwóch wędrowców Co chcą poznać świat Dwóch wędrowców Co chcą poznać świata smak Poczuć zimny wiatr na twarzy Sprawdzić jak się słońce żarzy Zakochać się w nieznajomej Wspomnienia mieć miłe po niej Zarobić trochę pieniędzy Aby nie umrzeć dziś z nędzy Z przyjacielem kraść konie Bo z przyjacielem się nie tonie Kochać, płakać, cieszyć się Tego chce wędrowiec we mnie Iść i nie martwić się o jutro Nie potrzebne mi jest futro I złote naszyjniki Wolę drewniane koraliki Chodź zabiorę w podróż Cię Tam gdzie dni ciągną się Tam gdzie słońce nie zachodzi I wszyscy są duchem młodzi Chodź zabiorę w podróż Cię Tam gdzie dni ciągną się Tam gdzie słońce nie zachodzi I wszyscy są duchem młodzi //Marcin z Frysztaka Piszę opowieści, dialogi i wiersze Wszystkie moje książki Za darmo Znajdziesz na stronie: wilusz.org
    1 punkt
  19. @Nefretete dla mnie ten fragment też uważam, że najlepszy :) @violetta dzięki Tobie mam popularność;)
    1 punkt
  20. ten fragment, przyciągnął najbardziej uwagę z całości. Wszystko tu piękne i życiowe. Pozdrawiam
    1 punkt
  21. @Starzec A może czasem trzeba odpuścić? Pozdrawiam
    1 punkt
  22. @Leszczym dopóki walczysz ......... Pozdrawiam:)
    1 punkt
  23. Różne erzatze człowiek stosuje, by się nieco wzbić...
    1 punkt
  24. @ja_wochen Dzięki za sugestie. Poprawione:)
    1 punkt
  25. a gdy pojawił się ogień z nie istniejących słów czarne magmowe skały zasnuły świat aż po horyzont uczucie nieskończonej samotności i ta prawdziwa chłodna cisza wtrąconych w niebyt na pamiątkę ciężarną od wilgoci
    1 punkt
  26. ze wspomnień upiekę ciasto by lepiej smakowało dodam echa i wiatru oraz uśmiechu żeby nie przesłodzić łzami je przełożę albo łyżką morza jest łagodne wiem że trudno będzie ale co tam zaryzykuję przecież do odważnych świat należy ze wspomnień ciasto upiekę będzie wam smakowało bo minionym zapachnie które hen za wami
    1 punkt
  27. @violetta ZAPEWNE. POZDRAWIAM. : )
    1 punkt
  28. @violetta i Ty będziesz i ja będę .... ja pewnie ździebko wcześniej ..... ale co tam ;) @andreas dzięki . zdrówka życzę również i takie tam :)
    1 punkt
  29. jest wspaniała ma swoje prawa nie lubi wojen podatków i zła jest rozśpiewana roztańczona czasem smutna lub zagubiona na krawędziach lubi lawirować kocha wolność oraz wrażenia lubi gdy ktoś ją mądrze wspiera uwielbia piwo co chce ubiera nie patrzy do tyłu widzi co trzeba nauczona kochać uwierzyła w boga taka jest dziś ona i podobnie jak my kiedyś dla innych przyszłością więc budujmy jej fabryki muzea domy sadźmy duże lasy pielmy ogrody bo gdy dojrzeje zrozumie że ona musi sterować po to by świat dalej dalej był światem a nie zgliszczem czy cmentarzem lub jego wrakiem
    1 punkt
  30. byli na późnym spacerze padał deszcz z płatków róż gwiazdy im się kłaniały świerszcze upajały słuch nad ranem powrócili zaparzając mocną kawę spoglądali przez okno witając kolejny dzień dzień na którego końcu następna czeka noc która być może znowu pięknem zaskoczy
    1 punkt
  31. @Arsis To jesteś zapracowany i w swoim żywiole 🙂. Ja cały dzień biegałam za dziećmi... spróbuję trochę odpocząć i może też coś poczytam 🙂 Wiem. Nie dziwię się, bo jest wspaniały...
    1 punkt
  32. @Somalija czytam Eksploratorów przepaści - enrique vila-matas`a, to opowiadania o życiu. ale to tylko mistyfikacja, albowiem chodzi tu o coś więcej... czytam też o siergieju korolowie, radzieckim konstruktorze rakiet z lat 50. oraz igorze kurczatowie, radzieckim fizyku jądrowym, i andrieju sacharowie. to w przeciwwadze wobec działań wernera von brauna, roberta oppenheimera i edwarda tellera...
    1 punkt
  33. @Starzec Alkobaterią odlot jest o wiele tańszy... Przyszła kryska na Matyska? ostro Matysek chlał w San Francisco czuł że się stoczył już całkiem nisko Krychę widząc raz wypity w strachu spytał się kobity czy do mnie przyszłaś czy na mnie Krysko Pozdro.
    1 punkt
  34. Napisana węglem data na szczycie góry, którą wczoraj zdobyłeś. To Twoja data urodzin, druga nie znana, nie potrafisz jej odczytać. Objęte tajemnicą fakty które kiedyś się pojawiły, nie widzialne i nie czytelne. Tłumy ludzi bez twarzy inni bez głów, rozmawiają ze sobą, znam ich głosy. Ktoś do mnie mówi, inny prowadzi mnie za rękę. Palcem wskazuje chmurę. Wracajmy na ziemię, chyba to nie możliwe zbyt daleka droga. Z za chmur przyszliśmy tam też wrócimy. Poczekajmy też na innych, razem łatwiej iść.
