Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 14.08.2022 uwzględniając wszystkie działy

  1. gonię czas przez zaskoczenie może się nie zorientuje mam przewagę dogadany z jego cieniem a on pewny siebie nie ogląda się gna czy go dogonię nie wiem ale emocje są
    6 punktów
  2. Na górze, niezbyt wysokiej, w klasztorze z wyniosłą wieżą, zmumifikowane zwłoki w szklanej skrzyni, w krypcie leżą. Czy Jeremiego to szczątki? Od dawna toczą się spory, których do końca nikt mądry nie rozstrzygnął do tej pory. Trwały w klasztorze przez wieki, pośmiertnych doznając przygód, ich los się dzisiaj nie zmienił - atrakcją są dla turystów. W krypcie rodzice i dzieci, młodzież w podartych spodenkach. Głośne rozmowy i śmiechy, żarty, dowcipy i sarkazm. Trup leży w kostium okryty, jak przybysz z innego świata, nieświadom co go spotyka, jak tego, co stanie się zaraz. Lecz gdyby teraz się ocknął i spojrzał na kryptę z boku - Z was przecież tylko zostaną - krzyknąłby - prochy i popiół!
    4 punkty
  3. Ach, te czary! * Zwierciadła, wbrew pozorom, wiele pamiętają; Już wieczór, lecz została długa noc przed nami. Nauczysz się przestrzegać narzuconych granic, Lecz tak, by pożądanie głośno mnie błagało. Zapytać o to pragniesz, patrzysz tak nieśmiało; Starałeś się, już prawie, lecz to wszystko na nic. Rozkoszy i spełnienia widzisz ledwie zarys, A przecież są tuż obok, weź je, wciąż czekają. Wiedziałem, że tak skończę, żadna tajemnica, Lecz zanim swoje zmysły całkiem już utracę, Podpowiem, że ilekroć będziesz się dotykać, Granicę twoim dłoniom poprzez sny wyznaczę. Spragniona będziesz szukać swego czarownika, By ziścił rozognione i najskrytsze z marzeń. --- * - utwór jest finałem historii opisanej w Czarowniku (link) oraz Czarownicy (link).
    3 punkty
  4. sennie wrosłam w nocną szatę nie pozostawiając przestrzeni dla przebijającego się światła cisza składa się w kostkę i chowa do szafy tam gdzie jej miejsce palcami rozdzieram mrok szukam sama nie wiem czego od wczoraj minęło już tysiąc lat a chciałabym wierzyć że czeka mnie jutro z tobą lub bez
    3 punkty
  5. Uwielbiam wiosnę,soczystą zieleń Lasy gdzie mieszka zając i jeleń Pola na których zbóż cudne łany Łąki z kwiatami , niczym dywany Ptaków na drzewach śpiewy miłosne I właśnie za to uwielbiam wiosne Kocham też lato, wszystko dojrzewa Złoto w około, ten błękit nieba Zachody słońca, gdy świercza słyszę I nawet burzę, a po niej ciszę Zapach owoców, gwiazdy na niebie Och jakże lato nie kochać ciebie Miłuję jesień z jej kolorami Ziemię zoraną, poranki z mgłami Babiego lata nici jedwabne Rosę na trawie, liście powabne Odlot żurawi i wiatr miłuje Za to ci jesień bardzo dziękuje Lubie też zimę w białej koronie Mroźne poranki choć marzną dłonie Długie wieczory, sople wiszące Puszystość śniegu, kry dryfujące Rześkie powietrze, zaspy przy płocie Zimo tyś piekna w swym białym złocie Droga Kobieto, to wiersz o Tobie Z czterech pór roku masz wszystko w sobie ....
