Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 02.12.2023 uwzględniając wszystkie działy
-
Ci, którzy gonią za motylami, kochają tylko przez chwilę. Czas dotknie niewinne skrzydło, odwoła co sercu miłe. Inaczej ci, którzy w pożółkłym liściu potrafią odkryć piękno i życie.7 punktów
-
dawno nie zaglądałam do ciebie... może za późno ciiii... nie krzycz policzki tak bardzo pieką... od martwych dni z przejęcia rozdrabniam kroki... znad wydeptanych ścieżek - jeszcze spoglądałam jak ćma do światła... jak ćma błądzę w mroku wybieram podróż... na zawsze bez ciebie ciiii nie krzycz na wiosnę znów zakwitnie mlecz... dla ciebie dla mnie... ciii6 punktów
-
Zastanawiałem i pomyślałem Co by to było gdyby zgubiło. Czy to naprawdę taka wielka strata, Kiedy nic nie robi i nie wzbogaca? Co by to było w języku naszym, Gdyby sprzedać i drapać inaczej? Przecież tak czysto i tak klarownie Wszystko tłumaczy i samo rozumie. To tak banalne i oczywiste, Żeby wywalić z mowy ojczystej. Co nim zapiszesz to nie zgubi I pewnie jednak ktoś je polubi. A się się śmieje i się zabiera Bo je po prostu trafia cholera. Wiersz inspirowany poradami na forum poezja.org6 punktów
-
już czas zakryć się białą pierzyną w ramionach trzymać zapach liści szukać siebie po śladach teraz już można patrzeć prosto w oczy zmarznięte słońce dotknąć schować się w płatkach śniegu6 punktów
-
Podziękowanie. Za każde złe słowo, każdą skrzywioną myśl, gdy mogłam na nowo obudzić się, by iść. Dziękuję. Za miłość, której nie zauważyłam i za tę niedojrzałą. Jedna uleciała, drugiej nazbyt mało. Dziękuję. Za metaforyczną herbatę od losu, gdy była zbawieniem. Kęs chleba rzucony ptakom, co był objawieniem. Dziękuję. Za obraz, który mam przed oczyma - - zima czy wiosna, wiosna czy zima. Nie topi się. Dziękuję. Za wszystko, czego nie wyśpiewałam. Chciałam unieść – nie mogłam . Nie mam. Dziękuję.6 punktów
-
Miej świadomość, że te czasy są 2Q20 te, co w pewien sposób powoduje, że w tu i teraz pojawia się relatywnie więcej czegoś co nazywamy najróżniejszymi pęknięciami czasoprzestrzeni a także mają i owszem tutaj miejsce interesujące zjawiska wywodzące się w gruncie rzeczy od efektu skupienia i skoncentrowania zbiorowej uwagi oraz z drugiej strony konieczności jej odzwierciedlenia i oddania w myśl zasady swobodnie krążącej energii, które zwykliśmy nazywać nadprzyrodzonymi, całkiem zabawnie, nierozważnie i niedorzecznie uważając, że świat mamy za w ten, czy inny sposób wyjaśniony szeregiem – zdawałoby się niepodważalnych - aksjomatów. Warszawa – Stegny, 02.12.2023r. Inspiracja – Haruki Murakami - 1Q84.4 punkty
-
Jakaż nieludzka sprawia to podłość, Że się na podróż w siebie sposobiąc, Z nas metaforą pleciecie siodło, Kiedy się krzywda obleka w słowo, I że w butelkach wpław posyłacie Po wypłakanej tęsknie topieli, Tam, gdzie z nas dziewczę uczyni pacierz, Co dreszczem ciało będzie jej ścielił. A nade wszystko - skąd ta zuchwałość, Że nas wikłacie w wieczność liryką, Byśmy, gdy w groby popadnie ciało, Czuwali nad nim - na wzór pomnikom.4 punkty
-
jeśli powiem, że wiem niektórzy uwierzą lecz wielu odrzuci jeśli powiem, że wierzę niektórzy to wiedzą lecz wielu wyśmieje więc czasem mówię a czasem milczę kiedy i dla kogo wiedz lub uwierz nie wyśmiewaj i nie odrzucaj3 punkty
-
może gdy szumi morze złą falą i wciąga nas na przekór oprą się karze te stosy marzeń i zmażą zlepki grzechów marzenia będą bez zbędnych słów ofiarą naszych wierzeń lecz kiedy z wieży dzwon uderzy ostatni nadzieją tylko przekop3 punkty