    1 punkt
  35. wśród srebrzystych kobierców gwiazd Drogi Mlecznej cztery eskadry grawilotów patrolują czasoprzestrzeń Astat. Bizmut. Wanad. do zakochania jeden krok trzeba go zrobić jak najprędzej krasnoludek Gapcio ma brodę poplamioną musztardą a królewna Śnieżka ? cóż....nieobecna ! Słońce tylko opromienia piramidę CHeopsa Astat. Bizmut Wanad. i znów niedziela... ....ponury żart błazna co nikogo nie cieszył żartami Astat. Bizmut. Wanad.
    1 punkt
  36. Niestety bywa, że alko i dragi i wtedy nic innego się nie liczy. Pozdrawiam
    1 punkt
  37. 1 punkt
  38. Witaj - podoba mi się owe ratowanie świata - Pzdr.
    1 punkt
  39. Po co żyć? Po co śnić? Po co się starać? Po co udawać? I po co kłamać? I tak jesteśmy tylko Iskierką na tym świecie (Która niedługo wybuchnie)
    1 punkt
  40. Witam - zawsze warto marzyć i śnić - życie to życie nawet gdy trudne -
    1 punkt
  41. Witam - ciekawy ten stop - Pzdr.
    1 punkt
  42. Bóg mu powiedział nie bój się mnie ja też się mylę zdobywaj szczyty miłości laury sens życia nie bój się grzechu on jest twoim horyzontem nie bój się swego on nawet mnie czasem uczy bo jest szczere ma okna drzwi radość słyszy Bóg powiedział on mu uwierzył cieszy go to dlatego idąc spać modli się do niego
    1 punkt
  43. morze szumiało szumi i będzie szumieć wiatr wiał wieje i będzie wiał pola były orane są i będą niebo się chmurzyło chmurzy i będzie chmurzyć kamień był niemową jest i będzie echo wtórowało wtóruje i będzie wtórowało deszcze padały padają i będą padały noc była ciemna jest i zawsze będzie słońce księżyc i gwiazdy świeciły świecą i będą świecić kwiaty pachniały pachną i będą pachnieć wilk wył do księżyca wyje i będzie wył kura znosiła znosi i będzie znosić jajka ptaki śpiewały śpiewają i będą śpiewać kosmos był wielki jest i zawsze będzie ogień płonął płonie i będzie płonął rzeki płynęły do przodu płyną i będą płynąć drzewa rosły do góry rosną i będą rosły tęcz była barwna jest i będzie człowiek nowe odkrywał odkrywa i będzie był grzesznym jest i zawsze będzie śmierć była złem jest i będzie nuda nudziła nudzi i będzie nudzić człowiek bał się śmierci boi i będzie się bać człowiek wierzył wierzy i będzie wierzył czekolada smakowała smakuje i będzie ból istniał istnieje i będzie istniał seks podniecał podnieca i będzie podniecał bogowie gniewali się gniewają i będą gniewać głodni głodowali głodują i zawsze będą głodować rak chodził do tyłu chodzi i będzie chodził orzeł był naszym godłem jest i zawsze będzie matki rodziły rodzą i będą rodzić życie ludzkie było jest i zawsze będzie cenne wielcy mówili mówią i będą mówić orędzie sąd był jest i i będzie rozjemcą jedzenie było jest i zawsze będzie kolędą śmieci były problemem są i zawsze będą ludzie kochali się kochają i będą się kochać dzieci umierały umierają i będą umierać wojny trwały trwają i będą trwać ludzie rwali włosy rwą i będą rwać płakali plączą i będą płakać dobro walczyło ze złem walczy i będzie walczyć ludzie marzyli marzą i będą marzyc pieniądz rządził światem rządzi i będzie rządził krew była czerwona jest i zawsze będzie człowiek błądził błądzi i będzie błądził w tym trudnym świecie to wszystko klamra spięte niby takie proste a czasem niepojęte
    1 punkt
  44. powróciły z tej przydługiej mordęgi moje łzy nie miały w sobie zbyt wielu snów nie mieścił się w nich kęs światła wiedziały od początku są niemile widziane w moich oczach niepotrzebnie sycą zeschniętą glebę serca zatrzaskuję furtkę do tęsknoty skazuję na dożywocie zbyt rozległe westchnienia biegniemy wciąż pod prąd przyszłości a rzeczywistość nie dba o swoje zakończenie przerażona własnym sentymentem zdziwiona czasem pragnę doświadczyć bliskości twoich gwiazd wyrzutów które jątrzą sumienie niby źle opowiedziana bajka wciąż nie mogę zrozumieć ciszy serca fantazji które są silniejsze od strachu przygwożdżona do ziemi próbuję wzlecieć ale niebo odtrąca moją cierpliwość gardzi wolnością
    1 punkt
  45. @andrew Świat jak złogi, i ostoje Idę dalej, i się nie boję Mądry wiersz Pozdrawiam miło, M.
    1 punkt
  46. Letni pocałunek zapowiada gorący…
    1 punkt
  47. @Starzec Na te loty, i doznania Opcje zmian, tu okazania Ciekawie u Ciebie Warto przeczytać Pozdrawiam miło, M.
    1 punkt
  48. O - Ironio, co wszystkie działania masz za nic; od dawna takie zwody "w i d n e" są... do granic.
    1 punkt
  49. Jan z wioski w pobliżu Prypeci, powiedział, że nie chce mieć dzieci. -Nie chcę, bo jestem DINK* - iem, i zasłonił się linkiem** którym wszystkich kmieci oświecił. * Dual Income No Kids · ** https://pl.wikipedia.org/wiki/DINK
    1 punkt
  50. :))) To dziś :) Fajnie, że w Pierwszy Dzień Wiosny, to symboliczne ... Pozdrawiam całą Społeczność Poetycką, niech Wam się darzy :)
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...