    3 punkty
  6. Szalejąca nocna wichura, Prąd w całej miejscowości nagle wyłączyła, Lecz choć elektryczność ludziom zabrała, Coś cenniejszego w zamian podarowała, Wysoki jasny płomień świecy, Rozjaśnia mi mroki nocy, Na nocnej wichury odgłosy straszne, Odpowiadają jego ruchy delikatne, W rozsiane po Małopolsce moich przodków groby, Nocnej wichury uderzają podmuchy, Wściekle wyjąca nocna wichura, O należną zmarłym pamięć wniebogłosy woła, Kluczykiem drewniane pudełko otwieram, Przedwojenne zdjęcie ślubne moich pradziadków wyciągam, Gdy czarna noc melancholie pogłębia, Nad starym zdjęciem się pochylam, Nadniszczone zdjęcie czarno-białe, Rozświetlam migocącym świecy płomieniem, W mroku kształty ledwo widoczne, Z czasem rozróżniają oczy moje, Pradziadkowie moi ze zdjęcia starego, Spoglądają na mnie człowieka młodego, Oni też kiedyś młodzi byli, Na zdjęciu tymże ślub swój uwiecznili, Weselny harmider w kadrze zatrzymany, Emocje wielkie na twarzach świadków odmalowane, Choć do fotografii wszyscy nieruchomo stali, Ku tańcom weselnym nogi same się rwały, Choć prababka moja dawno temu pochowana, Młodzieńczą jej urodę stara fotografia zachowała, Gdy w sukni ślubnej do zdjęcia pozowała, Łagodnie a tajemniczo, zarazem się uśmiechała, Z czarno-białego, starego zdjęcia, Mój pradziadek milcząco na mnie spogląda, Zdać by się mogło… Bacznie obserwuje… Być prawym człowiekiem milcząco nakazuje… A widoczni na zdjęciu druhny i drużbowie, To krewnych i sąsiadów moich babcie i dziadkowie, Wnuków ich codziennie niemal spotykam, Gdy wokół siebie się rozglądam, Pradziadków moich tego najważniejszego dnia emocje, Ciemną nocą opowiedziało mi stare zdjęcie, Gdy przenikliwie się w nie wpatrywałem, Sam jakby emocje tamte odczuwałem, Rzecz to naprawdę zdumiewająca, Jak potrafi emocje uchwycić fotografia, Gdy ruch w kadrze zatrzymany, Tamte emocje tak wiernie oddaje, Państwo młodzi tak bardzo podnieceni, Emocjami dnia wielkiego cali przepełnieni, Jakby starali się każdą sekundę przeżywać, Emocjom dnia jednego zarazem sprostać, Zdjęcie to jest mi skarbem prawdziwym, Głęboko w sercu ukrytym, Choć stare i nadniszczone, W tożsamości mojej głęboko wyryte, I nawet kiedy będę siwowłosym starcem, Zdjęcie to przy mnie zawsze pozostanie, Do końca dni moich ostatnich, Skarbem pozostanie mi bezcennym…
    3 punkty
  7. ma wiele marzeń jednym z nich jest ujrzeć boga na żywo nie na obrazie w kościele niech spojrzy w oczy niech go przekona do siebie wówczas uwierzy że jest na prawdę Bogiem bo dziś ma mieszane uczucie czy naprawdę jest kimś kto umie pomóc uwierzyć że jest prawdą czy to tylko naiwność którą ksiądz steruje pragnie by uwierzyć w słowo które nie jest pewne
    2 punkty
  8. O skwapliwa pani poemów wszelkich wnijdź i na mnie kwieciem wielkim. Rozkoszom upust zawartych przenik, kochańcom odbiera w niebyt miłowanie. Mawiają przeto wieki nieugięte, żeś jedynym światłem człowieczej udręki, tedy w uniżeniu ku tobie lico zwrócę. Wprost, pod tę kaplicę. I nim powiek jedwabnych, mrugnięcie przywoła, nie będę głuchym dźwiękiem bezkresów przestworza. Jeno złotem sztab wykłuwających strażnicę na obronę, życie. autor wiersza: a-typowa-b
    2 punkty
  9. a kiedy stoi przy budziku z miną cokolwiek zdziwioną jak dziecko przyłapane na codziennym oszustwie wyprzedzone o sekundy a kiedy się uśmiecham patrzy z niedowierzaniem lubię to jego zdumienie ale jeszcze bardziej własne wiem że kiedyś przyjdzie i powie mi że nie istnieje że jest tylko barwami w moim kalejdoskopie szkiełkami które zamknięte tworzą wciąż nowe obrazy mieląc się mieląc i mieląc a ja chcę go zapamiętać takiego nie umówionego
    2 punkty
  10. Jan Twardowski twierdził, że miłość jest trudna, Miłość trudna lecz musi być zgodna. Wisława Szymborska pisała o miłości szczęśliwej. Szczęśliwa, gdy uczucia są odwzajemnione, to miłość jest prawdziwa. Adam Asnyk wierzył w miłości wieczny cud. Miłość nie może być kłótliwa, kłamliwa i mściwa, a uczciwa, wrażliwa i kochliwa. I ja też wierzę w miłości cud zakochania, aż przyjdzie na mnie czas pokochania.
    2 punkty
  11. Jakieś obrazy suną nisko. Jakieś nieokreślone widma… Nisko. Nisko nad podłogą, ziemią… Kotłują się i kłębią w wieczornym rozemgleniu… Spójrz! Odpływam. Nadpływam… Przemieszczam się falami kosmicznego oceanu, ściskamy grawitacyjnymi kręgami straszliwej czarnej otchłani. Przytulam się do wilgotnej, zimnej ściany pustego pokoju. Wodzę palcami po nitkach pęknięć, które mają piętrową konstrukcję unicestwienia, wsłuchany w tumult pierzchających korytarzem kroków… … schodową klatką, ulicą… Wszystko pierzcha i ginie w zakamarkach mroku. W obłokach kurzu i trwodze samotności. Ćma uderza skrzydłami o wiszącą lampę. Przycupnęła na chwilę, by uciec, gdzieś w sztorm powybrzuszanych zasłon. W biały szkwał o tysiąc mil od ogrodów nieba… Próbuję chwycić ją za skrzydło, lecz wyrywa się, pulsuje i płonie… Tak oto umieram w łopoczącym świetle rozgorączkowanej nocy, przeszywany pod sklepieniem pociskami gwiazd. Wśród milczących wiwatów i salw, wśród oklasków sennych bytów. Tak oto… * Ogłoszono czyjeś samobójstwo w gazetach sprzed wielu lat… Na pożółkłych stronicach, wśród fotografii, zdjęć szczątki zwęglonego ciała. (Włodzimierz Zastawniak, 2022-08-14)
    2 punkty
  12. kiedy dotknął jej ramion poczuł drżenie onieśmielało go jej spojrzenie odsłonięte piersi zdradzały pożądliwość szeptała mu do ucha swe grzeszne pragnienia co paraliżowały zawstydzały usta o smaku czerwonej maliny kazały mu jeszcze bardziej ulec więcej żądała on posłusznie za nią podążał delikatnie całował cierpliwie dotykał szeptał potem słuchał to co nowe przed nią odkrywał tylko pozornie ulegał dla niej z nią tej chwili kosztował
    2 punkty
  13. Z duszą na ramieniu Wojak często na ramieniu nosi gwiazdki, nosi belki ja tak samo jak on noszę chociaż mam z tym kłopot wielki. Nie mam gwiazdek ani belek i ze wstydem przyznać muszę że ja noszę na ramieniu moją bojaźliwą duszę. Nim podejmę się zadania i postawię pewne kroki bo ma dusza rozhuśtana jak chce rzuca mnie na boki. Ktoś, kto nie zna osobiście mnie i moich perturbacji nie zrozumie jak to ciężko uciec od tych sytuacji. Jednak, kiedy ktoś zrozumie jak to ciężko jest na duszy ten uroni choćby łezkę albo się, co najmniej wzruszy. Ja zaś siądę w samotności w kącie i najgłębszym cieniu i tam nadal będę cierpiał z moją duszą na ramieniu. Tchórzem zwą mnie przyjaciele a rodzinka też nie lepsza bo jak nie jest po ich myśli coś to zaraz się przypieprza. Przez to stałem się odludkiem i mam miano tchórza, beksy a to już najprostsza droga popaść w nicość lub w kompleksy.
    2 punkty
  14. Energetyka na Białołęce za gwałt sądzili w rozdzielni wnęce. Rzekł - Coś zaiskrzyło lecz zwarcia nie było. Ot, popieściło ciut, i nic więcej.
    2 punkty
  15. @Jacek_K @Klip @Cor-et-anima Bardzo Wam dziękuję!!! Z Rawy specjalista, możny, energeryk, to fenomenalny, biegły teoretyk. Ma na wszystko argument, innych podziw, szacunek. Lecz przekaz dostaje od biednego poety. ?
    2 punkty
  16. Inżynier napięć wysokich, w Pszczynie, chcąc gminę wspomóc, w społecznym czynie, świecił oczami i klejnotami. Przysłużył się gminie świecąc czy nie?
    2 punkty
  17. Zabawa „telefon”. Podobnie biegnie plotka. Ranga „ anty nobel”.
    2 punkty
  18. @Jacek_Suchowicz Moje szelki są szerokie patrząc na nie z perspektywy obraz jest zafałszowany nierzetelny, nie prawdziwy. Stąd też różne dywagacje i dość często ostre spory szelki na bok a ja w kucki a pode mną tylko tory. Tutaj pośpiech jest wskazany by nie polec tu z kretesem wnet załatwiam swoje sprawy i uciekam przed ekspresem. Tam gdzie śmiga pendolino to nie moje są rewiry tam przysiadać tylko mogą nieroztropni albo świry. Temu, komu życie miłe rozkład jazdy ma w pamięci i wie, że ten osobowy na rozjeździe na bok skręci. Operacja zakończona szelki w górę jak szlabany pod koszulę albo na nią jak kto woli być ubrany. Szersze mają to do siebie że się w ciało nie wrzynają a tak samo jak te wąskie są i misję swą spełniają. Pozdrawiam
    2 punkty
  19. sequel wiersza z 25.06.2020 r. Już tyle lat jestem w mojej wiernej lokomotywie od stacji do stacji zwiedzam życia różne okolice patrzę na świat przez jej okienko jakby bokiem lecz z roku na rok bardziej zmęczonym wzrokiem i coraz mniej się wszystkiemu po drodze dziwię uważam jedynie na liczne rozjazdy i zwrotnice… Na peronach ludzie wsiadają w pośpiechu ktoś zapowiada mój pociąg bez uśmiechu a ja pamiętam każdy przystanek jak się miasto na szlaku odzywa czy to noc zapada czy poranek jadę wciąż przed siebie choć torów przybywa jutro kolejnej podróży nadejdzie nowa pora księżyc w pełni pozdrowienia śle od semafora *** Tyle lat jadę aby dotrzeć do upragnionego celu bo wtedy słońce zapuka do mojego okienka nadejdzie z moją ciuchcią pożegnania czas zanim do zajezdni odjedzie w stan spoczynku a potem bezradna pocięta zostanie na złom jeszcze wyruszę na trasę może ostatni raz i gdy wyjadę na koniec z najdłuższego tunelu dotrę do stacji na której szczęścia nie ubywa i się nazywa TWÓJ DOBRY SPOKOJNY DOM
    2 punkty
  20. @ais @Cor-et-anima @Leszczym Wydaje mi się, że ta dyskusja podąża fałszywym tropem. Miesza miłość z pożądaniem, seksem i zauroczeniem. Owszem miłość, współgra z innymi uczuciami, ale jest sama w sobie miłością. Tak ja to widzę i takie są moje doświadczenia.
    2 punkty
  21. przybliżmy postacie: królowych, księżnych, władczyń kilka cech charakterystycznych, przydomek/pseudonim, powiedzenie związane z daną osobą tak w skrócie - dla historyków, pasjonatów i laików UWAGA: można dopisywać informacje do już istniejących postów
    1 punkt
  22. podobno wieczność to chwasty z mchem rosnące na naszych grobach biorące nas za glebę i wikt to jak w przenikliwym objęciu korzeni afekcji i jednostajnym tętnieniu mycelium poczujemy prawdziwe więzy krwi że, nie martwimy się tęsknotą za wiatrem we włosach kiedy my pokrzywa będziemy muskane z Podhala jak na nowo poznamy ciepło promieni słońca na sobie w polifonii błogości będziemy wiedzieć, wieczność to tak naprawdę miłość zjednania w dom naszego ciała 26.04.2022
    1 punkt
  23. Kolejny dylemat jak byłoby mało a przecież to wczoraj, zakończyć się dało i wszystko szczęśliwie w pozytyw obrócić pogodzić dwie strony, co chciały się kłócić bez końca jak kiedyś filmowi sąsiedzi zakończyć te spory na przekór gawiedzi gapiącej się w ciszy by nic nie uronić gdy strony zwaśnione musiały się bronić aż sprawę rozwiązał przybyły mediator przynosząc ze sobą ogromny sekator bo spór był błahostką żywopłot zaś celem by móc przejść do siebie zielonym tunelem gdyż, kiedy panowie wypili nad miarę nie chcieli wejść furtką, bo to kroków parę nadłożyć by trzeba i iść po chodniku a oni woleli po miękkim trawniku tłumacząc, że kiedy ktoś z nich w trawie legnie to wstanie niebawem do domu pobiegnie by wziąć nową flaszkę i móc z nią powrócić tym razem już bacząc by się nie przewrócić.
    1 punkt
  24. A powiedziałem jej kiedyś, że akceptuję ją w całości, słowem taką jaką jest. Było w tym coś z krzywoprzysięstwa, nie przeczę. No ale to było wtedy, gdy miałem jeszcze cel. Słowem dawno i nieprawda. Dzisiaj inaczej i ostrożniej i gorzej tutaj stąpam. Warszawa – Stegny, 12.08.2022r.
    1 punkt
  25. Śpię chrapiąc sypiam snem sprawiedliwego wśród niesprawiedliwości dużej i głębokiej Pewnej parnej nocy budzi mnie butelka duża i obła i z nalepką butelka Domestosa Mówi do mnie mój przyjacielu chodź ze mną na mycie wcale nie myśl sobie – tyś też brudny Zaspany oponuję niemrawo padają obudzone kulawe słowa słowo przepraszam niczego nie wskóra Potem wybudziłem się i odparowałem kolego - ja nie chcę być czystym! Warszawa – Stegny, 14.08.2022r.
    1 punkt
  26. @Natuskaa Bardzo ciekawy wiersz, właśnie takie lubię. Daje do myślenia. Pozdrawiam :-)
    1 punkt
  27. @Leszczymraczej ludzkość panie filozofie, na obraz boga stworzona, a więc... pozdrawiam ;-)
    1 punkt
  28. @Leszczym@ais Dzięki za przemiłe słowa i polubienia
    1 punkt
  29. Witam - mi też się podoba - Pozdr.
    1 punkt
  30. @Marek.zak1 Dziękuję. Polecam także łaskawej uwadze moje poprzednie wiersze, a także mój wiersz zatytułowany ,,To zaszczyt urodzić się w Małopolsce" https://literatura.wywrota.pl/wiersz/63990-kamil-olszowka-to-zaszczyt-urodzic-sie-w-malopolsce.html
    1 punkt
  31. Tęsknię za twoimi pocałunkami Jak za sennymi marzeniami Chcę żeby było ich wiele Tak jak kropel porannej rosy Na twoim ciele I tylko o jednym marzę O jednym śnie O twoich ustach Skąpanych w sierpniowym słońcu Bo chcę ujrzeć Całe twoje kobiece oblicze Niech to się stanie w końcu!