-
Biała pani Świat pojaśniał nagle, bielą się zabielił Biała pani zawładnęła krajobrazem Nastał spokój zimowych chwil Mroźne prace tworzyły pejzaże Ty zimowego słuchałaś koncertu Muzyka z głośników, tu, na lodowisku On w rogu, patrzy znacząco Twoje serce zabiło mu szybko Tańczyłaś zgrabnie, ślizgałaś się w takt Do tej muzyki mroźnej z głośników On patrzył, stanął w ogniu świat Mróz oddech ścina, westchnień bez liku On zimowego słuchał koncertu Patrzył jak sokół tak od niechcenia Gorącym wzrokiem, tu, na lodowisku Tu roztopiła się ziemia On patrzył, ty mu tańczyłaś Świat bałamutnik dał lód za dwa grosze Zima mroziła, muzyka grała Tu biała pani do walca prosi3 punkty
-
To już wrzesień, Tułam się po mieście, Bryły szare prężą się, Rzucają cień na mojej ścieżce. Już listopad, Kruszenie liści pod stopami, Jednak to nie daje radości, Bo nie gonię z marzeniami. Połowa kwietnia mija, Urodziny mojej siostry, Czy iść już na cmentarz? Czy w mogiłę chwasty wrosły? Czerwiec gorącem parzy, Dzieci w zabawnych koszulkach, Ale to tylko dobry sen, Bo dziś zabawa - jutro nauka. A to już wrzesień, I tułam się po mieście, Nie wiem co ze sobą zrobić, Może czas powisieć wreszcie?3 punkty
-
i zgasłam... z pyłem mi do twarzy więc zgasłam ogień stłamsiłam zwyczajnie - ustami słowa wylały wypełzły spode mnie jak wody z oceanów jak wilgoć we mgle3 punkty
-
w bielszym odcieniu bieli nagie okładki zakrywasz dłonią zawijasz dzieciństwo w pieluchy obracasz myśli we wszystkie pory roku i nastaje zima wtedy wkradamy się w swoje ciała za kolejnym słowem jest naga przestrzeń gdzieś w równoległym wszechświecie między tobą a mną kochają się wiersze3 punkty
-
ból nie pozwala zapomnieć o życiu pustoszy nerwy dziki gon poślubiłam zbytek przestrzeni i coroczne zawieszanie smutku na świątecznej choince słoje w deskach podłogi są takie wyraźne cierpienie wyostrzyło mi wzrok wszystko robię źle jesteś już po drugiej stronie mgła księżyca przybywa nie ma rozmowy biały sen2 punkty
-
Nie ma dla mnie nic piękniejszego, niż oglądanie własnej twarzy. Jestem taki doskonały, że nie zważam na niczyje marne wdzięki. Lustra to moje ołtarze, a aparat to mój kapłan. Nie znam innego bóstwa, niż moja własna osoba. Nie troszczę się o ludzkie losy , ani o ich nędze. Nie dbam o światowe sprawy, ani o ich znaczenie. Jestem taki zajmowany, sobą i swoim szczęściem, Że nie mam chwili na nic, tylko na podziwianie własnego piękna. Miłość własna to moje hobby, i moja pasja. To moja religia, i moja misja. Nie dzielę się nią z nikim, bo jest tylko moja I nie pozwolę nikomu, by mi ją zakłócił. Jestem taki szczęśliwy, że żyję tylko dla siebie. Nie znam smutku, ani bólu, ani żalu. Jestem taki syty, że nie mam apetytu na nic, Bo miłość własna to najlepsze żarcie. (Brachu powiem ci o żarcie, najlepszy żart; kiedy żremy między sobą i siebie na starcie) Jamb i trochej to dwie różne stopy metryczne, które składają się z dwóch sylab. Jamb ma pierwszą sylabę krótką lub nieakcentowaną, a drugą długą lub akcentowaną. Trochej ma odwrotny układ: pierwszą sylabę długą lub akcentowaną, a drugą krótką lub nieakcentowaną. Oznacza się je następująco: Jamb: sS Trochej: Ss Przykłady wyrazów, które są naturalnymi jambami lub trochejami w języku polskim: Jamb: aha, do snu, na dnie, po co Trochej: słownik, kawa, lampa, woda