Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 13.04.2023 uwzględniając wszystkie działy

  1. po tygodniu w którym Dalajlama prosił chłopca by possał mu język a rosyjscy sołdaci zdekapitowali obrońcę wolności powiedziałam ziemi że jeszcze trochę musi wytrzymać przyjąć nasiona nasycone krwią i łzami obrodzić w plony że teraz nie pora tracić grunt pod nogami
    6 punktów
  2. Chłopcze miesiąc to zwykle naście nocy, pozostałe okrywam bielą. kiedy zmierzch tuli mnie w ramiona, reperuję ściegi w poduszce, a mój chłopiec szuka kłębka do nitki. poszukam i ja, bo zgniatam wszystkie wzorce myśli. który to raz szykują młodym boje, byle nie moje, a tam... nie wiem jak tam jest, ale wiem, że dziwny jest ten świat , gdy w ziemię każą wbijać oddechy, nim wstaniesz strzępią się ciała. plamy krwi niczym maki na łąkach. obumierają kwadraty ziemi. na amen wykrwawia się niebo, a w poświacie wschodzącego słońca czernieją nawet motyle. kwiecień, 2023 r.
    6 punktów
  3. w moich dłoniach rozkwitłeś jak pąki jabłoni w sadzie rozłożyłeś ciało w gałęzie dębu choć dzień był zwyczajny pospolity codziennością rozproszona tobą niczym niespokojnym wiatrem tańczyłam spojrzeniami i ciałem rozmarzyłam się nie całkiem do naga - lecz zwiewnie w halce półprzezroczystej zakochana w tobie milczałam namiętnie choć tylko ustami i tak aż do samej nocy nabrzmiałej nieprzespaniem miałam wszystko w tej naszej zwykłej codzienności
    5 punktów
  4. Czasami puchnę od nadmiaru niewypowiedzeń unosząc się pod sufitem beznadziejnie lżejszy od powietrza. Ty, tradycyjnie milcząca z rozmysłem głośno klaszczesz. Wystraszony wypływam przez okno otwarte na oścież mimo minus dwudziestu i huraganowego wiatru. Jednak lina mocno przytwierdzona do ciebie trzyma, więc albo ulecisz w przestrzeń, albo mnie wciągniesz. Aby czekać aż znów się wypełnię słowami i upartym milczeniem.
    5 punktów
  5. Cztery gorące serca ciemna noc za oknem to samo pragnienie szczęścia różne słowa o poranku… — Pójdę do psychologa spytać, czy to było udane — mówi Amerykanka do leżącego obok mężczyzny. Za oceanem, nad Sekwaną, Louise przy pierwszych blaskach słońca, budzi swego przyjaciela. — Jutro zrobimy to samo, ale inaczej. Kawał drogi na wschód, niedaleko Brandenburskiej Bramy, jasnowłosa Hannah narzuca szlafrok i idzie prosto z sypialni do kuchni. — Hans, co ci zrobić do jedzenia? A jeszcze dalej na wschód, w skromnym domu z bocianim gniazdem na dachu, Jolka siada na krawędzi łóżka i popłakuje cicho. — Józiu, co ty sobie teraz o mnie pomyślisz?
    4 punkty
  6. W pył się obróciłeś, jeszcze za życia. Może nie dla wszystkich, dla mnie przynajmniej. A krążące wszędzie, malutkie cząstki, roztaczają wokół tak dziwną aurę... ...bo niby Cię nie ma, a każda kruszyna, choć tego nie chcę - Ciebie przypomina. Poskładać je jeszcze, czy może zostawić? Dylemat odwieczny, ze śniadaniem trawię. Zwilżoną chusteczką z chińskiej bawełny, posprzątam co nieco i życie naprawię.
    4 punkty
  7. W ramach wyjaśnień, wiersz dotyczy mitologii greckiej. Nieśmiertelna bogini do hor należąca, córo ojca bogów stworzyciela ludzi. Matka twa dzierży róg obfitości, wiąże i karze surowości pełna. Panią sprawiedliwości jesteś, tak jak rodzicielka. Żyłaś wśród ludzi w złotym wieku. Trwałaś na miejscu mimo zmian na gorsze. Długo próbowałaś przetrzymać nieprawość. Nie zniosłaś żelaznej epoki. Pleniła się zdrada, podstęp za broń służył i przemoc powszechna. Kłamstwo jak prawda powszechnym się stało, przeważyło szalę. Zapadła decyzja. Opuściłaś ziemię, na rzecz niebnych szlaków. Na firmamencie masz miejsce o Gwiezdna Panno.