    1 punkt
  32. oprócz duszy na ramieniu z którą tylko kłopot wielki nosisz coś co trzyma gacie nieodłączne wąskie szelki na tej szelce siada dusza nie tchórzliwa wbrew pozorom i choć wcale się nie rusza sieje spokój ciszę wkoło strach masz owszem lecz o szelki by nie pękły niespodzianie gdy brak słodkiej bombonierki co to będzie gdy się stanie a z rodzinką najważniejsze by zachować spokój boży olać błahe stawiać większe wszystko samo się ułoży razem z duszą dbać o szelki by puściły kiedy trzeba czmychnie wtedy problem wszelki może ktoś uchyli nieba
    1 punkt
  33. @Marek.zak1 Rozważna bojaźń wznosi na szczyty osąd krytyka - wiersz znakomity dodaje bodźca by wyjść z tej matni a ty spraw Boże by raz ostatni. Pozdrawiam
    1 punkt
  34. Kolejny znakomity, poważny w tonie, a lekko napisany wiersz. Henryku, trzeba mieć wiele odwagi, żeby przyznać się do własnych słabości i rozterek, więc dla mnie już jesteś niesamowicie odważny:).
    1 punkt
  35. @ais świetne podsumowanie! teoria - teorią życie - życiem a że coraz bardziej atypowe (dla nas - tradycjonalistów - "nienormalne") - to fakt... :))) ale, jak powiedział filozoficznie mój stary znajomy z pracy (przez przypadek - poeta-amator): "trzymajmy się - każdy swojej tratwy"
    1 punkt
  36. @Konrad Koper Flądra na to mu tak rzecze nie rób sobie jaj człowiecze ale skoroś rzutki taki inne zaczep mi przysmaki. Pozdrawiam
    1 punkt
  37. Pewnie masz rację, ale ciągle jest nadzieja. Znam młodych ludzi żywo historią zainteresowanych. Fakt, że są mniejszości, ale jednak są ?
    1 punkt
  38. @ais Może raz się sparzyła, może nawet drugi i trzeci, ale to nie powód, żeby rezygnować ze swojego szczęścia! po pierwsze pytanie, czy na pewno kolejny partner = szczęście najczęściej to kolejny kandydat do "matkowania" a ona ma już komu matkować po drugie: czym może się kierować dojrzały facet uderzając do dojrzałej kobiety z "balastem"? urodą? przeminie tolerancją i ciepłem wewnętrznym? i tak musi je dzielić z nieswoimi dziećmi w grę wchodzą zależności pytanie tylko - jakie? a z tego zdaje sobie zapewne sprawę doświadczona przez życie czterdziestolatka to takie moje spostrzeżenia po rozmowach z różnymi samotnymi i dzieciatymi kobitkami :) pozdrawiam i również życzę przyjemnej niedzieli :) p.s fajnie jest wymienić się refleksjami
    1 punkt
  39. @Rolek tak wiem, jak sprawdzisz encyklopedycznie to wiadomo. Jednak mi również chodziło o wzajemne przenikanie :). Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
  40. @A-typowa-b Pozdrawiam niedzielnie. I już wiem, co to przeniki.
    1 punkt
  41. @Natuskaa no cóż ja mam dodać. Z przyjemnością przeczytałam :) Pozdrawiam niedzielnie :)
    1 punkt
  42. Lepiej spłonąć w jednej chwili niż wypalać się przez całą wieczność
    1 punkt
  43. @Henryk_Jakowiec Może być...
    1 punkt
  44. @Ilona Rutkowska bardzo dziękuję i również pozdrawiam :)
    1 punkt
  45. @A-typowa-b miłość? Pozdrawiam p.s. bardzo oryginalny i dopracowany w szczegółach jak to zwykle u Ciebie
    1 punkt
  46. Brzmi trochę staropolsko, ale ładnie :) Pozdrawiam.
    1 punkt
  47. Zdjąłem właśnie Garnitur Szyty na miarę Złoty zegarek Którym wzgardził bezdomny Wyrzuciłem do rzeki Przynajmniej dalej Płynie mój czas Z nurtem Nie ubiorę się W zazdrosne spojrzenia Prawidła Pójdę nagi Drogowskazem będzie serce Czasem echo Smakuje świeżo Jak było opowiem Potem
    1 punkt
  48. anioł grający na harfie opuszcza z niebios najbardziej spięte struny lądują na naszych drogach niektórzy je łamią jak przydrożny śnieg ja je zbieram układając do szklanych wazonów nie mogę zapomnieć kim jestem skąd pochodzę dokąd zmierzam choćbym żyła na opak żeby tylko żyć Klaudia Gasztold
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...