Aby wyposzczególnić jamb i trochej z wiersza, trzeba znać akcenty sylab w każdym wyrazie i oznaczyć je odpowiednio. Następnie trzeba podzielić wers na dwusylabowe stopy metryczne i sprawdzić, czy pasują do schematu jambu lub trocheja. Oto przykład analizy pierwszego wersu z wiersza o miłości własnej: Nie ma dla mnie nic piękniejszego, niż oglądanie własnej twarzy Akcenty sylab: Nie ma dla mnie nic pięk-niej-sze-go, niż o-gla-da-nie wła-snej twar-zy Stopy metryczne: Nie ma | dla mnie | nic pięk- | niej-sze- | go, niż | o-gla- | da-nie | wła-snej | twar-zy Schemat rymów: sS sS sS sS sS sS sS sS sS Wniosek: Wers jest zbudowany z dziewięciu jambów.2 punkty
-
Nie warto tracić czasu na płacz nie marnować go na nic Nie warto czarno malować tęczy której nikt nie zrozumie Nie warto błądząc śmiać się z prawdy ani nie sobą dla niej być Lecz zawsze warto jest się uśmiechać miłym innych częstować Swojej twarzy nie maskować - a gdy przyjdzie ochota do księżyca wyć2 punkty
-
którzy nie wierzą w siebie pewnie dlatego że nie wierzyłam ile energii trzeba aby z bałwana zrobić człowieka a z człowieka...2 punkty
-
Wybacz ze się nie odzywam, że milczę jak Ilyn Payne Już nie potrafię jak kiedyś, swobodnie przez problemy przejść Choć nie klękam i nie proszę Boga o wiary więcej Bo wiarę straciłem z ubiegłym rokiem Gdy jak Davy Jones wycinałem serce Teraz sam jestem na świecie, nikt już nie doradza A głupie uczucia schowane do szafy wiszą jak truchło skazanego pirata I wisieć tak będą do czasu aż padnę i skroń mi przeszyje szept ukryty w 9 x 192 punkty
-
2 punkty
-
@Giorgio Alani ludzie zbierają i palą zwalone konary i gałęzie. Jakoś trzeba się ogrzać:)2 punkty
-
rozumiem, że to jest teza i trzeba ją będzie jeszcze udowodnić ;))) Żartuję oczywiście, chociaż byłbym ciekaw takiego dowodu. W każdym razie jest interesująco, a przy okazji pochwalę Twoją umiejętność wyrażenia myśli w utworzonym tak precyzyjnie długim jednym zdaniu. :) Pozdrawiam.2 punkty
-
2 punkty
-
@staszeko dziękuję 😊 A wiesz, coś w tym jest faktycznie. Muszę sobie to na spokojnie jeszcze kilka razy przeczytać. W każdym razie bardzo cenna uwaga. Jestem za nią wdzięczna 😊2 punkty
-
@Wędrowiec.1984 Wielkie dzięki. Trochę się bałem, że będzie źle odebrany, jako przechwałki opałki, a nie to co chciałem tu przekazać. Udało się. Bo przecież nie umiem pisać jak żaden z wymienionych wg mnie ciekawych, nie powiem wielkich poetów. Potrafię tylko mazać własną kreską i przez te doświadczenia „przepuszczać” słowem świat na wolność .. Bardzo mnie cieszy ten komentarz. Pozdrawiam T. @kwintesencja Serdecznie dziękuję. Widzisz, pisałem Kwintesencjo pierwszy komentarz a Twojego jeszcze nie przeczytałem. Dokładnie tak jest. Pozdrowienia T @duszka Duszko, nie rozpisując się .. Dziękuję za zauważenie puenty. Pozdrawiam ciepło T. @tomass77 Jeszcze do Kwintesencji: nie cierpię słowa „dokładnie”, więc przepraszam za nie. T.2 punkty
-
2 punkty
-
nie bardzo wiem co tu śmiesznego może darujmy niedojrzałym spotykam ludzi - żyją dla Niego jakże ich życie jest wspaniałe łapię się na tym że im zazdroszczę ja już nie wierzę bo przecież wiem z myśleniem ziemskim trudno się rozstać złożyć w ofierze noce i dnie :)2 punkty
-
