Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 04.12.2021 w Odpowiedzi

  1. a jeśli ciebie nie spotkam dam radę jakoś przeżyję bezdenna jest czarna otchłań w barze z kumplami przy piwie a jeśli ty mnie nie spotkasz bo skąd masz wiedzieć że żyję pewnie innego znajdziesz gniazdko z innym uwijesz Znudziłem już się błazenadą i życiem coś na kształt Cyrano że niby dobrze że nie jest źle że z nami wszystko jest ok Upijam się już coraz smutniej smutniejsze wiersze w kajet wkładam i niepotrzebnie sam przed sobą wciąż się rozczulam i użalam Witam i żegnam-żegnam i witam tu się pojawiam-a tutaj znikam tu jest dzień dobry-tam do widzenia jestem jak aura co wciąż się zmienia A ty za rogiem : patrzysz i milczysz milczysz i patrzysz czytasz i milczysz
    3 punkty
  2. pomiędzy szumem fal a trzepotem skrzydeł mewy słyszę nas jak wirujemy z kryształami bursztynu wnikamy w szczelinę drzewa miękki mech czy mleczną muszlę gdy niesie nas wiatr zasypiamy na zawsze w chwili się tlącej by później budzić się wśród przepływających ziaren piasku na tle otwartej dłoni Stegna, 18.08.21
    3 punkty
  3. powiedzieć kocham nic trudnego ale ożywić te słowo to już poważniejszy teatr powiedzieć kocham każdy może ale szczerze przytulić to już przeszkoda powiedzieć kocham - ozdobić to uśmiechem to już inna bajka powiedzieć kocham w tłumie udowodnić swą miłość prawdziwą sztuką
    2 punkty
  4. i nie każdy chce nie słuchać a usłyszeć sens ciszy
    2 punkty
  5. To chyba czytelnik powinien podziękować. Dziękuję, miłego dnia :)
    2 punkty
  6. przesiąkam przez materię myśli jednym płynnym słowem Wiedźma
    2 punkty
  7. Od dłuższego czasu, odczuwam pilną potrzebę skomplementowania. Nieważne gdzie i kogo. Wędruję cierpliwie, aż w końcu trafiam w objęcia opuszczonej chałupy, poprzez drzwi i od razu ją zauważam. Powabna gładkość, kłuje gałki oczne sensem pozytywnym. Skąd takie cudo przedziwne, okryta bielą, w takim nędznym otoczeniu? Jakby na mnie czekała. Tyś piękna – wrzeszczę. – Nie ma piękniejszej od ciebie tu – dodaję subtelnym słowem naocznego obserwatora rzeczy niezwykłych, zasługujących na podziw. Gdy dotykam twojego ciała, gładkiego niczym lotos, to aż ciarki rozkoszy czuję w okolicach. Poprzez twój umysł, dostrzegam tajemnicę świata... –– Przestań mi wreszcie wciskać kit w ten sposób odzywa się rama okienna.
    2 punkty
  8. Ikra i skarbiec, bażant na żabce i brak siarki.
    1 punkt
  9. Porusza wyobraźnię, świetlista obecność na nocnym niebie. Daje nadzieję.
    1 punkt
  10. mam ego w karcerze okaleczone słońce odbija się w wodzie bezskutecznie próbując zrównoważyć pływy z ogniem
    1 punkt
  11. dzisiaj widziałaś barwy końca nocy w źrenicach strychu pod pajęczynami rzęs tańczyły kolorowe cienie zaplątane w muzyce miękkiego kurzu z wyblakłych nutek dzieciństwa w szeptanym blasku świtu przysiadł na niewielkim krzesełku tam martwe wyschnięte z życia muchy zapomniały o fruwaniu a przy biegunie konika myszka z przetrąconym kręgosłupem stalową poprzeczką mety na szubienicy skleconej niezdarnie drobnymi rączkami powieszona lalka z wydłubanym okiem wiszącym na nitce ostatniego spojrzenia włóczkowa pętelka prawie urwała zwieszoną główkę gdzie ze szkarłatnych ust wystaje język narysowany sinym ołówkiem wolałaś malować farbkami lecz często tak bardzo ci brakowało marzeń dziecka na palecie barw
    1 punkt
  12. I Pytała Edmunda Gertruda, czy chciałby obejrzeć jej uda. Lecz Mundka chwyciła podagra, że nie pomogła i viagra. Choć mówią, że sprawiać ma cuda. II Do domu pewnego Andrzeja wstąpiła na chwilę Nadzieja i do tej pory tam siedzi. Czas dać na zapowiedzi do księdza, dobrodzieja.