    4 punkty
  8. A gdyby tak polubić się z pustką i niespełnieniem które każdego z nas dotykają i zadają cięte rany (wewnętrznie każą nam przebudować przestrzeń) A gdyby tak rozmienić świat za rogiem na drobne wielce nie niezbędny w kabzie prawej kieszeni (pary jeansów, dresów lub nawet Guci torebki) Wówczas nie powstałby niniejszy wiersz ani żaden poprzedni ani następny (i mało ważne czy dobry czy zły czy taki sobie) I nie urodziłoby się żadne rozczarowanie które skutkami własnej osoby boli najbardziej (sprawdzone czterdziestką na karku info) Warszawa – Stegny, 12.04.2023r. Inspiracja – Emil Zola „Nana”
    4 punkty
  9. na słówko niech się płynnie łączą jak życie ze śmiercią nie zamienię życia na śmierć
    3 punkty
  10. nocą szumy wychodzą z każdego kąta nawet gdybym była głucha usłyszałabym ciężką dłoń roztrzaskującą Wenus na mojej skórze zapić ją zabić! — na (nie)szczęście połykam pigułkę sen nie przynosi ulgi materializuje Boginię jakby była chłopcem do bicia nie dbam już o intymność — pozorowana gra że kochamy odbija się echem w przestrzeni głos pozostanie silniejszym
    2 punkty
  11. Do Gretchen z Sankt Pauli przychodzi wielu, w obroty brać cnotę - odkąd wszystkim wmawia, że ta się odnawia. A jednak przychód nijak gra z obrotem. * gdzie nie jest to zabronione
    2 punkty
  12. https://www.youtube.com/watch?v=sFjALqB7zmk&ab_channel=dinkohr Znalazłem się w jakiejś fabryce — prawdopodobnie wesołego miasteczka — , na łące żywej duszy nie ma; tylko krzyk powoduje, iż nogi nabierają tempa. Tak biegły aż do zjeżdżalni — wpadły i bez zastanowienia co jest na końcu; nie przewidziałem gęstej, zielonej cieczy, która w kosmitę zamieniła człowieka Teraz jestem rozpoznawalny przez trawy; w krowy i inne bydło puszczam baloniki, niektóre pękają, niektóre do nieba lecą. Co na to Ziemia? Wzięła na przesłuchanie mój pion — bo w poziomie lewituję jak Michael Jackson, podeszwy od butów odchodzą Szewc się śmieje, dając trochę kleju w igły I teraz wybór stoi przed tobą, naprawiać buty? Pewnie kupisz markowe Adidasa czy Nike
    2 punkty
  13. Wczoraj mówili jesteśmy silni dziś obnażają swoją słabość bo idąc drogą codzienności potykają się o własne myśli Myśli które o prawdę pytają czemu dopiero dzisiaj a nie wczoraj wyżej zaczęli cenić tych których nie doceniali
    2 punkty
  14. Dziś wszyscy noszą duże rozmiary, wolą powiedzieć zdepczę niż depczę, głęboko oddychają powietrzem z eksploracji. A pan, pani przepraszam z jakiej galaktyki? ja oczywiście nie z tej ziemskiej, mam takie dobre czterdzieści sześć, ale na niektórych planetach pasują większe. Kocham te starty, mnogością luksów i decybeli, zbiorniki które odpadają naprędce, puste i w kilku błyskach już niepotrzebne. Setki godzin za sterami w poliglotów flocie. A gdybym tak huknął w imperium i obnażył miecz świetlny? Zaprzysiągł biernie, tępiąc trajektorię oparami kosmosu, I kluczowe zeznania z pyłu gwiezdnego odtworzył? To co wynikło by z protokołu, zobojętnienie ciężaru od nacisku powodów? Waga jest pod palcami, próbuję starować martwego pilota do teleportacji. Nasłuchuję próżno szum kanału, latam bez zgody, dryfując wyczerpany od błysków latarni. Wymieniłem posłusznie baterię – eksplodowała na drodze w próżności materii i w latach świetlnych, którymi chodzę.