Szczodre Gody* Oto on nadchodzi: nowy świat - odrodzi, życie, święte, życie, Światowid, świata widz, syn matki natury, hej, my duchem młodzi, nago zróbmy koło i tańczmy, śpiewajmy: tę kolędę śpiewaj - jak my w ciszy cisz i żyć - nago zróbmy koło i tańczmy, śpiewajmy: syn matki natury, hej, my duchem młodzi, życie, święte, życie, Światowid, świata widz, oto on nadchodzi: nowy świat - odrodzi. *więcej informacji Państwo znajdą w następujących esejach: "Komentarz - komentarz odautorski" i "Mój drogi świecie" - Autor: Łukasz Jasiński (grudzień 2023)1 punkt
-
Lubię, kiedy kobieta przejmuje inicjatywę, Kiedy zakłada szybko świeżą prezerwatywę, Gdy jej usta się śmieją, twarz sprośnie rzednie, I wargi się sromowe rozchylą lubieżnie. Lubię, kiedy ją nuda, rutyna zniechęca, Gdy ją kolejny raz ten stosunek odstręcza, Gdy płytkim, udawanym wzlatuje orgazmem, I pogrąża się cicho, omdlewa marazmem. I kręci mnie to, gdy się kobiecie zabrania Przyznać, że nic nie czuje, że moc pożądania Nuży ją, a sycenie żądzy samczej chuci Sprawia, iż w tę igraszkę więcej nie powróci. Lubię to - i tę chwilę, gdy odchodzi, Jakby wsiadała do drewnianej łodzi, A myśl moja już od niej odbiega skrzydlata, Bo jest kurtyzaną skurwionego świata.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@Ewelina Bardzo ładny wiersz. Bardzo czuły i zmysłowy. Podoba mi się powtórzone "ciiii". Jeśli natomiast idzie o tą "ćmę do słońca" to jakoś mi to nie przeszkadzało. Przypuszczam, że sam napisałbym podobnie. Pozdrawiam serdecznie :-)1 punkt
-
@Dared nie rozumiem o co chodzi z ćmą barową. Być może niesprawiedliwa to ocena, jednak wyczuwam sarkazm w komentarzu.1 punkt
-
@sam_i_swoi komentarze "beze mnie o mnie" wprawiają mnie w zakłopotanie. Mogę odnieść wrażenie, jakbym podsłuchiwała cudzą rozmowę. A że jestem dobrze wychowana, tego rodzaju sytuacje są mi obce i niekomfortowo się w nich czuję.1 punkt
-
@Dared Chłop jestem jeszcze prostszy od Ciebie, ale na mój rozum chłopski właśnie, sporo wynika z koncentracji uwagi. Koncentrując się na kimś lub na czymś dajesz mu jakąś energię i może właśnie się stać, że wtedy dojdzie do czegoś w rodzaju pęknięcia czasoprzestrzeni, i jeśli są cuda, a czasem wierzę w pewną kategorię tego pojęcia, to właśnie dlatego, że tę uwagę trzeba oddać po prostu. Ale faktycznie możliwe że pomieszanie z poplątaniem, a teorii Schopenhauera nie znam, bo nie czytałem...1 punkt
-
@Leszczym Prosty chłop jestem, wybacz ,wyjaśnisz co ma wspólnego "pęknięcie czasoprzestrzeni" ze skupieniem itd ? troszkę to Schopenhauerem pachnie1 punkt
-
@Corleone 11 Stokrotnie dziękuję Ci za ten jakże wymowny komentarz! Dobrej Soboty!1 punkt
-
@Corleone 11 -:)Ważne ,że zrozumiałeś a dzień nudzi nas bielą śnieżną i pozytyną energią.Piszcie Szanowni Poeci ja biegnę na sanki-:)Pozdr. @Bożena De-Tre patrz znowu błąd „ nudzi”…jejku tylko nie to🙄1 punkt
-
:) no tak, wiem jest konieczne:) dzięki. Hej :) Super! :) Dziękuję 🌼 Hmmm... Między to tak, w trakcie drogi, ale przecież dążymy do pełnej wiedzy? Dziękuję:) @Tectosmith zgadza się z tym szacunkiem, oczywiście że jest potrzeby, ale może zbyt radykalnie odebrałeś wiersz Jacka? Przecież nie zawsze mówienie o niedojrzałości jest obraźliwe. Pąk jest niedojrzałym kwiatem, czy pąk się o to obrazi?1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@Marek.zak1 Dziękuję, mam prostą rymowankę o tym samym, cóż może teraz jest ze smakiem? Był sobie pewien pan z Krakowa, co bardzo lubił swoją twarz. Lustra i aparaty to jego sprawa, bo miłość własna to jego dar. Ale pewnego dnia się zdarzyło, że lustra pękły, a aparat zgasł. I wtedy pan z Krakowa zobaczył, że nikt go nie kocha, jeszcze nie pojął jak. Pozdrawiam :)1 punkt