    1 punkt
  13. piszę kiedy cierpię to co napisałam jest niezapisane
    1 punkt
  14. Kiełkujesz gdzieś w głowie, W oparach snów mgielnych. By rozsadzać od środka, I kłuć słodyczą cierni. I każesz się potem nosić, Tak do urwania dłoni. Jak kosz pełen malin, Albo ten jabłek zielonych. I każesz tak iść na oślep, Bo zdążył dosięgnąć oczu. Ten mały sprytny robaczek, Co schował się w każdym owocu. Aż zmęczona drogą noga, trafi na cierń mniej przyjazny. Co nie niósł żadnego owocu, Lecz daje się poczuć wyraźniej. I dajesz tak zgasnąć powoli By udowodnić już światu. Że nie byłaś prawdziwa, chociaż ta pełna kwiatów. Że nie byłaś ta szczera, chociaż tak pięknie pachnąca. I nawet nie byłaś możliwa, Choć miałaś istnieć bez końca.
    1 punkt
  15. Kto mi zabroni czy jest ktoś taki iść za stodołę prosto w buraki. tam też przykucnąć gacie zdjąć z dupy a was zapewnić to nie wygłupy. Przecież nie będę biegł z tym do lasu bo nie doniosę brak na to czasu i nie pomogą żadne stopery a chcę uniknąć wiejskiej afery. Dzieci by potem to wytykały choć same w gacie niedawno srały im było wolno pampers je chronił a mnie by każdy od siebie gonił.
    1 punkt
  16. Wyobrażam sobie że oto koniec świata jak kot przeciąga się ta ostatnia chwila jutro jeszcze możliwe ale niedokładnie akcja ratunkowa na Morzu Śródziemnym zbyt odległa na teraz nie mieszczą się w rozmiarze teraźniejszych potrzeb ubrania na przyszły sezon tracą głos eksperci znani z niewidzenia waha się giełda w oddali gasną mikroskopy na wszystkich kontynentach oprócz domu a tu bez trudu podskakuje żółty balon w rękach siedmiolatka rozciąga się uśmiech dyrygują paluszki u rąk i nóg i już panoszy się głód więc śniadanie koniecznie ulubiony kubek może być kakao byle niegorące i ach plama na obrusie toczy się w międzyczasie karciana wojna po kuchennym stole ślepy los jest życzliwy chwała zwyciężonym jeszcze przytul mnie pada rozkaz wykonany natychmiast tymczasem trwa sobie koniec świata jak gdyby nigdy nic
    1 punkt
  17. Budzi się w ciszy z samego rana Mijając się ze swoim powołaniem
    1 punkt
  18. Oby tak słowa splątywać w wersy z wersów tak lekko uplatać wiersze By nie zatracić się ... irrealnie i nie zapomnieć co najważniejsze
    1 punkt
  19. wchodzę do księgarni po ilustrowaną książkę jak dziecko którą swobodnie czytam tak brakuje kawy albo herbaty uwielbiam rysunki kształtu owoców gruszki przekrojonej truskawki z listkami bez zastanowienia przeglądam rano smakujesz najlepiej piękny prezent z nieba proszę o przysłanie więcej śniegu tej zimy wieczorem zasypiam kolędą tobą
    1 punkt
  20. Ból, płacz, radość, jestem ludzikiem na planetce.... ziemio kocham Cię ziemio dałaś mnie ale odejdę zostawię Ci dzieci ziemio umieram dziś... Czy umrę kiedyś naprawdę? Życie się zmienia krew leje z trzewi A ja idę dalej ludzie mnie nie słuchają na przestworzach zostawiają a tu tylko podniecenie gdy piszesz wiesz, że czujesz żyjesz, marzysz i idziesz dalej tańczysz, i tak dalej..... zatracasz się leniwy żal dotyka cie nie wiesz czemu czy każdy jest artystą?... tak, już wiesz że tak padnij Chopin, Mozart nie tylko wy jeśli wy to nie my....przeklęci wy
    1 punkt
  21. Ciągła potrzeba zaspokojenia buntu Ciągła walka o świat bez smutku Wieczne przytyki, zaczepki i wykolejenia A wszystko przez ten nikły sens istnienia Choćby jednak dalej, krzyczmy, palmy, twórzmy Nieśmy kaganiec witalności i chęci, Bo jak nie my to kto własną bajkę nakręci
    1 punkt
  22. oryginalny, życzę miłego dnia.
    1 punkt
  23. @iwonaroma Coś w tym jest ;) Miewam podobnie ;)
    1 punkt
  24. Gdzieś tam, pod Zachodzącym pod powiekę słońcem, Widzimy rakietę... Ta oddala się, jakby ptak, Prosto w słońce, I ciemnieje niebo. ... To koniec. Nie tak się pisze wiersze. Spojrzysz w górę..., Całkiem gołe niebo. Wracasz... Nad tobą widziałem Kilka pierwszych gwiazd. https://m.facebook.com/profile.php?id=631491170529721&ref=content_filter
    1 punkt
  25. @Marek.zak1 Wszystko należy mieć jak na dłoni kiedy potrzeba do czynu goni to nie należy żałować... gleby żeby załatwić swoje potrzeby. Pozdrawiam ;))) HJ
    1 punkt
  26. Wiem o was wszystko — obserwuję was. Chcecie znać prawdę, absolutną, szczerą, boską prawdę? Czerpie prawdziwą przyjemność z siania zamętu na świecie. Z nastawiania bogatych przeciwko biednym. Rasy przeciwko rasie. Kraju przeciwko krają. Człowieka przeciwko człowiekowi, ale najbardziej człowieka przeciwko Bogu. O tak, Bóg, Bóg, Bóg... Wiecie co Bóg wynalazł? Oczywiście, że nie, jesteście na to za głupi. Bóg stworzył ocean, gwiazdy. Stworzył współczucie, litość i inne głupie rzeczy jak miłość. Stworzył zdrowie, krople deszczu i zapach jaśminu. A wiecie co ja stworzyłem? Stworzyłem hałas a wy go idioci uwielbiacie. Z filmu "Suing the Devil" reżyseria Timothy A. Chey
    1 punkt
  27. @Makudla no tak... jak dla mnie - trochę krótko, jak na wiersz. dopisz więcej, bb
    1 punkt
  28. Pomimo że dzieli odległość przyciągasz przyciskasz do ściany i chociaż wyzywam okrutnie złośnico maupo paskudo Ty zamiast na pięcie zawrócić z uśmiechem rozrywasz mój wierszyk na strzępy
    1 punkt
  29. @iwonaroma Bardzo trafne spostrzeżenia -:) Pozdrawiam!
    1 punkt
  30. dopadłeś marzenie wyjątkowe' tylko twoje' więc się postaraj na szansę odpowiedz
    1 punkt
  31. Pamiętam chłód świateł marketów Odstraszających cyfr legiony Pamiętam siebie - pełen smętu Mój męski honor urażony. Na świat przychodził pierworodny W szpitalu Centrum Matki Polki A ja drapałem się po głowie Niczym Dobromir - jak to zrobić? Wszak harowałem od zim wielu Jedne i drugie studia prawie Za wszystko trzeba ciężko płacić Nadziei iskra rosła na dnie. I tak bez ubrań, w białej smudze Ochroniarz musiał coś zobaczyć I już nie spuszczał ze mnie oczu Laserem źrenic mnie oznaczył. Bez tchu i biegiem, cały spocony Przez czarny dach powiodłem wzrokiem Dotarła do mnie smutna prawda Że wielu skończy gdzieś za morzem.
    1 punkt
  32. Gdy robot „ dar przyszłości” naśladuje człowieka kopci.
    1 punkt
  33. pokażę ci stację kolejową którą pilnują świerszcze wszystkie głuche jak pień nie boją się hałasu pociągów stań na drugiej szynie i podaj rękę nie przewrócimy się możemy tak stać jak dwa tory które na co dzień pytają o dylemat przecięcia prostych równoległych świerszcze jednak coś wiedzą na ten temat dostosowują natężenie cykania do ruchu podróżnych tu semafora na boczny tor nikt nie pilnuje niektórzy nie boją się zostawić bagażu na podkładach i przymarznięcia szyi do mroźnej stali zimą ani oparzeń w gorące lato wtedy cykanie świerszczy zamiera na parę chwil przybite echem stalowych kół czekają na końcowe światło znikające czerwonym punktem w rozgrzanym powietrzu
    1 punkt
  34. ... poza tym drobiazgiem, Rafał, gratuluję świetnego wiersza. Pozdrawiam.
    1 punkt
  35. Dziwny ten świat, Gdzie bliźni, bliźniemu bluźni. Gdzie miłość i wartości giną, W zaściankach ciemności. Gdzie, gdy wychodzi słońce, Brak uśmiechu nam gości. Oj dziwne, dziwne te dni… Dziwne te twarze, ta prawda, te kłamstwa… Dziwni Ci goście, o ile ktoś gości. Dziwne to słowo, które przeciw słowu Ginie i wpada w nieznane nam drzwi. Oj dziwnie, dziwnie mi….
    1 punkt
  36. ogień trawi trzewia krzyczysz chociaż wiesz że nikt tego nie usłyszy wszyscy winni na rękach krew bliźnich lecz krystaliczna łza spływa po policzkach to nie ja nie moja wina żywy ogień płonie lecz ślepym łatwo przyznać że nic nie słyszeli taka ironia losu kłody i źdźbła
    1 punkt
  37. Umarli nie żywią urazy.
    1 punkt
  38. Otacza mnie : piękna przyroda, wioski i miasta, morze, wyżyny… Doświadczam nirwany, oraz przemawiam ciszą i szeptem. Uczę się sztuki.
    1 punkt
  39. Panna Elwira z Pabianic Pana Marka miała za nic Tak bardzo się starał Instrument pokazał Zakochała się bez granic
    1 punkt
  40. Halina, robię jajecznicę na boczku ~ zjesz? - Tak, do 3 h przed zabiegiem, mogę zjeść lekkie śniadanie.
    1 punkt
  41. ~~ Felek kipi pomysłami, jak Sejm Polski ustawami - no więc często są chałowe. Jednak czasem trafi w sedno, tu więc wam przedstawię jedną - chwalę mu podejście zdrowe .. Koniec roku wnet przed nami, czas na start z plebiscytami - Felek zaś ma pomysł taki; rozpracował krok po kroku plebiscyt Świrusa Roku - tytuł przedni, choć .. dla draki Ogłasza też Państwu tutaj, że nagrodą cięgi knuta - za czas jakiś wymierzone. Prosi zatem czytelników, by bez zbędnych tu uników podali nazwiska one - które to wypełnią listę (świrusów, to oczywiste) polityków z górnej półki, co dziś trzęsą naszym Krajem - za wzór przeszły wam podaje osobę Wieśka Gomułki .. ~~ Felka nikt tu nie pochwali (no, bo RODO .. i tak dalej) - gdzieś pierzchła polska odwaga. Rozważmy chociaż w sumieniach czy czas, by wypełznąć z cienia - może i honor to blaga ..?!!!
    1 punkt
  42. Najpierw kawy łyk Białej z cynamonem Ciastka jakieś trzy Najlepiej bezowe Do tego uśmiech dołączę Niech rozwesela promiennie Komputer zaraz włączę Wyślę pozdrowienia Życząc dnia miłego W radość ubranego Teraz okno otwieram Wlatuje przez nie wena Jeszcze powietrza trochę Na życie nabieram ochotę Kolejny składnik jest po południu To spacer parkową aleją Podziwiam liście kolorowe W których kasztany się brązem mienią Jeszcze tylko miła rozmowa Z przyjacielem w oddali W książce przeczytam stronic kilka Przy lampce co się pali Wieczorem wypiję Herbatę z malinami I do poduszki głowę przytulę Przywitam się ze snami Zbierz wszystkie te składniki Uśmiechem połącz je Niech po śnie kojącym Przyjdzie kolejny dobry dzień
    1 punkt
  43. Nie umiemy się rozstawać... Wspólne ranki topimy w goryczy Przełykamy szybko czas, jak nasze śniadania aby przyspieszyć trzask klucza za plecami Zostajemy sami - zbieracze z darami nocy /// Pławimy się w bezczasie Tańczysz.. oddajesz lubieżności cienkiej jak pajęcza sieć Siedzę, patrzę… bohater z powieści o podłym barze dla wyrzutków Ubrany w dym z papierosa -Zaopiekuj się mną, nie zostawiaj dzisiaj samej... Patrzysz w oczy… nie wyczytamy tam tyle, ile chcielibyśmy Zakładasz łańcuch na swą szyję Wiem co mam z nim zrobić Jednak kręgu niewidzialnej soli nie przekroczy żaden demon W mroku ranka - jeźdźcy apokalipsy, nie śpią Kiedy zanoszę cię do łóżka oni czekają aż otworzymy oczy Nie umiemy się rozstawać...
    1 punkt
  44. Fałszywa miłość spotkali się na chwilę by zaspokoić swe żądze ona…posilić się kłamstwem on…wydać gdzieś pieniądze łapała więc słowa słodkie karmiła to chude serce a on brał w zamian rozkosz układał przed nią kobierce i byli szczęśliwi oboje to nic że tylko przez mgnienie ona …z fałszywą miłością on … z fałszywym pragnieniem rozstali się tak jak spotkali gwałtownie bez czułości zatopili się w zgiełku dnia szukając nowej miłości ona …tej co kłamstwem ogrzeje on … tej co spali pragnienia wypełnili serca na chwilę w kolejnej spirali spełnienia
    1 punkt
  45. toczę ten ciężki kamień już 57 lat kresu siłaczki nie widać Kwadryki. Logarytmy. Różniczki. wesolo mi z matematyką dwie konwalie wyrosły na marsjańskim piasku płomienie miłości strzelają jak race ku niebiosom dzieci kwiaty znów wplatają storczyki we włosy dostałem dwa ciosy w twarz Erynie tną przędzę ludzkim losom dwa plus dwa nie zawsze wynosi cztery
    1 punkt
  46. co dzień warto cieszyć życie być jego tłem kłaniać sie mu zawsze być soba nie bać się jego wiatrów i mgieł co dzień warto żyć dumnie nie dokuczać losowi pozwolić by to on był sensem nocy i dnia co dzień warto iść prosto nawet gdy kręta droga a niebo pochmurne gdy smutek z nas drwi co dzień warto głębiej zaglądać życiu w oczy czuć jego moc dziękować mu za to że jest
    1 punkt
  47. 1. Nie wiem kiedy pierwszy raz dotknąłem Cię bezczelnie wzrokiem, gdy mnie minęłaś Kiedy pierwszy raz zajrzałem w oczy aby spojrzeć niżej Chłonąłem Cię bardzo powoli jak pająk, ukryty zabójca 2. Siedzimy obok siebie teraz to Ty mnie oplatasz Twoje piersi przelatują nad moją twarzą jeszcze nieosiągalne dla ust Lód moich dłoni roztopiony udami 3. Złodzieje pocałunków Manipulatorzy czasu Trucizna języka roztarta po dłoni - A teraz mnie rozbierz...
    1 punkt
  48. Szary asfalt, Chodnik z kostki brukowej. Stary żart, I zapach sukienki turkusowej. Metro stare, Migające lampy w rytm. Mama dała kare, Szkolny okrągły algorytm. Na lekcji historie i dzieje, Zasady ortografii. Poznajesz mierzeje, I inne tajniki geografii. Z matmy jedynka, Budząca strach i grozę. A zadowalająca dwójka, Z biologii za mejozę. Babcia i dziadek, Przynoszący tonę słodkości. Lizaki na choinkę, I inne nie do przejedzenia różności. W łóżku chory, Leżysz i się kurujesz. A później na matmę wzory, Na przewie spisujesz.
    1 punkt
  49. uśmiechem obmyłaś mój smutek źródlanej wody haustem martwe wodospady moich wzruszeń napełniłaś dawnym blaskiem biją z samego serca te krwi potoki ze zwodniczych gór kierując swój nurt w dolinę życia wleką za sobą obłoki rzucają Ci do stóp kłęby białych chmur byś uszyła z nich znów miękkość swoich słów...
    1 punkt
  50. w kapliczce przydrożnej na dróg rozstaju obraz Maryi różami przybrany o osiemnastej gdy dzwon zawoła podążają wszyscy w tamtą stronę w październikowe popołudnie wtórem zawołać "Zdrowaś Maryja" o łaski prosić w czterech Jezusa życia tajemnicach obracając w ręku różaniec drewniany on moc ma w sobie kiedy ufamy niech Bóg z nami będzie i niech nam sprzyja śpiewamy ciche "Ave Maria"
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...