    2 punkty
  15. Najlepsze zwykłe z bazaru, a szczególnie siedmiomilowe, które chodzą tylko po dobrych drogach. @Nefretete Pozdrawiam🙂
    2 punkty
  16. @Leszczym, @Tectosmith, @Rafael Marius Dziękuję! Jesteś bardzo blisko i bardzo mi miło, że zechciałeś zostawić komentarz; jest trafny, a kolejny puzzel w najbliższym czasie wstawię! Oprócz tego podsumowaniem dzisiejszego życia napisałem tekst o schizofrenii i obszarach Boltzmanna (tekst jest już gotowy) Dziękuję za komentarz i zaciekawienie Pozdrowienia przesyłam!
    2 punkty
  17. Kwitnie na płótnie czerń nieskalana, Bladość… i czerwień z nagła się sączy Zanim zastygnie w jego meandrach Broczy i bryzga Bruka i broczy Mąci w powszedniej skali szarości Dotąd bezpiecznej (buronijakiej) I tak obmierzłej jak najsurowszy Monochromatyzm na bohomazie Teraz rumieńców nabrał całokształt Aż zbyt pstrokaty zdawać się może Kiedy się wedrze w żywot emocja Komediodramat w technicolorze
    1 punkt
  18. w czterech ścianach skóry zamknięta wzrokiem i myślą ograniczona od podeszwy po wzniesione ku górze ramiona wzdycha duszyczka w dzień zeszły pominięty przez postęp nieugięty wdycha wzdycha... od wyobraźni rzucającej gdzieś tam hen – nie wiadomo gdzie – spojrzenia pełne rozmarzonych tchnień po codzienność czynsz podatki skargi umęczonej matki na kolanach trzymającej ciało syna odeszłego w dorosłość sukin... eh... celo pełna smętnych ech wrzucanych przez ludzi aż im się oceniać rozkazywać komentować nie znudzi... dotrzymaj towarzystwa tej która gubi się ściska w tumanach tych kniej przytul... a duszyczka jak wzdycha tak wzdycha a ciałeczko ze stali takiej żeby się go despoci tygodnia bali rdzewieje a w celi nudą wieje i wieje a gdy po raz ostatni wzdycha nabiera powietrza głowę przechyla oddaje ducha 13 IV 2023
    1 punkt
  19. uciekam w śmierć kwiatów i roślin kiedy wzrastają - urodą swoją wabią a w końcu umierają i tak co rok a czasem częściej uciekam w nierzeczywiste śmierci - od ludzkich znacznie lżejsze uciekam w tornada barw i zapachów odurzam się życiem jak nieskończonym pięknem
    1 punkt
  20. Czemuś się zadął zadkiem na cash-flow jak Jakób Szela na szlachtę? Tak żem ci padoł, że ziemski padół ma swoje prawa. Na krach ten okrakiem siądziesz w sień go zawędziesz zaciągniesz siłą w alkowę. A kiedy skończysz internet włączysz polecisz apką nad pole. Trzeba doradztwa, weźmiesz to raz dwa odbijesz od dna DNA. Linie są wsobne banki zasobne konsulting system dla nas ma. - Jestem napita, siadłam na pitach - mówi te słowa księgowa? Bierz ją w outsourcing tak jak ten ciągnik może nas w nowe całować! Przyszłość straktoruj w sobie ją zdronuj zbeneficjentuj szkolenie. Kreskowe snopki, zbitkojń wykopki ekonomika zbawieniem. Nowe oracze – działki na dacze! Wyimaginuj pan w winie: Znów Agrobeta - nie, to nie nietakt – kwitnie rzepakiem w Skarszynie.
    1 punkt
  21. pokorne cielę ssie język lamie - i dalej lamie
    1 punkt
  22. A kiedy tak usiądziemy we czterech w barze za ławą i zamówimy po cztery wódki na łebka natenczas nasz świat wyda nam się mocniej znośny i zdecydowanie bardziej rozbrajający, a zatem pełniejszy uroku. W ten oto sposób rozbroimy każdą z naszych osobności i zagramy w bierki niekiedy wyolbrzymionych lub niedopowiedzianych opowieści. I cztery nawet nawet panny (jak to mówią panny nie panny pisz pan panny) zza sąsiedniego stolika poprosimy grzecznie żeby się do nas w tej jednej chwili nie przysiadały, albowiem z dystansem i pośród barejowskich wyśmiechów zajmiemy się sobą, co na tamten czas nam wystarczy. Warszawa – Stegny, 10.04.2023r.