-
Cisza. Tu buduję ruinę od podstaw. Stara klisza w kieszeni, A na niej garść mych zakurzonych postaw. Ja w cieniu księżyca Ukrywam się od głosów "weź się podstaw" Choć nad głową ta sama nieboskłonu płyta, Jak sobą pozostać? Rafał i dwa oblicza? Ja to znowu tylko post-ja. Na karuzeli życia róża wiatrów mówi: Twoją stroną jest ta północna. Wiem różo wiatrów, To wszystko wokół chwieje się na glinianych nogach. Jestem nieskończony, Jestem? Nie! Skończony na samych początkach? Na ciszy pozostała blizna Więc zaczynam szyć życie od końca. Samotne, nieme słowo pływa we wzburzonych emocjach.1 punkt
-
@Radosław wyjątkowo ujęta myśl. Jawi się idealistyczne podejście, trudne do realizacji, ale jakże piękne. Pozdrawiam :)1 punkt
-
@violetta wyzdrowiałam, to prawda. I już nawet miałam krótki wypad do Białki Tatrzańskiej :) @Deonix_ dziękuję za niezwykły komentarz. Bardzo trafnie odczytałaś wiersz. Mi nie przeszkadza wtręt o neurobiologii, bo się nią interesuję. I właśnie chciałam ująć w wierszu wątek o tym jak na nasz mózg działa dopamina. To dla mnie arcyciekawe zagadnienia. I tak, masz rację. Ja w tym wierszu pewne zjawiska uziemiłam, uprościłam, bo w prostocie jest pewna szlachetność, nie ma miejsca na kombinowanie, wymyślanie, uwznioślanie. Czasem lepiej twardo stąpać po ziemi :) Pozdrawiam serdecznie 😊 @Tectosmith dziękuję za wnikliwą analizę :) Cieszę się, że chwytasz te subtelności w budowaniu przeze mnie zdań i widzisz akcenty, które się pojawiają. Bycie zrozumianym jest niezwykłe ważne i nie do zastąpienia :) Pozdrawiam serdecznie 🤗1 punkt
-
1 punkt
-
@tomass77 Byś może poezja "oswaja" życie, małe prawdy i tą jedną wielką prawdę, pozwala się do nich zbiżyć, a im - "wzrosnąć, jak wystawione na słońce kwiaty"... Zachwyca mnie ta myśl i również cały wiersz :) Pozdrawiam.1 punkt
-
Szedłem w pole przed świtaniem, rozmyślałem o przyszłości, co się zaraz "teraz" stanie, z rozrzuconych losu kości. Ale ona się rozmyła w mgły i kurze na bezdrożach, ciągle się na dystans trzyma i przybliżyć się nie może. Szedłem w pole raz o zmroku, rozważałem naszą przeszłość, lecz z wolnego myśli toku nic nowego mi nie wyszło. Ona tutaj mnie przywiodła lecz odchodzi w zapomnienie, więcej nigdy jej nie spotkam, noc przemija, świt znów blednie. Jestem w polu też i teraz, przyszłość tli się jednostajnie, przeszłość w dali się zaciera, teraźniejszość się odtajnia. Może zechcesz tutaj spytać: Jaki wniosek jest z utworu? Często bywa w naszym życiu, co nie zrobisz, jesteś w polu.1 punkt
-
Kucharza w barwach narodowych? A ja się oglądałem za egzotycznymi dziewczynami. Znajomość języków i komunikatywność podawała pomocną dłoń.1 punkt
-
Cieszy mnie bardzo Twój odbiór, gdyż właśnie taki efekt pragnę w wierszach uzyskać. Nawet w tych, które dotyczą tematów trudnych, czy kontrowersyjnych. Kiedyś chciałem napisać wiersz o rewolucji i wyszła rebelia kwiatków. Widocznie tak mi już w duszy gra i taką w tekstach słychać melodię. Niosącą harmonię i spokój. A właśnie ten wiersz jest również o różnicach, co zaznaczyłem w tagach. Ale między czym dokładnie ten kontrast jest, to już niech czytelnik sam rozstrzygnie. Dziękuję za zainteresowanie i serduszko.1 punkt
-
Tak, panie Stasiu, poeci czasu nie mierzą, bo: nie są niewolnikami czasu... Łukasz Jasiński1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne