Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 05.12.2021 uwzględniając wszystkie działy

  1. rzeka podskórna jednak sińce świata dotkliwe ponor na tej wędrówce nie zobaczymy już słońca między nami wrażliwe słowo i straty ciepła ciągnę flaszkę dobrym obyczajem kobiet umrę jak prababka tuż po urodzeniu jej vuolla po dziś dzień syci niebo czernią i samotnym snem rzucam jaszczurką o ścianę nie odrywając ogona
    7 punktów
  2. Wierzę w Boga którego nie widać w Boga którego nie słychać Boga który nie na pewno który milczy wierzę w Boga niemowlę z nitką pępowiny na początku drogi z gwiazdą zamiast grzechotki wierzę w Boga który stworzył kamień i słowo w Boga który wiedział jak łatwo jest trafić w imię Ojca i Syna i Ducha Wierzę w Boga który szedł który starł kolana do krwi w Jego opuchniętą z bólu twarz wierzę że płakał ze strachu że mogę Go zgubić
    5 punktów
  3. plucie ma miejsce zawsze we wrzasku aplauzu przeprasza się ukradkiem po cichu aby tych słów nikt nie usłyszał głośno w blasku karnej pokory nikt nie lubi być świadkiem własnego wstydu i win dziś oprawca nie może tak po prostu skonać ma ten prawo do życia kto je innemu skradł nie ma sądu ludzkiego który wyda wyrok i oplami sumiennie jaśniejsze niż prawda nie ma prawa żyć chory ból jest nieestetyczny rani oczy pozory niszczy i reputacje kaleczy dosłownością dlatego musi istnieć komisja i jej stempel przystawiony do duszy jak pistolet do skroni gdy etycznym szantażem ratuję się wbrew woli do życia samobójcę a tak wiele się mówi o wrodzonej godności jednak z niej uczyniono brudny parawan fałszu
    4 punkty
  4. Rzut Medalem to takie przyjemnie przewrotne tragicznie patowe…....… że zawsze uczucie ….szykuje się ukrywa się . za rogiem; .nie tak starasz się a ono .tak nagle nigdy nie zjawia się
    3 punkty
  5. autor zdjęcia: pexels-rok-romih-5520710
    3 punkty
  6. listopadowe nastroje grudniowe pomroczki razem przekute w świetliste porządki mógłbym tak frywolnie bez końca mowy nie ma bo pies będzie trącał grzane wino koniecznie z rumem wtedy wręcz pali napędza animuszem choć i ani musem pachnie goździkowo cynamonem chata pomarańcze susz i nas dwoje - ananasy jemioła pocałunek całuj miodem daruj iskrzy fluorescencyjnie elektroda usta do ust tchnień życia nie szkoda niech jemieli nam jemioła jemieliście energia po największym impasie a przyjdzie zapragniemy na przekór przekorom stawić czoła wszystkim odmom śnieg bieli energią za dnia nocą rozprasza mrok dając upust oczom
    3 punkty
  7. (Z cyklu: Określenia) *** Idę wolno, przygarbiony, ciągnąc za sobą swój milczący cień… … przenika mnie chłód leśnej tajemnicy… Czuję jeszcze to ukłucie, to spojrzenie, co błysnęło przed chwilą w świetle padającym z ukosa, trwając tyle, co mrugnięcie powiekami przelatującego ptaka. Duchy zmieniają swoje kształty… Tają się w złotawych przymgleniach nad krzakami paproci, nad wystającymi z ziemi korzeniami ― pochylonego drzewa. Coś zaszeleściło… … unoszę głowę ― i widzę rozchwiane gałęzie… … błękitne prześwity nieba… (Włodzimierz Zastawniak, 2016-04-05) *** Waldeinsamkeit (niem.) – łączenie się z leśną przyrodą w poczuciu osamotnienia.
    3 punkty
  8. Oby tak słowa splątywać w wersy z wersów tak lekko uplatać wiersze By nie zatracić się ... irrealnie i nie zapomnieć co najważniejsze
    3 punkty
  9. Co zrobić, aby nie rozmydlić sensu... Jak przekazać precyzyjnie przesłanie. Kto zechce zrozumie, kto nie - nie wtłoczysz. Pytanie do czego Ci służy pisanie. Piszę dla przyjemności, więc w odpowiedzi wkleję starocie. Inne spojrzenie na zagadnienie, pozdrawiam, bb a ja z myśli przędę dni kolejne z szerokiego pasma motek zwijam twardych zwartych ciągłych wniosków które potem mogę do celu rozwijać albo i posplatać w dywan albo i wytrzepać jeśli zmienię zdanie cóż się stanie jeśli się rozejdzie materia na trwałe choćby nawet bardzo myślą bardzo urodziwa