    1 punkt
  23. 1 punkt
  24. ... czy nie lepiej będzie ze słowem.. jednakowo (?) lub.. tak samo
    1 punkt
  25. @Nata_Kruk dziękuję serdecznie za tak wnikną analizę. Na pewno wszystko szczegółowo sobie przeanalizuję. Jestem wdzięczna. Pozdrawiam ciepło :)
    1 punkt
  26. fajna puenta... a moje sugestie, niezobowiązujące oczywiście, są jedynie próbką okrojenia treści, która sporo mówi, ale nieraz zbyt dosłownie. Pozdrawiam i życzę nieustannych.. rozmarzeń.
    1 punkt
  27. ten 'przecieneczek', to po co..? :) i to na początku wersu... Filmu nie znam, ale tu, jn. bardzo fajnie... i... ostatni wers, udałam, że go nie ma, no.. chyba, że w filmie padły te marki. Pozdrawiam.
    1 punkt
  28. To już wiem jak może wyglądać 'puchlina miłosna'. Bardzo obrazowo ujęta zależność. ;) W miłościach uporczywych jest podobnie jak z uzależnieniem od jednego dostawcy. Może czas na dywersyfikację? Podoba mi się, pozdrawiam.
    1 punkt
  29. @GrumpyElf ślicznie to ujęłaś, w Twoim stylu Pozdr. Krzysztof p.s. mieszanka subtelności i twardej rzeczywistości Twoje pisanie ma urok poezji
    1 punkt
  30. życie w pewien sposób przypomina las gdy do niego wchodzimy nie wiemy dokąd prowadzi każda z dróg nie mamy pewności kogo spotkamy i czy będą oni dla nas pomocni czy może raczej niebezpieczni łatwiej jest chodzić po nim w grupie wtedy trudniej jest o zagubienie a sama wędrówka staje się przyjemniejsza mimo swej z pozoru zwykłości jest czymś wyjątkowym bo każdy kroczy po nim nieco inaczej warto więc umieć go doceniać pomimo błota czy gryzących komarów aby nie żałować że wyszło się z domu.
    1 punkt
  31. ;) Dzięki Właśnie:) Pozdrawiam również :) Tak, to 'lecz' trochę bruździ, wyrzucę je :) Oczywiście, to tylko poetycki żart :) Gdy chodzi o słowa (zwłaszcza bliskoznaczne) zamieniać można do woli. Jednak gdy chodzi o życie i śmierć to robi się poważnie i lepiej nie kombinować :) Natomiast zamienianie słówka z sąsiadką /sąsiadem (koleżanką/kolegą z portalu poetyckiego:)) jest bardzo przyjemne 😊 Zdrówka również
    1 punkt
  32. Innym spojrzenia rzucam ukradkiem, jakby przypadkiem. Wpatruję się w twarze, te barwne witraże. I uświadamiam sobie, że myślami jestem przy Tobie. Choć wszystko robię, byś pozostał w grobie. Piękno widzę w każdym nawet tym mniej ważnym. Lecz Twoje jest inne... Bardziej nagminne. Byłeś gdy płakałem i łzy rękawem ocierałem. Moje oczy bezsilne wpatrzone w te piwne, należące do Ciebie... Zaraz mnie wyśmieje. Traktujesz mnie jak szklankę lub upierdliwą rankę Choć kocham Cię szczerze, to sam w to nie wierzę, Skupiam się na słowie i własnej głowie. Ale ty wciąż tu stoisz chociaż podobno się boisz. Więc serce me odpuść i puść. Oddam je temu co przygląda się niebu. kto potraktuję z szacunkiem i poczęstuje tym trunkiem zwanym miłością. A może jednak litością...
    1 punkt
  33. Przydałoby się, żeby bogini Sprawiedliwości zstąpiła i zrobiła porządek na błękitnej planecie. @corival Pozdrawiam serdecznie🙂
    1 punkt
  34. Ogólnie bardzo mi się podoba, bo myśl jest ciekawa, niemniej trochę psuje mi ją logiczny sens zapisu. Bo jeśli mamy jedno ‘nie zamienię’ z drugim ‘nie zamienię’, a łączący je spójnik ”lecz” odgrywa rolę zaprzeczenia, to gdzieś ta różnica nam umyka. I mimo, że rozumiem jaki był zamysł, to w przekazie tworzy się coś na kształt Wstęgi Möbiusa. Wydaje mi się, że zamiana słowa na słowo (np. użycie synonimu) zbrodnią jeszcze nie jest. Inaczej oczywiście bywa z ‘danym (zamienionym, oszukanym) słowem’, bo tekst dopuszcza pewnie i taką zależność. Co by nie kombinować to (msz) zawsze lepiej zamienić słówko z sąsiadką/dem, niż ‘życie na śmierć’. I tu się zgadzam ;) Pozdrawiam.
    1 punkt
  35. @Nefretete Wspaniale, że dzielisz się Sobą z innymi! Piękne, głębokie refleksje, które KAŻDY powinien przeczytać i wziąć do serduszka. Pozdrawiam i życzę, aby każdy następny dzień był lepszy od poprzedniego 🙂
    1 punkt
  36. @Nefretete Jak to jest, że po przykrych doświadczeniach wciąż jesteś niezwykle otwartym, przesympatycznym i ciepłym Człowiekiem? Skąd czerpiesz swoją Moc? Co cię napędza? Dlaczego Zło przekuwasz na Dobro? (i ostatnie pytanie) Czy jesteś Ziemianinem? 🤗 Wiele mówiący wiersz o ludziach, którzy mimo rzucanych kłód, nie poddają się, ale ochoczo biorą byka za rogi i na glębę go :] Pozdrawiam serdecznie i wysokolotnych skrzydeł 🙂
    1 punkt
  37. @Arsis Włodzimierzu i tak dostałbyś odemnie promocję z wyróżnieniem do kolejnego etapu rozwoju osobistego, ponieważ zrobiłeś ogromny postęp w kontakcie międzyludzkim. Kiedyś było nie do pomyślenia, że odpiszesz na wiadomość... cieszy mnie Twój krok do przodu, choć maleńki, ale Twój, więc bądź z siebie dumny...
    1 punkt
  38. Niezbyt może uśmiechnięty człowiek z miejsca wystartuje.
    1 punkt
  39. @iwonaroma Dobre pytanie; nikt mnie o to jeszcze nie pytał. 👍 Dopóki zamieszczam w warsztacie, mogę dokonywać wielu poprawek i bezrobocie mi nie grozi.😊 A tak na serio: nie jestem nigdy zadowolony z końcowego rezultatu, co nie znaczy, że nie usuwam zauważonych usterek, ale jeśli wykryję jeden choćby błąd, to czytelnik może ich dostrzec więcej. Tutaj publikują fachowcy: osoby z wykształceniem humanistycznym, piszące zawodowo, nauczyciele, a ja nie mam żadnego przygotowania, nie znam zasad pisania, ufam jedynie instynktowi, a w takiej sytuacji, należy być otwartym na wszelkiego rodzaju sugestie. Dziękuję za przeczytanie i pytanie: jedyne w swoim rodzaju. 🙋
    1 punkt
  40. Najpierw biegaliśmy na podwórku za pierwszym motorowerem marki "Komar". Był to pierwszy mechaniczny pojazd w naszym bloku. Sąsiad trzymał go w piwnicy a wydobycie go na powierzchnię, po schodach było karkołomne. Piękny był, czerwony. Później dwóch kolegów taty kupiło sobie "Syrenki". Fajne. I odtąd panowie inżynierowie jeździli już własnymi samochodami, a nie tylko służbowymi. A ileż było dyskusji o konserwacji podwozia, spalaniu czy zdobywaniu części zamiennych. Były to długie rozmowy w oddziale "Automobilklubu". I przyszedł ten piękny dzień z "Polmozbytu" odebraliśmy Dacie 1300. To już nie przelewki. Znaleźliśmy się w gronie "motoryzacyjnej ludowej szlachty". Pamiętam pierwszą przejażdżkę. Mroźny wieczór, bezchmurne niebo i złote gwiazdy. - Patrzcie jakie mocne, mamy reflektory. Po prostu; snop światła - z dumą powiedział ojciec. - Tato, Fiat 125p. jest lepszy od naszej Daci? - zapytałem. - Dacia to nowsza konstrukcja - odparł z dumą. Niestety Fiaty 125p. miały mocniejsze silniki o pojemności 1500cm i kiedy się wyścigowaliśmy to z marnym skutkiem. Podrosłem. Pierwsze próby za kierownicą pod okiem ojca nie były przyjemne. Nie dziwię się, nastolatkowi dano do prowadzenia "szczyt marzeń" wart fortunę w dodatku zdobyty poprzez podlizywanie się w pracy. Nie każdy zasłużył na przydział. Ale nauczyłem się prowadzić . Prawo jazdy zdałem na wojskowym, trzybiegowym gaziku w LOK'u**. Widoczność z tyłu i przy cofaniu zerowa, trzeba było podnosić plandekę. Znowu podrosłem tym razem tylko mentalnie, miałem już swoją rodzinę. Jak dla każdego w tych latach, przyszedł czas na własnego "Malucha". Kupiliśmy na giełdzie białego Bisa. Miał dodatkowy bagażnik, bo silnik typu bokser z tyłu był położony. Jeździliśmy do teściów prawie 500km. na święta, czasem na wakacje. O autostradach czy ekspresówkach można było tylko pomarzyć. Z tyłu na ławeczce spał nasz synek. A później już się potoczyło. Nie zliczę wszystkich Fordów, Renówek i Opli, które nam się przewinęły. Zachodni sznyt. I to już koniec opowieści. Od 2035 roku samochody spalinowe w Europie nie będą produkowane. To dla nas nie tylko koniec motoryzacji, ale i wolności. *Od 2035 roku w Europie nie będzie produkcji i sprzedaży nowych aut z silnikami spalinowymi. Guy Verhofstadt, znany belgijski europoseł i niegdysiejszy premier tego państwa, poinformował na Twitterze o bardzo ważnej decyzji Parlamentu Europejskiego. We wtorkowym głosowaniu europarlamentarzyści przegłosowali zapowiadany od jakiegoś czasu zakaz produkcji samochodów spalinowych. Od 2035 r. na terenie Unii Europejskiej praktycznie nie będzie można sprzedawać nowych aut benzynowych i z silnikiem Diesla. - źródło Bezprawnik. ** Liga Obrony Kraju.
    1 punkt
  41. 1 punkt
  42. 1 punkt
  43. @Ewelina Ważne, żeby zachować równowagę między obowiązkami i tym co lubisz robić. Skoro pisanie sprawia Ci przyjemność, nie powinnaś sobie tego odmawiać. Anglicy mają na to powiedzenie: All work and no play makes Jack a dull boy.
    1 punkt
  44. czy warto wypatrywać uczucia czystego czekać gdy inni nigdy spragnieni nie są zawsze syci spełnieni często nowe plony zbierają u nich zawsze piękne kwiaty w wazonie dom pełen eterycznych zapachów wieczorem przy wschodzie księżyca słychać cichą muzykę szepty śmiechy ranek budzi ich szczęśliwych pełnych wrażeń słońce zagląda ciekawie przez okno czy warto wypatrywać uczucia czystego czekać 4.2023 andrew
    1 punkt
  45. Też mają swój urok, mi nie przeszkadza:) Po wczorajszym spacerze, śnieżnik postoją, wszystkie pachną.
    1 punkt
  46. ze spotkania, bo nadęty szef się na nim wyładuje.
    1 punkt
  47. @Nefretete dziękuję serdecznie za oryginalny komentarz. Także Cię pozdrawiam świątecznie.
    1 punkt
  48. Ależ to ja dziękuję za podzielenie się tekstem, widać że ukuty z doświadczeń i dużej wrażliwości! Zastanawia mnie do jakiej melodii go widziałeś. Czasem mamy bardzo silne cięcie po 2 silnie zaakcentowanych sylabach - Bierz nić | Mój, Patrz! | Mój słój - i to świetne piosenkowe frazy i rytmy, ale czasem to cięcie przychodzi po trzech sylabach, czasem po jednej, bez jakieś wyraźnej reguły lub struktury
    1 punkt
  49. @Nefretete to prawda, wiecznie w ruchu, a ta sztuczna tylko przeszkadza:) dziękuję i pozdrawiam:)
    1 punkt
  50. Dziękuję :) Odpozdrawiam z całą serdecznością :) Bardzo dziękuję. Pozdrawiam.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...