    3 punkty
  10. O tkająca młodości! Pościele jedwabne pod drzewem, By pisklę co spadnie z mylności, Uraczyć puchowym powiewem.
    3 punkty
  11. Weźmij nóż boleści swych a obostrz najgorszem wspomnieniem co by sentyment nie upuścił ci łez Niechaj monidło ckliwych chwil rozumu ci nie zmami Nie zapuść w nozdrza słodkiego jadu hen dni minionych bacz jeno na gorycz razów chwil ostatnich Warz powoli, a ciągle mieszaj aż chłód rozrachunków pokryje ciepło duszy niespokojnej Przydawszy nadziei podawaj sobie patrzaj co masz nowe a noża nigdy nie chowaj jakby co - Compendium Ferculorum - to tytuł nawiązujący do najstarszej polskiej książki kucharskiej (XVII w.) oznaczający krótkie przedstawienie potrawy/przepisu. reszta chyba jasna...
    3 punkty
  12. Zgrabnej Teresie ze Zgorzelca zabrakło dla Janusza serca na złość więc jej się w pabie upił zapominając, że gdy pijany -to jest głupi i tak skończyła się abstynencja Moja znajoma z Bełchatowa sucz taka jedna - wściekła krowa wzięła sobie psa ze schroniska by się wyżywać- tłuc go po pysku teraz jest niemowa *powolutku, pomalutku... ... dopiero uczę się pisać limeryki, więc proszę być dla mnie wyrozumiałym ;)
    2 punkty
  13. nikt nie jest idealny słońce zaszło na czerwono a śmierć cierpi na adhd zaparzę jej melisę może się uspokoi na amen -Jola Skamarska jeszcze jak feniks w powietrze się wzbijesz skacząc z dziewiątego piętra na łeb na szyję wierszem zadziwisz zachwycisz obrazem nie ma takiego numeru- za każdym razem głos w słuchawce mi mówi a ja i tak w to nie wierzę dzwonię do ciebie co tydzień-może odbierzesz jeszcze cię znajdę ty się przede mną nie ukryjesz człowiek to zwierzę stadne żyjesz ? -Feniks-obraz Joli Skamarskiej
    2 punkty
  14. na rozwidleniu myśli niepewność mąci wybór drogi przez ogrom możliwości chociaż wiem że tylko ta jedna nie prowadzi donikąd
    2 punkty
  15. W szczerym polu koło śliwy raz zasadził się myśliwy. upolować miał on dzika lecz jak mówi nam praktyka przysnął sobie na ambonie śniąc, że oto on na słonie kołysany syren śpiewem wciąż się czai pod tym drzewem. Nagle go coś ze snu budzi a to coś to krzyki ludzi bo opodal tuż przy miedzy naśmiewają się koledzy zaś myśliwy łyka żabę bowiem pokpił całą sprawę i choć łów ma nieudany plusem to, że jest wyspany. Także minus gra swą rolę bo już w tym łowieckim kole krąży taka historyjka w której robi on za stryjka.
    2 punkty
  16. I karat; ta raki. Ewo ta, raki karatowe. Oto łzo złoto; karat, arak, oto łzo złoto. O, zamów dwóm Azo.
    2 punkty
  17. @OloBolo Chyba nie, rymy pochrzaniłam ;). Naprawdę są trudne. Pan miał na imię OloBolo i było to dla niego zmorą na drzwiach napisał imię nowe JanOloBolo jednym słowem tradycję woląc
    2 punkty
  18. Kto mi zabroni czy jest ktoś taki iść za stodołę prosto w buraki. tam też przykucnąć gacie zdjąć z dupy a was zapewnić to nie wygłupy. Przecież nie będę biegł z tym do lasu bo nie doniosę brak na to czasu i nie pomogą żadne stopery a chcę uniknąć wiejskiej afery. Dzieci by potem to wytykały choć same w gacie niedawno srały im było wolno pampers je chronił a mnie by każdy od siebie gonił.
    2 punkty
  19. Wyobrażam sobie że oto koniec świata jak kot przeciąga się ta ostatnia chwila jutro jeszcze możliwe ale niedokładnie akcja ratunkowa na Morzu Śródziemnym zbyt odległa na teraz nie mieszczą się w rozmiarze teraźniejszych potrzeb ubrania na przyszły sezon tracą głos eksperci znani z niewidzenia waha się giełda w oddali gasną mikroskopy na wszystkich kontynentach oprócz domu a tu bez trudu podskakuje żółty balon w rękach siedmiolatka rozciąga się uśmiech dyrygują paluszki u rąk i nóg i już panoszy się głód więc śniadanie koniecznie ulubiony kubek może być kakao byle niegorące i ach plama na obrusie toczy się w międzyczasie karciana wojna po kuchennym stole ślepy los jest życzliwy chwała zwyciężonym jeszcze przytul mnie pada rozkaz wykonany natychmiast tymczasem trwa sobie koniec świata jak gdyby nigdy nic
    2 punkty
  20. Godzina wybiła pora ruszać w drogę. Zabiorę tylko co moje. Czas się skończył, dodatkowego nie będzie. Popatrz ile zarobiłeś, a ile straciłeś. Już nic nie zyskasz. Trzeba żyć chwilą, piękne są tylko czasem. Większość to szarość. Powspominaj i nie patrz za siebie. Teraz pracujesz za darmo. Mogłeś oszczędzać jak Pan na oliwę. Najlepsze przespałeś, masz głowę z kamienia i serce z papieru. Uformujesz go jak chcesz.
    2 punkty
  21. Anioł Stojąc na szczycie najwyższej z gór otulasz drobne dusze swoimi sztywnymi skrzydłami Moje wciąż złamane próbują przetrwać by któregoś dnia móc otulić Ciebie Unosisz wzrok próbując spojrzeć dalej widoczne jest tylko zachodzące słońce Nie dostrzegasz mnie Jeszcze -icyartside
    2 punkty
  22. Wstałem i przy ustach swoich, twoje usta zobaczyłem, w popękane usta twoje swoje usta zanurzyłem Grała przy tym mi ballada jakiej nigdy... nie słyszałem Lecz ballada... ahh ballada jak ją bardzo słyszeć chciałem... Ta ballada od twej skroni aż po stopy pięknie grała i wiedziałem choć wyjedziesz ona zawsze będzie trwała Nie otwarłaś jeszcze oczu zielonością tak wionsennych ... ciągle grała ta ballada rytmem stuków niepojętych... Popatrzyłem w całe ciało jakże piękne, jędrne, młode, Jakbym stał na górze wielkiej wypatrując wciąż za wschodem Gdy wzrok wrócił w usta twoje i wschód, nagle stał się faktem. Ja, odkryłem to co moje... Ja, odkryłem w końcu prawdę... Ta ballada, w której piękno zanurzyłem myśli swoje Ta ballada, która dała tyle sił mi i ukojeń To twe serce, ta ballada. Lecz twe serce jak nie twoje? I dotarłem odpowiedzi... że twe serce już jest moje...
    2 punkty
  23. kobieta nad rzeką rozwiesza pranie — czarne nasiąknięte tym czego nie można odcisnąć pod ciężarem ugina się sznurek ktoś pociąga nosem odchodzi w tajemnicy znam te mantry nie pomogły w oczyszczeniu z wszystkiego co ciemne wypijam wodę — brudna stoi w mojej piersi i nic nie stanowi schronienia dlatego boję się o ciebie o te poplamione włókna z których każda nitka prowadzi w głąb postrzępionego kręgosłupa nie utrzyma milczenie przerwij to rzeka pełznie w moim kierunku
    1 punkt
  24. W obecnych czasach wypełnionych po postrzępione brzegi zarzutami, oskarżeniami, pretensjami, hipokryzją i obłudą: naszły mnie refleksja i zarazem postanowienie: - że z niewiniątkami nie rozmawiam! Dlaczego? Dlatego, że nasza rozmowa byłaby zbyt oderwana od rzeczywistości. Usilnie staram się być pragmatycznym.
    1 punkt
  25. @Nefretete Bardzo dziękuję :) Bóg chwycił mnie za serce ścisnął w niemowlęcej piąstce świat w którym byłam jak ziarnko gorczycy kiedy umierał nie spuszczając ze mnie wzroku wypuściłam pędy
    1 punkt
  26. Ja myśle, że musi zwrócić się do Mistrza o radę ;)
    1 punkt
  27. @OloBolo Dziękuję. Życie to suma wyborów, a wybór sprowadza się do dwóch słów - tak, tak, nie, nie. W gruncie rzeczy to bardzo biblijne.
    1 punkt
  28. Miłego tygodnia :) :) Dzięki Oj tak :)
    1 punkt
  29. papier kiedy cierpisz musi czuć się niepewnie :)
    1 punkt
  30. @iwonaroma nic dodać... chyba też tak mam.
    1 punkt
  31. zachwyconym, rozmarzonym „mechanikiem”.
    1 punkt
  32. @Leszczym liryka co raz to bardziej ucieka do swojej siostry, prozy....
    1 punkt
  33. Za sobą Wrażenie zezonów Zdeformowane przyklejonymi Do siebie przysłowiami Wydostając się z odpoczynku Nadchodząca Próżnią bez znaczenia Pogoda Niezmienna Odwołuje się do racji ... Wykluczona Przechodzona muzyką Między wersami Ukryta następnym razem Wers ... W przebraniu Z zamkniętymi oczami Inaczej ...? Rozbite wnętrznością Schody Zamknięte światłem ... ... miłość ... czarne na białym WARSZAWA
    1 punkt
  34. Dobry wiersz. Odbieram go jako powielanie schematów, przenoszenie czegoś z dziada pradziada, walkę ze słabościami, nałogami, z samym sobą. Któż zdrowy umiera tuż po urodzeniu? To przykre, kiedy już na starcie życie zaczyna się kulić. Zatrzymałaś. Ciekawa puenta. Serdeczności.
    1 punkt
  35. Witam - mroczny wiersz - są emocje - Pozdr.
    1 punkt
  36. @Marianna_Katarzyna A to konew weno kota
    1 punkt
  37. @Leszczym Ale Twój tekst "(...) dalo się (...) przeczytać (...)". Nawet bardzo. ☺️ Serdeczne pozdrowienia.
    1 punkt
  38. pomiędzy szumem fal a trzepotem skrzydeł mewy słyszę nas jak wirujemy z kryształami bursztynu wnikamy w szczelinę drzewa miękki mech czy mleczną muszlę gdy niesie nas wiatr zasypiamy na zawsze w chwili się tlącej by później budzić się wśród przepływających ziaren piasku na tle otwartej dłoni Stegna, 18.08.21
    1 punkt
  39. A dane monety te nomen, a te monety - te nomen, Ada.
    1 punkt
  40. EJ, I PANNA PRAWDĘ POWIADA. IWO - PĘD. WAR PANNA PIJE. MAMROTAŁA: TOR MAM. A KULI BRONI MASY - SAM I NORBI LUKA.
    1 punkt
  41. zbuntowany jeż głośno nastroszył igły patrząc na księżyc
    1 punkt
  42. Widziałam mgławice W pełnej swojej okazałości Westchnęłam Zniżając wzrok Niebo zbyt mocno się obnażyło Przede mną Wszystkie jego tajemnie w gwiazdach A w listopadowej mgle Koń skubiący trawę Gdy chciałam się do niego zbliżyć Zniknął Jakby był tylko świąteczną obietnicą Kiedy przemierzałam gęsty las Penetrowałam wzrokiem szarą warstwę W poszukiwaniu zwierzęcia Na jakiś czas Koń się ulotnił Zbliżając się do frontowych drzwi domu Usłyszałam skrzypienie śniegu Za mną stał owy koń Otoczony szarą firanką Pozwolił dotknąć swojego nosa Albo to ja pozwoliłam jemu Dotknąć swojej dłoni Klaudia Gasztold
    1 punkt
  43. Błogosławionaś jak jest niewiasta przy nadziei Błogoslwionaś jak Matka która czeka
    1 punkt
  44. utkałem cię z dymu tytoniowego szczypiesz w oczy
    1 punkt
  45. Nie zostaną po nas jedynieślady na piasku i kręgi na wodzie:tony śmieci, topniejące lodowce, sztuczne jaskinie,zasklepione pagórki, pełne zagrożonych gatunków łodzie;plastikowa reklamówka w kolorze błękitnympłynie po rzece, która błękitna już nie jest.Oddycham tym powietrzem drażniącym nozdrza, rześkim,w trakcie zdrowego marszu - w dodatku to manifest!Przeciw inności, bo głoszona idea jest zbyt liberalna,a tradycja, ksiądz w telewizji powiedział, rzecz święta.Maksyma miłości i braterstwa jest taka banalna...Przecież zawsze wyciągnę dłoń - o ile chwyci ją biała ręka.Spójrz na te wzgórza, lasy, manowceukryte za dymem z fabryki na Nowej.Odpocznij na pełnej ściętych pni łącei chłoń to słońce, zapomnij o dziurze ozonowej.Jadąc nocą autem, ciesz się na widok sarenkipóki ta jeszcze stoi i żyjei w dźwięku miasta, petard i karetkisłuchaj wiatru, co muska folię i pełną pereł szyję.Spójrz, jaki piękny jest światstworzony przez prawdziwego boga - Człowieka.Żyjemy szybko, jakby dzień trwał kilka lat,bo w przyszłości nic nas nie czeka.
    1 punkt
  46. Sędziwy człowiek (Wiek) od urodzenia nawyków swoich w ogóle nie zmienia. Do równouprawnienia nie posiada sumienia... Przyznam, że trudne to do zniesienia.
    1 punkt
  47. Zabawa w słotę świece filują na złoto księżyc tylko srebrem mży snami całkiem długo trwa nam wciąż razem być dniami gdy dżdżysto
    1 punkt
  48. Tak, jak człowiek to wszystko sobie uświadomi... to cud, że żyjemy :) Ale tytuł to tak celowo archaicznie czy literówka?
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...